montenerka_16
28.04.09, 08:58
Bardzo prosze o pomoc. jestesmy w związku małżenskim 5 lat i nasza
córeczka równiez ma 5 lat. Jestem studiującą matką spodziewającą
sie 2 dziecka. problem polega na tym ze we wrzesniu 2008 roku
zapisałam córeczkę do przedszkola, i mała chodziła jednak z bardzo
długimi przerwami gdyz dosyc często chorowała - jest alergikiem (ja
zajmowałam sie domem). bardzo zalezało mi na tym zeby mała miała
kontakt z rówiesnikami i nauczyła sie obowiązkowości, niestety
okazało sie że ze tylko mi zależy na tym przedszkolu. Zastanawiam
sie więc kto wyrządza krzywde dziecku, czy on? ( nie posyłajac
dziecka do przedszkola i skazując na towarzystwo moje, swojej mamy
i siostry?)czy moze ja (kosztem jej zdrowia - dosyc czesto cos
łapie w tym przedszkolu?). kłocimy sie o to bardzo czesto i ja już
nie wiem jakich argumentów mam uzyc żeby namówic Męża że
przedszkole jest naszej córeczce potrzebne (mała przyzwyczaiła sie
ze jest sama, że może oglądac non stop telewizje, i na wszystko jej
wszyscy pozwalją). A może to Mąż i tesciowa mają racje i 5-latka
powinna siedziec w domu? Dodam że nie pracuje i mogłabym sie
opiekowac córeczką ale martwie sie o jej przyszłe kontakty z
rówieśnikami, czy sobie poradzi?
--
[url=http://www.zapytajpolozna.pl/suwaczki] [img]
www.zapytajpolozna.pl/cache/c7685f583ed76cad5a1da05b0037eecc-
c2652f1ee5d939fa575d91db44d0f4f9.png[/img] [/url]