Moje dziecko- i nowa sytuacja jego ojca..

29.04.09, 08:37
Mam problem , nie wiem jak reagowac...Jak poukładac zycie.
Moj eks związał się z nowa kobieta, ta kobieta ma dziecko 2 lata starsze od
mojego.
Do tej pory zajmował się naszym dzieckiem codziennie- odbierał go z
przedszkola, zabierał czesto na noc i na weekend, siedział długo u nas w domu.
Od czasu , aż pojawiła sie ona wszystko się zmieniło. Eks nie ma czasu już dla
naszego dziecka, widzi go raz na tydz góra- co jest w sumie dla 4 letniego
dziecka- mocno związanego z ojcem przykre i nie zrozumiałe. W domu ojca
czesciej przebywa teraz dziecko jego nowej partnerki, spi w łozku w ktorym
spał nasz syn, bawi się jego zabawkami.

Kiedy moje dziecko- zostaje zabrane do ojca raz na ten tydz- przebywa z
tamtymi osobami.

Mam obawy- o to włąsnie , czy dziecko jest w stanie przyzwyczaic sie
zrozumiec taka sytuacje.

Dodam ,ze dziecko zostało wdrożone w ta sytuacje własciwie z dnia na dzien ,
na poczatku ich znjomości moj eks zabierał naszego syna cześciej. Teraz mu
się odwidziało...

Do tego dochodza rozmowy miedzy nami na temat dziecka, niezbyt spokojne ;/ i
eks nie dbał o to ,zeby dziecko się zle nie czuło. Nie chroni go. Mam wrazenie
,ze nie teskni z a dzieckiem , przestaje sie neim interesowac. dziecko kiedy
ojca widzi strasznie lgnie do niego- on jest wg obojetny. Az boli serce jak
sie patrzy na cos takiego. Zastanawiam się czy moze nie ogreaniczyc kontaktów
z takim ojcem , dla ktorego sa rzeczy wazniejsze niz własne dziecko...

Prosze o jakaks rade, choc wiem ,ze zagmatwana sprawa.

Nie wiem co o tym wszystkim myslec...Trwa to dopiero ok miesiaca...
    • chalsia Re: Moje dziecko- i nowa sytuacja jego ojca.. 29.04.09, 09:35
      > sie patrzy na cos takiego. Zastanawiam się czy moze nie
      ogreaniczyc kontaktów
      > z takim ojcem , dla ktorego sa rzeczy wazniejsze niz własne
      dziecko...

      ale co Ty chcesz ograniczac? Przeciez facet JUŻ samodzielnie
      ograniczył.

      A tak w ogóle - jestem zdecydowaną zwolenniczką ustawiania
      kontaktów ojca z dzieckiem po rozstaniu w sposób od razu
      zakładający, że eks ma nowe zycie - czylie nie tak czesto jak u
      Ciebie, bo WIADOMO, że taki układ wcześniej czy później się
      posypie. A im młodsze dziecko, tym łatwiej przywyka do zmiany z
      ojca na codzień na ojca np. dwa razy w tygodniu po 3 godziny.

      > Mam obawy- o to włąsnie , czy dziecko jest w stanie przyzwyczaic
      sie
      > zrozumiec taka sytuacje.

      na razie zrozumieć - nie, ale przyzwyczai się, choć będzie to
      trwało i będzie dla dziecka bolesne - może odreagowywać to
      drażliowścią, złym zachowaniem, itp. bo zaburzone jest jego
      poczucie bezpieczeństwa. Tak naprawdę to dopiero teraz Twoje
      dziecko staje przezd faktem "rozstania" z rodzicem.

      > Dodam ,ze dziecko zostało wdrożone w ta sytuacje własciwie z dnia
      na dzien

      no to nie jest dobre, ale juz się stało i nic na to nie poradzisz
    • kicia031 Re: Moje dziecko- i nowa sytuacja jego ojca.. 29.04.09, 10:20
      Do tej pory zajmował się naszym dzieckiem codziennie- odbierał go z
      > przedszkola, zabierał czesto na noc i na weekend, siedział długo u
      nas w domu.
      Moim zdaniem taki zakres kontaktow jest nie do utrzymania na dluzsza
      mete w wiekszosci prztypadkow.Wiem, ze to musi byc strasznie ciezie
      dla dziecka i ty musisz go wspierac, ale to i tak by sie stalo,
      pradzej czy pozniej. Niewielu jest ojcow, ktorzy potrafia postawic
      dziecko na miejscu choc rownorzednym z nowa partnerka, niestaty.
      • wysoki.brunet Re: Moje dziecko- i nowa sytuacja jego ojca.. 05.05.09, 15:57
        > pradzej czy pozniej. Niewielu jest ojcow, ktorzy potrafia postawic
        > dziecko na miejscu choc rownorzednym z nowa partnerka, niestaty.

        Jak miłość to miłość i ona jest na pierwszym planie.
        Wbrew pozorom większość mężczyzn to romantycy i miłość do kobiety jest
        ważniejsza niż wszystko inne. Miłość żąda wyłączności.
        Kobiet gadają farmazony o miłości ale jak już urodzą liczą się dla nich tylko
        dzieci :)
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Moje dziecko- i nowa sytuacja jego ojca.. 01.05.09, 01:28
      Nie jest dobrym rozwiązaniem manipulowanie kontaktami z ojcem, czyli
      ograniczanie ich. To nie jest działanie w trosce o dziecko, ale raczej odwet na
      byłym mężu czy partnerze. Lepszy czy gorszy ojciec, bardziej czy wcale
      organizujący sobie nowe życie, pozostanie ojcem, z którym dziecko powinno mieć
      kontakty. To nie jest usprawiedliwianie postawy "eksa", ale ustawienie
      priorytetów. Z tego co Pani napisała ojciec Pani dziecka wyraźnie się zmienił.
      Może to jest okresowe dla "eksa", ale dla dziecka nie jest takie. Mimo wszystko
      warto dbać o te kontakty i pomagać "eksowi" je urządzać. Brak Waszej
      współpracy w tym zakresie, jest ze szkodą dla dziecka. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • efi-efi Re: Moje dziecko- i nowa sytuacja jego ojca.. 01.05.09, 22:40
      >Mam obawy- o to włąsnie , czy dziecko jest w stanie przyzwyczaic sie
      zrozumiec taka sytuacje.

      - dziecko jest w stanie przyzwyczaić się do wszystkiego jak tylko nie zaczniesz
      mu mącić w głowie.
      Jak Ty potraktujesz tę sytuację jako normalną, Twoje dziecko też.


      >>Zastanawiam się czy moze nie ogreaniczyc kontaktów
      > z takim ojcem , dla ktorego sa rzeczy wazniejsze niz własne dziecko...

      a kto Ty jesteś żeby ograniczać kontakty ojca z dzieckiem?

      To że jesteś zazdrosna o nową partnerkę byłego męża to jest Twój i TYLKO Twój
      problem.
      Skąd wiesz jakie eks ma priorytety?

      Weż te swoje chore emocje schowaj w rękaw jeżeli rzeczywiście kochasz swoje dziecko.
      • mkostki Re: Moje dziecko- i nowa sytuacja jego ojca.. 12.05.09, 10:18
        Prawdę mówiąc zacisnęłabym zęby, wbiła pazury w ścianę i zdobyła się
        na przyjacielską pogawędkę z eksem na zasadzie: wiem, że twoje życie
        się zmieniło, trudno to wszystko poukładać, dziecko to przezywa,
        tobie ciężko to pogodzić bla bla bla i wyszła z propozycją spotkań z
        dzieckiem np. 2 razy w tygodniu 2 godziny, które tata poświęca tylko
        jemu. Najlepiej na neutralnym gruncie.
        Twój eks najwyraźniej nie ma bladego pojęcia, co oznacza dla
        czterolatka zniknięcia taty w połączeniu z faktem, że obce dziecko
        bawi sie jego (czterolatka, nie taty) zabawkami. Może warto mu to
        uświadomić, tylko bez awantur, bo kompletnie cię oleje.
        Trzymam kciuki,bo nie będzie ci łatwo. Ale warto się pokusić o
        rzeczową rozmowę dla dobra dziecka.
        Ojej, wiem że na pewno myslisz że z Twoim eks nie ma rzeczowej
        rozmowy (bo w przeciwnym wypadku pewnie by nie był eksem), ale jeśli
        unikniesz krytykowania go i ciągle będziesz walić tylko w bęben
        dobra waszego dziecka to jest szansa, że jakaś szara komórka mu się
        obudzi.
        Pociesz się tym, że nowa panna ma dziecko i predziej czy póxniej
        twój eks będzie miał do niej zastrzeżenia,co do sposobu wychowania
        tego dziecka (pewni). Wtedy Ty ze swoim spokojem, konsekwencją i
        dbałością o dobro waszego synkawypadniesz bardzo rozsądnie.
        Trzymam kciuki.
Pełna wersja