dziecko 12lat-pierwszy kontakt z ojcem-jak?

06.05.09, 13:57
Proszę o radę. Moja corka ma 12 lat i jest przed perspektywą
pierwszego kontaktu ze swoim ojcem.
Ojciec płaci alimenty,jest bez praw rodzicielskich. Teraz
rozmawiałam z nim w sprawie wysokosci alimentow i wyraził chęc
kontaktu.Jego żona jest temu nieprzychylna.
Jak pomóc, niespłoszyć,ułatwić. Jaki nadać temu kształt,ustalić
granice.Wiem,że to trudne ale konieczne. A jak się to dalej potoczy?
    • burza4 Re: dziecko 12lat-pierwszy kontakt z ojcem-jak? 06.05.09, 14:55
      a co na to wszystko córka? jak ona to sobie wyobraża?

      na razie podążaj za dzieckiem i tyle, włączysz się w razie potrzeby
    • weronika.3 Re: dziecko 12lat-pierwszy kontakt z ojcem-jak? 06.05.09, 19:24
      Najważniejsze jest nastawienie córki. Czy ona chce zobaczyć się z ojcem? Jeśli
      jej nastawienie jest negatywne, radzę przeczekać. Nic na siłę. Ojciec dziecka
      powinien to zrozumieć. Po drugie, dziecko powinno mieć zapewnione poczucie
      bezpieczeństwa. A więc miejsce spotkania neutralne, np park, kawiarenka, wesołe
      miasteczko, itp. Po drugie dziecko nie powinno być pozostawione samo z ojcem, no
      chyba, że dziewczynka chce ten czas spędzić sama z ojcem. Wreszcie nie powinien
      to być zbyt długi czas, dziecko powinno też mieć możliwość skrócić ten czas lub
      wydłużyć. Można umówić się z dzieckiem na jakiś dyskretny, umowny znak. Ważne są
      także wspólne tematy do rozmowy. Tu może pomóc album ze zdjęciami. Na ogół
      przyjemnie jest wspominać. Wreszcie należy dopilnować, uzgodnić z ojcem, by
      spotkanie nie przerodziło się w egzamin czy odpytywanie, o szkołę, oceny,
      zainteresowania, sposób spędzania wakacji. Niech to będzie rozmowa.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: dziecko 12lat-pierwszy kontakt z ojcem-jak? 08.05.09, 00:11
      Myślę, że rady "weroniki3" są warte rozważenia.
      Ja ze swojej strony dodam, że warto zacząć od rozmowy z ojcem córki. Rozumiem,
      że to była jego decyzja o niepodejmowaniu kontaktów. Brak praw rodzicielskich
      nie jest wszak tożsamy z brakiem kontaktu z dzieckiem. Z jakiś powodów do tej
      pory ojciec nie zdecydował się na kontakty. I długie lata wytrzymał w swojej
      decyzji.
      Jedna rozmowa i wyrażona w niej chęć zmiany, to w takiej sytuacji za mało. I nie
      chodzi mi o to, aby zniechęcać do rozpoczęcia kontaktów. Raczej o to aby nie
      zakończyły się po jednej , pierwszej próbie. Bo to może być bardzo bolesne dla
      córki. Wtedy lepiej ich nie podejmować, bo poprzez brak stałości, uczynią
      więcej szkody niż gdyby ich w ogóle nie było. Można powiedzieć, że powtórzą
      traumę odrzucenia i dla dziecka mogą być kompletnie niezroumiałe. Dlatego warto
      się umówić z ojcem córki na rozmowę. Dowiedzieć się skąd chęć podjęcia
      kontaktów. Jak je widzi, jak przewiduje na przyszłość , jakie ma plany.
      Sprawdzić czy zaszła w nim jakaś zmiana, czy też propozycja była powierzchowna.
      Zobaczyć czy jego zamysły są poważne, czy jest gotów wziąć odpowiedzialność za
      kontakty, dbać o nie. Córka jest na tyle mała, że nawet jak ma swoje zdanie na
      temat takich spotkań i może ich potrzebować, to nie jest w stanie ich sama
      organizować. Ojciec musi w tym wziąć czynny udział. Mam nadzieję, że wszystko
      dobrze się potoczy, a wtedy z samej dynamiki kontaktów wynikną określone
      zachowania. Agnieszka Iwaszkiewicz

      Ta rozmowa, może nawet ich kilka
    • mama0la Re: dziecko 12lat-pierwszy kontakt z ojcem-jak? 23.05.09, 16:09
      jutro jesteśmy umówione na pierwsze spotkanie. Jestem pełna obaw ale
      idziemy.
      • weronika.3 Re: dziecko 12lat-pierwszy kontakt z ojcem-jak? 23.05.09, 21:31
        Będzie dobrze. Powodzenia.
Pełna wersja