zabkai
12.05.09, 19:16
nie wiem jak mam sobie z tym poradzic, na każdym kroku(szczególnie
teśc)krytykuje i nie lubi naszego dziecka.
Jego ukochany wnuczek(syn jego córki)jest od zawsze taką "fajtłapą"
i oni go uwielbiaja, nasz jest zupełne przeciwieństwo i jak spotkaja
sie u tesciów razem to zawsze wyganiają z pokoju naszego synka.Jest
nam tak przykro i nie mozemy juz na to patrzec i tego słuchac ale...
mieszkamy w ich domu(oddzielne mieszkanie)i musze jakos trzymac
jezyk za zebami bo nas wyrzuca z mieszkania.prosze o rady moze ktos
ma podobną sytuacje.
ps.dzisiaj nasz synek chciał sie pobawic z siostrzeńcem ale dziadek
kazał mu isc do domu a oni w tym momencie uciekli na spacerek:(