fanta-77
13.05.09, 22:28
Zastanawia mnie czy tylko ja borykam sie z takim problemem .
Jestesmy małżeństwem siedem lat i było ok w sferze sexu.Jeśli można
to tak nazwać -ok to znaczy nie miałam uniesień za każdym naszym
zbliżeniem ale w zastępstwo miałam czuły gest , pocaunek nawet
zwykła rozmowa po była ok. Od dłuższego czasu mąż wogóle stracił
zainteresowanie mną, Nie chce uprawiać sexu woli inne mało od niego
wymagające pieszczoty tylko jego zaspakające. A i takie zachowanie
trudno na nim "wydębić" Pierwsze co to oczywiście myśl "nie
atrakcyjna" Wziełam sie za siebie , wymyślalam różne scenariusze
figli, bielizna i wszystko co tylko można ( olejki świece , kąpiele,
sexi depilacja, nawet PIERCING na muszelce-wszystko aby go
zainteresować sobą . Nie pomogło-wpadłam w taką depreche ,zamknełam
się w sobie ,ale udało mi się przez przypadek troche siebie
dowartościować . Złudnie bardzo ale skutecznie. Zalogowałam
koleżankę na portal dla samotników i troche popisałam z facetami .
Pomogło mi i dało pomysł że może zdrada z mojej strony (poczucie
zagrożenia) sprawi że sie mną zainteresuje , owszem udało sie -
specjalnie dałam się złapać -pomogło na bardzo krótki czas . Widać
że się bardzo stara ( w kwesti rozmów, miłych gestów)ale też widać
że nie robi tego od serca tylko "bo tak trzeba". A niestety w
sprawach łóżkowych po prostu mnie rani . Odrzuca moje zaloty, nie
jest delikatny,odmawia mi cżęsto a jak już się zdecyduje to zero
inicjatywy. Czuje sie po prostu poniżona - odrzucona , może to jest
standartowe zachowanie facetów a ja po prostu Życia nie znam -ale
to upadlanie mnie - jest dla mnie nie do zaakceptowania-nie radze
sobie z tym ,