LISTY DO NIEBA..!!!

25.05.09, 23:55
Przeglądając forum znalazłam gdzieś właśnie taki wątek pod tytułem „Listy do
nieba” . Czytałam i pomyślałam że dobrze by było i u nas założyć taki wątek w
którym możemy pisać listy do naszych kochanych.

I może ja zacznę.

Kochanie tak bardzo mi dziś ciebie brakuje...zresztą jak co dzień...i co dzień
tęsknota się nasila. Jarciu dziś po raz pierwszy byłam na jazdach
doszkalających.... przecież wiesz że musze zacząć jeździć autem i żałuje że
nie robiłam tego jak byłeś przy mnie. Dziekuje że mnie wysłuchałeś jak cię
wczoraj prosiłam żebyś mnie prowadził ....i czułam twoją obecność ...byłam
taka opanowana i spokojna...dobrze mi się jeździło. Proszę cię bądź i jutro
jak będę jeździć. Nasze kochane słoneczko było dziś na swojej pierwszej
wycieczce....w Chludowie. Po powrocie dużo powiadała i bardzo jej się
podobało. Wiesz kochanie...tak bardzo się cieszę że Madzia zaaklimatyzowała
się w przedszkolu, przynajmniej będę mogła spokojnie wrócić do pracy........a
wiesz że wcale nie mam ochoty tam wracać ale nie mam wyjścia.
Skarbie to właściwie tyle na dziś...jutro przyjadę do ciebie na cmentarz to
opowiem ci dużo więcej, teraz muszĘ iść już spać bo rano wcześnie wstajemy.
Bardzo mi ciebie brakuję...bardzo chciała bym wtulić się w ciebie i spokojnie
zasnąć....tak bardzo Cię Kocham....!
    • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 26.05.09, 17:32
      Ja piszę takie listy codziennie, ale w specjalnym zeszycie.Ręka mi czasem mdleje
      z bólu, tak bardzo są długie.Ale trochę mi to pomaga,przede wszystkim dojść do
      ładu z własnymi myślami i uczuciami
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 27.05.09, 22:09
      Tęsknię tak samo, jest mi źle, dalej nic nie rozumiem, wciąż zadaje
      pytanie dlaczego? Chcę usłuszeć Twój głos, kiedy mnie przytulisz?
      Czy kiedyś będzie lepiej? ......I znów nie otrzymuję
      odpowiedzi...choć wiem, że jesteś przy mnie - dziękuję Kochanie.
    • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 28.05.09, 14:17
      Dziś załatwiałam sprawy spadkowe w sądzie ....moje wszystko poszło gładko tylko
      dla Madzi musze latac i załatwiać....wyć mi sie chce okrutnie.....a ból czuje
      taki jak bym co najmniej 1000 hektarów przekopała ręcznie. Czuje sie taka
      bezsilna zmęczona psychicznie i fizycznie...dobrze że mam moja siostre która
      zapanowała nad wszystkim.....kocham ja za to.
      Boże czy to sie nigdy nie skończy....powiedz dlaczego my....dlaczego..????
      • samosiax Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.06.09, 20:28
        Przepraszam, ze tak się wpraszam, przeczytałam pierwszy post i łzy
        poleciały mi po policzkach, przykro mi że zabrakło Wam Waszych
        Połówek Serc :( Jakie to niesprawiedliwe, najpierw łączymy się z
        ukochaną osobą przed ołtarzem, ślubujemy sobie, a potem jedno
        odchodzi, nieważne wcześniej czy później ale odchodzi pierwsze.
        Nigdy nie jest się przygotowanym na takie przeżycie. Czytając takie
        tragedie rodzinne człowiek docenia to co ma, docenia swoich
        bliskich, którzy są. Tak mi przykro. Trzymajcie się, jesteście
        wspaniałymi kobietami!!!! A Wasi Ukochani na pewno są dumni, że
        dajecie sobie radę, że MAJĄ! takie cudowne żony.
        • justynakm1 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.06.09, 22:08
          KOchanie!
          dzis Twoje imienimy, nadal mam smsa sprzed 2 lat gdy napisales mi
          zaraz po polnocy 1 czerwca "kochanie, wszystkiego najlepszego z
          okazji Dnia Dziecka". a dzis? jeden z tych najstraszniejszych dni,
          pada, wilgotno - w pracy nie moglam sie skupic, a pozniej lalo, lalo
          i nie chcialo przestac... stojac nad Twoim grobem plakalam jak bobr,
          bo zycie bez Ciebie nie ma sensu, niec nie ma nawet bladych kolorow.
          zyje dla Rodzicow, wiesz, ze maja tutaj tylko mnie. ale mama musiala
          wroici do domu, a ja znow sama... ciagle sama sama sama... Kubusiu,
          tak strasznie za Toba tesknie... przysnij mi sie choc na chwile,
          przytul i powiedz, ze kochasz...bo ja Ciebie kocham calym sercem
          Malutku...psss...
    • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.06.09, 22:25
      samosiax........dziekuje za ciepłe słowa...nie wiem czy ja jestem
      dzielna.....(((( Tak naprawdę to sama nie wiem...((( staram sie poprostu żyć i
      walczyc z tym co postawiło mnie przed faktem dokonanym....bo wiem że nic juz nie
      zmnienię i wiem że Madzia jest całym moim światem i dla niej trwam...(

      Justynka....przytulam cie mocno....skarbie trzymaj się jestes bardzo
      dzielna...tak wiele przetrwałas to i teraz musisz dać rade...Dla Kubusia.

      Mój kochany Jareczku....dzis byłam pierwszy raz po trzech latach w pracy,
      pamiętasz odchodziłam na chorobowe jako szczęśliwa żona i przyszła mamusia...a
      dziś co..??? jestem szczęśliwą mamą ale już niestety wdową. Bradzo dziwnie się
      czułam...jednak nikt nie dał mi odczuć tego wszystkiego.... wszyscy byli bardzo
      mili. Popłakałam sobie w toalecie bo wiedziałam że nie mogę do ciebie zadzwonic
      i powiedziec jak mi jest w pracy. Bardzo chciałam do ciebie dziś na cmentarz
      przyjechać...ale teraz praca wszystko komplikuje i ten wstrętny deszcz....(((
      pada i pada.....mam wrażenie że płacze razem ze mną. Kochanie bardzo...ale to
      bardzo tęsknie i prosze czuwaj nade mną....i pomóż pozałatwiać wszystkie sprawy
      do końca w miarę spokojnie i szybko. KOCHAM CIE ...JARCIU....tak bardzo chciała
      bym sie przytulic i ucałowac twoje usta.....łzy leca po policzkach...(((((((((
      • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.06.09, 22:59
        wdowa120309 i Justynka płaczę razem z Wami i z tym deszczem, który tutaj leje
        tak samo.Oni na pewno nad nami czuwają, na pewno.Tylko to tak trudno się
        przyzwyczaić, że fizycznie Ich przy nas nie ma:(((
        • xxxkarolinkax Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.06.09, 23:20
          Kochanie, już koniec, ok? już tak nie rób..już wiem. wiem bo zawsze wiedziałam.
          Ty na zawsze. Ty jedyny. Moja milosc. My na zawsze razem spelniajac nasze marzenia.

          wróć!

          kochanie, już nie bedę marudzić - obiecuje. już nie bede wypytywać co lekarze
          powiedzieli. już wiem,że mam czekać, aż sam zadzwonisz.

          wróć!

          Kochanie, już nie będę narzekać, że mnie olewasz..że tak nagle odwołujesz nasze
          spotkanie. już nie będę zazdrosna o "Twój, nie nasz czas". Nie będę sie
          naburmuszała jak będziesz chciał spędzić wieczór beze mnie.

          wróć!

          Kochanie, już nie bede tak szybko szła spac. będę się kładła obok Ciebie i
          będziemy rozmawiać. albo całą noc oglądać filmy. i obiecuje, że nie zasne.

          wróć!

          Kochanie, już nigdy nie powiem, że zachowujesz się jak "góra lodu". już wiem.
          już wiem, że chemia tak działa..że możesz mieć humory. będę bardziej
          wyrozumiała. nie będę zaczynała trudnych rozmów.

          wróć!

          Kochanie, już nie będę Cie prosiła, żebyś obiecał, że mnie nigdy nie zostawisz.
          już nie będę mówiła, że czasem się tego boje. że odejdziesz bo jestem taki marud
          i taka nieidealna. przecież wiem, że kochasz mnie nad życie.

          wróć!

          Kochanie, już nie będę płakać przy Tobie. bo potem smutek w Twoich oczkach
          miażdży mi serce. ale wiesz, że ja twarda nie jestem i czasem potrzebuje schować
          się w Twoich silnych ramionach i usłyszeć "już dobrze misiaku. pomogę"

          wróć!

          Kochanie, bede Cie czesciej odwiedziala w Warszawie.i wybacz, ze nie poslucham
          "masz sie uczyc". przeciez wiem, jak nienawidzisz tego miejsca, jak nazywasz je
          "trupiarnia'

          wroc!

          Kochanie, zrobie w koncu porzadek w komputerze i nagram Tobie na plytke
          wszystkie nasze zdjecia. i obiecuje, ze na kazdy nasz spacer wezme aparat i
          zrobimy jeszcze miliardy fotek

          wroc!

          Kochnie, przepraszam, ze czasem nie potrafilam zrozumiec, ze nie chcesz zebym
          cos robila..ze mowilam, ze czuje sie nie potrzebna. juz wiem, ze sie wstydziles.
          ze chciales byc dla mnie facetem do konca i ze ciezko Tobie bylo jak widzialam
          Cie zupelnie bezbronnego zaleznego od drugiej osoby. ale tak bardzo chcialam
          Tobie pomagac we wszystkim.

          wroc!

          Kochanie, wcale nie wygladales jak potwor, tak jak to mi czesto powtarzales.
          pamietasz, ile razy jak Cie widzialam nie potrafilam wydobyc z siebie slowa? jak
          mnie zatykalo? skarbie, zachwycales mnie. patrzac na Ciebie wiele razy nie
          wierzylam, ze mam takie szczescie, ze mam taki skarb najwspanialszy. wiesz
          przeciez, ze kocham Cie tak nieprzytomnie

          wroc!

          Kochanie, juz nie bede Cie prosic zebys wdrapywal sie do mnie na to moje 3
          pietro. wiem, jak ciezko Tobie bylo wejsc tak wysoko. bede ja do Ciebie zawsze
          przychodzic.

          wroc!

          Kochanie, juz nie bede Cie rano budzic bo ja sie obudzilam i Ty tez musisz. jak
          juz nie bede mogla spac wtule sie mocno w Ciebie i bede patrzec jak slodko
          kimasz. i pozwole Ci spac az do obiadu.

          wroc!

          Kochanie, zrobie wszystko i jeszcze wiecej..przeciez wiesz. tylko blagam, wroc
          do mnie. zrob cos, zeby wymazac ten dzien z pamieci. zeby nie bylo pozegnania,
          moich lez i blagania "obudz sie, obudz". zebysmy nie musieli sie rozstawac..bo
          jak? a nasz wymarzony slub? przeciez sam mowiles, ze to nie moze sie tak
          skonczyc...:(

          wroc!

          Lukaszku, nie mozesz mnie tak zupelnie opuscic.. nie radze sobie:( zawsze
          tesknilam jak wyjezdzales do szpitala..ale pisales, dzwoniles. a teraz? nie mam
          zadnego znaku od Ciebie.

          wroc!!! wroc do mnie serduszko..cofnij czas..zabierz do siebie.. tak bardzo Cie
          kocham!! tak bardzo potrzebuje..
          • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 02.06.09, 00:12
            xxxkarolinkax....to co napisałas jet piękne....popłakałam sie i tylko moge sie
            podpisac pod tym co napisałaś i pod twoją prośbą....WRÓĆ MÓJ KOCHANY.....!!!!!!!!!!!
            • justynakm1 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 02.06.09, 15:37
              karolino, ja, podobnie jak Beata, tez sie poplakalam... a jestem w
              pracy wiec nie moge doczytac do konca, odpisze wieczorem.. napisalas
              dokladnie tak jak bywalo u nas- ze zasypialam, nie mialam sily na
              pogaduchy do rana.. ze pytalam jak sie czujesz, co chwile.. wiem
              jednak, ze dalam Mu cala moja milosc, jakiej juz dla nikogo nikgdy z
              siebie nie wykrzesam, nie dam rady. Strata połówki to tak wielka
              trauma, ze czlowiek nie umie i nie chce oddac sie tak mocno kolejny
              raz... ja kocham Kube strasznie, i tez chce mi sie krzyczec WROC DO
              MNIE KUBUSIU!!! GDZIE TY JESTES??
              • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 02.06.09, 18:07
                Od dwóch miesięcy wciąż i nieustannie wygłaszam w myślach i wypisuje w zeszycie
                takie same litanie próśb, przeprosin, błagań i obietnic.Byle tylko wrócił, byle
                to nie była prawda, że Go tu nie ma:(((
                • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 15.06.09, 21:50
                  Mam dzis jakis smutny dzień....i musze gdzies sie wypłakać....a tu bedzie dobre
                  miejsce. Sama nie wiem co pisac bo mam taki mętklik w głowie że trudno pozbierać
                  mysli. Dzis załatwiałam kolejne sprawy sadowe....dobrze że chociaz pomyslnie mi
                  sie udało złatwić.... mam nadziję że Jarciu nad nami czuwał. Tak bardzo czuje
                  sie zmęczona psychicznie, mam dużo zaległości ....powinnam poskładac sterte
                  prania która czeka od tygodnia, powinnam popisac i powysyłac dokumenty do Banków
                  i powinnam....jeszcze zrobic kilka rzeczy ...ale mam kompletny brak sił...((((
                  Szfagierka mówi....zostaw to na jutro...ale ile mozna to wszystko tak
                  odkładac...(((( Boże tak bardzo brakuje mi siły na co kolwiek....czuje jak
                  codziennie wpadam w dołek ....nic się nie poprawia jest poprostu gorzej....((((
                  Bardzo tęsknię za mężem.......i jak pomysle że już nigdy.....nigdy.....co
                  kolwiek pomyslę to już nigdy...to wierzyć mi sie niechce. Cały czas mysle że to
                  tylko zły sen.....Boże tak bardzo chcę się obudzić.....prosze ....!!!!!
                  • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 15.06.09, 23:03
                    wdowa120309 wyrzuć ze słownika takie wyrazy jak "powinnam" i "muszę".Nic nie
                    musisz i niczego nie powinnaś.Przyjdzie czas, to poskładasz to pranie.Masz
                    żałobę i to zaledwie jej początek, masz prawo być zmęczona, załamana,
                    bezsilna.Skąd niby brać siłę na wszystko na raz?Na tym etapie cudem jest, że w
                    ogóle mamy siłę podnieść się z ziemi, wyprostować się jakoś w tym bólu i
                    zaczynać kolejny dzień.Ja też ledwie zipię dosłownie.Wczoraj pół nocy ryczałam,
                    rano nieprzytomna, kostki lodu na oczy,żeby w ogóle coś widzieć i tak człapię
                    jak stuletnia staruszka przygięta do ziemi.Rozpaczliwe jest to wszystko, ta
                    samotność, to cholerne nigdy i to cholerne dlaczego...
                    W jakimś innym miejscu było o życiu po "tamtej stronie", czy ono istnieje itd.
                    Nie wiem.Ale uwierzyłam, że istnieje piekło.A właściwie nie tyle uwierzyłam, co
                    wiem na pewno, że istnieje.Wiem, bo właśnie w nim przebywam, jest tutaj cały
                    czas odkąd Jego tu nie ma:(
                    • kasik2222 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 16.06.09, 08:27
                      Bea, Ty się ciesz że wstajesz z łóżka. Na resztę przyjdzie czas.
                      • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 16.06.09, 11:13
                        Wstaję z łóżka...bo po prostu muszę ...muszę zmagać się z
                        codziennością...przedszkole...praca ...dom....itd.
                        Ja wiem że niby ja nic nie muszę...ja nigdy nie byłam pedantką....nigdy nie
                        miałam jak to sie mówi "wylizanego mieszkania" bo mój dom to nie muzeum i przy
                        dziecku się nawet tak nie da. Ale chodzi mi o to że przeszkadza mi ta sterta
                        ciuchów ( wiem że może to mały problem...ale mnie to drażni) bo nie dośc że mam
                        bałagan myślowy w głowie to jeszcze muszę na niego patrzeć.... Czasami mam na to
                        wszystko olew totalny...ale czasami właśnie tak jak wczoraj to mnie wyprowadza z
                        równowagi...(((
                        Wiem że nic nie powinnam i nic nie musze ...ale bardzo bym chciała ...a czuję tę
                        bezsilność co mi odbiera siły..((((
                        Dziś jestem w domu.....i siedzę bezczynnie bo Madzia jest chora...gorączka, ból
                        uszka i gardła...((( w nocy ona płakała a ja razem z nią....bardzo brakowała mi
                        Jarka który by mnie pocieszył, to okropne mysleć że musisz sama się martwić o
                        wszystko..(((
                        Czuje się okropnie....dziękuje że jesteście tu wasze słowa otuchy dużo dają.
                        • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 16.06.09, 19:03
                          Ściskam gorąco i z całych sił przytulam i Ciebie i Madzie.Strasznie jest ciężko
                          i tak, a w takich chwilach jeszcze trudniej na pewno i Jej i Tobie.Jeszcze wiele
                          łez popłynie zanim te rany przyschną choć trochę.Dobrze, że tu chociaż można
                          "wypisać" te wszystkie emocje.Ja też znowu mam gorszego doła.Dobrze, że otwarłam
                          sklep, bo chociaż mam zajęcie, ale co z tego, kiedy cokolwiek robię to i tak
                          myślę, że On leży w trumnie, że nie żyje i widzę te Jego blade policzki i tak
                          bym Go chciała przytulić.I żeby On przyszedł, pożałował, ukochał.A tu nic,żadnej
                          nadziei, tylko pustka i cisza i śmierć:(
                          • xxxkarolinkax Re: LISTY DO NIEBA..!!! 16.06.09, 21:39
                            Kochanie..to już tak długo bez Ciebie. długo i krótko.

                            udaje mi sie zdać egzaminy..nie wiem jak to sie dzieje. w ogóle nie mam
                            motywacji do nauki.

                            dziękuje, że mi się przysniłes. tylko dlaczego śniły mi się Nasze wakacje, które
                            mieliśmy mieć w tym roku..? :(((

                            Kocham Cie tak bardzo..
                            Zabija mnie to.
                            • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 17.06.09, 21:41
                              Dziś jakos smutno mi bardzo i powstrzymywałam łzy żeby Madzia nie widziała....a
                              teraz łzy kapią na klawiaturę...(((

                              Bardzo mi brakuje ciebie Kochanie...!!!!!!!!
                              • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 17.06.09, 22:24
                                Najbardziej bolą wspomnienia dotyczące zwykłych, prozaicznych rzeczy ze
                                szczęśliwej przeszłości.Może dlatego, że jak się pamięta ze szczegółami
                                kupowanie bokserek i bawełnianej koszulki, to zupełnie nie można zrozumieć, że
                                ani bokserki, ani koszulka nikomu się już nie przydadzą.Może dlatego, że przy
                                tych zwykłych życiowych sprawach, śmierć wydaję się czymś tak nieprawdopodobnym,
                                że aż niemożliwym.A może bolą dlatego, że są tak niemożliwie wyraźne.Że w tych
                                wspomnieniach widzę Go jakby naprawdę żył.A nie mogę ani przywołać Go do siebie,
                                ani wejść w tą inną rzeczywistość.Widzę Go a nie mogę porozmawiać,nie mogę się
                                przytulić.I wiem, że to już dawno minęło.I wiem, że już nigdy tego nie będzie.
    • magdaaxx Re: LISTY DO NIEBA..!!! 20.06.09, 11:28
      minelo juz tyle czasu od kiedy cie nie ma kochanie,tak bardzo jest
      mi zle bez ciebie,kocham cie bardzo macno i WROC do mnie i do
      dzieci!!!! po twojej smierci przelewalam moje uczucia na papier z
      czasem zaprzestalam tego brak czasu przepraszam. mowie do ciebie jak
      stoje nad twoim grobem mysle ze slyszysz i widzisz nas z gory. tak
      bardzo chcialabym zebys nas przytulil choc na chwile.

      czytam to forum i jestem wdzieczna ze jest,ale jakos na razie nie
      mam odwagi wiecej pisac.pozdrawiam i myslami i sercem jestem z wami.
      • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 20.06.09, 21:39
        magdaaxx witaj w naszym smutnym gronie.Nie bój się pisać, to jednak trochę
        pomaga, kiedy można się wyżalić osobom, które naprawdę rozumieją.I pomyśl też o
        tym, że to, co piszesz może pomóc innym.
        Ściskam mocno i życzę dużo siły
      • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 20.06.09, 22:06
        magdaaxx...... Napewno jest ciężko sama tego doświadczam ....ja ma za soba 100
        strasznych dni...((( Ale myślę że tallia7 ma rację ...pisz ...pisz ...to
        napewno pomaga. Mnie drugi raz takie forum wyciągneło z problemów.....od ponad 4
        lat pisze tez na forum dla kobiet które miały problemy z zajściem w ciążę lub ja
        utraciły.
        • corka.bossa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 20.06.09, 23:13
          Gdybym tak miała pewność że będzie jakaś odpowiedz..Gdybym miała..W takim liście zapytała bym,kto?KTO TO ZROBIŁ?KTO??? Nie muszę pisać że kochałam go ponad wszystko-bo doskonale o tym wiedział...Często do mnie mówił:
          .."Ela?kto Cię będzie tak kochał?jak Ja?.."
          .."No chyba tylko Ty..Bo Ty zawsze musisz być w czymś najlepsza.."
          I tak zostało;jestem najlepsza w kochaniu- i co z tego że Go nie ma już przy mnie? Tak było.jest i bedzie..
    • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 20.06.09, 21:42
      wdowa120309 odpisałam na prywatnego, mam nadzieję, że doszło i jeszcze raz dziękuję
      • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 20.06.09, 21:58
        tak widziałam... i czytałam..)))
        • justynakm1 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 24.06.09, 23:57
          Kubusiu, nie ma Ciebie przy mnie juz tak dlugo, jakby wiecznosc..
          taka pustka, taki smutek - teraz bylo duzo pracy i stresu, ale
          zaczyna sie spokojnieszy czas, az sie boje. Poki co jest u mnie
          mama, bo inaczej byloby bardzo zle, bardzo..o jesieni wole nie
          myslec, oblewa mnie zimny pot ze strachu jaka bedzie straszna, bez
          Ciebie, bez wspolnych wieczorow. Latem jakos idzie, choc to takie
          wszytko nierzeczywiste.. ja robie durne rzeczy, chyba calkiem
          oszalalam, ale musze sie jakos ratowac, chocby tak, choc nigdy ys
          tego nie aprobowal. Wybacz. dzis na Twoim grobie nowe kwiatki i
          znicze, wszytko wyglada tak cudnie, wiesz, stwierdzilysmy z mama,ze
          musisz sie z nieba tymi kwiatkami opiekowac bo ciagle pada i pada, a
          kawiaty swieze i niezniszczone. Smutno mi Kuba. Tak ardzo ym
          chciala z Toba pogadac, o byle czym. Tak bardzo Cie kocham Dzióbku.
          • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 26.06.09, 17:21
            Boże dodaj mi siły i cierpliwości na przetrwanie bo już nie daję rady ...((((
            • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 26.06.09, 22:31
              wdowa120309 siłę masz w sobie, masz ją na pewno, tylko tak trudno ją znaleźć,
              kiedy to wszystko tak cholernie boli.Ja też już nie daje rady, coraz trudniej mi
              wstać z łóżka i w ogóle coś ze sobą zrobić.Dzisiaj byłam u psychologa to wieczór
              trochę spokojniejszy, bo się wygadałam.Ale ogólnie katastrofa.Boli mnie
              dosłownie wszystko z tej rozpaczy, jakby mi ktoś żywcem łamał kości i wyrywał
              serce.A przecież tam nie ma już serca, już prawie trzy miesiące go tam nie ma:(((
              Ściskam gorąco i przytulam z całych sił
    • justynakm1 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 04.07.09, 22:02
      Kochany Kubusiu!
      Dzis mijaja 4 miesiace odkad odszedles. 4 miesiace temu zawalil sie
      moj swiat i wszytko nagle stracilo sens. Mija dzien za dniem, w
      zasadzie nic ich nie wyroznia: moje marzenie, aby kazdy dzisn
      skonczyl sie jak najszybciej. Zamknelam sie w sobie, draznia mnie
      ludzie, draznia wakacje i festiwale, koncerty, spotkania. Siedze
      zamknieta w domu i tak mi najlepiej...Dzis zdecydowalam sie na
      kotka, zamieszka ze mna na jesieni: jest piekny: rudo-bialy, nie ma
      lapki. Wiem, ze Tobie by sie bardzo podobal, zawsze chciales
      rudzielca.. Kubusiu, jak mi strasznie Ciebie brakuje, jak zle bez
      Ciebie, jak samotnie i teskno...wszytko mi Ciebie przypomina,
      wszytsko boli...wokol widze pary z dziecmi, smieja sie ,
      rozmawiaja.. a ja? Ciebie i naszych rozmow nie zastapi nic. Boje sie
      wspominac jak bylo, bo i te piekne dni gdy byles zdrowy lub lepiej
      sie czules sa straszne, a te gdy umierales na moihc oczach jeszcze
      gorsze...Kochanie, czuwaj nade mna i opiekuj sie mna, bo tutaj nie
      zawsze mogles i bardzo Cie to bolalo. Pamietaj, ze kocham Ciebie
      ponad wszytko.
    • magdaaxx Re: LISTY DO NIEBA..!!! 04.07.09, 23:18
      witaj kochanie.
      minely 3lata jak ciebie nie ma.jest mi nadal bardzo zle i tesknie za
      twoim slowem,dotykiem,zapachem, twoje ubrania dawno juz nie pachna
      ale mam je,na szczescie nie zmienila zapachu twoja woda czasami
      spryskam sobie nadgarstek i wspominam ogladam zdjecia i nagranie z
      komuni na ktorej bylismy i moge uslyszec tam twoj glos.dlaczego tak
      sie stalo, dlaczego bog nas rozdzielil!!!kocham cie i miej nas na
      oku!!!boje sie ze jakby mi cos sie stalo to nasze dzieci to co z
      nimi by sie stalo kto by je wychowywal. az nie chce mi sie o tym
      myslec. musze uwazac na siebie chociaz nie mamy wplywu na to co
      bedzie i kiedy myumrzemy.tak samo jak wtedy w to popoludnie
      jechalismy planowalismy co zrobimy z reszta dnia i co??? bum!!!i
      reszta dnia w szpitalu i nastepne dni bez ciebie i wielki bol w
      sercu i tak jest do dzisiaj:(((pa kochany.
    • syltuk Re: LISTY DO NIEBA..!!! 05.07.09, 13:53
      Kochany Kotuniu,
      Jeszcze nie minął miesiąc od Twojej śmierci, a ja ciągle nie mogę w
      to uwierzyć, że Ciebie już nie ma. Codziennie wylewam łzy nad
      zdjęciami i filmami. Tak bardzo nas kochałeś. Dla mnie byłeś i
      jesteś moją drugą połową. Tylko Ty potrafiłeś mnie rozśmieszyć
      i szybko załagodzić nasze kłótnie. To Ty pokazałeś mi, co jest ważne
      w życiu, a co nie warte zachodu. Bardzo za Tobą tęsknię. Strasznie
      pusto bez Ciebie. Pojaw się w moich snach i czuwaj nad nami.
      Sylwia
    • magdaaxx Re: LISTY DO NIEBA..!!! 10.07.09, 23:34
      witaj misiu!!!
      mija dzien za dniem.my ciagle u rodzicow, tak bardzo bym chciala
      wrocic do naszego mieszkanka ale wiem ze jeszcze bym sama sobie nie
      poradzila z naszymi chlopcami,no i to nasze male mieszkanie,
      mielismy w planach zakup wiekszego i co???!!!!ala jakos dam rade i
      udowodnie ci ze wcale nie jestem taka "miekka", a przynajmniej
      postaram sie byc "twarda".stane w koncu na wyprostowanych nogach, na
      razie sa jeszcze ugiete.
      kocham cie bardzo mocno i czuwaj nad nami a przede wszystkim nad
      naszymi chlopcami.smutno mi,tak bym chciala zebys byl tu obok mnie i
      bardzo bardzo mocno mnie przytulil :((((((
    • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 08.08.09, 14:53
      Dziś kolejny weecend...piękny i słoneczne ale bez Ciebie Kochanie to tak jak by
      go wcale nie było. ....(((( dla mnie jest smutny i beznadziejny, nie wiem co ze
      sobą zrobić i dokąd uciec. Od rana posprzątałam i zrobiłam zakupy bo przecież
      musimy coś z Madzią jeść. Mała zasnęła a ja siedzę i zastanawiam się co zrobić
      ze sobą...mysli się kłębią że gdybyś tu był pojechali byśmy nad jeziorko ....a
      może do nas na działeczkę.... a tak siedzę i ryczę jest mi strasznie ciężko i
      źle bo samej mi się nie chce .....Może jak Madziulka się obudzi to pojedziemy na
      basen.... nie mogę przecież pozwolić na to żeby i ona cierpiała. Ostatnio coraz
      częściej i coraz większe łapie doliny....kiedy będzie tego koniec...???? Jeszcze
      rok...dwa ....a może dłużej ...może w końcu się oswoję i przyzwyczaję że NIE MA
      CIEBIE TU PRZY NAS....(((((((((((
      • justynakm1 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 09.08.09, 11:08
        Kubusiu! Napisze ktorko, bo Ty i tak wiesz co sie u mnie dzieje.
        wczoraj bylam na rowerze, zerobilam az 55 km!! pierwszy raz z kims
        innym jezdzilam niz z Toba. Kolezanka z pracy, bylo naprawde milo.
        Pogoda piekna, siedze na tarasie, zjadlam sniadanie. Tak mi Ciebie
        brakuje, choc w tym mieszkaniu nigdy nie bylo dane zjesc nam razem
        sniadanie. Pamietam jak zawsze podpiekales buleczkiw piekarniku,
        jak pilismy sok ze swiezych pomaranczy i jedlismy parowki. nie chce
        uwierzyc, ze juz nigdy tak nie bedzie...nie umiem..
        Kwiatki na Twoim grobie cunde, dbaj o nie, bo w ten sposob wyrazam
        swoaja milosc. 15 sierpnia swieto Wojska Polskiego, jzu zamowilam
        dola Ciebie bialo-czerwone gozdziki, tak byles dumny z bycia
        oficerem! Pamietasz jak rok temu bylismy na paradzie, pokazywales mi
        wszytkie nasze maszyny, moiwles jak sie nawywaja.. taki byles
        szczesliwy! i ja tez... wakacje leca jak szalone, w ogole stracilam
        poczucie czasu. Moja siostra z Malym przylatuja za tydzien,
        nazywlaes go Smerfikiem, zabka... oj Kuba, ta ki zle... tak smutno,
        tak pusto bez Ciebie.. sni mi sie wyjazd do Magdy, moze dobrze mi
        zrobi. Zraz zbieram sie do naszych znajomych, potem do kota. a
        wieczorem bede u Ciebie.kocham Cie Zuczku.
    • madzik2-4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 09.08.09, 23:20
      Kochany Miśku dzisiaj mija pięć miesięcy jak nie ma Ciebie z nami.Tak bardzo tęsknię....Pamiętasz niedziele były dla nas,to były dni które spędzaliśmy razem.Najczęściej wyruszaliśmy w drogę,najczęściej w góry...ukochane góry....leżeliśmy na trawie i patrzyliśmy na ośnieżone szczyty Tatr.Wspominam te nasze wędrówki,spacery po Zakopanym.Czas który spędziliśmy razem i który już nigdy nie wróci,ale pozostanie w mojej pamięci na zawsze...Brakuje mi Twojego ciepła,oddechu,zapachu...głosu,naszych rozmów...przypominam sobie nasze długie wieczorne rozmowy,słowa dźwięczą w uszach,tak jak byś stał koło mnie i szeptał...te rozmowy żyją w mojej głowie,w zakamarkach mojej pamięci.......Zamykam oczy i widzę Twoja postać,słyszę Twój śmiech...............................
      A teraz pozostały mi tylko łzy..........tak bardzo Cię kocham,kiedyś tak mało razy Ci to mówiłam,a teraz powtarzam to codziennie,i rano i w południe i wieczorem.....kocham Cię mój Miśku.....
    • wdowa120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 12.08.09, 15:52
      Kochany mój....właśnie pięć minut temu mineło 5 miesięcy jak zostałyśmy tu same
      z Magdusią. Czuję się okropnie samotna i zagubiona w tym świecie....jakoś cały
      czas nie dociera do mnie że już nigdy nie usłyszę twojego głosu i słów
      ..."Kocham was bardzo mocno, jesteście moim światem"..... Boże
      DLACZEGO.....!!!!!!!!!!!!
      • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 23.08.09, 22:12
        Patrzyłam na Ciebie, jak w Słońce.Patrzyłam na Ciebie i widziałam wszystko, co
        najlepsze,najpiękniejsze, wszystko, co na tym świecie warte zobaczenia.Patrzyłam
        na Ciebie i wiedziałam, że jestem kimś wyjątkowym, bo tak pięknie odbijałam się
        w Twoich oczach.Patrzyłam z miłością.Z zachwytem.Z czułością.Patrzyłam na Ciebie
        Słoneczko i czułam, że dzięki Tobie staję się lepszym człowiekiem.

        Jak to się stało, że zniknąłeś, gdy tylko na moment odwróciłam oczy?
        • justynakm1 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 25.08.09, 22:18
          Ukochany Kubusiu!
          Straszna ze mnie udawaczka, oszustka- udaje, ze mam sile, oszukuje
          sie, ze idzie mi jakos to zycie bez Ciebie. ale to nieprawda. ja po
          porstu nie chce myslec o przeszlosci bo mnie zabije, zabije mnie
          to,ze moje zycie z Toba bylo takie piekne, nasze zycie bylo takie
          piekne a teraz to jest zwykla marna wegatacja. Przyszlosc jest dla
          mnie abstrakcja, bo jak mam o niej myslec, gdy Ciebie tam nie ma??
          Nie ma juz naszych planow i naszych marzen??? Kuba, nie umiem zyc
          bez Ciebie-jakkoliwek bym sie oszukiwala, to nie umiem. tak bardzo
          chcialam Cie dzis zobaczyc i obejrzalam kilka zdjec: wybacz, nie
          moge kontynuowac bo mi labo peknie serce albo zwariuje...dzsin leci
          za dniem jak szalony, jak nigdy wczesniej. w pracy mlyn, ale ja
          zapomninam o tak wielu rzeczach,ze az mnie to przeraza-chyba tak
          dziala stres.
          Kubutku, nawet nie umiem opisac jak bardzo brakuje mi Twojej
          milosci, telefonow i smsow, wyjazdow, spacerow, weekendowych sniadan
          i wyjsc do kina. Jak strasznie brakuje mi Ciebie, Twojego glosu,
          duzego palca u nogi i minek, ktore robiles jak spales. Uwielbialam
          na Ciebie patrzec, uwielbialam przy Tobie zasypiac. taki byles caly
          moj, a teraz jestem tutaj sama, calkiem sama. Rodzice staraja sie
          pomoc, ale nie maja jak, mimo najszczerszych checi.. jest moja
          siostra , z nia o tym co przeszlam nie rozmawialam. Jakby nie bylo
          tematu-nie potrafie, po prostu. To dla mie tak emocjonalny teamt,ze
          nie umiem. Jade teraz na te wakacje, az strach jak to bedzie, ryk i
          smutek, ze sama jestem. Dni beda wypelnione ale wieczory, gdy juz
          poloze sie do lozka-smutne, pelne lez, jak dzisiaj. I znow nic nie
          cieszy-skad ja to znam?? znow dopadla mnie apatia, wkurw na wszytko
          i wszytkich, brak motywacji, tesknota. Tak strasznie cgcialabym
          uslyszec,ze mnie kochasz, ze chyba odwaze sie i przeczytam smsy od
          Ciebie, ktore mam zapisane..tak strasznie mnie zabola, tak strasznie
          sa mi potrzebne... Kuba, chciaabym przeanaliwoazc wszytko ale nie
          jestem w stanie-obrazy jak umierales, jak zabierala Cie choroba, sa
          zbyt silne, zbyt bolesne.. kiedy bede w stanie to zrobic?
          Sniles mi sie ostatnio, 1 raz od tak dawna. I taki byles piekny, a
          Twoje oczy tak wymownie sie na mnie patrzyly...i byly takie
          niebieskie.. wiem, robie z zyciu glupstwa, ale to z rozpaczy, choc
          niewiele osob potrafiloby je pojac.
          Kubusiu, kocham Cie ponad wszytko! Przeraza mnie to,ze musze zyc bez
          Ciebie a nie to,z ze musze zyc sama..opiekuj sie mna kochani,
          prosze..wiesz jakie mam marzenie? zebys do mnie zadzwonil, zebym
          mogla uszlyszec dzwiek Twojego dzwonka, Twoj glos kiedy moiwsz:
          kocham Cie myszko...czuwaj nade mna.kocham Cie.
    • madzik2-4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 25.08.09, 22:51
      Kochany Miśku dzisiaj gdy byłam na cmentarzu po raz kolejny czytałam tabliczkę z
      napisanym Twoim imieniem i Naszym nazwiskiem i nadal nie mogę uwierzyć ze Ciubie
      nie ma koło mnie ze leżysz tam głęboko zakopany.....Bez Ciebie świat
      stracił"kolory".Nie ma błękitnego nieba,nie ma ciepłego słońca,nie zieleni,jest
      szaro,ponuro,bezbarwnie.Czuje się jak w letargu i czekam aż się obudzę.Wszystko
      w środku woła Cię Miśku kochany wróć!!!a Ciebie nie ma.
      Każdy dzień bez Ciebie nic dla mnie nie znaczy,całkowita wegetacja...po co tak
      mam żyć?Moja miłość do Ciebie jest zbyt silna,aby mogła zniknąć,aby mogła się
      wypalić......nigdy....
      Tak bardzo za Tobą tęsknię,Miśku Ty przecież wiesz.........
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 30.08.09, 23:06
      Kochanie wróć…. nie zostawiaj mnie już dłużej samej…. tak bardzo mi
      Ciebie brak.

      Przeleżałam dzisiaj cały dzień w łóżku bo niby co bez Ciebie robić
      mam.
      Nie cieszy nic i smutno mi…. Tak bardzo mi Ciebie brak…
      Noce chłodne już są i ptaków w naszym ogrodzie jakby mniej
      Nawet zieleń naszych drzew zupełnie nie cieszy mnie
      Czekają mnie trudne dni i nie wiem czy poradzę sobie sama
      Kochanie Proszę Cię pomóż mi …… bo sama już nie mam sił...
    • 0czarna74 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 30.08.09, 23:25
      Dziś moje urodziny. Czekam ,ze zrobisz mi niespodziankę i przyjdziesz we
      śnie...Tak dawno nie widziałam Twojej twarzy.
    • kasta4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 31.08.09, 03:48
      Prosze, jeśli tylko możesz chroń mnie przed myslami. Bardzo się ich boję. Wiem,
      że jestem silna ale nie tyle i nie w takim czasie. Zawsze Cię kochałam i zawsze
      będę kochać. Pomóż mi podjąć decyzję, o której rozmawialiśmy.
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 07.09.09, 00:11
      Byłam dziś Kochanie u Ciebie - świeczki zapaliłam, kwiaty świeże
      wstawiłam, pomniczek umyłam i długo się modliłam.... sam wiesz...
      Dlaczego tak się porobiło, dlaczego nasze szczęście się skończyło,
      dlaczego nie możesz być tu z nami??? tak bardzo tęsknie za tamtymi
      dniami kiedy byłeś z nami.... Czy nic nie możemy już zrobić... żeby
      było jak dawniej?... proszę podpowiedz mi.. sam widzisz, że się
      staram ale czasem nie wychodzi mi.... choć próbuję z całych sił:(
      Kochanie nie chcę Cie nie pokoić, nie chcę abyś się martwił... ale
      brak mi już sił a łzy znów napływają do oczu mych:( znowu sen nie
      przychodzi i bezsilność ogarnia mnie...
      Dlaczego to tak jest?... Kochanie zrobię wszystko aby tylko ujrzeć
      Cię.... proszę choć na minutkę, choć na dwie.... może nam uda się?..
      Bardzo Cię kocham i bardzo tęsknie.... kim teraz dla mnie jesteś?..
      moim aniołem?
      Śpij spokojnie.... może przyśnisz mi się?....
    • madzik2-4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 07.09.09, 22:47
      Skarbie,tak bardzo mi Cię brakuje,przez kilka dni powstrzymuję łzy,dlaczego?sama
      nie wiem...Ty nie chciałbyś abym płakała...wiem mówiłeś mi wile razy ze mam być
      silna,staram się,naprawdę się staram,tylko nie wiem skąd te siły czerpać.Kiedyś
      Ty mi ich dodawałeś,razem mogliśmy tak wiele,a teraz sama bez Ciebie czuje się
      słaba...jak mały robaczek.
      Wiem kochanie ze czuwasz nad nami...za to Ci dziękuję.....
      Kocham i tęsknię,bardzo tęsknie..........
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 12.09.09, 23:20

      Gdzie jesteś serce moje?.....
      Gdzie zapodziałeś się?...
      Gdzie jesteś szczęście moje gdy tak pragnę Cię....
      Gdzie jesteś życie moje , gdzie szukać mam Cię...
      Gdzie jest Twoje miejsce gdy przy mnie nie ma Cię....
      Może wiatrem szalonym jesteś
      Może promieniami słońca, które co dzień budzą świat....
      Może kroplą rosy, która obmywa kwiat....
      Może ptakiem na niebie, który przysiada na naszym drzewie...
      Może niebem niebieskim dając aniołom schronienie....
      Może gwiazdą.. tą najjaśniejszą, która co wieczór zagląda w okno
      moje....
      Może młodym człowieczkiem, który gdzieś rodzi się...
      Gdzie jesteś serce moje?... no gdzie? ....

      Przecież wiem.... w moim serduszku zadomowiłeś się, wyścieliłeś
      serce moje całym sobą i cichutko siedzisz tam, nic nie mówisz, nie
      uciekasz Ty wtuliłeś we mnie się - w ciszy swojej tkwisz i żyjesz
      życiem mym....

      I choć w sercu Ciebie noszę to tęsknoty nie jest mniej....
      • kasta4 mezu 13.09.09, 16:55
        Nie dam rady wychowac naszego syna - poprostu nie dam rady. Jestem popaprana
        emocjonalnie. Wiesz jaka jestem. Chce umrzec - prosze.
    • madzik2-4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 13.09.09, 22:21
      Skarbie niedziela minęła,kolejna niedziela bez Ciebie....brakuje mi Ciebie coraz
      bardziej....ale jak zawsze będę Cię odwiedzać na cmentarzu,ktoś mi powiedział ze
      powinnam Ci już pozwolić "odejść"ale to takie trudne,ja ciągle Cię wołam..ja
      ciągle czuję Twoja obecność,nie chcę abyś odchodził,nie chcę...............
    • sylwiala Re: LISTY DO NIEBA..!!! 13.09.09, 22:45
      Misiu mój - Ty jesteś bliżej Boga...poproś Go żebyśmy mogli być
      znowu razem...Ty, Ala i ja....tak bardzo boli Twoja
      nieobecność....nie mogę Ci obiecać, że przestanę płakać - kocham Cię
      tak bardzo....
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 14.09.09, 23:01

      Tęsknie Kochanie tak bardzo tęsknie. Tak jest mi źle bez Ciebie...
      Tak nie wiem co robić mam... nie wiem już co ważne jest...
      Słońce moje poprowadź mnie, spełnij marzenie moje...
      Tak trudno mi odnaleźć się i ludzie, którzy tak ranią boleśnie..
      Tyle trudnych dni za sobą mam a jeszcze tyle muszę znieść i w tym
      wszystkim już gubię się...
      Jak to wszystko poskładać mam i jak wolę życia znaleźć gdy na głowę
      wszystko sypie się..
      Od dnia w którym to stało się nie umiem pozbierać się.
      Kochanie poprowadź mnie... o to jedno proszę Cię.... wiesz, że
      tęsknota nie daje żyć, że tęsknota cierpieniem jest.
      Twojej miłości nie zastąpi nic.... a duszy mej nie rozświetli nic..
      Tak trudno z tym wszystkim żyć...
      • edzia764 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 14.09.09, 23:38
        Dopiero (albo już) minęło dwa miesiące, jak sobie spokojnie
        usnąłeś ... jest mi bardzo trudno pogodzić się z tą sytuacją.Walczę
        z żalem, bólem ... buntem DLACZEGO !!! ... w dodatku tyle jest
        różnych spraw do załatwienia, tyle problemów do rozwiązania ...
        proszę pomóż mi .... bo sama chyba nie dam rady ....
        • beattrix120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 15.09.09, 23:43
          wiolawarszawa....zawsze piszesz tak jak czuje i moje serce...((((
    • beattrix120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 20.09.09, 00:00
      Kochany....od kilku dni mam dół okropny, jest mi strasznie źle i smutno. Kiedyś
      te dni były radosne. Trzy lata temu urodziła się nasza córeczka...byłeś taki
      szczęśliwy bo ...była małym prezencikiem na twoje imieninki....ale przy okazji
      martwiłeś się bo wtedy ja walczyłam na OIOM-ie o życie żeby być z wami....i
      udało się. Nie nacieszyliśmy się za bardzo bo wczoraj mimo że powinny byc te dwa
      dni radosne ...były prze zemnie przepłakane. Na dworze ciepło i słonecznie
      ...prawdziwe babie lato...a w moim sercu...ciemność i rozpacz. Czuje sie taka
      bez radna ...samotna i zagubione. Na domiar tego wszystkiego jeszcze padło mi
      dziś auto.....zastanawiam sie co z nim zrobić..((( Może jutro przyjedzie siostra
      zmężem to cos zaradzą...bo ja nie mam głowy do tego..((.
      Kochany tak bardzo mi Ciebie brakuje......i bardzo tęsknię....dziś chyba mi się
      śniłeś ..bo pamiętam tylko jak przez mgłę moje słowa do Ciebie " Kochanie jak
      dobrze że wróciłeś ....nareszcie będę mogła gotować obiady tak jak dawniej dla
      naszej całej rodzinki" i tylko tyle pamiętam....(((
      Wiesz jak bardzo chciała bym cofnąć czas..... marzę o spacerach z Tobą i naszą
      córeczką...o twoich dłoniach i pocałunkach....ale wiem że już
      NIGDY....!!!!!!!!!...........(((((((((((((( Chce mi się wyć..((
Pełna wersja