LISTY DO NIEBA..!!!

    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 21.09.09, 22:52

      Kochanie.... Nic się nie zmieniło, nic się nie polepszyło, nic się
      nie wydarzyło ....tęsknie całym sercem tak samo.... Tęsknie każdego
      dnia w każdej sekundzie, minucie czy godzinie....
      Pustka po Tobie jest tak ogromna, że trudno ją znieść. Żyję dzięki
      wspomnieniom , żyję dzięki Twej miłości, której NIKT mi nie
      odbierze. Żyję gdyż wiem, że jesteś ze mną… że jesteś przy mnie , że
      jesteś we mnie... Tyle mi pozostało a może aż tyle? Dziś dziękowałam
      Bogu, że stanąłeś na mojej drodze, że dałeś mi miłość tak piękną,
      tak mocną i tak prawdziwą.... Nie godzę się z tym co się stało,
      nie godzę się, że w taki sposób skończyło się moje życie... NIE tak
      miało być!!! Mieliśmy być staruszkami, którzy siedzą w bujanych
      fotelach przy kominku i oglądają album ze zdjęciami.... Pamiętasz?
      To wszystko mnie przerosło ale jak widzisz staram się trwać...
      Każdego dnia walczę ze sobą by być by istnieć ... By mimo wszystko
      żyć...Choć strasznie mi Ciebie brak... Serce Ty moje. Czekają mnie
      trudne dni ale wiem, że jesteś przy mnie , że jesteś blisko mnie ….
      tylko tak po cichutku....
      Szkoda tylko, że nie mogę Cię zobaczyć, że nie mogę przytulić, że
      nie mogę pocałować, że nie mogę się śmiać gdy mnie rozśmieszasz, że
      nie mogę wysłuchać Twoich rad, że nie mogę Cię mieć tak jak kiedyś….
      To ogromna i niewyobrażalna strata dla mnie...ale i dla całego
      świata....
      Utul mnie Kochanie do snu .... i przynieś spokój mojej duszy...
      Kocham i tęsknie…
    • beattrix120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 24.09.09, 21:16
      Kochanie to już prawie 200 dni bez ciebie....smutek rozdziera moje serce...(((
      Dziś jest mi szczególnie źle...dziś są moje urodziny...pierwsze jakie obchodzę
      bez ciebie.....właściwie mogło by ich nie być wcale....((( Były życzenia i
      kwiaty...ale co z tego kiedy ja nie wiem czego sobie życzyć...((( Przecież to
      jedno jedyne życzenie i tak się nie spełni...((( Nie wiem czy mogę marzyć.... bo
      i tak marzenia upadają...((( Sama już nie wiem...(((( strasznie mi ciebie
      brak.....dobrze tylko że mam Madzię....bo to ona nadaje sens mojemu
      życiu.....Kocham Cię....*)
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 26.09.09, 16:26

      Kochanie dziękuję, że byłeś przy mnie..... byłam tak spokojna jak
      nigdy. Ogarnął mnie taki błogi spokój ... Wiedziałam, czułam, że
      jesteś przy mnie..... Chciałabym czuć Cię w taki sposób częściej nie
      tylko w takich chwilach.... Czy to możliwe? Było mi tylko tak bardzo
      przykro aż łzy cisnęły się do oczu i tak bolało serce.... jak do
      innych kobiet przychodzili ich mężowie.... smutek rozdzierał mi
      serce ale karciłam się za takie zachowanie bo przecież Ty też byłeś
      tylko trochę inaczej.....
      Dziękuję serce moje, że otoczyłeś mnie swoją opieką i dałeś siłę i
      poczucie bezpieczeństwa, którego na co dzień tak mi brak…. Dziękuję
      bo w tych trudnych dniach nie czułam strachu.... a całym sercem
      wyczuwałam Ciebie....
      Kocham i tęsknie.....
      I proszę tylko o jedno.... Bądź przy mnie.... to takie piękne
      uczucie...
    • madzik2-4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 27.09.09, 22:20
      Skarbie tak mi ciężko bez Ciebie z każdym dniem coraz ciężej,z każdym dniem
      coraz bardziej mi Ciebie brakuje.Dzisiaj żle się czułam,wszystko boli,a Ty nie
      możesz mnie pocieszyć,nie możesz przytulić,nie przyniesiesz gorącej
      herbatki........Niedziela minęła tak nijak,tak pusto,smutno....Jutro do
      pracy,ale nie wiem czy usnę....
      Tak bardzo tęsknię i kocham..........pa kochanie
    • ppieprz Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.10.09, 20:21
      Kotku

      Odkąd Ciebie nie ma wszystko straciło sens. Wychodzę z pracy, odbieram Hanię i
      jeżdżę po mieście bo nie mam dokąd wracać... Naprawdę czuję jakbym nie miała
      nigdzie swojego miejsca... Bo i gdzie mam wracać? Do domu Twoich rodziców?
      Przecież nigdy nie czułam się tam, jak w domu, zresztą Ty też nie, ciągle
      powtarzałeś, że bardziej u siebie jesteś na naszej wsi... Na tę wieś też nie
      wrócę, wybacz ale nie mogę tam mieszkać...
      Skarbie, tyle chciałam i powiedzieć... Usiadłam do komputera i właściwie pustka
      w głowie... Mam ochotę tylko narzekać...
      Ze Hania robi sie strasznie niegrzeczna i nie umiem sobie z nią poradzić...
      Ze nie wiem co zrobić z domem i nie mam z kim o tym pogadać...
      Ze w ogóle nie mam z kim pogadać...
      Że nie wiem co robić, kiedy coś się dzieje z komputerem...
      Że tak starsznie sie martwię jak Ci tam jest i że mam wyrzuty sumienia, że nie
      wierzę wystarczająco mocno, żeby sie za Ciebie modlić...
      Że muszę uciekać gdzieś co weekend, bo jak tu zostaję to warjuję, przez co
      prawie nigdy nie odpoczywam...
      Że jestem juz tak bardzo zmęczona życiem bez Ciebie, życiem w ogóle...
      Widzisz jak bardzo jesteś mi potrzebny?
      To dlaczego Cie tu nie ma do cholery???!
    • kasta4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 02.10.09, 01:26
      Kocham Cie i zawsze bede kochac. Nie mam sily
    • kirkke7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 02.10.09, 13:02
      MÓJ...
      Minęło 10 rocznica jak Ciebie z nami nie ma...Wiesz dobrze, że każdego dnia
      walczyłam z uczuciami: miłości,tęsknoty,złości,bólu i cierpienia.
      Każdego dnia uczyłam się życ sama.Każdego dnia marzyłam by ten dzień się
      skończył by go odchaczyc i pomyslec "jeden dzień bliżej Ciebie".Żyłam, żyje i
      będę żyła nadzieją że tam na nas czekasz.
      A ten cały CZAS nie uszczuplił mojej miłości do Ciebie, kocham Cie tak bardzo
      jak wówczas gdy byliśmy razem.
      Nigdy nie poradziłam sobie z myślami "że nam tyle odebrano..."
      ale staram się nie myślec czym by to było gdyż moje serce pękło by z bólu.
      Boli mnie, że Olek odczuwa tylko jedna bezgraniczna miłośc, że nie może
      doświadczyc co znaczy OJCIEC, który go też bardzo kocha.Jest dzieckiem, który w
      swoim funkcjonowaniu opiera się na odczuciach...
      ale myśle, że on jest szczęśliwy,żyje w nieświadomości - w swoim
      świecie...zazdroszcze mu. Marzę o tym by móc wziąc Ola za rękę i pójśc tak
      poprostu przed siebie...Moje marzenia ...muszę je tłumic by życ.Kocham Cię Miśku
    • smutna_26 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 02.10.09, 22:27
      Kochany Marcinku...
      Odszedłeś 2 tygodnie temu a dla mnie to cała wieczność. Tak bardzo
      mi Ciebie brakuje. Nigdy nie byliśmy tak długo bez siebie. Pamiętasz
      wieczór po powrocie do domu po pierwszym pobycie w szpitalu z
      Karoliną? Byłam taka szczęśliwa że znowu jestem blisko Ciebie... Tak
      bardzo chciałabym znowu mieć Cię przy sobie, przytulić się do
      Ciebie, poczuć Twoje ciepło... Przecież mieliśmy tyle planów. Nie
      tak miało wyglądać nasze życie... Tak bardzo Cię kocham i tak bardzo
      tęsknię za Tobą... Spełniłeś kilka moich marzeń a teraz marzę żebyś
      wrócił do mnie, żebyśmy znowu byli razem. Ty, Ja i Karolina... Marzę
      ale wiem że to marzenie nigdy się nie spełni... Bądź moim Aniołem...
    • madzik2-4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 03.10.09, 22:50
      Skarbie po raz kolejny piszę do Ciebie "TAK BARDZO MI CIEBIE BRAKUJE",nie ma
      dnia ani jednego dnia aby był lepszy,abym pogodziła się z tym ze Ciebie nie
      ma,ja czuję Twoja obecność i niech tak zostanie...
      Dzieci mamy wspaniałe tylko wiesz ze nurtuje mnie jeden duży problem,Ty wiesz ze
      sobie nie mogę z nim poradzić,bądz przy nas w tedy jest mi łatwiej,ale czy
      zaznam jeszcze wewnętrznego spokoju,nie bez Ciebie nie.Trudno rozwiązywać mi
      kolejne problemy które spadają na moją głowę,skąd mam czerpac siły na to aby iść
      dalej w "drogę"....byłeś Ty i wszystko było łatwe i proste,teraz wszystko jest
      takie trudne.......
      Proszę pomagaj mnie i dzieciakom,bądz z nami zawsze.....
      Bardzo kocham i tęsknię......
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 04.10.09, 03:39
      Zapada noc a świat w mroku pogrąża się za oknem ziąb i deszcz …..
      wszystko takie smutne jest
      Brzoza która tak samotnie na wietrze tańczy …..
      Sosna której igły opadają jak w tęsknocie nie spełnionej ręce ….
      Ognik który czerwień korali swych na kolce zamienił …
      Niebo które tak deszczem płacze …….
      Czy im tak jak mnie brakuje pieszczot Twych rąk
      Uśmiechu którym budziłeś cały świat
      Oczu w których tyle miłości było
      Czy tego im brak? Chyba tak bo usychają jak ja ….
      W szybie widzę swoją twarz …. przybyło jej lat oczy smutek
      przysłonił i uśmiech już nie ten sam
      ….. twarz która kiedyś tak radosna była gdy ją w dłoniach swych
      tuliłeś
      ……usta w które zatapiałeś pocałunki swe ….. że aż tchu mi było brak…
      …..włosy niesforne jak ja …które z troską za ucho odgarniałeś
      ….. twarz na której dziś cierpienie odcisnęło swój ślad ….
      Spoglądam w bok gdzie kiedyś nasze miejsce było i widzę tylko
      blask świec które ciepło oddają mi swe ….
      zapach kadzidła które co wieczór upaja mnie ….
      Róża którą dostałam od Ciebie choć ususzona tak dumnie prezentuje
      się …..
      Zdjęcie Twoje które w piękną ramkę ozdobiłam i do piersi tulę swej
      ….
      piekący ból rozdziera mnie …
      krzyk tęsknoty, gniewu i żalu z gardła wydobywa się… krzyk którego
      nie słyszy nikt…. Bezsilność z żalem przeplata się…. Tęsknota z
      miłością … gniew z rozpaczą jak bluszcz oplatają mnie….
      Upadam na kolana ….. kuląc się jak mały psiak …. Przyciskam do
      serca zdjęcie Twoje …. I już nie mogę wstać i tylko szeptem pytam
      czy widzisz czy widzisz ile świat uczynił zła zabierając Ciebie …
      rozdzielając nas ….
      Widzisz mój płacz i noszony we mnie żal ? tęsknoty której nie ukoi
      nikt …..

      Patrzę na świat oczami zranionego psa ….. jak mam w tym świeci żyć
      gdy w nim tyle zła
      Nic już dobrem nie jest ….. dobro się skończyło …. w dniu w którym
      serce Twoje ostatni raz zabiło …..
      Tyle zła uczynił ten świat tyle bólu i cierpienia zadał mi tyle
      smutku i tęsknoty wtoczył w serce me
      Niszcząc wszystko co dla mnie pięknem było ….. wartością jedyną ….
      miłością radosną … wszystko co miałam i tak bardzo kochałam…..
      Twoja śmierć w pajęczą nić splątała duszę mą…. Która co dnia zbyt
      mało siły ma… by mogła tu trwać…. czeka z bezsilnością na ostatnie
      tchnienie by w spokoju odejść z tąd… przejść przez drogę którą Ty
      szedłeś… bez bólu, cierpienia i smutku …. wolny jak po niebie
      szybujący ptak…..
    • kalincia Re: LISTY DO NIEBA..!!! 04.10.09, 14:16

      W podpoznańskim Chludowie ? (jeśli można zapytać)
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 09.10.09, 01:37

      Kochanie... powiedziałam choć tyle to kosztowało mnie ...
      tyle bólu wróciło znów a łzy oczy wypełniły....
      Tyle cierpienia przyniosło znów jakby cofnął się czas.....
      W gardle uwiązł mi głos.... na więcej nie było mnie stać.....
      Tyle telefonów było...sam wiesz ....wyłączyć dźwięk dzwonka
      musiałam...
      nie znalazłam sił... wybacz mi...
    • madzik2-4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 09.10.09, 22:50
      Skarbie dzisiaj 9 zawsze ta data bardzo mnie przygnębia....siedem miesięcy temu
      9 marca o godzinie 4.25 odszedłeś od nas,data ta wbita w moja pamięć....na
      zawsze.Tak bardzo mi Cię brakuje,wiesz przeciez kłopoty spadają na moja głowę
      jakby sie cos przeciwko mnie odwróciło,odkąd Ciebie nie ma nic mi się nie
      układa...jest tak cholernie źle.Jest tak pusto........Wiem ze mi pomagasz,zawsze
      sie do Ciebie o to zwracam patrząc na Twoje zdjęcie,nie opuszczaj mnie nigdy
      mnie nie opuszczaj..............Czuję takie okropne zmęczenie,jestem zmęczona
      takim zyciem....chciałabym sie koło Ciebie połozyć wtulić w Twoje ramiona,i
      całowac, całowac bez końca............łzy nie pozwalają pisać.........Kocham Cię
      coraz mocniej............
      • beattrix120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 10.10.09, 12:27
        I znów sobota i niedziela...kiedyś to wspaniałe dni..a dziś....dni pełne goryczy
        smutku i rozpaczy...((( Dziś najchętniej nie wstała bym z łózka...ale muszę dla
        Madzi ...dziś muszę też jechać na cmentarz...bo tak dawno nie byłam...bo stale
        coś wypadało...albo padał deszcz albo Madzia chora. Dziś tak strasznie się
        czuję....ty wiesz dla czego..((( Wiem patrzysz na mnie z góry i mówisz z
        uśmiechem " Kochanie dasz rade...na pewno " Ty zawsze dodawałeś mi otuchy ty
        zawsze we mnie wierzyłeś ...ale ja jak zawsze mam brak odwagi...i ten stres mnie
        przytłacza ..((( Kochanie ...może nie teraz ale obiecuje dam radę dla Ciebie i
        Madzi. Jarciu...tak bardzo mi ciebie brakuje....i co raz bardziej i bardziej
        tęsknie za Tobą...a sił mam co raz mniej..(((( Nie mogę więcej
        pisać...Łzy..((((((( KOCHAM CIE..pa
    • beattrix120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 11.10.09, 14:39
      Kochanie...siedze i rozmyslam...przecież nie tak miało być...nie tak
      miało wyglądac nasze życie...(((( Ja tu...a ty tam daleko taki nie
      osiągalny...((( Tak bardzo brakuje mi twoich czułości , pocałunków i
      przytulenia a przede wszytkim brak mi twojej siły ...czuje sie jak
      dziecko we mgle. Takie samotne i zagubione ...straciłam poczucie
      bezpieczeństwa.... boje sie co dalej ...co będzie i jak podołam temu
      wszytkiemu. Na zewnątrz usmiech ...a w sercu ból ...strach i
      obawy.... w oczach przerażenie i łzy....wzrok smutny i pusty. Nie
      tego chciałam w życiu dla nas ...nie tego.
      I to ucczucie że wrócisz ...że będzie jak dawniej że będziemy już
      zawsze we trujkę ...((
      • jucha32 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 11.10.09, 21:45
        Kochany... gdybym Cię dopadła to bym udusiła własnymi rękami,
        nakopała i wepchnęła z powrotem do tego dołu. Dziś jestem wściekła
        na Ciebie. Mam nadzieję, że widzisz to co się dzieje i przewracasz
        się w grobie.
        Zostawiłeś mnie ze wszystkimi problemami. Mam dość tej codzienności
        i wiecznych kłopotów. Kwękających,dokuczjących sobie, nieposłusznych
        dzieci. Ich ciągłego wołania mama to, mama tamto i owanto.
        Wyciągania ich z wanny ,kiedy oni chcą jeszcze posiedzieć. Obcinania
        im paznokci i słuchania darcia, że oni się tego boją. Budzenia ich
        co dzień rano przed g.6, żeby zdążyć do pracy na g.7. Cotygodniowego
        odwiedzania logopedy. Świadomości, że nie mogę zaiwestować w ich
        przyszłość, bo mnie na to nie stać. Poraz kolejny słyszę, że Piotruś
        jest bardzo zdolny i powinien chodzić już przynajmniej na angielski.
        Zimnego domu, bo nie ma kto przestawić pieca. Rysującej się jak
        diabli(mieszkamy od maja)podłogi, odłażących listew przypodłogowych.
        Mam nadzieję, że jeśli patrzysz na to wszystko tam z góry to nie
        jest Ci dobrze. Bo dlaczego Tobie ma być lepiej niż nam.
        Wiem, że tego nie chciałeś, ale do kurwy nędzy było jechać wolniej.
        Kto Ci się kazał spieszyć? Dość, że sam siebie zabiłeś to jeszcze
        nam zrobiłeś krzywdę. Zarówno fizyczną jak i psychiczną. Chętnie się
        zamienię z Tobą miejscami.
        Niech Ci pomoże Twoja "ukochana" rodzinka, tak jak mnie "pomaga".
        Był tu ostatnio Twój brat. Po 5 miesiącach przypomniał sobie, że
        miałeś dzieci. Przyjechał o g. 18:05,a o 19:25 już go nie było.
        Zasrany braciszek.Ale...chrześcijański obowiązek spełnił. Nie mogę
        powiedzieć, że się nie interesuje. Kupił im bluzy tylko, że
        zapomniał odkleić ceny - 29,99 zł. Wykosztował się, biedak.
        Ewka, Twoja siostra wzięła w sierpniu, chłopców na tydzień. I już.
        Od 18 sierpnia nawet nie zadzwoniła spytać się co słychać. Po co?
        Twoi rodzice mają do mnie pretensje, że się nie widują z Twoimi
        synami, bo...chłopców do nich nie zawożę.Tak, ja mam bliżej do nich,
        niż oni do mnie.
        W tym momenicie masz szczęście, że nie możesz wejść do domu. Bo
        jeszcze szybciej byś z niego wychodził. Nie zostawiłabym na Tobie
        suchej nitki. Przeczołgałabym Cię po ziemi tak jak mnie czołga życie
        każdego dnia.
        Rzygać mi się chce na to wszystko. Ja nie mogę pożegnać się z tym
        światem. Bo co z dziećmi?
        Zawsze możesz powiedzieć, że inni mają gorzej. Ale są też tacy co
        mają lepiej. Dlaczego do nich nie mogę się porównywać?
        Kocham Cię i tęsknię.
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 14.10.09, 00:19

      Położę się już .... ciemnością nocy otulę się ....
      Położę się już ... i zamknę oczy....może sen ulgę mi przyniesie ....
      Położę się już ... by zatopić się we śnie ...w nim tak bezpiecznie..
      Położę się już ... niech sen zapomnienie przyniesie .....
      Położę się już .. może tak po cichutku do serca mego przytulisz się..
      Zasnę ....może choć we śnie znajdę ukojenie dla duszy swej ....
      Zasnę ... może wróci czas gdy na wyciągnięcie ręki będziesz znów ...
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 15.10.09, 01:25

      Widzisz Kochanie jak podążam tą kamienistą drogą ... jak ostre
      krawędzie kamieni ranią moje ciało przysparzając tyle bólu i
      cierpienia .... jak moja dusza i serce wyrywają się do Ciebie...jak
      bardzo by chciały znaleźć ukojenie w Twoich pięknych i silnych
      ramionach... Jak bardzo tęsknie każdego ranka gdy otwieram oczy po
      mało przespanej nocy ... jak trudno w ciągu dnia funkcjonować mi ...
      bo w myślach mych ciągle obecny jesteś ... jak wieczorem zamykając
      drzwi naszej sypialni...z oczu płynął łzy, które spać nie dają ...
      Myślę, że widzisz ... i cierpisz razem ze mną, myślę, że gdybyś
      tylko mógł ... to byś do mnie przybiegł ... Zabrał mój ból ...
      zabrał cierpienie ... a dał miłość, wiarę i ukojenie ...
      Lecz tak się nie stanie... ja już to wiem.. już przestałam łudzić
      się...
      Wiem, że widzisz jak staram się i płaczesz z każdym mym upadkiem..
      wiem że uśmiechasz się widząc jak dobrze czasem sobie radzę...
      Zawsze mówiłeś, że uparta jestem i że nie ma siły, która powstrzyma
      mnie jak coś sobie wymyślę ... zawsze mówiłeś, że siłą ogromną
      jestem ... i nie złamie mnie nic ...a jednak znalazła się siła,
      której rady nie dałam, która wszystkie siły i serce mi zabrała.
      Walczę każdego dnia ...walczę w te noce które spać nie dają ...
      walczę choć ta walka nie równa jest .. ale walczę byś nie smucił
      się ...Byś wiedział, że jeśli przegram ... to nie odpuściłam tylko
      zabrakło sił ... Chcę byś „tam” w spokoju żył ...
      a ja cóż postaram się tu podążać tą wyboistą drogą ... Dla Ciebie.

      Kocham i tak bardzo tęsknie .. życie bez Ciebie jest takie trudne i
      smutne...
    • isiogrze Re: LISTY DO NIEBA..!!! 17.10.09, 00:14
      ...mija kolejna noc... nie ma Cię...
      ..i chociaż wiem, że już NIC nie zdarzy się...
      ..choć granica Ziemi i Nieba dzieli nas..
      ..choć dzieli nas już LOS i CZAS...

      Czekam znów na oddechu powiew, na muśnięcie warg..
      Na po prostu bycie pośród ludzkich spraw..
      Na buziaczków moc słanych z małych rąk..
      Ech, czemu LOSIE tak okrutnych mąk...
      ...zadałeś moc?

      Czy wielka miłość to jest takie złe,
      Czy wiara w przyszłość - to tak złości Cię?
      Czy zrozumienie..często tak bez słów..
      Trapiło Cię, aż zażądałeś głów?

      Życzę ci LOSIE żebyś trwał.. eony CZASU..całkiem sam..
      Zrozumiesz wtedy jaki nam...zadałeś ból.. i ile ran..

      Kasi..
      • tilia7 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 17.10.09, 11:10
        Piękne.Pozdrawiam ciepło
    • ola180809 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 18.10.09, 21:30
      Kochany Dziubku...
      Dzis mija dwa miesiace odkad odebrano nam Ciebie...To potworny
      dzien.Poszlam dzis pierwszy raz od pogrzebu do kosciola,stalam tam
      czulam wzrok na sobie tych wszystkich ludzi. Stalam tam i nie
      umialam sie modlic,mialam ochote wykrzyczec wszystko Bogu,ze nam
      Ciebie odebral,ze byl tak okrutny i zadal tyle bolu Tobie i
      nam.Stalam jak posag i czulam sie tak bezsilna...Jak tu wierzy w
      Boga skoro On zabiera wszystko co bylo najcenniejsze dla nas... To
      wszystko co sie tu dzieje to jest jakis horror a to co wyprawiaja
      Twoi rodzice to jakas paranoja wiem ze Ty tez nie jestes z tego
      zadowolony ale co ja misiu moge? Co mam zrobic? Jestem tak bezsilna
      jak male dziecko.nic nie moge. NIC. Wiesz Dominika mi powiedziala ze
      Ja oklamuje bo Jej tatus zyje bo spi z Nia i w pewien sposob ja wiem
      ze tak jest, ze jestes i czuwasz ale dlaczego jakos mi sie nie
      mozesz przysnic dlaczego do mnie nie przyjdziesz?? Mala juz tak nie
      krzyczy w nocy za Toba uspokoila sie troche nie wola Cie juz tak
      rozpaczliwie. Rozmawiamy duzo o Tobie,opowiadam Jej tak jak Ty
      wczesniej o wszystkim,pokazuje Jej jak braciszek kopie a kopie
      strasznie,ale lekarz mowi ze w tej sytlacji i z moimi przejsciami to
      tak bedzie.Po transfuzji juz czuje sie lepiej i nawet chodzic
      moge,marze tylko o tym zeby maluszek byl zdrowy w tej calej tragedii
      i nerwach. Zawsze mi mowiles silniejszej osoby od Ciebie nie
      spotkalem ze wszystkim dasz rade i sam teraz zobacz, ze tak nie jest
      jaka jestem bezradna. Gdzie ta moja sila??Chyba odeszla razem z
      Toba. Wiesz wszyscy mi mowia pozwol Mu odesc w spokoju pozegnaj Go i
      pozwol Mu odejsc ale Im latwo mowic ja tak nie umiem ja nie chce Cie
      zegnac ja nie chce zebys odchodzil ja chce zebys byl tu z nami czyl
      jak kopie Twoj syn ktorego tak pragnoles zebys przytulal nasza mala
      ksiezniczke. Zrobie wszystko tylko wroc blagam wroc!! Do cholery
      dlaczego to jest takie niesprawiedliwe dlaczego kolejny wieczor
      musze spedzac sam zalana lzami dlaczego nie moge cie dotknac
      przytulic pocalowac zasnac spokojnie w Twoich ramionach no do
      cholery dlaczego?? Dlaczego nie mozemy byc szczesliwi? N te pytania
      nikt nie zna odpowiedzi i nikt nigdy nie pozna. Tyle mielismy
      jeszcze sobie do powiedzenia tyle do przezycia. Kochanie a nasz slub
      lada dzien mial byc i co?? Ja nie umiem zyc bez Ciebie nie umiem i
      nie chce tak zyc. Gdyby nie ta ciaza i malutka wiesz zakopalabym sie
      w tym wykopie co Ciebie zasypalo i kazala pochowac obok Ciebie.
      Wierze wciaz w to ze Ty wrocisz, ze wyjechales w dluzsza delegacjje
      ze zaraz zadzonisz opowiesz mi co robiles zapytasz jak w domu. Wiesz
      jak mnie boli to ze juz nie moge sprawdzic czy zjadles cieply obiad
      czy sie wyspales jak sie czujesz czy zrobiles sobie sniadanie do
      pracy boli mnie ze juz nie wiem co u Ciebie a Ty mi nie mozesz tego
      opowiedziec,ze juz nie mozesz podac mi reki przytulic i powiedziec
      myszko kocham Cie nad zycie.Powtarzales mi to tak czesto a teraz
      cisza zadnego milego slowa NIC tylko bol i lzy. Wiem ze Ty tak nie
      chciales i uwierz mi stane na glowie zeby zrobic tak jak Ty tego
      pranoles tylko Twoi rodzce mi tego nie ulatwiaja.Ja nie chce zeby
      tak bylo. Nie chce. Prosze blagam wroc. Stan w drzwiach i powiedz ze
      wrociles ja o nic nie zapytam ale ale blagam wroc dla mnie dla
      dzieci wroc...Dziubku moj lzy mi nie pozwalaja pisac ale obiecuje ze
      skoro przelamalam sie z pierwszym listem to bede pisam. Kocham
      kocham Cie tak bardzo jak to Ty mi powtarzales kocham ponad
      zycie...Teskie z dnia na dzien coraz bardziej tesknie ja i
      dzieci...moj aniolku...
    • beattrix120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 19.10.09, 21:51
      Kochany....jest ciężko i coraz ciężej...każdy dzień bez ciebie jest jak zły
      sen....a smutek i tęsknota które siedziały już cichutko w sercu znów zaczynają
      szaleć. Wracają wspomnienia....te wspaniałe wspólne radości oczekiwania a
      jednocześnie wkrada się lęk ...co dalej....już niedługo wszystkich
      świętych.....a potem Boże Narodzenie i Nowy rok....i to już wszystko bez ciebie.
      To wszystko jest takie okropne...i nie wiem jak sobie z tym poradzę...(((
      Kochanie Madzia bardzo tęskni ....znów zaczyna ciebie wspominać...a ja ze łzami
      w oczach staram się jej to wszystko wytłumaczyć...ale to takie trudne. Tak
      bardzo marze tylko o jednym.....żeby to wszystko było tylko snem...(((( Kocham
      cie mój skarbie....(
    • ppieprz Re: LISTY DO NIEBA..!!! 24.10.09, 14:36
      Kotku
      Jak to wszystko opisać? Tyle myśli w głowie... Jedna gorsza od drugiej...
      WRACAJ. Nie daję rady. Starałam się, próbowałam. Ale już nie mogę...
      Zwariuję. Nic mi nie wychodzi. Nie moge sie dogadać z Twoimi rodzicami. Nie
      lubia mnie, a ja nie lubię ich. Po co to ukrywać?
      Nie wiem juz w co wierzyć, komu ufać, gdzie iść...
      Nie wiem czy Ty gdzieś jesteś czy nie... Czy dzisiejszy sen to jakiś znak od
      ciebie, próba wyjaśnienia, czy tylko moja chora podświadomość produkuje takie
      fantazje...
      Jak to się do cięzkiej cholery mogło stać?!
      Dlaczego mnie zostawiłeś? To jakaś kara? Już jestem dostatecznie ukarana... Już
      naprawdę wystarczy. Zrozumiałam wszystkie swoje błędy i BARDZO ich żałuję.
      WRACAJ...proszę...
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 26.10.09, 01:26

      Tyle Kochanie wątpliwości mam...tyle różnych myśli....
      Tyle czasu już nie ma Cię... a ja tak bardzo tęsknie...
      Tyle pięknych chwil zabrano nam... w zamian Tyle bólu dano...
      Czasem sama dziwie się ze tu jeszcze trwam....
      I choć w smutku swym sama już nie jestem.. tyle tu zranionych serc..
      Czasem nawet.... śmieje się...sam wiesz...
      To tak bardzo pragnę na kolanach Twych głowę swą położyć.. i zatopić
      swoją twarz w dłoniach Twych...
      Tak bezpiecznie poczuć się... Tak potrzebnie...
      Los tak okrutnie ukarał nas... i z tym NIGDY...nie pogodzę się...
      Tak bym chciała znów zobaczyć Cię... by przytulić się....
      Być szczęśliwą i niczego już nigdy nie bać się....
    • madzik2-4 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 26.10.09, 23:04
      Skarbie dawno do Ciebie nie pisałam,ale codziennie z Tobą rozmawiam,dlaczego tak
      bardzo boli brak Ciebie coraz bardziej,codziennie coraz gorzej........zaczyna mi
      brakowac sił nie tylko tych wewnętrznych,ale tych fizycznych....nie mam siły!Tak
      bardzo chciałabym sie połozyć koło Ciebie i spać..i usnąć na wieczność.......
      Jutro jadę z córcią do Prokocimia i wiesz ze za każdym razem wizyty boje
      się.......boję się jakie będą wyniki,nie mam teraz do kogo wyrzucić swoich
      obaw,zawsze byliśmy razem,razem dźwigaliśmy nasze problemy,a teraz cały czas
      sama.........
      Skarbie wiem ze czuwasz nad nami,ale tak bardzo brakuje mi Twoich"mocnych
      dłoni"................kocham
      • ola180809 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 27.10.09, 16:59
        Moj kochany dziubku...
        Wczoraj wyszlam ze szpitala porod udalo sie zatrzymac ale musze
        lezec. Ten prawie tydzien tam byl straszny wszystkie przyszle mamy
        odwiedzali tatusiowie a do mnie Ty nie mogles przyjsc....nie mogles
        mnie potzrymac za reka poglaskac po glowce i powiedziec jak na
        poczatku ciazy "nie damy Go sobie odebrac bedziemy walczyc"...Teraz
        walcze sama. Tak cholernie bylo mi smutno i przykro.W pewnym
        momencie myslalam ze sie poddam zaczelam wyc i myslec ze juz mam
        dosc zebys mnie zabral do siebie ze ja juz nie chce walczyc...ale
        nagle poczulam takie cieplo na rece i wiedzialam ze to TY ze chcesz
        mi dodac sily ze chcesz pokazac ze tez jestes obok... i obiecuje Ci
        kochanie ze sie nie poddam bede walczyc do konca dla Ciebie dla
        naszych wspanialych dzieci. Wiezli mnie do domu i mialam nadzieje ze
        Ty tam czekasz na mnie ze mnie przytulisz i powiesz ze juz wszystko
        bedzie dobrze ze to byl zly sen gdy stracilam przytomnosc ze to mi
        sie tylko wydawalo....i nadal siedze tu i wydaje mi sie ze Ty zaraz
        wrocisz zajmiesz sie mala a ja bede mogla odpoczac. Wiesz wstalam
        rano i chcialam do Ciebie zadzonic zeby Ci powiedziec dzien dobry
        gdy uslyszalam nie ma takiego numeru zaczelam wyc ze to nie mozliwe
        ze Ty przeciez jestes ze zaraz wrocisz do nas... Ja juz nie wiem co
        mam robic. Misiu ja juz wariuje...oszaleje jak Ty nie wrocisz. Wiesz
        najgorsze jest dla mnie to ze nie moge sprawdzic co u Ciebie. Ty
        widzisz nas wiec dlaczego do cholery nie moge zobaczyc Ciebie?? No
        dlaczego?? Ja chce Cie przytulic!! Boze wszystko bym za to oddala
        zeby choc jeszcze raz moc Cie przytulic zebym tylko uslyszala ze u
        Ciebie wszystko dobrze. Kochanie dostalam dzisiaj wyniki sekcji
        zwlok i ku...powiedz mi jak do tego doszlo ze nikt nie umie tego
        wyjasnic nawet patolodzy. Do cholery co tam sie stalo ze miales az
        takie obrazenia nie wiadomi skad. Co tam ku...sie zdarzylo??
        Dlaczego nikt mi nie umie tego powiedziec. Moj dziubku mam tylko
        ogromna nadzieje ze nie cierpiales ze nie bolalo bo tego bym nie
        zniosla ze jeszcze Ty cierpiales. Kochany bede walczyc o naszego
        synka i dla Dominisi ale juz na walke z urzedami nie mam sily a do
        tego to co wyprawiaja Twoi rodzice to jest koszmar. Prosze zrob cos
        z tym. Niech Oni tak nie traktuja naszych dzieci. Prosze bo ja tego
        nie zniose. To boli...przeciez to jest Twoja krew czesc Ciebie do
        cholery...Kochanie musze konczyc. NApisze skarbie jutro. Kocham Cie
        ponad wszystko....Tesknie...
    • samotny_3 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.11.09, 00:08
      Kochanie
      Dzisiaj mija 100 dni kiedy okrutny los zabrał mi Ciebie,
      100 dni bólu,tęsknoty,samotności i łez.
      Błagałem Boga aby uczynił cud i uzdrowił Ciebie a zabrał mnie,ponieważ Ty
      byłaś bardziej potrzebna niż ja,niestety moje prośby nie zostały
      wysłuchane.Teraz tam z góry lepiej widzisz jak trudno jest mi podołać wszystkim
      obowiązkom,ile rzeczy nie potrafię zrobić.Chciałbym być z Tobą ,ale mówisz mi
      że jeszcze nie teraz ,więc proszę wspieraj mnie duchowo abym miał siłę która
      pozwoli mi jakoś żyć,chociaż życie bez Ciebie straciło jakikolwiek sens.
      Pocieszam się tylko tym że tam gdzie jesteś,jesteś szczęśliwa,nie wiesz co to
      ból i cierpienie i że już zrobiłem 100 małych kroczków aby być bliżej Ciebie.Nie
      wiem tylko ile mi jeszcze pozostało aby znowu być razem z Tobą.
      Jutro,tak jak codziennie będę blisko Ciebie, i powiem Ci więcej niż teraz
      piszę,ponieważ nie mogę zebrać myśli,mam mętlik w głowie a i pisarzem jak wiesz
      nie jestem najlepszym.
      A teraz śpij snem wiecznym i spoczywaj w pokoju.
    • nn-a Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.11.09, 16:31
      Nie nie napiszę listu do nieba... jeszcze nie.Przyjdzie czas że będę umiała i
      mogła.Dziś Kochany przesyłam Tobie fragment piosenki mojego ulubionego wykonawcy.

      TO NIE TAK MIAŁO BYĆ Michał Bajor

      Czasami tak jest
      Że masz to co chcesz
      Tonację harmonię
      Melodię i wiersz
      Niby nic
      Zwykła rzecz
      Życia nić
      Prostych marzeń spełnienie
      Może nie

      Bo bywa i tak
      Choć znasz rytm i takt
      W znajomym akordzie
      Pojawia się fałsz
      Niby nic
      Ledwie ślad
      Może kiks
      Może tylko złudzenie
      Może nie

      A potem lęk
      A potem strach
      Ciężkie spojrzenia
      I smutek bez dna
      A potem strach
      A potem lęk
      Twych kroków echa
      Gasnący dźwięk

      To nie tak miało być
      Każdy gest twój wystarczał by żyć
      Drgnienie rzęs serca puls
      Ciepło rąk czułość ust
      Oddech twój
      To miało być nie tak
      W twym uśmiechu był cały mój świat
      W twoich dłoniach mój sen
      W twoich oczach mój dzień
      Zaklęty skarb
    • wiolawarszawa Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.11.09, 18:58

      Ogrom białych zniczy zabłysł dziś u Ciebie Kochanie ...
      Czerwień róży niczym moja krew oddaje to co w sobie noszę ...
      Blask płomieni w oczach odbija się ...
      Serce żalem rozpalone ...
      Oczy w których pełno łez ...
      Ciało którym wstrząsnął dreszcz ...
      Oddech w którym tyle bólu jest ...
      Dłonie w bezradności splecione ...
      Słowa w których trudno znaleźć sens ...
      Myśli w których tyle Ciebie jest ...
      Miłość której już nie mogę dać ...
      Tęsknota ze smutkiem mieszają się ...
      Bezsilność śmiejąca mi się w twarz ...
      Spoglądam w niebo ... Czy tak miało być? ...

      Jestem tu i staram się iść .... pytam tylko Kochanie ... czy wiesz
      jakie to trudne jest ...
      • misiaczek2906 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.11.09, 21:20
        Słoneczko moje kochane nie tak miało wyglądać nasze życie nasze szczęście,
        radość przyćmił smutek, rozpacz....a było tak cudownie...dlaczego tak
        krótko...to co dobre szybko się kończy...będziemy tak trwać i ładować naszą
        bateryjkę do następnego cierpienia...to chyba nieuniknione...dbaj o nas czuwaj
        nad nami jak obiecałaś....bądź oparciem w chwilach trudnych bo żyjesz w nas i na
        zawsze żyć będziesz...kocham Cię skarbie...
        • beattrix120309 Re: LISTY DO NIEBA..!!! 01.11.09, 22:33
          Kochany mój...tak tudno było stac dzis nad twoim grobem....idąc na cmentarz
          myślałam ....jak dobrze...znów sie spotkamy....ale rozczarowałam sie była tam
          tylko twoja mogiła zasypana kwiatami i zniczami......a ja głupia myślałam że tam
          będziesz...to chyba jakis obłęd..((( . Wiesz było tak cicho i smutno...łzy
          kapały po policzkach a serce chciało pęknąć..((( Madziulka spała jak aniołek a
          ja miałam chwilke na zadumę ....Dziekuje kochany że byłeś w moim zyciu...do
          zobaczenia tam..(
Pełna wersja