krzywa_panna
07.06.09, 22:00
8 miesięcy temu urodziłam synka z wadą serca. To nasze drugie dziecko, które
ma o 2 lata starszą siostrę, zdrową. wiele pobytów w szpitalu, zabiegi,
operacje... teraz doszła wiadomość o wadzie genetycznej synka. nie potrafię
zaakceptować sytuacji i całą złość, frustrację wylewam na męża... niestety
przy dzieciach. on traktuje sytuację zadaniowo: trzeba zoperować - operujemy,
trzeba leczyć - leczymy. ja nie mam na to siły, jestem wobec niego agresywna
praktycznie o wszystko i nie potrafię tego zmienić. myślę o rozstaniu, którego
się boję. mąż nie chce o tym słyszeć. jest cierpliwy, ale irytuje mnie, że nie
potrafimy rozmawiać. jak to zmienić? jesteśmy razem 10 lat. ania