Zostać czy wyjechać, proszę o radę

08.06.09, 17:14

Od roku mąż nie mieszka z nami. Mamy dwoje dzieci 4 i 9 lat. Mieszkam w dużym mieście i codziennie do pracy dojeżdżam 60 km do miejscowości położonej obok mojego rodzinnego miasta.
Mąż miejszka blisko nas, przez ten rok odprowadzał córkę do szkoły i zaglądał do dzieci praktycznie codziennie. Jendak to były wizyty wieczorne, tak że ja zwykle i tak byłam w domu. Zabierał ich na weekendy ale częściej było tak, że spędzaliśmy je praktycznie we czwórkę, tj. on w dzień a ja wieczory i noce. W mieście w którym mieszkamy nie ma żadnej rodziny ani bliskich przyjaciół. Aktualnie sprzedaliśmy mieszkanie i w ciagu najbliżeszego czasu muszę kupić coś dla mnie i dla dzieci. Moje uczucia do byłego już męża nie wygasły, kocham go i mimo, iz upłynął rok to nadal nie mogę sobie z tym poradzić. Mój były mąż jest już całkiem poza tym, układa sobie życie.
Od podjęcia decyzji o sprzedaży wspólnego mieszkania planowałam wyprowadzkę do l. do pracy dojeżdżam nie godzinę ale 15 min, mogę więcej poświęcić czasu dzieciom i mieć pomoc rodziny (mama i siostra) co uniezależnia mnie od czasu wolnego i osoby exa. Załatwiłam już tam przedszkole i szkołę. Ostatnio jednak naszły mnie wątpliwości - może powinnam zostać w W. i w ten sposób zapewnić dzieciom stały kontakt z ojcem. Deklaruje, że bardziej czasowo poświęci się opiece nad nimi. Córka ubolewa nad koniecznością zmiany szkoły. Znalazłam mieszkanie i jutro muszę podjąć decyzję. A ja? ja boję sie kolejnego roku uzależnienia od osoby exa, oglądania go na codzień i samotności. Wiem, że zmarnowałam ostani rok na roztrząsaniu przeszłości zamiat iść dalej. Mój były mąż jest bardzo dobrym ojcem i dzieci bardzo go potrzebują. Gdy wyprowadzimy się to zniknie z ich porannej codzienności i będzie miał z nimi z natury rzeczy rzadszy kontakt.
Wiem, że poradniki rodzinne polecają aby dozieciom po rozwodzie jak najmniej zmieniać życie. Ale to już się stało. Mój ex mąż może dojeżdżać do nas popołudniami tak jak ja jeżdżę do pracy. Nie chcę krzywdzoć swoich dzieci ale teraz mam wrażenie że krzywdze siebie. proszę o radę.
    • pudelek09 Re: Zostać czy wyjechać, proszę o radę 08.06.09, 18:53
      Powinnas przeprowadzic sie.Latwiej bedzie jemu dojezdzac niz
      Tobie.15min a ponad godzina-to znaczna roznica-2xdziennie!Pozatym
      masz blizej mama i siostre,pomoga,mozesz spedziec z nimi wiecej
      czasu,a przy okazji zaczac sie przyzwyczajac do mysli ulozenia sobie
      zycia na nowo,bez niego.A tak pewnie czekasz na te codzienne jego
      wizyty i od tego jestes uzalezniona.Nie ma juz WAS!ale dzieci bedzie
      mogl nadal odwiedzc,zabierac na weekendy,a Ty wtedy wyjdz z
      kolezanka,siostra na ploty,do kina,moze poznasz kogos ciekawego?
      POWODZENIA!!
    • kicia031 Re: Zostać czy wyjechać, proszę o radę 08.06.09, 21:15
      Nie mozesz liczyc na to, ze Ex bedzie sie zawsze zajmowal dziecmi. Pozna kogos,
      bedzie chcial spedzac czas z nowa partnerka, nie bedziesz zawsze mogla na niego
      liczyc. Wykonczona wielogodzinnymi dojazdami, kosztami tych dojazdow - czy
      bedziesz dobra matka dla swoich dzieci? Ty mozesz dojezdzac do pracy, a ojciec
      do dzieci dojezdzac nie moze? Wez sie zastanow...
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Zostać czy wyjechać, proszę o radę 11.06.09, 14:13
      To dorośli kreują życie, biorąc oczywiście pod uwagę dzieci i ich dobro. Oni
      czyli i Pani i były mąż oceniają sytuację globalnie, rozważają sprzeczności,
      zastanawiają się nad strategią i organizacją życia. Trudno, nawet mając dzieci,
      brać w swoich decyzjach wyłącznie ich dobro rozumiane jako nienaruszenia ich
      status quo. Pani także żyje i Pani dobro ( wypoczynek, dobra praca, poczucie
      bezpieczeństwa ) musi być brane pod uwagę.
      Dzieci na zmiany trzeba przygotowywać, rozumieć ich trudności, być dla nich
      wsparciem w ich dziecięcych kłopotach jakie wiążą się ze zmianą i traktować je
      poważnie. Ale to nie może hamować życia samego w sobie. A życie to zmiany.
      Wspólną z byłym mężem pracą poradzicie sobie na pewno. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • zo_e Re: Zostać czy wyjechać, proszę o radę 12.06.09, 18:55
        Dziękuję za mądrą radę.
        • efi-efi Re: Zostać czy wyjechać, proszę o radę 13.06.09, 14:10
          Ja radzę Ci to samo co reszta. Wyjedź. Dzieciaki są elastycznymi osóbkami
          ,dostosują się.

          Z własnego doświadczenia wiem, że najłatwiej odkochasz się, kiedy nie będziesz W
          OGÓLE widziała eksa. Skoro na podorędziu będziesz miała mamę i siostrę, w czasie
          jego odwiedzin, nie spotykaj się z nim.

          Życzę wytrwałości.
Pełna wersja