wanioliowa
15.06.09, 23:09
mam pytanie które celowo chciałam zadać tutaj a nie na forum e-mam, gdzie da
się wyczuć fobię na punkcie swojego dziecka/ rodzicielstwa etc.
Zastanawia mnie (jestem jeszcze przed ciążą) jak bardzo dziecko zmienia życie?
Odpowiedzi nie zmienią na pewno mojego zdania że chcemy mieć dziecko - ale
interesuje mnie ile tak na prawdę czasu poświęca się dziecku, jak dużo opieki
wymaga na codzień.
Jestem kobieta która chce pracować i kompletnie na nadaję się do roli pani
domu. Potrafię wydzielić sobie czas na wszystko, zorganizować dzień, poukładać
życie tak aby mieć 8 godzin na pracę, 8 na sport/odpoczynek/ czas wolny i
resztę na sen ;)
Lubię miec wokoł siebie czysto ale kompletnie nie bawi mnie sprzątanie dwie
godziny dziennie i zastanawianie się pól dnia co zrobic na obiad. Zreszta moja
druga polowa ma to samo myślenie - jak może mnie zabrac do kina na 17 - to
zrobi to - nawet jak ma nie jeść obiadu i leciec po bilety prosto po robocie.
Zawsze uważaliśmy że lepiej korzystac z życia w pełni i nie tracic go na
pierodły. Wolimy wspominać ciekawe chwile nawet jesli po powrocie do domu
obiad będzie z tytki a czystość dywanu pozostawia wiele do życzenia.
Marzymy o dziecku, ale zastanawia mnie dlaczego niektórzy mówią, ze "cały
dzien opiekują się dzieckiem".
Znajomi z dziećmi sa właśnie różni dlatego cięzko mi sprecyzować - czy jedni
olewają dziecko czy to drudzy przesadzają.
Bo w kilku wypadkach matki cały dzien od 7 do 20 tyrają przy maluchu. Chodza w
brzydkich ciuchach, są zmęczone, zarobione i mimo ze nie pracują zawodowo
widać po nich ze są zmęczone życiem i codziennością. Cały dzien dla dziecka.
Dlatego zastanawia mnie - ile czasu i uwagi tak na prawdę wymaga mały człowiek
- mam tu na myśli dzieci takie powiedzmy do 3-4 latek. Jak duzo wy
zajmowałyście się dziećmi? Chce się świadomie przygotować na rewolucję (?)
jaką powoduje pojawienie się dziecka - i miec świadomośc tego jak bardzo
zmieni się życie i codzienność kiedy zdecydujemy się aby było ono z nami.
Jakiś złoty środek na szcześliwego i zadbanego malucha a zycie we dwoje?