kiedy i jak powiedziec dziecku

22.06.09, 02:03
Witam.Ma pytanie kiedy i jak powiedziec dziecku,ze Tata nie jest jego tatą ?Zaczne od poczatku.Ojciec biologiczny synka zostawil mnie w ciaży.W sadzie zrzekl sie praw do małego,nie widuje go wogóle syn wogole go nie interesuje.Kiedy synek miał roczek poznałam mojego męża.Wzielismy ślub,dla dobra wiktora dalismy mu nasze wspólne nazwisko.Syn mówi do meża tata ma teraz 6 lat niebawem pójdzie do szkoły i nurtuje mnie kiedy i jak synowi powiedzieć ,że tata to nie jego tata,Albo ,że ma 2 tatusiów?jak wytłumaczyć to 6 latkowi?Jak rozmowe rozpocząć?oraz czy to sie nie odbije na zachowaniu syna?Prosze o pomoc.Mój syn nie zna swojego biologicznego ojca,tylko mojego męża.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 26.06.09, 15:57
      Pytanie jest raczej jak powiedzieć niż kiedy. Wydaje się, że im szybciej tym
      lepiej. Mniejsze dzieci w sposób bardziej naturalny przyjmują wiedzę na temat
      siebie i świata zewnętrznego. Mają mało danych o nim, mało punktów odniesienia.
      Dlatego warto taką nietypową wiedzę o pochodzeniu dziecka podawać jak
      najwcześniej , aby wokół tego tworzyła się tożsamość dziecka. Vide :
      wprowadzanie wiadomości o adopcji od samego początku życia dziecka.
      Wiadomość należy podawać zgodnie z prawdą, nawet tą dlaczego ta wiadomość
      dopiero teraz się pojawia. Mówić językiem prostym i takim jak zwykle mówi się do
      dziecka. Można się posłużyć bajką klasyczną lub terapeutyczną. Te ostatnie są
      wydawane przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Myślę, że pomocne będą te o
      adopcji, bo to, w gruncie rzeczy, podobna sceneria.
      Rozpocząć rozmowę można stwarzając dogodną atmosferę i zapewniając sobie sporo
      czasu i możliwości emocjonalnych. Na spacerze, po południu, coś czytając
      właśnie. Trzeba pamiętać , że temat może wracać na różne sposoby i w różnych
      odstępach czasu. Trzeba na to pozwalać, cierpliwie odpowiadać na pytania czy
      rozmawiać, jeśli dziecku to jest potrzebne. Nie bagatelizować tego
      Może się zdarzyć, że wiadomość zakłóci , w pierwszych momentach , zachowanie
      synka. To normalne. Może być pobudzony, może być smutny, może rozrabiać. To są
      sposoby odreagowywania i trzeba je przyjąć.
      Przekazywanie i oswajanie się z taką wiadomością to proces. Sprawa nie zakończy
      się na jednej rozmowie. Pozwolić temu trwać, aż się wysyci i stanie normalną
      sprawą , o której można mówić, myśleć i przeżywać ją. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • aiczka Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 29.06.09, 18:47
        > Rozpocząć rozmowę można stwarzając dogodną atmosferę i zapewniając sobie sporo
        > czasu i możliwości emocjonalnych. Na spacerze, po południu, coś czytając
        > właśnie.

        Może przeglądając zdjęcia, na których znajdzie się też nieznajomy tata?
    • kicia031 Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 26.06.09, 16:50
      Przez 5 lat oklamywalas wlasne dziewcko w kwestii tak fundamentalnej
      jak to kto jest jego biologicznym ojcem?

      Nie wierze. Po prostu nie wierze.
      • mam_na_nia_alergie Do kici 26.06.09, 20:56
        Kicia czy ty jesteś poprostu wredna czy głupia co?
        Od jakiegoś czasu widzę twoje posty w różnych wątkach i zauważyłam, że robisz
        wszystko by tylko komuś dołożyć,, bardzo często nie słusznie, jak okłamywała
        skoro nikt nigdy nie zapytał, chciała chronić dziecko, chciała żeby miał
        normalną rodzinę. Czy ty naprawdę nie umiesz tego zrozumieć? czy umiesz tylko
        chcesz sobie znów na kimś pojeździć bo masz problem ze sobą i ze swoimi emocjami?
        • boguszynka Re: Do kici 27.06.09, 10:15
          Zdecydowanie opcja numer 2!!!
          Wydaje mi się, że ta osoba (kicia) robi to celowo. Pałęta się od
          wątku do wątku i wszystkich krytykuje, obraża itp. Pisząc totalne
          głupoty. Poprostu nie ma pojęcia w czym problem a wypowiada swoje
          mało inteligentne zdanie. Nie chciałabym nikogo obrażać bo nie mam
          prawa. Ale skoro ona to robi to dlaczego mam patrzeć i nie reagować?


          Do autorki postu:
          A ja zastanowiłabym się czy jest sens mówienia dziecku o tym, że
          obecny tato jego tatą bilogicznym nie jest. To on go wychowuje, on
          zabiera na spacery, kładzie spać i to on go kocha napewno. Dla mnie
          on był, jest i będzie jego tatą. Nie zawsze ten, który spłodzi
          dziecko zasługuje na miano ojca. Tym bardziej kiedy sam z tego prawa
          rezygnuje. Porozmawiaj z rodziną, specjalistą i wtedy podejmij
          decyzję.
          Powodzenia!
          • chalsia Re: Do kici 27.06.09, 11:05
            > rezygnuje. Porozmawiaj z rodziną, specjalistą i wtedy podejmij
            > decyzję.

            KAŻDY specjalista powie to samo - dziecko ma PRAWO znać prawdę o
            swoim pochodzeniu i nalezy mu jak najwcześniej tę prawdę przekazac.

            PS. co do słownictwa - zawsze można powiedziec, ze masz tatę (ten
            co wychowuje) i ojca (ten, dzieki któremu jesteś na swiecie)
            • czarny_eda82 Re: Do kici 27.06.09, 22:18
              tobie od dłuższego czasu dobrze ćmi a w tym wątku to udowodniłaś ;-)
      • czarny_eda82 Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 26.06.09, 22:46
        kicia031 napisała:

        > Przez 5 lat oklamywalas wlasne dziewcko w kwestii tak
        fundamentalnej
        > jak to kto jest jego biologicznym ojcem?
        >
        > Nie wierze. Po prostu nie wierze.


        porażka ta twoja odpowiedz rozumiesz 5 lat dziecko !!!!!! to kiedy
        miała mu tłumaczyć jak raczkował czy ja tylko zrobił pierwszy
        krok !!! kobieto pokory .
      • shemreolin Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 26.06.09, 23:56
        Empatia Kici jest na tak wysokim poziomie, że po prostu musi spoglądać z wysoka
        na innych żeby w ogóle dostrzec ich problemy, a co dopiero starać się je
        zrozumieć. Na tak wysokim szczycie samokontroli emocjonalnej, idealnego życia i
        nieskalanej moralności ciężko jest pochylić się nad kimś kto nie dorównuje ci
        nawet do pięt. Za to łatwiej jest rzucić kilka mocnych słów i od razu poczuć się
        lepiej i na swoim miejscu.
        • your.uthopia Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 27.06.09, 00:57
          kicia031 napisała:
          > Nie wierze. Po prostu nie wierze.

          I ja też.
          Nie wierzę, że po świecie chodzą tacy troglodyci jak Ty.
          Twój komentarz świadczy tylko i wyłącznie o niedojrzałości.
          • aneckey Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 27.06.09, 01:19
            Aga nie zwlekaj i powiedz jak najszybciej.Językiem sześciolatka oczywiście.Może
            nie być to proste i pytania będą co parę lat powracały.Jeżeli teraz nie powiesz
            to później będzie coraz trudniej,ale jeszcze nie jest za późno,powodzenia
    • kicia031 Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 27.06.09, 07:56
      mam kolege - odoptowany przez ciotke i jej meza jako niemowle,poniewaz oboje
      rodzice zmarli. Ciotka nie powiedziala mu o adopcji i udawa jego matke. Facet ma
      prawie 40 lat, za soba lata terapii, nie potrafi stworzyc zwiazku z kobieta,
      poniewaz nie potrafi zaufac. trauma klamstwa jakiego dopuscila sie wobec niego
      najblizsza osoba jest tak wielka, ze do dzis sobie z tym nie poradzil.
      Wiele razy w dlugich intymnych rozmowach opowiadal mi, jak kochal swoja ciocie -
      mame, a jednoczesnie od najwczesniejszego dziecinstwa czul, ze cos jest nie tak,
      ze klamstwo, tajemnica, kladzie sie cieniem na ich relacji.

      Zycie tego czlowieka zostalo zmarnowaneprzez klamstwo.

      Nie wolno tak robic.zwlaszcza dla swojego ego i swojej wygody.
      • boguszynka Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 27.06.09, 10:17
        Wstrząsające poprostu...
        a jakie są dowody na to, że to wina rodzicó adopcyjnych i kłamstwa?
        Ja znam wiele dzieci z adoptowanych domów i wiem, że nie wiedzą iż
        adoptowani są. Mają cudowne rodziny, dzieci i są szczęśliwi.
        Także Kiciu - nie ma reguły.
        • kicia031 Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 27.06.09, 21:30
          Wstrząsające poprostu...
          > a jakie są dowody na to, że to wina rodzicó adopcyjnych i kłamstwa?

          Czy tak jak ci zacmilo rozum, ze kpisz z cierpiacego czlowieka, a stajesz po
          stronie mamusi, ktora tak swojej wygody narazila dziewcko na traume?

          Czy nie ma w tobie nawet odrobiny owej empatii, o ktorej wszystkie tak trabicie?
          • verdana Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 27.06.09, 22:19
            Kicia 100% racji ma.
            Zwracam uwage, ze ci "szczęsliwi" co nie wiedzą, ze żyją w
            adoptowanych rodzinach mają znajomych (jak widać), ktorzy świetnie o
            adopcji wiedzą. Maja także grupe krwi... - i czasem odebranie wyniku
            jest najwiekszym szkokiem w życiu. Nie mowiac o tym, ze powinni np.
            wiedziec, ze nie dotycza ich pewne dzxiedziczne dolegliwosci, ale
            moga dotyczyć całkiem inne.
            Rodzice tych ludzi żyją na wulkanie - nigdy nie wiedzą, cy za
            godzine sprawa nagle sie nie wyda, a ich dzieci dowiedzą sie, ze
            osoby, do ktorych maja zaufanie, oszukiwaly ich całe zycie. Nie
            szkodzi, ze w dobrej wierze - i tak cos zostanie bezpowrotnie
            zniszczone. Zresztą nie ma tu mowy o "dobrej wierze", tylko o
            strachu.
            Wiem, jak to nieprzyjemnie pewnego dnia dowiedzieć się, ze się jest
            zupełnie kim innym, niz się było jeszcze wczoraj - ja sie
            dowiedzialam wprawdzie rzeczy mniej istotnej, ale i tak wolalabym
            wiedziec od rodziców, a nie dowiedzieć sie, bo kto inny mi to
            powiedział.
            Dziecko powinno wiedzieć "od zawsze" jaka jest sytuacja. Dowiedzieć
            się tak wczesnie, by nigdy nie musialo byc o tym poinformowane. Nie
            wdze w tym zadnego problemu, aby nawet dwulatkowi czasem mimochodem
            wspominać, ze ma dwoch ojców - jeden nie mieszka z nim, a tata
            mieszka i bardzo go kocha.
            W wypadku, gdy 5-latek nie wie - powinien dwiedziec się najpóźniej
            jutro.
    • anetina Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 29.06.09, 08:23
      pisałam już na emamie, powtórzę i tu

      OKŁAMALIŚCIE DZIECKO
      mam rówiesnika twojego syna
      mam podobną sytuację - maż jest tatą dziecka, a bioojca Mały nie zna
      ale dziecko zna sytuację, ze jest ktoś jeszcze

      poza tym rodzina wie, znajomi, sąsiredzi znali eksa, wiedza, ze M.
      to nie biologiczny tata

      co powiesz na to, jak jakieś dziecko, dorosły powie twojemu dziecku,
      ze mama go okłąmała, ze tata nie jest tatą?
      myślsiz, ze dziecko przyjmie to spokojnie?

      nie
      nie przyjmie spokojnie
      zostanie w nim to, ze zostało okłamane, nawet gdy nic nie powie, gdy
      nic nie pokaże po sobie

      po prostu dziecko okłamujecie


      wam się wydaje, że dziecko nie rozumie tgo wszystkiego
      ale 6 latek naprawdę rozsądniej myśli niż niejeden dorosły
      • moleslaw Re: kiedy i jak powiedziec dziecku 01.07.09, 07:50
        Zdecydowanie powinniście powiedzieć dziecku prawdę,jak najszybciej choć wiem
        że nie jest to łatwe.Wierz mi że im pózniej tym gorzej a jeszcze możecie
        usłyszeć w przyszłości zarzut kłamstwa od synka,kiedy dowie się od kogoś
        innego.Może się tak stać,i najczęściej tak właśnie bywa że wiedza przychodzi od
        osób trzecich.
        Zresztą gwarantuje że dziecko gdyby mialo wybór to wolałoby znać prawdę.
        Na kłamstwie nawet w dobrej wierze nie zajedziesz.Wiem co piszę z autopsji.
Pełna wersja