człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka

22.06.09, 23:40
często się mówi, że człowiek zmienia się po ślubie. na swoim i znajomych
przykładzie wiem, że to nie prawda.
CZŁOWIEK ZMIENIA SIĘ PO URODZENIU DZIECKA.
dopiero, gdy urodzi się dziecko i gdy trzeba się zmagać z tak nową dla nas
codziennością, widzimy jak to jest na prawdę.
po urodzeniu córki dostrzegłam jaki z mojego męża egoista. jak go rodzice
wychowali, jak nie nauczyli wartości rodzinnych, nie pokazali mu życia
rodzinnego.

ojcem dla dzieci jest wspaniałym - nie mogę narzekać - bo dziewczynkom by
nieba uchylił.
ale wychodzą z niego takie egoistyczne, samolubne zachowania, że mnie aż
trzęsie...


czy wy też zaobserwowałyście zmiany po przyjściu na świat dziecka????
    • gra.fix Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 23.06.09, 01:52
      Nie wiem czy chodzi ci o meza. Moj maz zmienil sie po przyjsciu na
      swiat kurdupla, owszem. Przed szastal kasa to tu, to tam,
      taki 'latawiec' z niego. Potem ku mojemu milemu zdziwieniu zebral
      sie w garsc. Ale mi powiedzial, ze on jest odpowiedzialny za nasze
      bezpieczenstwo i finanse. A ja jak siedze w domu jestem
      odpowidzialna za dom i opieke na dzieckiem. Ale jak pojde do pracy
      to sie wtedy podzielimy. Mysle, ze to sprawiedliwy podzial. A Twoj
      jak sie zmienil bo nie piszesz?
      • zielonatosia Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 23.06.09, 09:05
        nie wydaje mi się, zawsze wiedziałam , że ojciec moich dzieci jest
        odpowiedzialnym człowiekiem. Po prostu cechy które w nim ceniłam, gdy nie
        mieliśmy dzieci teraz są wyraźniejsze, może dla tego, że bardziej zwracam na nie
        uwagę.
        Myślę, ze to nie kwestia zmiany tylko innej percepcji po urodzeniu dziecka.
        Kobieta też zmaga się z nowymi wyzwaniami po urodzeniu dziecka, i równie dobrze
        mężczyzna może napisać, ze żona zmienia się po urodzeniu dziecka.
        • sebalda Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 23.06.09, 09:41
          "ojcem dla dzieci jest wspaniałym - nie mogę narzekać - bo dziewczynkom by
          nieba uchylił.
          ale wychodzą z niego takie egoistyczne, samolubne zachowania, że mnie aż
          trzęsie... "
          Nic z tego nie rozumiem, dla mnie to sprzeczne informacje. Jak mężczyzna, który
          by nieba uchylił swoim dzieciom (to chyba dobrze, nie?), może być jednocześnie
          egoistą? Czasami myślę, że niektóre kobiety same nie wiedzą, czego chcą. Dla
          mnie stosunek mężczyzny do dzieci (podobnie do zwierząt) jest miarą jego
          człowieczeństwa, jego charakteru, jego jakości;)Trudno jest mi sobie wyobrazić
          faceta, który wspaniale traktuje swoje dzieci, a poza tym jest złym człowiekiem.
          A może żona zachowuje się tak, że nie zasługuje na równie dobre traktowanie? Tak
          bywa.
          Poprosimy o szczegóły, bo samo rzucenie, że maż jest egoistą, niewiele mówi.
    • kicia031 Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 23.06.09, 11:52
      Men do not need to read books about codependence, they naturally put
      themselves first

      To zdanie z jednej z moich ulubionych ksiazek. Kobiety czesto
      potrzegaja zdrowe dbanie o swoje potrzeby jako egoizm, poniewaz
      wychowuje sie je do poswiecen, a nie do troski o sama siebie.
    • marzeka1 Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 23.06.09, 12:41
      Ty tak serio uważasz, że jak ma się dziecko, to już własne sprawy i pragnienia
      nie są ważne????? Piszesz nielogicznie, że dobry ojciec, a potem, że egoista.
      Mam 2 dzieci, kocham je, ale to nie znaczy, że tylko potrzeby dzieci są
      najważniejsze, zawsze na pierwszym miejscu.
      Dla równowagi: obejrzyj sobie "Balladę o Januszku", to dla mnie najsmutniejszy
      film o matce, która dla syna poświęciła się całkowicie że je potrzeby stały się
      nieważne.
    • vivall Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 23.06.09, 13:08
      dla mnie rodzina stoi na pierwszym miejscu. męża inaczej nauczono. to że jest
      wspaniałym ojcem, nie wyklucza jego egoizmu. bo co z tego, że się dziećmi
      zajmuje, bawi się, uczy itp. skoro gdy chodzi o zaspokojenie potrzeb najpierw
      jest "ja". ja muszę sobie samochód zmienić, ja muszę mieć cb radio. dlaczego
      mała płacze? nie mogę się wyspać. ostatnio była ostra wymiana zdań odnośnie tego
      cb. on musi mieć już, natychmiast to radio. nie interesowało go, że dziecku
      trzeba kupić okulary. to nie ważne.... albo inna sytuacja - po tygodniowej
      nieobecności, po przyjściu do domu, nie było przywitania się z dziećmi, tylko
      jego słowa: muszę mieć samochód. tym się nie da jeździć. a gdzie potrzeby
      rodziny? dzieci? może na czasów przedmałżeńskich też taki był i dopiero gdy
      dzieci przyszły na świat to wyszło? nie wiem. staram się z tym walczyć...




      co do tej ballady to muszę ją obejrzeć.

      • krzysztof-lis Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 23.06.09, 13:34
        > nie było przywitania się z dziećmi, tylko jego słowa: muszę mieć
        > samochód. tym się nie da jeździć. a gdzie potrzeby rodziny?
        > dzieci?

        Rany
      • triss_merigold6 A zdarza się 23.06.09, 13:43
        Mój mąż po narodzinach dziecka zaczął przejawiać zachowania jakich
        nie mogłam przewidzieć wcześniej - odbiło mu na punkcie potomka a
        jednocześnie zanikło zainteresowanie moją osobą. Zostało natomiast
        zainteresowanie komputerem. Ponieważ rola wielofunkcyjnego sprzętu
        domowego nie odpowiadała mi, co komunikowałam głośno i precyzyjnie,
        to odeszłam. Fakt, że facet jest fizycznie obecny w domu nie oznacza
        jeszcze, że spędza ze mną czas a wspólne spędzanie czasu to IMO
        jeden z filarów związku.
    • kania_kania Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 23.06.09, 14:16
      Wyznaje zasade, ze jesli sama o siebie nie zadbam, to nikt tego za mnie nie
      zrobi - chocby dlatego, ze niewiele osob umie czytac w myslach...

      U mnie skutkuje zasada excela. mamy finanse pogrupowane i wiemy ile kasy zostaje
      na "drobne" wydatki. Mozna kase odkladac, albo wydawac z miesiaca na miesiac.

      Kania
      • okri2 Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 28.06.09, 12:30
        Świetnie Ciebie rozumiem, właściwie już Twój pierwszy post wywołał we mnie
        okrzyk "ja też tak mam"!
        ale...
        niestety wszyscy odpisujący mają rację.
        Zaczęłam chodzić na terapię, bo jestem DDA i okazało się, że ten egoizm mojego
        męża to zupełnie normalne zachowanie, że walczę z tym niepotrzebnie i to ja
        muszę się zmienić. Najpierw musimy zaspokoić swoje potrzeby, by zaspokoić
        potrzeby innych. Musimy być szczęśliwi, by szczęście dać innym; dbać o siebie,
        by zadbać o innych itd.
        To wciąż są dla mnie niepojęte rzeczy, ale walczę sama ze sobą, dużo rozmawiamy
        z mężem i jest naprawdę lepiej.
        Nowy samochód przyda się też dla dzieci. Powiedz, że radio jest super pomysłem,
        ale przy okazji każdy z rodziny niech sobie kupi to co chce: tata-radio, 1
        dziecko-okulary, mama-perfumy, 2 dziecko-okulary słoneczne.
        Każdego potrzeby na równi trzeba zaspokajać.
        Pozdrawiam!
    • wysoki.brunet sprawiedliwie: egoizm wtedy zwykle po obu stronach 07.07.09, 18:35
      Kobietom jak Kici wydaje się że stawianie na pierwszym miejscu własnych
      emocjonalnych potrzeb bycia kochaną przez dziecko jest wyrazem jakiegoś tam
      poświęcania się a jest to jedynie normalnie inna nieznaną mężczyznom formą
      egoizmu.

      Fakt że zmienia się i ona i on. Złudzenie wyjątkowości nadrzędności wzajemnej
      miłości pryska. Większości kobiet odmienia się nagle że jej wybranek jest
      najważniejsza osobą na świecie bo dziecko staje się oto ważniejszą a uczucia do
      wybranka lądują gdzieś daleko w tle. Mężczyźni który naiwnie podporządkowywali
      swoje życie i pragnienia dla tej jedynej i najważniejszej, przewartościowują
      świat i uczą się zdrowego egoizmu gdy okazuje się że oto ta najważniejsza nie
      odwzajemnia już tego uczucia i przestało się ono liczyć w obliczu innej więzi
      łatwo zostało zamienione i przehandlowane :)
      • kicia031 Ja mam wielkie szczescie 08.07.09, 12:00
        Kiedy zwiazalam sie z moim partnerem, oboje mielismy juz dzieci i
        bylo dla nas obojga oczywiste, ze nasz dzieci sa dla nas
        priorytetem. Jestem dla mojego partnera najwazniejsza Kobieta na
        swiecie, a on jest dla mnie najwazniejszym mezczyzna. Ale sadze, ze
        jego dzieci - nasze wspolne i jego osobne sa dla niego jak sadze
        wazniejsze niz ja, a z cala pewnoscia moje dzieci sa dla mnie
        wazniejsze od niego.

        I nie jest to potrzeba bycia kochana przez dzicko - leje na to, czy
        moje dzieci mnie kochaja. Wazne jest dla mnie by wychowac ich na
        szczesliwych, wartosciowych ludzi, i nie oczekuje za to zadnej
        wdziecznosci.
    • cegielka612 Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 08.07.09, 11:40
      Zdecydowanie człowiek zmienia się po urodzeniu dziecka. Ja też
      miałam takie zajawki, że dla dziecka wszystko, dla mnie nic, bo mam
      POTOMKA i jemu wszystko się należy. Ale powoli mi przechodzi -
      trzeba sobie uświadomić że szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dziecko.
      Nie porównuj samochod u do okularów - wydatek rzędu 250 zł nijak się
      ma do autka - jakieś 35.000 za przyzwoity niezbyt stary samochód. No
      chyba że chodziłoby o płatną operację dla dziecka a mąż obstawałby
      przy aucie to faktycznie można by go zatłuc szpilką :). Ja też
      czasem przychodzę z pracy i w zasadzie jedyne na co mam ochotę to
      się położyć. Matki często znajdują supermoce, żeby zaraz po
      ściągnięciu kostiumu bawić się klockami. Ale moim zdaniem dziecko
      też musi wiedzieć, że mama jest czasem zmęczona i nie może być na
      każde zawołanie.
      Inna sprawa, że mężczyźni często wychodzą z założenia, że matka MUSI
      a on MOŻE - i takie zachowanie trzeba tępić. Ale z tego co piszesz u
      Ciebie tak nie jest.
      • cegielka612 Re: człowiek się zmienia po urodzeniu dziecka 08.07.09, 11:47
        O tutaj niedoczytałam - cb a okulary. Nie wiem po co mu to CB - ale
        jak się domyślam chodzi o mandaty, na własnym a raczej mojego męża
        przykładzie powiem, że jest to słuszna inwestycja - zwróciła się już
        pierwszego roku, koszt 220 zł na allegro. A że okulary mają
        pierwszeństwo jako leczenie, to w ogóle jest bez dyskusji. Nie wiem
        kto rządzi u Was kasą, ale widać wymaga to dyskusji - najpierw
        wydatki konieczne, później inwestycje czy oszczędzanie.
Pełna wersja