nie chcę drugiego dziecka...

01.07.09, 21:25
Czy są tu jeszcze kobiety, które nie chcą drugiego dziecka?
Pomóżcie dziewczy i podzielcie się swoimi odczuciami bo chciałabym
się wygadać i pogadać z kimś kto mnie nie zarzuci wyrzutami, gdy
mówię, że nie chcę drugiego dziecka. Czuję ogromną presję ze strony
rodziny i znajomych koleżanek, które mają już dwójkę, trójkę dzieci.

Czy naprawdę wyrządzamy krzywdę naszym jedynakom?

    • marzeka1 Re: nie chcę drugiego dziecka... 01.07.09, 21:31
      A gdzie masz zapisany przymus rozmnażania????? Nawet jednego nie trzeba mieć.
      Histeryzujesz i tyle. Mówisz: nie chcę więcej dzieci i tyle.
      • lejdi111 Re: nie chcę drugiego dziecka... 01.07.09, 21:33
        a jaki jest tego powód?
      • verdana Re: nie chcę drugiego dziecka... 01.07.09, 21:35
        A muszisz chcieć????? To jakis absurd - mam mordercze uczucia wobec
        ludzi, ktorzy wywieraja presję w sprawie posiadania dzieci.
        Kompletny brak wyobrani - dzieci trzeba mieć wtedy i tylko wtedy,
        gdy się ich naprawde chce. Żaden inny powod nie jest dobry.
        jestem jedynaczką. I dobrze mi z tym. Ma to swoje wady, fakt, ale
        moje dzieci twierdza, ze i posiadanie rodzenstwa ma wady.
    • your-beta Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 00:11
      Moja droga jak sie nie chce miec 2 dziecka to sie nie chce i nie daj sie namowic jesli serce podpowiada ci inaczej bo to nie ci namawiajacy beda je wychowywac. ja jestem jedynaczka, chcialam miec brata ale starszego no a tego sie nie dalo zalatwic :) a chialam go miec nie dla tego ze mi go brakowalo ale ze dzieci inne mialy, trwalo to zreszta bardzo krotko. terzymaj sie i sluchaj serca a nie kolezanek!
    • morekac Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 01:21
      twój jedynak też nie chce...
      • mamakrzysia4 Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 07:44
        naprawde najbardziej boli jak robi się cokolwiek pod presją po
        jakimś czasie przychodzi przebudzenie i mega kac wobec siebie po co
        mi to było ja zawsze chciałam czegoś bo ktoś ma bo pani X ma bo lata
        takie a nie takie bo facet odejdzie etc i jestem teraz mega
        rozczarowaną samotną osobą z niemałym bagażem cierpień i
        rozczarowania plus 2 klonów do których brak mi serca.
        Szczerze odradzam robienie czegokolwiek pod presją otoczenia. Jeśli
        serce mówi NIE to go posłuchaj bo warto być w zgodzie ze sobą. Poza
        tym koleżanki mają dzieci i co takie super szczęśliwe są? podwójne
        pranie,sranie,chorowanie, wyprawki etc ehhhhhhhhhhhh
        • lejdi111 Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 08:33
          mamakrzysia4 napisała:
          jestem teraz mega
          > rozczarowaną samotną osobą z niemałym bagażem cierpień i
          > rozczarowania plus 2 klonów do których brak mi serca.

          Mowa o dzieciach czy o zwierzętach??????????
          • agusia-g Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 08:45

            Najzwyczajniej w świecie masz do tego prawo nie chcesz więc nie rób nic na siłę.
            "Na to co ludzie powiedzą" ja bynajmniej nie zważałabym.Bo ludzie zawsze sobie
            wynajdą coś o czym muszą opowiadać dziś Ty jutro sąsiadka itd. Nie wiem czy
            presję wywiera tez mąż, ale nawet jeśli by tak robił to po prostu uzasadnij mu z
            jakiego powodu nie chcesz i powinien uszanować Twoją decyzję. A rodzina ,
            otoczenie dokładnie tak jak ktoś już wspomniał oni Ci nie wychowają, nie
            sfinansują itd. Więc zrób to co Ty uważasz za słuszne, a o tym czy ktoś jest
            dobrym człowiekiem nie świadczy fakt posiadania rodzeństwa, a wychowanie przede
            wszystkim.
          • mamakrzysia4 Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 17:19
            o dzieciach jak najbardziej :)
    • kajda28 Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 09:03
      Ja co prawda mam dwoje dzieci, ale za nic na świecie nie chce mieć
      trzeciego- zawsze mówię że mój układ nerwowy by tego nie wytrzymał.
      Dodatkowo jak sobie pomyślę że znowu kilka lat siedzenia w domu , to
      nigdy w życiu , żadnych dzieci więcej.
      Od razu chciałam dwoje dzieci, i po urodzeniu drugiego czułam się
      spełniona. Ty pewnie masz takie samo uczucie po pierwszym. Dziecko
      to duże wyznanie, i trzeba być pewnym że się chce je mieć, aby było
      to radością.
      • asia1402 dzięki 02.07.09, 10:19
        dziękuję, że napisałyście mi to, co sama czuję, ale gdy mówię głośno
        to czuję się jak zła, dziwna kobieta...
        Mój synek ma 3,5 roku. Opiekuję się nim sama, ale nie dlatego, że
        nie mam męża. Mąż jest, ale pracuje tyle, że dom i dziecko są na
        mojej głowie. Rodzice i teściowie mieszkają daleko. Mam super
        sąsiadów, którym moge raz na jakiś czas podrzucić małego na
        godzinkę, ale...
        W zdrowiu i chorobie jesteśmy sami. Każdego dnia, wszystkie rzeczy
        robimy razem. Nawet jak miałam jelitówkę to przerywałam zabawę by
        biec do toalety, mój syn był przy mnie. Mąż akurat miał ważny wyjazd
        służbowy...
        Teraz jak mały poszedł do przedszkola i był zdrowy zaczęłam
        żyć "normalnie". W pracy czułam się super, w domu po przedszkolu
        byliśmy stęsknieni za sobą i zabawa szła nam super. Zakupy robie bez
        małego i jest super. Kocham go ponad życie, jest najlepszą rzeczą
        jaka mnie spotkała. Ale zrealizowałam się jako matka. Nie mówię , że
        nigdy ale nie chcę miec drugiego dziecka.

        • miacasa Re: dzięki 02.07.09, 10:59
          > dziękuję, że napisałyście mi to, co sama czuję, ale gdy mówię głośno
          > to czuję się jak zła, dziwna kobieta...

          Nie musisz nikomu opowiadać jakie masz plany rodzinne, to twoja bardzo osobista
          sprawa. Zawsze znajdą się tacy , którzy będą się starać wpędzić cię w poczucie
          winy - nie daj się tym manipulacjom.
    • danioklops Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 11:26
      ...jestem w podobnej sytuacji, tylko , że wiem iż mój maż chce bardzo drugie dziecię, uczestniczy w życiu domu, jest prawdziwym tata na każde wezwanie, jak i czy mam mu powiedzieć o swoich wahaniach? Zranię go.
    • olunia882-to-ja Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 11:59
      ja jestem jedynaczką i mój syn pewnie też jedynakiem zostanie. nie chcę drugiego
      dziecka, i mówię to zawsze jak ktoś pyta mnie kiedy następne? a jak pytają o to
      teściowie lub moja mama to każe im sobie zrobić to będą mieli, ja już dziekuję.
      • verdana Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 18:27
        Jesli mąz chce miec drugie dzieco - to jest prawdziwy problem. Ale
        jeśli to drugie dziecko ma być po to, aby sasiedzi i rodzina nie
        gadali - to w ogole nie jest problem. Trzeba powiedzieć wprost -
        drugiego dziecka nie planuję i to jest moja ostateczna decyzja. Po
        paru takich oswiadczeniach pewnie zamilkną.
    • marianka_marianka Re: nie chcę drugiego dziecka... 02.07.09, 18:37
      Niestety bliższa i dalsza rodzina oraz zupełnie obcy ludzie uwielbiają wtykać nochale w najbardziej intymne kwestie i na to generalnie nic poradzić nie można. Można natomiast przygotować sobie różnorodny zestaw odpowiedzi na takie okazje pt. dla każdego coś miłego i odpalić, aż im w pięty pójdzie...
      Ja mam dwójkę pociech i myślę (gdzieś tam kiedyś) o trzecim... Zawsze chciałam mieć minimum dwójkę, chociaż ta parka nieźle daje mi się czasem we znaki:)
      Tak sobie myślę, może do końca nie jesteś przekonana co do chęci posiadania tylko jednego dziecka, skoro czujesz taką ogromną presję?
      W innym przypadku musisz ćwiczyć błyskotliwe odpowiedzi, albo w ogóle nie wdawać się w dyskusję na ten temat.
      Wierzę, że pytania i komentarze na ten temat budzą Twoją irytację, znam to uczucie. Też spotykam od czasu do czasu "życzliwe" osoby z rodziny lub znajomych. Kiedy wreszcie niemiłosiernie indagowana rzucę odpowiednim tekstem - przedmówca zasłania się "przecież chciałem dobrze"... Temat dzieci na razie wyczerpany, bo mam dwójkę, ale jest przecież tyle kwestii w których można wcisnąć swoje złote myśli...
      Popracuj nad nieprzejmowaniem się. Pozdrawiam.
      • asia1402 szczęśliwa mama - szczęśliwe dziecko 02.07.09, 18:50
        Dziewczyny,
        dobrze, że napisałam do was, dałyście mi do myślenia. Choć jestem
        osobą wiecznie przejmującą się to biorę się za siebie!
        Nikt nie będzie mi dyktował jak mam żyć.
        • moleslaw Re: szczęśliwa mama - szczęśliwe dziecko 02.07.09, 22:09
          No i tak trzymaj
Inne wątki na temat:
Pełna wersja