czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną ;(

06.07.09, 13:29
Witam was serdecznie, chciałabym z góry napisać tutaj że nie oczekuje
odpowiedzi na moje bazgroły, po prostu muszę się wygadać.
Może zacznę od tego że mieszkamy w Irlandii w bardzo małym miasteczku, niema
tutaj żadnych atrakcji, oprócz ostatnio wybudowanego salonu gry czy jak to się
tam nazywa.
Nie mamy zbyt wielu przyjaciół, mieszkamy na uboczu tegoż miasteczka-ale z
tego akurat się ciesze ponieważ ludzie(Polacy) mieszkając w centrum maja
ciągle jakieś problemy np z garda(policja)lub z sąsiadami lub innego rożnego
rodzaju przekrętami.
Za to mamy cale szczęście miłych sąsiadów-Irlandczyków, z dzidziusiem, wiec od
czasu do czasu spotykamy się z nimi.
Może teraz powiem wam coś o sobie, jestem młodą mama 12miesiecznen go Kuby,
mam męża - obydwu moich mężczyzn bardzo kocham.
Ja pracowałam przed ciąża w czasie i pracuje do tej pory w jednej firmie- na
nocna zmianę.(praca dość nudna- jestem weryfikatorem rozmów telefonicznych z
stanów zjednoczonych i kanady- dlatego nocna zmiana ze u nich wtedy jest
dzień- mam nadzieje ze rozumiecie :))
Musze tez dodać ze niedawno dowiedzieliśmy się ze ze względu na kryzys
zamykają nasza firmę i to dodatkowo przysparza mi stresów.
Lecz cały ten mój podły nastrój związany jest z moim mężem(mechanik
samochodowy,pracuje od9-5)czytałam to forum parokrotnie i wiem ze nie tylko ja
mam problemy z niepomagającym mężem :)
chodzi o to ze on naprawde mnie wkurza, ciagle jest Zmeczony, nawet wtedy
kiedy w pracy nic nierobi doslownie, moze opisze wam krotko jak wyglada moj i
jego dzien:
moj dzien:
-ide dopracy na 22przy czym dojezdzam 15km w jedna str.
-koncze o 4 w nocy dojazd do domu, w domku jestem ok 4.20
-pozniej zarzucam na siebie pidzamke,robie kanapki mezowi do pracy, oczywiscie
w balaganie ktory zostawil maz po'zabawie'z synem
-cwicze poniewaz maz powiedzial mi ze jestem gruba a ze juz rok po urodzeniu
malego to trzeba schudnac
-klade sie spac jak jest juz jasno na zewnatrz,mam problwmy z zsnieciem
-budzesie za jakies 1.5hkiedy maly wstaje, czasem robie mu butle i kladesie dalej
-wstaje za 3-4h robie sniadanie malemu, a potem to juz sprzatnie, gotowanie,
pranie, krzatanina odbywa sie z malym uwieszonym do mojej nogawki hihh
potem to juz zalezy czasem jak jest ladnie idzie,y na spacer, lubbawimy sie w domu
-daje malemu obiad,(w tym czasie maz juz wraca je obiadi siedzi)potm przed
wyjsciem do pracy kapiel dla maluszka
-musze sie wyszykowac do pracy mam dla siebie ok 2h z przerwami

dzien mojego meza wyglada tak:
-wstaje o 8, czaem o 7 zrobimalemu butle,
-wlancza tvn turbo i komputer(kiedy w zlewie pietrzy se stos garow itd)
-idzie do pracy
-pracuje do 17.00
-przyjezdza do domu, je obiad czasem niema obiadu to cos tam zje
-wciskam mu dziecko aby spedzil z nim troche czasu
-maz puszcza bajki malemu i dalej siedzi
-idzie spac po 22 jak ja wychodze do pracy

tak naprawde nieda sie tego tak dokladnie opisac, chodzi tylko o to ze mam
wrazenie ze za malo czasu poswiecam Kubie, czaem niemam sily na zabawe- wiec
staram sie go zajac abypobawil sie sam, naprawde niemam z synkiem zadnych
problemow.
Za to maz moj ah szkoda gadacnic totalnie mi niepomaga, niesprzata, niezajmuje
sie synem nawet w weekend.Ja ciagle chodze niedospana, zmeczona i zla.
Musze dodac ze niemamy tu dobrych lekarzy a np ginekologa jest ciezko znalesc,
a ja ostatnio czuje sie jakbym przechodzila menopauze :(
mam udezenia goraca podly nastroj bole glowy ogolnie czuje sie niezbyt dobrze
psychicznie i fizycznie.
To\ze maz obciaza mnie zalatwianiem wszystkiego to moge zrozumiec poniewaz to
ja jestem caly dzien w domu, ale tez niejest latwo wszedzie zabierac synka.
No i tak staram sie jakos robic tak aby bylo dobrze,ale maz mowi ze wiecznie
marudze i jestem niezadowolona,tak naprade niewiem jak do niego dotrzec,
nawetb to ze kiedys przez tydzien niemylam garow i juz nawet lyzeczki d
herbaty niebylo to gonieruszylo, potem tylko pomyl polowe no i oczywiscie
musialam dokonczyc za niego.
Boje sie tego co bedzie kiedy dtrace prace, nbede musiala 24h na dobe siedziec
w domu- niechce tego - chyba zwarjuje!
Czasemmam taka zlos ze mam ochote wzias malego spakowac sie i pojsc mieszkamc
do naszych znajomych na jakis czas aby zrozumial.
Czasem moj maz zarzuca mi ze go niekocham, ze niokazuje mu uczuc- ale ja
poprostujestem taka sfrustrowana tym wszystkim ze nawet mi to niew glowie.
I iwele wiele innych rzeczy o ktorysz juzszkoda pisac,nieiwem jak sobie poradzic.
Moglabym poskarzyc sie tesciowej bo wiem ze maz tego boi sie najbardziej, ale
niechce ,niechce robicjej przykrosci.(tesciowa jest ciezko chora po raku)
Jesli macie jakies uwagi, podpowiedzi to chetnie wyslucham was.
Dziekuje ze moglam sie wygadac.
ewelina
    • kicia031 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 13:48
      robie kanapki mezowi do pracy,

      A co, malzonkowi raczki upie...lo?
      • ewelinka85s Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 14:15
        czasem niemam sily zrobic tych kanapek, to potem wypomina mi caly dzien jaki
        byl glodny w pracy, poza tym czasem zdazylo sie ze sie zwolnil wczesniej z pracy
        twierdzac ze to przez to ze niemial cos zjesc eh mam nerwy.
        ostatnio nawet powiedzialam mu ze nie dorósł do roli meza i ojca- on na to ze
        niechce dorosnac eh ;(
        • kicia031 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 15:00
          W zyciu by mi nie wpadlo do glowy, zeby robic chlopu kanapki do
          pracy, ba nawet moj 17-letni syn od dawna juz robi sobie sam
          kanapki.
          U nas w domu nie ma sluzby, kazdy sie obsluguje sam.
          • ylunia78 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 17.11.10, 22:04
            kicia031 napisała:

            > W zyciu by mi nie wpadlo do glowy, zeby robic chlopu kanapki do
            > pracy,

            a ja mojemu męzowi chetnie robię,bo nie jest takim fiutem jak mąz autorki wątku:)
          • ylunia78 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 17.11.10, 22:04
            kicia031 napisała:

            > W zyciu by mi nie wpadlo do glowy, zeby robic chlopu kanapki do
            > pracy,

            a ja mojemu męzowi chetnie robię,bo nie jest takim fiutem jak mąz autorki wą
        • serendepity Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 15:00
          Patrzac na Twoj rozklad dnia, to jestes w stanie przezyc bez meza bo i tak
          zajmuejsz sie wiekszosc czasu dzieckiem, sprzatasz, gotujesz i jeszcze pracujesz
          w nocy. Nie wiem jak dajesz rade z tak mala ilosci snu.

          Nie jestes sluzaca meza. Jak ma czas na wlaczenie komputera przed wyjsciem do
          pracy, to ma i czas na zrobienie sobie kanapek. To jest sprawa jak wykorzysta
          ten czas.

          Jak masz nie dorosl do bycia mezem i dzieckiem to po co w ogole bral sie za to?
          Spodziewal sie, ze bedziesz jego mamusia i bedziesz skakac wokol niego?
    • lisbeth25 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 14:51
      Po co jesteś z pasożytem, który Cię nie kocha? Trochę godności kobieto.
    • ewelinka85s Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 15:55
      macie jakies rady dla mnie??
      czasem moj maz mowi 'jak mnie kochasz to...'np. zrobisz mi kanapki
      ale to chyba tylko do smiechu mowi??
      najbardziej wkurza mnie to ze on wie jaka jest moja praca bo sam pracowal w tej
      firmie,wie o co chodzi, z niby sie tam nic nierobi a jednak po tygoniu jest sie
      zmeczonym jak niewiem co.
      A zachowuje sie tak jakbym ja tam odpoczywala, zazuca mi ze przeciez ja jestem
      caaaaaly dzien w domu to czemu narzekam.
      Jestem z nim bo go kocham, niewyobrazam sobie zycia bez mojego meza, poza tym ma
      i dobre strony jak kazdy:)
      • lisbeth25 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 16:10
        Mam radę dla Ciebie:rozwiedź się.
        Po co Ci facet, który Cię nie kocha i traktuje Cię jak służącą?
        Przykro mi, kochający facet nie zachowuje się w ten sposób.
      • marianka_marianka Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 16:38
        ewelinka85s napisała:
        "A zachowuje sie tak jakbym ja tam odpoczywala, zazuca mi ze przeciez ja jestem caaaaaly dzien w domu to czemu narzekam"

        Kto nie pracował w nocy, nie ma pojęcia, że organizm przestawia się na bardziej wyczerpujący tryb. Jest się dużo bardziej zmęczonym po takiej pracy, choćby była najbardziej nudna. A nasz układ nerwowy podczas snu w dzień, nigdy nie zregeneruje się tak jak podczas snu nocnego.
        Rozpuściłaś swojego męża, przestań mu robić kanapki do pracy ( o matko!), a na jego jęczenie odpowiedz, że skończył się czas bezpłatnej obsługi.
        Przestań go obsługiwać oczywiście we wszystkich sprawach, w których do tej pory to robiłaś. To będzie terapia wstrząsowa, ale musisz działać żeby się całkiem nie rozbestwił.
        A na wszelkie jego jęki odpowiadasz: Ja też pracuję, więc reszta obowiązków musi być do podziału. Powtarzaj to sobie jak mantrę, aż sama w to uwierzysz.

        Proponowałabym zrobić listę wszystkich czynności -w jednej rubryce te które wykonujesz Ty - w drugiej Twój mąż. Wypisz dosłownie każdą drobnostkę i nie zapomnij o nocy, kiedy Ty zap....sz Twój mąż smacznie chrapie.
        Pokaż mu tę listę, i zapytaj czy chciałby się zamienić?
        Potem zróbcie nową i podzielcie się obowiązkami.
        • agusia-g Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 18:16
          Popieram pomysł Marianki lista z twoimi i jego obowiązkami. Jesteście oboje
          rodzicami, oboje prowadzicie dom i oboje łożycie na wspólne utrzymanie.
          Partnerzy kochający się tak robią, szanując siebie dbają oto by każde z nich
          miało odrobinę oddechu dla siebie. Podłe jest to, że ty robisz 24h, ale zdajesz
          sobie sprawę, że swoje drugie dziecko-mam na myśli męża tak nauczyłaś. Robić
          kanapki jasne można, ale niech to działa w dwie strony być może smakuje mu
          lepiej, ale coś za coś. Ja tobie zrobię ty mnie. Nie pozwól siebie zamęczać bo
          tak jest w tej chwili jesteś umęczona, zła a to odbija się na dziecku i na
          waszych relacjach. Zmień to!! doskonały pomysł z listą obowiązków. No i rozmowa,
          rozmowa i mnóstwo rozmowy!!! Jeśli chcesz coś zmienić działaj jak najszybciej by
          odzwyczaić swojego męża od tej sielanki. Jesteście rodziną i żyjcie jak rodzina
          a nie panicz i służąca.
        • ewelinka85s Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 21:38
          bardzo dziekuje za pomysl - ze ja tez wczesniej na to niewpadlam
          dzis kolejna nocka, moze sie niezanudze robiac ta liste, dzieki za wszystkie
          wasze odpisy ,
          mam nadzieje ze to cos da,
          zostawie ja mezowi rano z kanapkami hihih albo w ich miejsce

          napisze wieczorkiem czy poskutkowalo

          pozdrawiam was
    • kag73 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 18:37
      Boisz sie, ze stracisz prace, bo bedziesz musiala byc tyle w domu.
      Kobieto, jezeli nie problemem sa pieniadze, to ciesz sie,
      przynajmniej sie bedziesz wysypiac, zrobisz to wszystko co teraz i
      tak robisz ze spokojem a przynajmniej bedziesz miala wiecej czasu
      dla dziecka. Na dluzsa mete praca na nocna zmiane i nie odsypianie
      za dnia daja sie we znaki.
      Apropos szykowania kanapek po przyjsciu po nocce, nie do przejscia.

      Musisz zaproponowac mezowi lepszy podzial obowiazkow, jezeli sie nie
      sprawdzi, proponuje robic tylko to co nalezy do Twoich obowiazkow,
      to facet moze zakojarzy co robisz i jaki bez tego syf w domu.
    • kag73 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 18:40
      aha, i wybij sobie z glowy, ze jestes zla mama i zona. Dajesz wiecej
      niz na dluzsza mete moana wytrzymac. Nie badz naiwna, nie daj sobie
      wmowic, ze jak kochas to zrobisz kanapki.
    • zoe-i-safran Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 06.07.09, 21:07
      Gdybym sypiala po 3 godziny na dobe, to w d*** bym miala rozwazanie,
      czy tez aby jestem dobra zona!!! to takie zalosne, ze az smieszne...
    • sanciasancia Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 07.07.09, 09:15
      Dziewczyno, zadbaj o swój sen, co najmniej siedem godzin na dobę, bo jeszcze
      trochę i zaczniesz mieć poczucie, że jesteś Napoleonem.
    • 18_lipcowa1 nie, to twoj maz jest zlym mezem i ojcem 08.07.09, 11:58
    • cegielka612 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 08.07.09, 12:39
      Nie no masz dwie dzidzie - kanapek sobie nie może zrobić sam, a ma
      czas na kompa i tvn turbo? Jak mu rano czasu nie starcza to niech
      sobie zrobi wieczorem. Ja mojemu mężowi nigdy nie robiłam kanapek do
      pracy - do głowy by mi to nie przyszło, przecież też ma ręce. A co
      do odchudzania to przy tak małej ilości snu raczej nic z tego nie
      będzie, poczytaj o tym jak sen jest ważny dla prawidłowego
      metabolizmu. A nie możesz poszukać pracy w dzień? Nie wiem jakie są
      realia w Irlandii odnośnie opiekunek do dzieci, czy też żłobków, bo
      może ta rada jest chybiona przy tak małym dziecku.
      A co do "siedzenia w domu" to przypomina mi się kawał czy tekst -
      przychodzi mąż do domu po pracy, żona wręcza mu na progu dziecko z
      tekstem "ja odpoczywałam cały dzień, teraz ty odpoczywaj" i
      wychodzi.
      • kag73 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 08.07.09, 12:47
        "A co do "siedzenia w domu" to przypomina mi się kawał czy tekst -
        przychodzi mąż do domu po pracy, żona wręcza mu na progu dziecko z
        tekstem "ja odpoczywałam cały dzień, teraz ty odpoczywaj" i
        wychodzi".

        Kawal jest dobry, ja znam taki przypadek naprawde. A przyczyna byla
        taka, ze facetowi sie wydawalo, ze jak sie jest z dziecmi w domu i
        ma na glowie cala reszte, to sie nic nie robi, wakacje. A zatem
        skoro tak twierdzi, to niech i on bierze dzieciaka i odpoczywa po
        pracy.
        Proste!
        • marianka_marianka Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 08.07.09, 15:37
          kag73 napisała:

          "A co do "siedzenia w domu" to przypomina mi się kawał czy tekst -
          przychodzi mąż do domu po pracy, żona wręcza mu na progu dziecko z
          tekstem "ja odpoczywałam cały dzień, teraz ty odpoczywaj" i wychodzi".

          Eee, to jeszcze nie to.
          Żeby taki ojciec zrozumiał istotę rzeczy należy zostawić go z dzieckiem/bądź dziećmi na minimum tydzień.
          Dopiero po takim czasie kończą się czyste, wyprasowane ubrana, pieluchy, mleko kaszki itp. Narasta irytacja powtarzalnością zdarzeń (spacery itp), a także niepodziankami w stylu skupkaniem (ubrudzeniem, zwymiotowaniem) się dopiero co z mozołem ubranego pięknie dziecka przed wyjściem. Nie wspominając o niechęci do jedzenia "zdrowych potraw" a opychanie się słodyczami, histerii w sklepie, bądź na ulicy i totalnego zaskoczenia i bezradności - przecież moje dziecko jest grzeczne...
          Dom zaczyna przypominać pobojowisko, bo jak można przecież sprzątać, gotować, prać, prasować i jednocześnie pilnować dziecka.
          Dodać jeszcze trzeba obciążenie psychiczne - myślenie o dziecku, sprawach z nim związanych, z domem, rachunkami, zakupami itp.

          Tych ojców, którzy myślą o byciu z dzieckiem, jako wiecznych wakacjach, na 100 % zostawiłabym przynajmniej na tydzień bez pomocy.
    • joalicja Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 10.07.09, 13:43
      hihi, to doskonały pomysł, żeby posiedział trochę z dzieckiem w domu.
      No i z tą listą. Ewelinka, daj znać co Wam z tą listą wyszło.
      Mój mi nie mówi:"jak mnie kochasz to zrób mi kanapki", tylko"jak Ty
      robisz to smakują mi bardziej, Twoje są lepsze" :>

      Dziewczyno, masz dwa etaty i martwisz się, że jesteś złą mamą i żoną?
      !
      Wymagania Twojego faceta są chore. Po prostu przyzwyczaił się, że
      jesteś obrotną,zaradną babką i choćby dziecko w dzień a praca w nocy-
      poradzisz sobie.
      I dobrze,że sobie radzisz, bo jeśli okaże się niereformowalny, to
      masz dowód przynajmniej,że sama też dasz sobie radę
    • awaaawa Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 10.07.09, 14:08
      Co to za truteń i pasożyt. Ale ty go tak nauczyłaś - śniadanko to on
      ci powinien robic jak sie budzisz po tej nocnej zmianie. A tak w
      ogóle to pomyśl o jakijś pracy za dnia - przecież z tego co piszeszt
      to twój organizm błaga o normalny rytm i wypoczynek nocny. Pamiętaj,
      że dziecko potrezbuje ciebie zdrowej i najlepiej w miare wypoczętej.
      Taka nocna praca dobra jest dla kogs kto może sobie potem spać do
      obiadu a nie zajmować się małym dzieckiem. Pozdrawiam
    • malgosia403 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 11.07.09, 16:49
      Taaa,moja droga,ja miałam podobnie,facetowi,dzieciom pod
      nos.Praca,zakupy,obiadki,sprzątanka,pranka,prasowanka......a potem
      depresyjka,szpitalek,sanatorium i teraz mam to wszystko w d...Gdzie moja
      kawa(mówi pan i władca)...a zrób sobie palancie sam,łap Ci nie urwało...
    • aneczka1-21 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 31.12.09, 13:31
      Witam! Musze się wygadac bo zaraz oszaleję!!!
      Jestem 2,5 roku po slubie (mam 25 lat), mam cudowną 5-miesięczną
      córeczkę. Wcześniej pracowałam, a teraz już 9 miesiąc siedzę w domu
      i zaraz chyba zwariuję!!! A jeszcze posząłm na wychowawczy bo nie
      mam z kim zostawić dziecka.
      Cały czas głównie ja zajmuję się dzieckiem-mąż chodzi do pracy.
      Wraca przed 15, czasem tylko troche pobawi się z dzieckiem. A tak to
      jak nie telewizor to zawsze znajdzie sobie jakieś zajęcie. Jak już
      mu ją troche wcisne to owszem pobawi się, ale żeby przebrac nakarmić
      czy uspic to oczywiśie ja. W nocy tez do niej nie wstanie (a ona
      budzi się często) bo przeciez o 5 musi wstawać do pracy, ale ja
      oczywiście mogę bo przeciez mała śpi do 6 a nawet czasami i 7. Dla
      siebie wogóle nie mam czasu, od urodzenia małej praktycznie cały
      czas siedze w domu. Jak juz gdzieś idziemy (oczywiście z nią)czy
      mamy gośi-to i tak ja muszę się zajmowac dzieckiem a mąż się gości,
      on pije a ja tylko pół kieliszeczka bo przecież ktoś musi w nocy
      wstawac do dziecka. Nie zrozumcie mnie źle-nie chce jakiejś imprezy
      czy wielkiego picia-chciałabym i ja po prostu troche odpocząc i się
      zabawić a nie tylko dziecko i dziecko. Ostatnio mąz poszedł o 18 na
      parapetówke (czytaj picie) do kolegi z pracy - mówi, że nie bedzie
      długo. Dziecko jak na złóśc cały wieczór płacze, co chwila sie
      budzi, ja juz nie mam siły-w końcu o 24 dzwonię czy długo jeszcze a
      ten rozbawiony. W końcu jak mywsłąłm mu smsa że moze wcale nie
      wracać , że go spakuję i niech idzie do kolegów jak mu z nimi lepiej-
      wraca o 2. Od 2 dni za to nie odzywam sie do niego, jestem wściekła
      i bym gryzła. A on jeszcze żali się mojej siostrze, że mam
      pretensje, że chyba nie myślałam że wróci o 21. Tamta tez twierdzi,
      że sie go czepiam, że mogłam go nie puścic a nie teraz się czepiam.
      A ja naprawdę nie chcę wiele-ja tez chciałabym choc raz na jakiś
      czas miec czas dla siebie-czy to źle. (tym bardziej, że męzowi
      często wyskakują takie spotkania)
      Nie oczekuję odpowiedzi, juz i tak mi lepiej jak to z siebie
      wyrzuciałm bo nawet nie mam komu sie wygadac.
    • alberta.5 Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 16.11.10, 05:40
      Nie,nie jestes zla mama tylko mlodziutka i po prostu troszeczke za duzo obowiazkow na ciebie spadlo.Sproboj robic kanapki i mleko dla dziecka wieczorem.Rano po pracy prosto do lozeczka.W ciagu dnia jak maly spi tez do lozeczka.Kup sobie Slow cooker.Bardzo dobra rzecz.Wieczorem nastawisz w nim warzywa,ziemn.mieso i za 5-6 godz,gotowe.Zmywarka,ciuchy takie zeby nie trzeba bylo prasowac.Nie musisz tez dziennie ''ze szmata'' latac.Zrelaksuj sie,pomalu dojdziesz do wprawy.Aha i nie zapominaj o mezu,jemu tez nalezy sie troche uwagi i czulosci.Powodzenia.
      • nick_ze_hej Re: czasem mam poczucie że jestem zła mamą i żoną 16.11.10, 07:49
        Nie sądzisz Alberto, że przez półtora roku od założenia wątku mogło się coś zmienić w zyciu autorki? Jej dziecko ma już 2,5 roku, więc te uwagi o mleku to możesz sobie chyba w buty włożyć;)
Pełna wersja