Stara schorowana matka

21.07.09, 11:05
Mamie idzie już na osiemdziesiątkę. Od lat choruje na cukrzycę II. Mimo niestabilnego poziomu cukru często nie bierze leków, nawet jak odkryłam ostatnio pomija niektóre dawki insuliny.
Okropnie boję się że coś jej się stanie, gdy nikogo nie będzie w pobliżu. Ona też się tego boi, mimo to nie przestrzega zaleceń lekarskich.
Mama mieszka sama, 100km od nas. Codziennie odwiedza ją przyjaciółka i pielęgniarka, a brat zagląda do niej kilka razy w tygodniu.

Ktoś ma podobne problemy? Da się ją jakoś skłonić do współpracy. I jak sobie radzić psychicznie z tą sytuacją?
    • agusia-g Re: Stara schorowana matka 21.07.09, 12:47
      A czy ten problem nie wynika z bezradności, która z kolei wynika z wieku?? Myślę
      ,że taka osoba może współpracować tylko i wyłącznie pod stałą opieka, kogoś kto
      będzie obok niej albo 24h albo bynajmniej w tych momentach w których musi zażyć
      insulinę, zrobić pomiar cukru. Ale i tak najlepsza byłaby stała opieka ponieważ
      ta choroba wymaga też odpowiedniego żywienia się o co wydaje mi się taka osoba
      już nie dba niestety.
      • perilla Re: Stara schorowana matka 21.07.09, 14:18
        agusia-g napisała:

        > A czy ten problem nie wynika z bezradności, która z kolei wynika z wieku?? Myśl
        > ę
        > ,że taka osoba może współpracować tylko i wyłącznie pod stałą opieka, kogoś kto
        > będzie obok niej albo 24h albo bynajmniej w tych momentach w których musi zażyć
        > insulinę, zrobić pomiar cukru. Ale i tak najlepsza byłaby stała opieka ponieważ
        > ta choroba wymaga też odpowiedniego żywienia się o co wydaje mi się taka osoba
        > już nie dba niestety.

        Niestety mama nawet zapytana wprost nie powie kiedy powinna jeść posiłki. Dopiero po 3 dniach pobytu i dopytywaniu pielęgniarki dowiedziałam się że zmieniono jej podawanie insuliny na 3 razy dziennie. Pielęgniarka tym czasem dziwiła się czemu mamie cukier tak skacze. I pytanie jak bardzo kontrolować przyjmowanie leków, bo mama potrafi skłamać
        Dobija mnie to że mama ani sama nie prosi o pomoc ani nie daje sobie pomóc
        • agusia-g Re: Stara schorowana matka 21.07.09, 14:34
          Dobija mnie to że mama ani sama nie prosi o pomoc ani nie daje sobie pomóc



          Bo to jest wynikiem demencji starczej. Tu konieczna jest opieka 24h albo jakiś
          ośrodek stałej opieki i raczej nic innego.
          • perilla Wsparcie psychiczne 22.07.09, 09:33
            agusia-g napisała:

            >> Dobija mnie to że mama ani sama nie prosi o pomoc ani nie daje sobie pomóc
            >
            > Bo to jest wynikiem demencji starczej. Tu konieczna jest opieka 24h

            Mi się wydaje że to nie tyle demencja co jej charakter. Mama zawsze lubiła rządzić i narzucać innym swoją wolę.

            W gruncie rzeczy z organizacją opieki jakoś sobie radzimy. Natomiast bardzo potrzebuję wsparcia psychicznego, możliwości wygadania się i kontaktu z ludźmi którzy znają całą nie-sielankę opieki nad starzejącą się osobą.

            Nie wiecie czy jest gdzieś jakaś grupa wsparcia Dorosłe Dzieci Rodziców Stojących nad Grobem?
            • agusia-g Perilla 22.07.09, 10:12
              Ja pracowałam w domu opieki społecznej, na oddziale geriatrycznym i tam nie ma
              sielanki i nie będzie bez względu na charakter człowieka starszy człowiek
              ponownie staje się dzieckiem-jak dla mnie w gorszej wersji:(niestety. Może nie
              wszyscy tacy są ale w większości. Opieka nad starsza osobą jest bardzo
              wyczerpująca nie tylko fizycznie, ale głównie psychicznie i powiem szczerze mało
              kto powie, ze opiekować się kimś starszym jest to łatwe zadanie. Nie jest i
              łatwo nie będzie niestety trzeba się uodpornić na niektóre zachowania starszego
              człowieka bo on już nad nimi mimo wszystko nie panuje.
              • perilla Re: Perilla 22.07.09, 10:45
                Dzięki agusia

                Jak długo żyją ludzie w domu opieki? Jedyną rozrywką jest tam chyba telewizja? Czy długo czeka się na miejsce?

                Dotychczas staraliśmy się zapewnić mamie opiekę w jej domu, gdzie ma swój ukochany ogród, sąsiadów na których może narzekać, codzienne wizyty przyjaciółki z obiadem i świeżymi plotkami z miasteczka.
                Mama niestety nie radzi sobie nawet z normalnym obrobieniem domu, a dodatkowo przy nietrzymaniu moczu odmawia noszenia pampersów.


                • agusia-g Re: Perilla 22.07.09, 15:19

                  > Jak długo żyją ludzie w domu opieki? WIESZ TO ZALEŻY OD STANU ZDROWIA GŁÓWNIE
                  I PSYCHIKI NIESTETY . OSOBY STARSZE KTÓRE SA ODWIEDZANE SA SZCZĘŚLIWE MIMO
                  POBYTU TAM, ALE TE KTÓRE RAZ NA ROK BYŁY ODWIEDZANE Z KAŻDYM DNIEM BYŁO WIDAĆ
                  JAK MARNIEJĄ. CIĄGLE PLĄCZĄ I ROZPACZAJĄ ZE CHCĄ UMRZEĆ. WIEC TUTAJ W GŁÓWNEJ
                  MIERZE NA PEWNO TO TEZ PONIEKĄD OPRÓCZ ORGANIZMU ZALEŻY OD STOSUNKÓW
                  RODZINNYCH.Jedyną rozrywką jest tam chyba telewizja? NIEPRAWDA !! ZALEŻY OD DOMU
                  POMOCY JA PRACOWAŁAM W TAKIM W KTÓRYM STARSI LUDZIE ŻYLI W CIĄGŁEJ ROZRYWCE-W
                  SENSIE AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ. NAWET CI JUŻ TYLKO LEŻĄCY-DLA NICH BYŁA TERAPIA
                  ZAJĘCIOWA ALBO W POKOJU ALBO NA TARASIE CZY W ŚWIETLICY .DO OGRODU ZOSTAŁA
                  WYWOŻONA Z PRAKTYKANTEM CHOCIAŻBY NA 10 MIN SPACEREK. TO ZALEŻY OD OŚRODKA ALE
                  NA PEWNO SA TAKIE KTÓRE GWARANTUJĄ CIĄGŁĄ AKTYWIZACJE PODOPIECZNEMU. Z KOLEI
                  BĘDĄC NA ODDZIALE GERIATRYCZNYM W SZPITALU GDZIE NIBY TO BYŁ TEZ SWEGO RODZAJU
                  DO OPIEKI TAM BYŁA TRAGEDIA TYPOWA UMIERALNIA DZIENNIE KTOŚ UMIERAŁ:( WIEC TO
                  ZALEŻY CO WYBIERZECIE.
                  > Czy długo czeka się na miejsce? TU Z KOLEI ZALEŻY OD OŚRODKA OCZYWIŚCIE TAM
                  GDZIE JEST ATRAKCYJNIE SA TO DŁUŻSZE TERMINY ALE TO ZALEŻY OD MIEJSCOWOŚCI BO
                  WSZĘDZIE JEST PEWNIE INACZEJ TO DOŚĆ OCZYWISTE.

                  NO Z NOSZENIEM PAMPERSÓW BĘDĄC W OŚRODKU TAM RACZEJ DYSKUSJI NIE MA PRZYCHODZI
                  OPIEKUNKA CZY PIELĘGNIARKA-ZALEŻY OD OŚRODKA ZAKŁADA I NIE DYSKUTUJE. SA
                  NAPRAWDĘ MIMO POWSZECHNEJ OPINII OŚRODKI GDZIE LUDZIE MAJA BARDZO ATRAKCYJNA
                  STAROŚĆ-ZE TAK SIĘ WYRAŻĘ JA MIAŁAM OKAZJE TO ZOBACZYĆ I PRACOWAĆ W TAKIM
                  OŚRODKU I WIEM ZE MIMO POWSZECHNEJ OPINNI ZE TO UMIERALNIA -TAK NIE JEST!!


      • mrozonka82 Re: Stara schorowana matka 21.07.09, 14:18
        myślę, że w tej sytuacji nasuwają się dwa oczywiste rozwiazania:
        - któreś z Was bierze Mamę do siebie, jednak odpowiedzialność za
        opiekę i jej finansowanie nie może spadać tylko na jedną osobę z
        rodzeństwa
        - wspólnie finansujecie pobyt mamy w ośrodku dla osób straszych...
        pozdrawiam
        • szachula30 Re: Stara schorowana matka 21.07.09, 14:58
          Popieram mrozonka82; niestety chyba nie ma innego wyjścia, bo starsza osoba po
          prostu nie jest w stanie już opiekować się sama sobą tak jak kiedyś.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Stara schorowana matka 22.07.09, 19:00
      Do wersji "mrozonki82" można dodać trzecią. Składacie się z bratem na opiekę nad
      mamą w jej domu. Można się dowiedzieć czy część tej opieki nie przysługuje z
      NFZ-tu, kiedy są wskazania z racji wieku i schorzenia pacjenta. Ta wersja
      uwzględnia pozostawienia mamy w jej własnym domu, co dla niektórych starszych
      ludzi jest bardzo ważne, a Państwo możecie zachować swoją integralność.
      Logistyka każdego z tych przedsięwzięć jest spora i będzie wymagała nakładu
      czasu i własnych sił psychicznych.
      jeśli chodzi o grupy wsparcia warto rozejrzeć się w Towarzystwach organizowanych
      przez grupy chorych i ich rodziny. Są Towarzystwa chorych na Parkinsona,
      Alzheimera itp. Mają oficjalne rejestracje i z całą pewnością zajmują się
      takimi sprawami i mają na to fundusze. Są pewnie i dla diabetyków.
      Niestety wiek podeszły ma swoje uciążliwości. Ludziom starszym radykalnie
      zmienia się psychika i trzeba koszt materialny i niematerialny opieki nad nimi
      włączyć w swoje życie. Agnieszka Iwaszkiewicz
      Może coś Pani znajdzie w internecie. Może też Pani sama założyć forum w tym temacie
      • perilla Re: Stara schorowana matka 23.07.09, 12:45
        agnieszka_iwaszkiewicz napisała:

        > Do wersji "mrozonki82" można dodać trzecią. Składacie się z bratem na opiekę nad
        > mamą w jej domu.

        Dotychczas tak właśnie robiliśmy. Codziennie przychodzi opłacana pielęgniarka i pani z obiadem, która pomaga też w porządkach. Jednak da się w ten sposób zapewnić mamie towarzystwa przez cały dzień.
Pełna wersja