jak poradzić sobie z zazdrością

29.07.09, 10:57
Wiem, ze partnera nie można trzymać na smyczy, ale mam problem. Mój
mąz jest miłosnikiem muzyki i od wielu lat aktywnie uczestniczy w
pewnym festiwalu muzycznym, chodzi na koncety, spotkania, ale tez na
piwo z róznymi nowymi znajomymi...wydaje mi się, że wtedy
zdecydowanie woli chodzic na te koncerty z nowymi znajomymi niz ze
mną. Problem jest taki, że pare lat na jednej imprezie festiwalowej
calowal sie z dziewczyna tam poznaną, w innym roku, kiedy juz bylam
przewrazliwiona i wybralam sie na impreze z jego znajomymi (tak
mowil) na miejscu okazalo się że nie ma tam znajomych ale znajoma,
która byla nim zafascynowana. Od tego czasu moj maz się stara, b.
rzadko wychodzi na imprezy, nie klocimy sie i jest ok. Zauwazylam
jednak, ze powtarza mi, ze czuje sie jak na smyczy, ze go zniewalam,
powiedzial, ze na omawiany wyzej festiwalu bedzie chodzil tylko na
koncerty, natomiast na imprezy nie, ze względu na to co zrobil
kiedys, choc bardzo bardzo by chcial. ja oczywiscie nie moge
zapomniec tamych jego wyczynów, ale wiem, ze nie moge mu zabraniac
(to znaczy ja mu nie zabraniam, ale on sam tak zdecydowal ze wzgledu
na moja niepewność i ogromny stres, jednak wiem, ze mu to nie leży).
Co zrobić, żeby przełamać swoj stres, strach, chore mysli, że chce
mnie zdradzić...wiem, ze nie może być tak, że facet nie pojdzie na
piwko, bo ja sie boje. Mam ochotę powiedzieć mu, żeby poszedł na
imprezę, ale tak się boję.
    • zezloszczona Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 12:45
      Wcale Ci sie nie dziwie, ze nie masz ochoty go puszczać! Całował sie
      z inną to już samo mówi za siebie. Ciekawe jak on by zareagował na
      Twoje całowanie sie z innym facetem! Nie wiem, dla mnie to dziwna
      sprawa...a nie mozesz z nim się wybrać na tą impreze? Wilk syty i
      owca cała
      • gatta5 Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 13:12
        bardzo to wszystko przezyłam, ale teraz mam poczucie, ze on robi dla
        mnie coś wbrew sobie... a jeśli już robi to dla mnie, więc
        chcialabym też zrobić cos dla niego i pokazać, że potrafię mu zaufać.
        • verdana Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 13:28
          Hm, co innego "zazdrość" jako nieuzasadnione uczucie, a co innego
          zazdrość - a nawet nie zazdrość, a poczucie bycia oszukiwanym przez
          partnera. Jesli Twój mąż sam sobie nie potrafi zaufac - a na to
          wyglada - to naprawde, chyba ty tez nie musisz. Albo zrob cos dla
          niego - chodx wraz z nim.
    • lilit2005 Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 13:35
      z twojej relacji wyglada ze ewidentnie to, co meza pociaga w tym
      festiwalowych imprezach to podrywanie dziewczyn. jak piszesz
      przestal chodzic na imprezy, bo sie stara. gdyby chcial chodzic na
      te imprezy z kumplami albo z zona, to by na te imprezy chodzil
      dalej? niestety w meskim towarzystwie badz z zona frajda jest nie ta
      sama.
      wydaje mi ze musisz mu jasno zakomunikowac gdzie sa granice - np.
      piwko z kumplem tak, ale z przygodnie poznana dziewczyna nie
      (rozumiem, ze tu jest twoja granica, bo doswiadczenie wskazuje ze
      nowe znajomosci z plcia przeciwna blyskawicznie ewoluuja w strone
      flirtu i erotyki, jesli nie seksu).
      z drugiej strony, wydaje sie ze twoj maz by dobrze sie czuc
      potrzebuje wokol siebie zafascynowanych kobiet, choc przez chwile i
      niekoniecznie chce cie od razu zdradzac. jesli pozbawiony tego, jest
      sfrustrowany, oskarza cie o trzymanie na smyczy itd. to masz
      problem.
      No coz, zacznij od tego, ze puszczaj go na piwo, impreze itd. pod
      warunkiem, ze nie bedzie to piwo z zafascynowana nim znajoma. Mysl
      wtedy pozytywnie, nie probuj sobie wyobrazac co on tam moze robic.
      Mozesz zrobic mu kontrole - jesli wszystko bedzie ok, to znaczy ze
      dotrzymuje warunkow, ty bedziesz odzyskiwac powoli zaufanie, a jemu
      zluzuje sie smycz. Jesli natomiast twoj facet nie potrafi oprzec sie
      pokusom, a ty nie jestes w stanie tego zaakceptowac (wiele kobiet to
      wlasnie robi), to albo go zostawisz albo bedziesz znosic jego
      marudzenie o tej smyczy.
      • gatta5 Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 13:42
        mówi, ze jak pójdę z nim na imprezę nie bedzie się mogł normalnie
        bawić, bo bedzie pod obserwacja...mówi,ze chodzi mu o alkohol, że
        niby nie pozwole mu pic tyle, ile bedzie chciał...ja w zasadzie
        zdecydowałam, żeby przełalac swój strach, jej niechęc wobec smyczy,
        zeby poszedl do knajpy z nowymi znajomymi, jak chce - nowi znajomi
        to 1 chlopak i dwie dziewczyny...jeśli ktos jest chorobliwie
        zazdrosny, to podejrzane - ale muszę mu wierzyć, bo zwariuję.
        • asia_i_p Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 14:02
          Nie musisz mu wierzyć - wierzy się ludziom godnym zaufania albo jeszcze
          niesprawdzonym. On już raz nawalił.
          Domyślam się, że ciężko żyć razem, nie ufając sobie wzajemnie - ale zaufanie
          wymuszone szantażem emocjonalnym też jest złe. Od tego też można zwariować.
          Nie pozwól zrobić z tych twoich odczuć twojego własnego problemu psychicznego.
          To jest problem dwojga ludzi żyjących w związku i to on się do niego przyczynił
          bardziej. Nie rozwiążesz tego problemu bez niego.
          Dlaczego to ty masz tłumić swoje, jak się już okazało, słuszne obawy, a nie on
          swoje wybujałe potrzeby wolności? Jest twoim mężem, jak chciał mieć swobodę
          bawienia się jak chce, to trzeba było albo zostać singlem, albo nie zawodzić
          zaufania żony.
    • asia_i_p Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 13:54
      To nie ty powinnaś mieć problem.
      Mąż zawiódł twoje zaufanie, całując się z inną. To on powinien się martwić, jak
      je odzyskać, zamiast narzekać, że jest trzymany na smyczy. Ty masz prawo się
      bać, bo już raz cię zawiódł.
      Wyjaśnij mu, że twoja nieufność to nie paranoja i ma konkretne przyczyny.
      Spytaj, jak on widzi wyjście z tej sytuacji - tak aby on nie czuł się
      zniewolony, ale abyś ty nie cierpiała. Spróbujcie ustalić swoje priorytety i
      może wtedy uda wam się wypracować wspólne rozwiązanie.
      Facet cię trochę szantażuje emocjonalnie, bo prawda jest taka, że w tej chwili
      ponosi konsekwencje własnej nieodpowiedzialności, a nie poświęca się dla siebie.
      • gatta5 Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 14:51
        tak sobie wymysliłam, że muszę walczyć z zazdrością, zeby oczyścić
        sytuacje, ale pod wpływem waszych wypowiedzi znów poczułam strach i
        znów zaczyna mi się robić mętlik w głowie, przypomninanie dawnych
        negatywnych sytuacji...
        • agusia-g Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 15:13
          Bo tego się raczej nie da zapomnieć. Zawiódł Cie i teraz jesteś tak , a nie
          inaczej nastawiona na wyjścia , wyjazdy itd. Myślę, że to całkiem normalne
          zachowanie. Nie wiem dlaczego ty masz wyrzuty, że go ograniczasz skoro dał Ci na
          to 100% powodów. To on niech się stara odbudować zaufanie jakie przez niego
          podupadło. Moim zdaniem powinien bardziej zabiegać o wasze wspólne wypady , a
          nie nadal samotne co wcale nie oznacza , że go ograniczasz. Poprzez takie
          wspólne wyjścia miałby możliwość udowodnić tobie i dać ci poczucie ze jesteś ty
          i tylko ty. Chwalić się tobą przed nowo i nie nowo poznanymi ludźmi.
        • ewcikm Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 15:24
          Gatta5, a mnie się wydaje, że masz niezamkniętą sprawę sprzed lat,
          tę z całowaniem dziewczyny. Nie wiem jak Twój mąż się do tego
          odniósł? Zbagatelizował, kajał się? Mąż Cię oszukał, pojechał z
          dziewczyną, a mówił, że ze znajomymi. Zobaczyłaś ich całujących się,
          a dla mnie to kolejny kamyczek do ogródka. A teraz to Ty masz
          walczyć z zazdrością? A co zrobił Twój mąż dla Ciebie? Rozumiem, że
          ograniczył trochę wyjazdy. Jak się poczułaś, kiedy Ci powiedział, że
          z Tobą bedzie się czuł jak na smyczy? Wydaje mi się, ze Cię jeszcze
          wrabia w "chorobliwą zazdrość". Oczywiście są różne związki, pewnie
          i takie "wolne", że małżonkowie mogą mieć różnych partnerów
          seksulanych, czy flirtować, całować się z innymi. I jeżeli obojgu to
          odpowiada to jest o.k. Z tego, co rozumiem "swoboda z flirtem" Ci
          nie odpowiada i masz do tego pełne prawo. Mnie by to z penością nie
          odpowiadało, szczególnie, gdyby maż nadużył mojego zaufania. Nie daj
          się wpędzić w poczucie winy, że jesteś nadmiernie zazdrosna. Może
          okazać się, ze Twój mąż nie potrafi funkcjonować bez flirtów, czyli
          w poczuciu ograniczonej wolności? Pytanie, czy Ty potrafisz żyć z
          nim jaki jesti które z Was i na ile się zmieni, a może obydwoje, a
          może żadne?
          • gatta5 Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 15:28
            no nie wyjezdżał nigdy z zadną dziewczyna;-) całował sie w knajpie,
            ja ich nie widzialam, a on mi o tym powiedzial...
            • ewcikm Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 15:29
              Powiedział, o to "uczciwy";)
              • ewcikm Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 15:31
                Z drugiej strony, jeżeli nie panuje nad soba po alkoholu, to moze
                dobrze, żebys z nim była, ustrzeżesz go przed całowaniem i innymi
                akcjami.
                • ewcikm Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 15:34
                  A może przejdźcie sie na konsulatacje do terapeuty rodzinnego?
                  Dlaczego Ty masz się z tym męczyć? To Ty całowałaś się z obcym
                  facetem, masz wyrzuty z powodu zazdrości jakbyś sama ją spowodowała.
                  A sprawa do wyjaśnienia między Wami i nie do bagatelizowania, bo po
                  latach może się jeszcze bardziej odbić na Waszym związku. A póki co
                  to odbija się na Tobie.
                  • ewcikm Re: jak poradzić sobie z zazdrością 29.07.09, 15:51
                    woja "zazdrość" to po prostu brak zaufania spowodowany tym co się
                    kiedyś stało. Co musiałoby się stać, żebyś zaufała mężowi? Rozumiem,
                    że może to być:
                    1. mąż zostaje w domu - ale Ty się czujesz z tym niekomfortowo, bo
                    maż mówi Ci, że jest w klatce
                    2. Ty idziesz z mężem - ale on nie chce, bo Ty będziesz go
                    ograniczać nie tolerujesz jego picia. Możecie o tym jeszcze
                    porozmawiaći pytanie do Twojego męża, co muziałoby się stać,
                    zebyście mogli wyjść razem na koncert i może pójdziecie próbnie
                    kilka razy?
                    3. Inne wyjścia, może maż ma jakieś propozycje, ważne, zebyście
                    obydwoje się czuli komfortowo.

                    I moja uwaga, daj sobie prawo do tego, co przeżywasz. Mam wrażenie,
                    że Twój mąż ma większe prawo do zabawy niż Ty do straty zaufania do
                    niego. Możesz brnąć, ze wbrew sobie, bo przecież nie chcesz być
                    zazdrosna i jesteś tolerancyjna, mąż bedzie wychodził, a sprawa
                    między Wami bedzie niezałatwiona, bo przecież "to Twój problem". A
                    to moze Ciebie kosztować trochę zdrowia.
                    • gatta5 Re: jak poradzić sobie z zazdrością 31.07.09, 15:31
                      wasze odpowiedzi spowodowały, że zmieniłam decyzje i nie odwazyłam
                      się jednak na zaproponowanie mu, że jak ma ochotę poszaleć w klubie,
                      to nie mam nic przeciwko...stchórzyłam
                      • asia_i_p Re: jak poradzić sobie z zazdrością 31.07.09, 19:14
                        Nie stchórzyłaś, tylko byłaś rozsądna. Układ twój mąż + inny facet + dwie
                        dziewczyny to proszenie się o kłopoty.
                        On musi wziąć odpowiedzialność za swoje życie - bo w tej chwili wmanewrowuje cię
                        poczuciem winy, żebyś to ty wysłała go na te imprezy. Nie zdziw się, jak potem,
                        jeśli zdradzi, będzie zgłaszał pretensje, że przecież sama go wysyłałaś, a
                        wiedziałaś, że on nie panuje nad sobą.
                        No i mam nadzieję, że nasze odpowiedzi tylko wpłynęły na twoje postępowanie, a
                        decyzję podjęłaś sama.
                        • ewcikm Re: jak poradzić sobie z zazdrością 03.08.09, 01:40
                          Też mam nadzieję Gatta5, że decyzja jest Twoja. Ty najlepiej znasz
                          swoją sytuację. Nie rób nic wbrew sobie i też mam wrażenie, że
                          wmanewrowujesz sięw poczucie winy...Jeżeli ktoś zawiedzie Twoje
                          zaufanie,to masz prawo mu nie ufać.
                          • gatta5 Re: jak poradzić sobie z zazdrością 03.08.09, 10:12
                            tylko jak długo można nie ufać? przecież tak ciężko żyć, nie mogę
                            zawsze chodzić na imprezy z facetem.
                            • asia_i_p Re: jak poradzić sobie z zazdrością 03.08.09, 11:50
                              Tak długo, aż osoba, której się z jej własnej winy nie ufa, nie dowiedzie, że
                              znów jest godna zaufania.
                              Chodzisz z nim na imprezy - jeśli przy tobie zachowuje się sensownie, a ty tych
                              imprez rzeczywiście nie lubisz (bo jak lubisz, to chodźcie razem), to
                              przestajesz chodzić i mówisz mu wprost, że mu znowu ufasz. Z zaznaczeniem - że
                              ufasz, to nie znaczy, że zawsze akceptujesz to co zrobi. Powiedz mu jasno, które
                              jego zachowania odbierasz jako nielojalne, które cię ranią, jeżeli on też
                              uznaje, że ich nie powinno być, to powiedz, że ufasz, że ich nie będzie.
                              Jeśli on z definicji uważa, że związek powinien dawać więcej swobody niż w
                              twojej opini, to macie do przepracowania bardzo dużą przeszkodę w związku i nie
                              wiadomo, czy zrobicie to bez dobrze prowadzonej terapii małżeńskiej. Na różne
                              tematy małżonkowie mogą mieć różne zdania, ale akurat w temacie, ile swobody w
                              związku jest dopuszczalne i pożyteczne, powinni być zgodni.
Pełna wersja