soilew
08.08.09, 18:52
Witam,
Juz jestem zmeczona tym co sie dzieje w moim zyciu.Mam fantastyczna mame ale tylko w okreslonych sytuacjach.Wiekszosc czasu to zachowuje sie strasznie ze juz jestem tym zmeczona.Dosc pozno wyszłam z domu na swoje.Najpierw było mieszkanie bez slubu,truła kiedy slub kazdego dnia,kazdej wizyty.Pobralismy sie ale pozostanie ten niesmak ze tak wymuszenie.Od tego sie zaczelo, probuje kontrolowac mnie cały czas.Jak przyjezdza to ciagle czepia sie meza ze niby ma kochanki itp,ja zawsze staje po jego stronie to mi ubliza.Dzwoni do mnie kazdego dnia,z pytaniami np co robie na obiad,czy juz maz wrocił z pracy itp.Nie mozemy wyjechac bo juz wydzwania.Wyłaczenie komorki nie pomaga bo zaczyna wydzwaniac po ludziach zeby sprawdzili czy zyjemy.Wyjechałam w delegacje to wydzwaniała do mnie kilka razy dziennie a po powroci zapłaciłam olbrzymi rachunek.Kontrola non stop.
Np dzwonie do kolezanki to wchodzi i siadzie sobie i słucha.
Wiem chce tak mi uprzykrzyc zycie bym wrociła do niej a potem bedzie gadanie ze a nie mowiłam itp.Chce zmeczyc przeciwnika probuje ze wszystkich stron.Probowałam z nia rozmawiac,nie pomaga,oburza sie .Niczym nie chce sie zajac,cos dla siebie zrobic tylko ciagle interesuje sie mna.Nie wiem jak jej pomoc jezeli mozna.Ja juz jestem zmeczona.Głupio mi jak jestem w towarzystwie i wydzwania i sie pyta no i jak tam jest ci i ci przyszli, co dali na stoł.Przeciez to słychac.Nie moge sie odciac nie wiem jak.Nic nie pomaga.Pomocy!Prosze o rade.