syrenka78
11.08.09, 15:03
Witam serdecznie.
Sprawa dotyczy rodziny meża, a ściśle jego siostry i je małżonka.
Kobieta ta od długiego czasu jest zdradzana przez swojego partnera-
głównie w domach publicznych. Jej maż jest pijakiem i jak wychodzi z
domu to nie ma go czasami nawet tydzień, który spędza w ulubionym
burdelu. Nie rozumiem jak ona to znosi, ciągle mu wybacza, ale nie
wie lub sama się okłamuje, że on chodzi w takie miejsca. Ja to wiem
na 100%- można by rzecz byłam świadkiem naocznym... Dodam, ze wie o
tym cala jej najbliższa rodzina łącznie z matką, która jest jej
jedyną przyjaciółką- dziewczyna ta jednak w ogole sie nie zwierza z
problemów. Zawsze udaje, ze jest wszystko oki. Nie darze jej
szczególna sympatią, ale obawiam się, ze ona sobie cos zrobi- żyje w
ogromnym zakłamaniu, z z matką rozmawia o pogodzie, a maz nie dość,
ze ją nagminnie zdradza to jeszcze ma mase długów i ciagnie ją za
sobą. Nie wiem co robić, nie mogę już dłuzej patrzec na tą sytuację
i nic z tym nie robić, mam dość obłudy jaka zawitała w tej rodzinie.
W zcasie imprez rodzinnych zięciunio jest całowany przez teściową,
przybija piatki z teściem- normalnie niedobrze mi sie robi jak na to
patrze. Prosze o jakąs poradę, bo nie chce zrobic jakiegoś głupstwa,
ale patrzec na to juz nie mogę...