Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!!

17.08.09, 15:31
Witam wszystkich czytajacych moj watek i prosze Was o porade.
Mam problem z Tesciowa. Gdy jestesmy z mezem u Tesciowej,to Tesciowa mowi same
dobre rzeczy na moj temat, chwali mnie itp.., w obecnosci moich rodzicow to
samo, ale gdy zostaje z nia sama bez meza, wtedy zmienia sie o 180 stopni i
tylko mnie krytykuje i mowi rozne przykre rzeczy. Zastanawiam sie, czy tym
sposobem probuje zrobic ze mnie nienormalna, bo gdy mowie o tym mezowi, czy
rodzicom, to nie chca mi uwiezyc. Nie wiem co z tym zrobic. Mam juz dosyc.
Moze macie jakies rady co zrobic w takiej sytuacji? Jak traktowac Tesciowa?
Rozmawialam z nia o tym,dlaczego tak sie zachowuje, powiedziala, ze ona
zachowuje sie bardzo dobrze i nie ma sobie nic do zarzucenia. Pozdrawiam Kasia.
    • shemreolin Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 17.08.09, 15:37
      najlepiej nagrać i puścić mężowi. Jak zostaniesz z nią sama to wyjmij komórkę,
      udają, że akurat piszesz sms etc. i włącz nagrywanie. A potem niech się sami na
      własne uszy przekonają.
    • kol.3 Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 17.08.09, 17:36
      Stara metoda teściowych. Moja też tak robiła, tyle, że perfidniej. Wobec rodziny
      i znajomych teściowa jest dla Ciebie bardzo dobra i słodka(jak Ty coś na nią
      mówisz do męża, to znaczy, że się czepiasz niewinnej, życzliwej i dobrej
      kobiety i wychodzisz na zołzę), w rzeczywistości jest taka jak opisujesz. Nagraj
      mężowi, zainwestuj w dyktafon albo pożycz od kogoś. Warto.
    • arieta Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 17.08.09, 17:57
      Może załóż, że ma dobre chęci. Chce by Cię postrzegano jak najlepiej, wzmacnia Twoją pozycję. Kiedy jesteś z nią sam na sam, dbając o dyskrecje, przekazuje ci co mozesz poprawic?
      Może to nie prawda, a może nie do końca prawda, ale takie wytłumaczenie spowoduje, że może nie będziesz tym tak rozdrażniona.
    • marianka_marianka Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 17.08.09, 19:50
      Nagraj ją - to pierwsze co mi przyszło do głowy. I puść mężowi i rodzicom. Oczywiście nie zdradzaj się absolutnie z tym pomysłem mężowi, bo niechcący może ją uprzedzić. Nagraj kilka występków, żeby nie mówiła że ją raz podpuściłaś i nagrałaś.
      A co do teściowej, no cóż taki egzemplarz Ci się trafił. Na jej zachowanie nic nie poradzisz. Natomiast możesz przecież na różne sposoby reagować na jej złośliwości. Najprostszy to udawać, że nie usłyszałaś/nie zrozumiałaś/musisz nagle wyjść/zadzwonić/ napisać sms itp.
    • czerwcowa.2 Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 17.08.09, 20:39
      Noooo jaaasneee.
      Lepiej,żeby była miła sam na sam, a obsmarowałaby Cię za plecami.
      Duży szacunek dla Teściowej, że potrafi zwrócić Ci uwagę "w cztery
      oczy".Przypuszczam, że jesteś dorosła i umiesz na ten temat
      porozmawiać z Teściową ("jest mi przykro, kiedy mama...", "mam na
      ten temat inne zdanie"). Ona może nawet nie zdawać sobie sprawy z
      tego, że Cię rani.Na razie odpuściłabym sobie włączanie dyktafonu-
      to chyba najprostszy sposób na skłócenie rodziny. Pozdrawiam.
      • kol.3 Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 17.08.09, 21:53
        Kobieto, życia nie znasz i ludzi nie znasz. Gdy byłam zaraz po ślubie w
        szpitalu, z guzem jajnika (czekałam na diagnozę półżywa z bólu), teściowa
        przyszła do mnie do szpitala na widzenie. Dla rodziny i towarzystwa przekaz:
        "dobra teściowa odwiedza chorą synową w szpitalu". (Teściowa bardzo dbała o
        opinię tzw. towarzystwa). Wizyta trwała półtorej minuty. Teściowa oświadczyła
        mi, że powinnam dać rozwód ich synowi, który przecież musi mieć dzieci, a mnie
        przecież wiadomo, że wszystko wytną i dzieci mieć nie będę. Po czym wstała i
        wyszła. Nawet się nie zatroszczyła, czy mam co pić, a był to środek upalnego
        lata, na oko 35 st. Diagnoza na szczęście się nie potwierdziła.
        Przy ludziach była osobą niesłychanie dla mnie życzliwą "wszystko dla mojej
        kochanej synowej, pierścionki z brylantami itp."(w cztery oczy, gdy teść
        podarował mi skromny pierścionek oświadczyła, że była przeciwna aby dać mi ten
        pierścionek).
        Odzywki w cztery oczy tonem jadowitym "nie licz na to, że pomogę Ci przy
        dzieciach, ani nie licz na to, że będziesz mogła u nas zamieszkać" (tak jakbym
        zgłaszała taką chęć), zaraz potem, przy gościach głośno ubolewała, że nie
        przerwałam urlopu (wredna synowa, przecież wszyscy widzą, że ona dla mnie
        wszystko robi) i nie pomogłam jej przy jej chorej matce, która zresztą mieszkała w
        innym mieście i wcale jej nie znałam. Teściowa nie pracowała, a jak tak i to sporo.
        Dlatego doskonale potrafię sobie wyobrazić "twórczość" innej teściowej.
        • maria_67 Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 18.08.09, 13:40
          Współczuję. Że też takie suki chodzą po świecie (tu przepraszam psy). Moja w
          drugim miesiącu po ślubie powiedziała o rozwodzie skoro nie jestem w ciąży. W
          końcu mnie wyrzuciła (po ślubie mieszkaliśmy u niej). Doczekaliśmy się dziecka
          po 10 latach.
        • czerwcowa.2 Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 18.08.09, 20:22
          Kasia napisała "tylko mnie krytykuje i mowi rozne przykre rzeczy" i
          porównywanie tego z propozycją rozwodu i to w tak trudnej
          sytuacji...Na Twoim miejscu chyba nie byłabym w stanie z kobietą
          normalnie rozmawiać.
          A co do autorki wątku - mimo wszysko starałabym się pogadać z
          teściową i powiedzieć jej wprost, że nie życzę sobie takiego
          traktowania bez włączania w rozmowę rodziny i znajomych.
          Nawet jeśli panie nie przepadają za sobą - teściowa zawsze będzie
          matką męża i babcią dzieci.
          • kol.3 Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 18.08.09, 22:47
            Nie wiemy co dokładnie mówi teściowa Kasi, może chodzić sprawy bardzo
            nieprzyjemne jak i drobne. Ja oceniam to przez pryzmat swoich doświadczeń.
      • cichociemnylas Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 18.08.09, 09:19
        Kiedy przeczytalam Twoj post to mnie zatkalo, to szczyt hipokryzji
        udawac ze cos jest cacy przed kim? Przed rodzicami synowej - jej
        najblizszymi i wlasnym synem???????

        Kobieta jej nie akceptuje, a w towarzystwie chce uchodzic za aniola,
        typowe dla niektorego typu ludzi. Zaklamanych i podlych, bo to podle
        czepiac sie synowej, lepiej niech nie utrzymuje z nia kontaktu skoro
        jest taka straszna.

        Moja opowiada jak mnie kocha wszem i wobec, a w ogole sie nie
        kontaktujemy, a mnie na osobnosci wyzywa i obraza - miala pecha bo
        kiedys przypadkiem jej syn to uslyszal........ Taktowna? Nie podla i
        obludna.
        • aga29krakow też mam problem z teściwą.. 18.08.09, 13:51
          cześć ,czy z tesciowymi tak juz jest..Jestem mężatką od czterech lat,mamy dwoje
          dzieci.Nasze małżeństwo to wieczne kłótnie .Obelgi od strony męża.MIESZKAMY z
          teściami ,tzn my na dole o oni na górze.Ostatno teściowa powiedziała,ze nie mam
          sumienia a ja jej powiedziałam ,żeby się odwaliła..CZY SŁOWO ODWALIĆ to coś
          obraźliwego?Poradźcie czy ją przeprosic,mój mąż się do mnie nie odzywa za to słowo..
          • makrauchenia06 Re: też mam problem z teściwą.. 18.08.09, 14:09
            Ostatno teściowa powiedziała,ze nie ma
            > m
            > sumienia a ja jej powiedziałam ,żeby się odwaliła..CZY SŁOWO ODWALIĆ to coś
            > obraźliwego?

            A chciałbyś, żeby mąż odzywał się w ten sposób do Twojej matki?
            • makrauchenia06 Re: też mam problem z teściwą.. 18.08.09, 14:10
              Errata: chciałabyś.
              • aga29krakow Re: też mam problem z teściwą. 18.08.09, 14:39
                nie mam już niestety matki i bardzo mi jej brakuje,zmarła trzy miesiące po
                urodzeniu się moich dzieci..Nie chciałabym ,żeby sie tak odezwał ale ona
                pierwsza zaczęła kłótnie,jakoś bronić się trzeba.....
                • makrauchenia06 Re: też mam problem z teściwą. 18.08.09, 15:19
                  aga29krakow napisała:

                  "Nie chciałabym ,żeby sie tak odezwał"

                  Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie. Bronić się można na różne sposoby,
                  niekoniecznie uciekając się do takich odzywek. "Odwalić się" może ujść między
                  kumplami, którzy akceptują taki sposób prowadzenia rozmów. Nie dziwię się
                  natomiast, że mąż czuje się urażony, jeśli odezwałaś się w ten sposób do
                  bliskiej mu osoby, w dodatku starszej od Ciebie o pokolenie.
                  • cichociemnylas Re: też mam problem z teściwą. 19.08.09, 11:56
                    nie wiem jak bylo w tym przypadku, ale dla mnie takie odwolywanie sie
                    do pokolen i szacunku w imie starszego pokolenia nie zawsze jest
                    zasadne. Fakt bycia starszym nie upowaznia do wszczynania klotnii,
                    wyrazenie "odwal sie" rzeczywiscie malo przyjemne, ale co bylo powodem
                    az takiego wybuch. Mi swego czasu osoba starsza o dwa pokolenia,
                    widziawszy mnie 5-y raz w zyciu zaczela robic uwagi na tematy osobiste
                    (pisanie rozprawki doktoranckiej - zamiast rodzenia dzieci), szczerze
                    mowiac nie obchodzilo mnie kim w rodzinie jest ta osoba, a jej poglady
                    na temat mojego zycia powinna zachowac dla siebie, a to ze jest starsza
                    o dwie generacje nie uprawnia jej do tak bezczelnego zachowania i
                    robienia dziwnych uwag. Nie uzylam stwierdzenia odwal sie, ale mila
                    rowniez nie bylam, nie bylam bardziej nietaktowna, anizeli ona.

                    Moim zdaniem mozesz przeprosic za uzyte slowo, ale czy za cala sytuacje
                    nie wiem sama wiesz najlepiej.
                    • makrauchenia06 Re: też mam problem z teściwą. 19.08.09, 13:44
                      Zgadzam się, że fakt bycia starszym nie upoważnia do wszczynania kłótni i
                      wtrącania się w cudze życie, ale obrona swojego terytorium niekoniecznie musi
                      wiązać się z chamstwem. Bo "odwal się" nie było "mało przyjemne" tylko chamskie.
                      Tak samo byłoby gdyby to teściowa odezwała się do synowej w ten sposób.
    • skorpion131313 Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 20.08.09, 12:48
      Rób tak samo, jak ona.
      Chwal ją przed rodziną, a sam na sam krytykuj i obrażaj.
      Z nagraniem tesciowej tez dobry pomysł.
    • burza4 Re: Problem z Tesciowa. Prosze poradzcie!! 20.08.09, 19:36
      mieszkasz z teściową, bo nie doczytałam?

      kompletnie nie rozumiem po co się tym ekscytować? co cię obchodzi,
      co mówi o tobie teściowa? po co wdawać się z nią w dyskusję? niech
      sobie gada co chce, na zdrowie, nie masz innych problemów? ja w
      takiej sytuacji mówię takiej osobie, że bez ogródek, że to czy
      tamto to moja sprawa, komentarze okraszam mantrą "to twoje zdanie,
      ja uważam inaczej". Potrafię tez wyrąbać w oczy, że jej opinie mnie
      nie interesują, albo obracam sprawę w taki sposób, żeby dać do
      zrozumienia, że mam jej wypowiedzi gdzieś. Zapewniam, że to wybija
      krytykanta z rytmu.

      co zrobić? jeśli ci przeszkadza jej zachowanie to nie bywać u niej,
      nie rżnąć głupa że wszystko jest ok, albo zweryfikować jej
      wypowiedzi, bo nie wiadomo czy faktycznie są takie przykre, czy to
      może twoja nadwrażliwość?

Pełna wersja