Mąż zwala wszystko na mnie

28.08.09, 09:37
Mieszkamy z mężem w domu po rodzicach- zajmujemy jedno piętro,
drugie zajmuje moja siostra z mężem i dzieckiem. Jak mojemu mężowi
się coś nie podoba - np. siostra nie zapuka jak przychodzi do nas to
zamiast sam jej powiedzieć, siedzi cicho, potem gada mi i ja mam
wszystkie nieporozumienia wyjaśniać bo mi niby zręczniej bo to moja
siostra. Wkurza mnie to. Mam rację?
    • melixsa Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 10:42
      Nie masz racji. Bardzo dobrze rozumiem Twojego męża.
    • kawka74 Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 11:01
      Może mu powiedz, że bawiłaś się w głuchy telefon jako dziecko i już nie masz na to ochoty.
      Masz rację.
    • blondgirl Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 11:07
      Nie masz racji, ponieważ, jeśli to ty zwrócisz uwagę siostrze, to raczej nie
      pogniewa się na ciebie, a nawet jak się pogniewa, to nie tak jak na twojego męża.

      Ja też wszelkie uwagi co do niestosowności rodziny partnera bądź jego syna
      przekazują partnerowi.
      • kawka74 Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 12:06
        Czyli dziewczyna ma zbierać joby od siostry za odważnego inaczej męża?
      • attiya Re: Mąż zwala wszystko na mnie 29.08.09, 12:36
        rozumiem, że mąż mieszka w domu rodziców twoich i twojej siostry?
        i ma jeszcze fochy?
        no biedny misio....
        jak ma wątpy to niech wyjaśnia z twoją siostrą i już
    • annb Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 11:12
      zamykajcie drzwi na klucz
      wtedy będzie musiała pukac i problem z glowy
    • bas-122 Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 11:29
      Oczywiście, że Twój mąż nie ma racji. Jeśli ma coś do kogoś, niech sam tej
      osobie powie. I tak powinnaś to ucinać. Argument "bo to Twoja siostra" nie jest
      żadnym argumentem. Tobie zachowanie siostry może nie przeszkadzać.
      Co mu szkodzi poprosić, by pukała?
    • bas-122 Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 11:34
      Jesteście jedną rodziną. Więc on też ma prawo wyrazić własne zdanie, a nie
      wyręczać się Tobą. Ty ewentualnie możesz go poprzeć. Nie dawaj się "wkręcać" w
      takie sytuacje, bo będziesz na posyłki. W końcu kto nosi spodnie i uważa, że
      jest głową rodziny, Ty czy mąż?
    • alexxa6 Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 11:53
      Typowe męskie asekuranctwo, obawa żeby on nie wyszedł na tego co ma wszystko za
      złe.Jak jemu przeszkadza to niech on to wyjaśni. Co innego gdyby sprawa była
      jakaś wyjątkowo delikatna,gdzie lepiej by kobieta była mediatorem, ale tak?!
    • cichociemnylas Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 11:56
      hmm... to zalezy jakie on ma z Twoja rodzina relacje, moze Twoja
      siostra uwaza, ze skoro to dom po waszych rodzicach to on jest tam
      gosciem i stad jej co by nie mowic kulturalne inaczej zachowanie, a
      zworocenie uwagi przez niego wywolalaby awanture.
      • bas-122 Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 13:03
        Gdyby miała złe, kąśliwe relacje, to już dawno by pukała. Nawet aż do przesady.
        • cichociemnylas Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 13:54
          nie mialam na mysli otwartej wrogosci, a sytuacji jakie ma wiele
          rodzin, czyli niby jestesmy rodzina, ale Ty jestes obcy. Wszyscy sa
          mili i ogolnie jest OK, ale na totalna otwartosc nie mozna sie
          zdobyc, bo w takich rodzinach tak sie nie robi....
    • aiczka Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 12:13
      Bardzo wiele osób odczuwa, że zręczniej i bezpieczniej jest, gdy mniej i
      bardziej trudne sprawy załatwia z rodziną ta osoba ze związku, która z rodziny
      się wywodzi. Porady tej treści znajdziesz także we wszystkich wątkach na temat
      kłopotów z teściami, rodzeństwem, kuzynami "tego drugiego".
      Są one uzasadnione - inaczej przyjmujemy krytykę, prośby itd. od osoby, którą
      znamy od urodzenia a inaczej od tej, która wżeniła się w rodzinę. Uwagi
      "wżenionego" mogą być przyjmowane z niedowierzaniem ("Marta, twój mąż
      powiedział...", "wiesz, ale ja przyszłam do Marty i ona z pewnością nie ma nic
      przeciwko temu, prawda Marta?"), oburzeniem ("w NASZEJ rodzinie zawsze... nie
      będzie zaprowadzać własnych porządków...") itd. Łatwiej powodują konflikty. W
      miarę, jak nowy członek rodziny się z nią integruje, z pewnością zaczyna czuć
      się bardziej swobodnie a i rodzina traktuje go bardziej jak "swojego" i
      pośrednictwo przestaje być konieczne.
      Spróbuj sobie wyobrazić, jak Twoja siostra przyjęłaby krytykę Twojego męża.
      Jeśli NAPRAWDĘ uważasz, że nie ma się czego obawiać, możesz spróbować go o tym
      przekonać, ośmielić go. Dopóki jednak ma opory, powinnaś do pewnego stopnia
      pośredniczyć w kontaktach.
      • benny57 Re: Mąż zwala wszystko na mnie 18.09.09, 14:49
        Zgadzam się, że powinnaś ty zwrócić siostrze uwagę. Później, z
        czasem kiedy mąż się ośmieli może i on bedzie mógł reagować na pewne
        drobne niezręczności dnia codziennego. Jest jeden warunek - nie
        możesz twierdzić (teraz czy w przyszłosci) - że to, co się stało
        (weszła bez pukania) - nie ma znaczenia i że on jest - no, np.
        przewrażliwiony. Nie możesz cały czas popierać siostry, że nic
        takiego przecież nie zrobiła - bo wiem z własnych doświadczeń - z
        upływem czasu źle to wpływa na relacje między dowojgiem partnerów.
    • bas-122 Re: Mąż zwala wszystko na mnie 28.08.09, 13:01
      Zrozumiałam, że przykład wchodzenia siostry agrafki781 bez pukania, jest jedną z
      wielu sytuacji, w których mąż pozostawia interwencję żonie. To mi się nie
      podoba. Z tego co wiem, jest on pełnosprawnym człowiekiem, a sprawa nie dotyczy
      podpasek, tylko pukania do drzwi. Nie widzę powodu, aby nie mógł samodzielnie
      powiedzieć o co mu chodzi.
    • bas-122 Re: Mąż zwala wszystko na mnie 29.08.09, 16:59
      Czasem proszę Męża by coś powiedział swojej Mamie, a mojej Teściowej, albo
      Teściowi czy Szwagrowi. Na ogół mówi mi: "Idź, powiedz sama", "To twój pomysł,
      sama powiedz". Przyznam, że na początku drażniło mnie to. No bo dlaczego Mąż
      prawie nigdy nie chce mi pomóc. Przyzwyczaiłam się jednak.Z perspektywy czasu,
      widzę, że fakt wymuszenia na mnie takiego przełamania się, przyniosło mi same
      korzyści.
    • izabelski Re: Mąż zwala wszystko na mnie 29.08.09, 17:23
      w tym konkretnym przypadku niech maz przeparaduje na golasa przed
      siostra, jakoby nie uslyszal, ze ona weszla
      bedzie pukala od tego momentu
      na pewno :-)
      • cichociemnylas Re: Mąż zwala wszystko na mnie 30.08.09, 18:57
        :-) dobry pomysl :-)
        • efi-efi Re: Mąż zwala wszystko na mnie 18.09.09, 15:09
          Moja teściowa miała klucz do naszego mieszkania i robiła nam naloty o dziwnych
          porach nie zapowiadając wcześniej wizyt. Szarogęsiła się w naszym mieszkanku
          podczas naszej nieobecności.
          Nalegałam żeby mąż pogadał ze swoją osobistą mamusią na ten temat bo o ile jemu
          naloty nie przeszkadzały to mnie bardzo.
          Dochodziło do konfliktów między nami na tym tle i poradziłam się pewnej pani
          psycholog m.in w tej sprawie.
          I usłyszałam, że nie mam racji. Mam być asertywna i swoje sprawy załatwiać sama.

          Ale ja uważam, podobnie jak aiczka, że naprawdę łatwiej przyjąć uwagę od
          rodziny "z jednej krwi" niż "nabytej".

          Ja teściowej zwróciłam uwagę , delikatnie. I dowiedziałam się, że mieszkanie
          jej syna jest również jej mieszkaniem i nie będzie się zapowiadała bo może tu
          przebywać kiedy chce i ile chce :))

          • verdana Re: Mąż zwala wszystko na mnie 20.09.09, 15:13
            A jak mąż zacznie zracac uwage siostrze, to urazona moze sie poczuc
            zona. Ja rozumiem, że to jest trudna sytuacja. Widze tu jeszcze
            dodatkowa sprawę- czy Tobie nie przeszkadza, gdy siostra przychodzi?
            Czy przeszkadza?
            jesli nie przeszkadza, to jest problem - mąż mowi Ci posrednio, ze
            Ty takze powinnaś być przeciwna nachodzeniu Was przez siostre. jest
            to zatem takze kwestia innego rozumienia przez Was waszej odrebnej
            przestrzeni - dla Ciebie dom jest wspólny, dla męża - nie.
            A jesli Tobie przeszkadza, to na pewno zreczniej jest zwrocić
            siostrze uwagę. Tym bardziej, ze wlasne reakcje bywaja
            nieoczekiwane - moze się okazać, ze będziesz zła na męża
            opieprzwjącego siostrę.
          • vocativa Re: Mąż zwala wszystko na mnie 22.09.09, 12:00
            efi-efi napisała:
            Ja teściowej zwróciłam uwagę , delikatnie. I dowiedziałam się, że mieszkanie
            > jej syna jest również jej mieszkaniem i nie będzie się zapowiadała bo może tu
            > przebywać kiedy chce i ile chce :))
            >

            WOW!!!
            I dalej Was nachodzi bez zapowiedzi??
            • efi-efi Re: Mąż zwala wszystko na mnie 23.09.09, 15:58
              Wynieśliśmy się daleko od niej . Jakieś 3000 km. :)))
              Ale gdybyśmy tak wrócili do Polski to byłabym stanowcza od pierwszego dnia.
              Powiedziałąbym jej, że przez te jej naloty kłócimy się z mężem i czy o to jej
              chodzi.
              • vocativa Re: Mąż zwala wszystko na mnie 23.09.09, 20:12
                :):)Myślę,że to była bardzo słuszna decyzja:):)No i może to 3000 km troszkę dało
                jej do myślenia;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja