rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzieci

05.09.09, 10:09
Chciałabym się z wami podzielić moimi wątpliwościami,bo nie wiem czy dobrze
zrobiłam.Oboje mamy po 33 lata.Jesteśmy ze sobą 4 lata.Przez ostatnie pół roku
zaczęłam rozmowy o dziecku,bo czas mi ucieka,a mój chłopak nigdy nie wspominał
o dzieciach.Gdy zaczęłam rozmowy zaczęły się problemy.Ciągle mi obiecał,że
będziemy się starać,ale nigdy tego nie robił.Seksu unikał jak ognia,a jak już
do tego dochodziło,to zawsze pamiętał o zabezpieczeniu.Płakałam i prosiłam
go,że jeśli chcemy być razem,to czas się na coś zdecydować,to ciągle
odpowiadał,że mamy czas.Potrafił przez tydzień czy dwa nie dzwonić,więc ja też
nie dzwoniłam,bo po co.Gdy nie rozmawiałam na temat dzieci wszystko było
ok,ale jak tylko zaczęłam to wszystko się rozpadło.Nie nalegałam,ale chciałam
wiedzieć.Nie wiem czy dobrze zrobiłam,ale skończyłam ten związek,bo nie
potrafiłam więcej czekać,aż on dojrzeje do roli ojca,ale teraz bardzo
cierpię,bo kocham go,ale wiem,że nasz związek nie przetrwa,bo bardzo pragnę
dziecka.Zaczynać znowu coś nowego z kimś innym...nie mam siły na nowy
związek.Jestem rozdarta wewnętrznie.Co mam robić?
    • triss_merigold6 Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 10:42
      Przestać się zadręczać. W takiej sytuacji nie ma kompromisów,
      podjęłaś racjonalną decyzję, uczucia do byłego Ci wygasną tylko nie
      karm się złudzeniami. Pozwól nowej znajomości się rozwijać a jak
      zajdziesz w ciążę to się ciesz.
      • senderosa Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 10:57
        Mam nadzieję,że czasem wszystko minie i będę mogła zacząć wszystko od nowa.Teraz
        czuję się oszukana,bo od początku naszej znajomości mówiłam,że chce mieć
        dzieci.Gdybym była młodsza,to może bym poczekała jeszcze rok czy dwa,ale jestem
        już po 30-tce.Najgorsze jest to,że bardzo go kocham i wszystko mi go przypomina.
    • panpaniscus Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 11:05
      Spytaj się sama o swoje priorytety życiowe. Jeśli postąpiłaś zgodnie z nimi - a
      na to wygląda - to choć Twoja decyzja była (a jej konsekwencja nadal są) trudna,
      to była słuszna.
      Poza tym z tego co piszesz, twój związek nie wyglądał na dobry. Wasze układy nie
      były szczere ("Ciągle mi obiecał,że będziemy się starać,ale nigdy tego nie
      robił."), ani bliskie ("Potrafił przez tydzień czy dwa nie dzwonić,więc ja też
      nie dzwoniłam,bo po co"). Naprawdę chciałabyś, żeby twoje dziecko miało takiego
      ojca?

      Ja, czując tykanie zegara na karku, postawiłam warunek na samym początku
      związku: jestem bardzo zakochana, ale jeszcze bardziej chcę mieć dzieci. Jeśli
      nie zmienisz zdania w ciągu roku, to niestety się rozstaniemy. Bo ja nie mam
      czasu, żeby czekać.
      Zmienił zdanie. Szczerze. Polecam tę strategię.

      A na razie potrzebujesz czasu dla samej siebie, dojść do siebie, zaopiekować
      się sobą. Twoje przyszłe dziecko potrzebuje szczęśliwej, zadowolonej z życia mamy.
    • szachula30 Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 11:12
      Z tego co zrozumiałam, to macie po 33 lata, jesteście "razem" 4 lata a
      nie mieszkacie razem? I on nie chce dziecka? Najwidoczniej nie chciał z
      Tobą stworzyć rodziny - nie żałuj. Ciężko, ale możliwe, że nic by z
      tego nie było...
      • senderosa Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 11:22
        Nie mieszkaliśmy razem,bo on nie chciał.Ja wiele razy mu proponowałam żeby się
        do mnie wprowadził,to kręcił,ale nigdy nie miał odwagi wprowadzić się.Spędzał u
        mnie weekendy,a najdłużej był tydzień i wracał do rodziców.Jak był u mnie,to
        zawsze starałam się żeby miał zawsze obiad,żeby miał czyste rzeczy do pracy,ale
        jak tylko zwróciłam mu,żeby za sobą posprzątał(np.umył za sobą talerz i kubek po
        kolacji,bo potrafił tak stać na stole,aż go nie sprzątnęłam),to robił mi
        awanturę,że się czepiam.Wiem,że postąpiłam słusznie,bo chyba mu na mnie nie
        zależało,bo nie szanował mnie,a po drugie widział jak cierpię i jak bardzo
        pragnę dziecka,a mimo to nie potrafił zrobić kroku do przodu.Czas podobno leczy
        rany...nigdy tak źle się nie czułam.Tyle mu poświęciłam i zostałam sama.
        • sebalda Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 11:46
          Dziewczyno, zrobiłaś najmądrzejszą rzecz na świecie. Może tylko trochę za późno.
          Twój były to typowy niedojrzaly, egoistyczny dupek. Mam w pracy takiego. Od
          wielu lat slyszę, że ma jakąś dziewczynę, bo w rozmowach powtarza się jedno
          imię, razem wyjeżdżają, mają wspólna pasję, ale...
          Nie mieszkają razem, a że jego komputer stoi tak, że widzę jego ekran, ciągle
          widzę, że siedzi na jakichś portalach randkowych, ogląda fotki, ewidentnie szuka
          i bawi się tym. Koleżanki widziały jego profile na takich portalach.Facet ma
          blisko 40 lat. Mieszka z rodzicami, jest często arogancki i wszystkich traktuje
          z góry. Mam dorastającą córkę i na myśl, że miałaby trafić na takiego
          egoistycznego i niedojrzałego dupka, bo taki przecież może się świetnie
          maskować, dostaję dreszczy przerażenia i obrzydzenia. Żeby jeszcze był choć
          przystojny i atrakcyjny, miał powody do zarozumialości, ale gdzie tam.
          Wiem, że boli, wiem, że żal Ci tych straconych 4 lat, ale poczytaj tutejsze
          wypowiedzi zranionych, cierpiących mężatek i podziękuj Bogu, że rozmyśliłaś się
          przed, a nie po ślubie. Twój były z pewnością nie byłby dobrym mężem ani ojcem.
          Jego niechęć do posiadania dzieci to była jedynie jedna z jego wielu wad. Wada
          główna to brak szacunku do Ciebie, a wierz mi, to najgorsza wada w związku.
          Także głowa do góry, zrobiłaś NAPRAWDĘ dobrze. Teraz wylecz rany i zacznij
          rozglądać się za normalnym, odpowiedzialnym i szczerym człowiekiem. Mam
          nadzieję, że tacy jeszcze są:)
        • annb Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 15:36
          Chyba lubisz jak się Ciebie nie szanuje.pan sie na meza nie nadaje a
          co tutaj mowic o zostaniu ojcem.taki uklad dla niego byl wygodny
          U ciebie seks i oporzadzenie
          u mamusi bez seksu ale pewnie full wypas.mentalne dziecko nie
          potrzebuje dziecka bo sam nim jest,
          bycie w związku nie polega na "poswiecaniu się", masz złe wzorce.
          złe i krzywdzące.
          Niestety zgodnie z prawem serii kolejny pan, jesli stanie na twojej
          drodze, moze byc taki sam jak poprzedni.
          Ale wiesz, to idzie przepracowac i wyleczyc sie z wchodzenia w
          zle/toksyczne uklady.
          pozdrawiam
    • deodyma Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 14:04
      bo do tanga trzeba dwojga.
      nie wiedzialas???
      jemu bylo tak dobrze i nie chcial niczego zmieniac.
      nie wszyscy chca wchodzic w zwiazki malzenskie i miec dzieci.
      • marzeka1 Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 15:57
        Postąpiłaś bardzo dobrze, bo to akurat taka sprawa, w której nie ma kompromisu w
        żadną stronę:nie można zmuszać do rodzicielstwa ,ale i nie można komuś tego
        odmówić, gdy pragnie.
        • efi-efi Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 22:22
          senderosa napisała:
          ¨>>Tyle mu poświęciłam i zostałam sama. <<

          - a co konkretnie mu poświęciłaś?
          • senderosa Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 22:36
            a co konkretnie mu poświęciłaś?
            Cztery lata życia?To dużo,bo wierzyłam w jego bajki i obiecanki.Załatwiłam mu
            pracę,dbałam o niego(obiadki,śniadanka do pracy),ciągłe czekanie kiedy wróci od
            kupli albo z meczu.W tym czasie mogłam spędzić ten czas z kimś,kto by to
            docenił.On dla mnie nic nie poświęcił,bo nawet nigdy nie pamiętał o moich
            urodzinach.
            • rapunzel1 Na poświęcenia zalecam 06.09.09, 00:01

              Jesteś skłonna do ciężkich poświęceń byleby kogoś mieć

              Poświęć dla odmiany 10zł na własne potrzeby i kup sobie książkę "Chcę być kochana tak jak chcę" - widziałam niedawno jako dodatek do Zwierciadła lub Sensu

              Zabawne i bardzo celne
        • senderosa Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 22:32
          Wiem,że moja decyzja była słuszna,bo tak jak pisałyście tak mu było
          wygodnie.Wpadał na weekendy,zjadł coś dobrego,wypił piwa,obejrzał tv i poszedł
          spać.Od jakiegoś czasu nawet nie potrafił ze mną porozmawiać gdy miałam
          problem.Zwyczajnie nie potrafił usiąść wieczorem i pogadać przy herbacie.Wolał
          tv,albo komputer.przestał ze mną wychodzić,bo wolał mecze i kumpli,a ja czekałam
          na niego w domu.Gdy mu mówiłam,że nie mogę tak żyć,że to bez sensu,że odejdę,to
          się śmiał.Nie chciał się zmienić,bo uważał,że jest w porządku,a to ja się jego
          czepiam.Uważał,że jestem zaborcza,że nie daję mu swobodny.Powiedział,że nie
          powinniśmy sobie wchodzić w drogę.Tylko każdy ma robić swoje.Tylko ja sobie tego
          nie wyobrażam,że przychodzę z pracy i idę do swojego pokoju,a on do swojego.W
          takim wypadku wolę mieszkać sama niż z nim.Rozmowy o wspólnym życiu i dzieciach
          z jego strony tez nie było,bo po co?Skoro tak jest fajnie-dla niego.Nie miał
          nawet planów związanych ze ślubem.Teraz widzę jaka byłam naiwna,że mu we
          wszystko wierzyłam.Gdybym się nie przebudziła pewnie bym trwała całą wieczność w
          tym związku,marnując swoje życie.Tak jak pisałyście jest egoistą i chyba nigdy
          nie liczył się z moimi uczuciami i potrzebami.Czuję się oszukana i taka
          wypalona,bo poświęciłam mu tak wiele i nic nie dostałam.Jest mi z tym bardzo źle.
    • asuzana Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 22:55
      Wiesz, ja myślę że stało się najlepiej jak tylko mogło że się teraz
      rozstaliście. Mogłabys go przekonać w jakiś sposób i zaszłabyś w
      ciążę a on mógłby wtedy dojść do wniosku że jednak nie jest na to
      gotowy i zostałabyś sama z dzieckiem. Faceci jego pokroju to
      niedojrzałe dzieciaki którzy nigdy nie będą wiedzieli czego chcą tak
      naprawdę. Mój sie własnie w taki sposób "rozmyslił", najpierw bardzo
      chciał a potem stwierdził, że to go przerasta. Szkoda, że nie
      rozmyslił się wcześniej bo oszczędził by mi wielu wielu problemów. A
      bycie samotną matką wcale nie jest takie wspaniałe.
      Trzymaj się i nie poddawaj, jeszcze mu kiedyś za to podziękujesz :)
      • efi-efi Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 05.09.09, 23:51
        senderosa napisała:
        >>W tym czasie mogłam spędzić ten czas z kimś,kto by to
        docenił.<<

        - no skoro mogłaś spędzić ten czas z kimś innym to czemu tego nie zrobiłaś?

        Co , zmusił Cię żebyś mu gotowała czy czekała na niego jak wraca od kumpli.
        Pieprzysz i tyle.
        Złapałaś faceta i liczyłaś , że będzie ślub i dziecko. Jak okazało się, że
        gostek niekoniecznie podziela Twoje oczekiwania to lament bo niewdzięczny.
        • senderosa Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 06.09.09, 00:20
          Nie zmuszał mnie do tych rzeczy,ale starałam się,że było miło.Na początku
          znajomości to doceniał,ale z czasem olewał.Myślę,że się mylisz,bo nie zależało
          mi na złapaniu faceta,bo jeśli by mi zależało tylko na ślubie i dziecko,to
          mogłabym mieć to kimkolwiek,ale nie w tym rzecz.Byłam z nim,kochałam go i z nim
          chciałam mieć rodzinę.Mówiłam mu od początku naszej znajomości,że chce mieć
          rodzinę,więc nie oceniaj mnie w ten sposób.
    • enith Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 06.09.09, 08:14
      Bardzo dobrze, że się rozstaliście. Nie da się stworzyć udanego związku, w którym partnerzy mają tak odmienne priorytety. Błędem jednak jest twierdzić, że "poświęciłaś" dla niego 4 lata. Przede wszystkim nikt nie kazał ci skakać wokół partnera, robiłaś to na własne życzenie, choć nikt, a już w szczególności partner, nie wymagał tego od ciebie. Chciałaś, żeby było miło, ale zapędziłaś się w tych swoich staraniach, dobrowolnie ustawiając się w roli usłużnej, czekającej z obiadkami i dbającej o dobre samopoczucie pana. Pan natomiast nie zrewanżował się i dlatego czujesz frustrację, złość i żal. W następnym związku unikaj zagłaskiwania partnera na śmierć i nie zgadzaj się na bylejakość. Cztery lata związku i nawet razem nie zamieszkaliście? Nie dało ci to do myślenia? Faktycznie wygląda na to, że za wszelką cenę chciałaś rodziny, a ignorowałaś oczywiste fakty, że partner nie podziela twoich pragnień. Zderzenie z rzeczywistością boli, ale jak już się pozbierasz, na pewno znajdziesz kogoś, kto będzie chciał stworzyć z tobą rodzinę.
      • senderosa Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 06.09.09, 10:05
        Wiem,że powinnam mieć żal też do siebie,bo źle zrobiłam,że tak biegałam dookoła
        niego,dogadałam mu z obiadkami i innymi rzeczami,to mój błąd.Nie powinnam na tak
        robić.Jestem tego świadoma i będę się starała,że w kolejnym związku nie
        zachowywać się tak.
        To ja zaproponowałam kilka razy wspólne mieszkanie,a on nie chciał zamieszkać.To
        on nie chciał ze mną wychodzić.Tylko wolał z kumplami wychodzić,albo na
        mecze.Dodam jeszcze,że przez okres naszej znajomości nigdy nie zabrał mnie do
        swojej rodziny i nie przedstawił mnie.Gdy o tym mówiłam,to powiedział,że wie,że
        źle robi i mnie przestawi kiedyś...,które nigdy nie nastąpiło.Ciągle do mnie
        dzwoni,nie odbieram,ale czasami mam ochotę odebrać,ale wiem,że jak odbiorę,to
        wrócimy do siebie i znowu będzie bez zmian.
      • imsad Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 06.09.09, 10:28
        Wiesz, podzielem zdanie wypowiadających się tu przede mną - dobrze
        się stało,że zerwałaś. Dostrzegłaś (późno bo późno), ze ten związek
        nie spełnia Twoicho oczekiwań. "Partner" nie grał fair, a Ty miałaś
        nadzieję. Cóż, nie zawsze życie układa się tak , jak to sobie
        wymyślimy. Grunt to to, żeby wyciągać wnioski z takich lekcji. Teraz
        otwierasz nowy rozdzial życia bez niego i jestem pewna ,że będzie
        tylko lepiej. Na pewno nie powinnaś się nerwowo rozglądać za
        kolejnym facetem. Daj sobie trochę luzu i na spokojnie określ swoje
        priorytety sama dla siebie. Nowa miłość przyjdzie prędzej czy
        później. A Ty będziesz umiała już odróżnić toksyczne zachowania na
        podstawie tego co wcześniej przeszłaś. I kieruj się tym ,ze nie
        zawsze warto się poświęcać jeśli ktoś tego po prostu nie ceni i nie
        odwzajemnia. Na dłuższą metę to frustrujące i sama już o tym wiesz.
        Jestem pewna ,ze w nowym związku będziesz potrafiła określić jasno
        czego oczekujesz i konsekwentnie sie tego trzymała. Jeszcze jedno -
        zdecydowanie lepiej poczekać dłużej na kogoś wartościowego
        niż "rzucać się" na pierwszego lepszego. Wiem, że masz presję czasu
        bo latka lecą ale z pośpiechu w tej kwestii to nic dobrego z reguły
        nie wynika. Stawiaj na partnera dojrzałego emocjonalnie a nie
        gnojka ,ktory woli być obsługiwany i sam za siebie nie bierze
        odpowiedzialności bo tak mu wygodnie.Jesteś mądrą kobietą i dasz
        radę:)) 3mam kciuki !
        • imsad Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 06.09.09, 10:35
          I jeszcze jedno. Jeśli zadzwoni to odbierz - nie boj się powiedzieć
          wprost , jasno i głośno ,że temat skończony i nie życzysz sobie
          więcej telefonów i nagabywania. Gość zmarnował (trochę za Twoim
          własnym przyzwoleniem) kilka cennych lat Twojego życia. Swoją szansę
          już miał i z niej nie skorzystał. Nie wierz, że nagle cudownie
          dojrzał i zmienił mu się światopogląd. Teraz na moment zabrakło mu
          czegos stałego - czyli kontaktow weekendowych z Tobą i chce aby było
          jak dawniej ,a jak było sama wiesz. Bądz twarda i nie daj się nabrać
          na te plewy. Szkoda Twojego czasu. Jeśli facet tak sie zachowywał
          tyle lat to nie licz na to,że w związku formalnym czy to z dzieckiem
          czy bez by się zmienił. W mojej opinii na 100% nie - z pewnością
          uciakał by z domu do kumpli czy rodzicow bo domowa sielanka szybko
          by go zmęczyła. Zasługujesz na kogoś o wiele lepszego !
    • kicia031 Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 06.09.09, 16:50
      4 lata zajelo ci stwierdzenie faktu, ze facet ma cie w dupie?

      nastepnym razem, jak po 6 miesiacach nie zostaniesz przedstawiona rodzinie, to
      szukaj innego faceta.

      A co teraz - wbrew temu, co i radza inni, ja radze, zebys jak najszybciej
      zaczela sie umawiac na randki. daj ogloszenia w intyernecie i zacznij sie
      spotykac z facetami, Tylko tym razem, zamiast sie angazowac, zacznij od
      obserwacji kandydatow, zebys dokonala pepszego wyboru.
      • senderosa Re: rozstałam się z chłopakiem,bo nie chciał dzie 06.09.09, 18:46
        Kicia-byłam naiwna i żałuję,że tyle czasu zajęło mi zrozumienie tego,że ma mnie
        gdzieś.Teraz już wiem,że będę inaczej postępować.Nigdy już nie będę biegać
        dookoła faceta i nie będę mu dogadzać i tak jak pisałaś nie mam zamiaru
        czekać.Chcę zacząć życie od nowa i jak najszybciej zapomnieć o tej traumie jaką
        zgotował mi ostatni facet.Dziękuję bardzo za rady.Bardzo pomogłyście mi i dzięki
        wam też przejrzałam na oczy.
        • kicia031 i tak masz farta 06.09.09, 19:00
          ja zrozumialam, co robie zle w wieku 38 lat, od pory powoli madrzeje, moze za
          jakies 20 lat sie uda ;-))
          • efi-efi Re: i tak masz farta 06.09.09, 20:46
            imsad napisała:

            >>Gość zmarnował (trochę za Twoim
            własnym przyzwoleniem) kilka cennych lat Twojego życia. <<

            - czemu zmarnował?
            Kobieta była zakochana, prała, prasowała, gotowała bo to jest przyjemne jak się
            jest zakochanym.Na pewno z jakiegoś powodu zakochała się w tym, a nie innym
            facecie, pasowało jej to.
            Samowystarczalna, nic ją innego przy nim nie trzymało niż młość to dlaczego
            patrzeć na ten czas jak na zmarnowany, albo jak na poświęcanie się?
            • imsad Re: i tak masz farta 06.09.09, 21:17
              Tak tak...też to przerabiałam;(
              Kiedy się jest zakochanym ma się klapki na oczach.Dosłownie.Pisałam
              w sensie "gość zmarnował..." dlatego,że zajęło to aż 4 lata w tym
              związku, w ktorym kobieta niewiele zyskała, niewiele znaczyła dla
              gościa - sądząc po tym jak była traktowana. Z drugiej strony masz
              rację - zyskała cenne doświadczenie życiowe. Mam nadzieję,że teraz
              nauczy się cenić siebie. Bo bycie razem nie polega na stałych
              kompromisach i dawaniu jednej ze stron. To powinno być obustronne. A
              z tego co zrozumiałam z postu w tym związku tego nie było. Po prostu
              gość był jak "pasożyt".
              • senderosa Re: i tak masz farta 13.09.09, 17:02
                Ciągle do mnie dzwoni i chce ze mną porozmawiać.Powiedział mi ostatnio przez
                telefon,że on był w porządku,że nic złego nie robił.Wspomniałam mu o
                weekendach,które spędzał z kuplami,albo na meczach, o tym,że przez tak długi
                czas nie poznałam jego rodziny,o tym,że nie szanuje mnie.On twierdził,że
                przyjeżdżał i spędzał czas ze mną.Tylko to spędzanie czasu wyglądało tak,że
                siedział przez kompem,albo przed tv,a gdy mu się znudziło,to jechał do
                rodziców.Ja chodziłam po zakupy,a on siedział na balkonie pił piwko,palił
                papierosy,a gdy sprzątałam,to nawet nie zapytał czy mi w czymś pomóc.Nigdzie ze
                mną nie wychodził,ale za to z kuplami wszędzie.Nawet nie potrafił za sobą umyć
                talerza czy kubka.Tylko stał,aż go zabrałam po całym dniu.Gdy zwróciłam mu
                uwagę,żeby za sobą posprzątał,to byłam głupia i czepialska.Nie chciałam tak
                żyć,że ja robię wszystko,a on nic.On wychodzi,a ja siedzę w domu.Alkohol
                przewrócił mu w głowie,bo dzień bez 3-4 piw był niemożliwy.
                • marzeka1 Re: i tak masz farta 13.09.09, 17:13
                  Więc tym bardziej ciesz się,że ktoś taki zniknął z twojego życia.
                  • marianka_marianka Re: i tak masz farta 14.09.09, 10:20
                    Potraktuj tę znajomość jako pewnego rodzaju naukę. Trochę Cię to kosztowało, ale wiadomo że wiedza nie jest za darmo.
                    Na szczęście nie wyszłaś za niego za mąż i nie urodziłaś dziecka.
                    A Twój były powinien od Ciebie usłyszeć, że widocznie nie byłaś tą jedyną, skoro go ograniczałaś, czepiałaś się i ogólnie było mu z Tobą bardzo ciężko. Jak najszybciej powinien zacząć szukać tej wymarzonej.
Pełna wersja