taziuta
30.09.09, 07:03
Kiedyś w Małym Światku, przed wyborami w USA, napisałem, że Obama
nie ma szans, Podobnie jak pani Clinton, bo Ameryka nie dojrzała do
czarnego czy kobiety w charakterze swojego prezydenta.
Myliłem się...
Ale nie może być tak, że wszyscy się mylą.
Szczególnie gdy obstawimy wielu kandydatów, to ktoś trafi.
No to obstawiajmy, ale nie tak od razu ambitnie, kto zostanie
prezydentem, lecz kto zostanie kandydatem którego ugrupowania.
Ja stawiam na Cimoszewicza. Choleryk, obrażalski, i ma wiele za
uszami, ale jedyny gość z jajami (na lewicy, jeśli to można nazwać
lewicą), więc go pewnie wysuną na swojego kandydata.