Dodaj do ulubionych

Straszna Anka.Anka i szwedzka tolerancja

11.10.09, 11:18
Szwedka polskiego pochodzenia, żona Paula Anki zbulwersowała Szwecję:


Szok w Szwecji wywołały jej słowa, że szwedzcy mężczyźni zmieniający pieluchy
dzieciom są żałośni w tym przejawie równouprawnienia. Stwierdziła, że lepiej
jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie pozwala się kobietom być kobietami, a
mężczyznom mężczyznami: – Amerykańscy ojcowie nie przygotowują posiłków.
Pracują i utrzymują swoje rodziny – podkreśliła i zaznaczyła, że główną rolą
mężczyzny jest zapewnienie bytu rodzinie. W telewizyjnym programie „Skavlan”
Anna Anka powiedziała, że szwedzcy mężczyźni nie powinni być zmuszani do prac
domowych, jeżeli sami tego nie chcą.

Wyraziła im także współczucie:

– Szkoda mi szwedzkich mężczyzn. Żenią się z ładnymi kobietami, które szybko
stają się nieatrakcyjne, zaczynają się niedbale ubierać i nie przejmują się
potrzebami mężczyzn. Wielu z nich musi zadawać sobie pytanie, dlaczego się
ożenili, i nic dziwnego, że tak wielu się rozwodzi – zawyrokowała.


http://www.rp.pl/artykul/61991,375483_Szokujaca_Anka.html

Najlepsze są reakcje:


Szefowa związku kobiet socjaldemokratek Nalin Pekgul porównała poglądy Anny
Anki do ideału islamskiego feudalizmu w Kurdystanie (Pekgul jest z pochodzenia
Kurdyjką).



– Uważam, że poglądy Anny Anki to anachroniczne brednie – mówi „Rz” wydawca
wiadomości zagranicznych programu 1 szwedzkiej telewizji Ingrid Thörnqvist. –
Teraz, kiedy osiągnęliśmy wyższy stopień równouprawnienia, powinnyśmy
patrzeć przed siebie, a nie wstecz
, tak jak chce Anna Anka.



Debata jednak, zamiast zamierać, się rozszerzała. Zaczęto dyskutować o
gospodyniach domowych. Oprócz osób zbulwersowanych tym, że wbrew zasadzie
równouprawnienia wciąż istnieją kobiety, które nie pracują zawodowo i zajmują
się domem
, byli, choć nieliczni, obrońcy takich kobiet.



Gdy dziennikarka „Svenska Dagbladet” Elise Claeson przyznała się, że
prowadziła życie gospodyni domowej przez 12 lat, spotkała się z podobnymi
atakami ze strony feministek, na jakie narażona jest dzisiaj Anna Anka.
Feministki zadawały jej retoryczne pytanie, czy aby instytucja gospodyni
domowej nie została zniesiona.


Niezła ta Anka i niegłupia smile
Obserwuj wątek
    • grand_bleu No, czyż ona nie ma racji? :) 11.10.09, 12:09
      > Anna Anka powiedziała, że szwedzcy mężczyźni nie powinni być
      zmuszani do prac
      > domowych, jeżeli sami tego nie chcą.
      >
      > Wyraziła im także współczucie:
      >
      > – Szkoda mi szwedzkich mężczyzn. Żenią się z ładnymi kobietami,
      które szy
      > bko
      > stają się nieatrakcyjne, zaczynają się niedbale ubierać i nie
      przejmują się
      > potrzebami mężczyzn. Wielu z nich musi zadawać sobie pytanie,
      dlaczego się
      > ożenili, i nic dziwnego, że tak wielu się rozwodzi – zawyrokowała.
      [/i]
    • bikej5 "Niegłupia"? 11.10.09, 15:38
      "Anna Anka powiedziała, że szwedzcy mężczyźni nie powinni być zmuszani do prac
      domowych, jeżeli sami tego nie chcą."

      A jeśli kobiecie też się nie chce odkurzać,prać,prasować,myć naczynia i w
      dodatku tak jak jej partner też pracuje(to się zdarza,wieszwink, a jednocześnie
      nie stać ich na panią do sprzątania,to kto" powinien być zmuszony" do tej
      nużącej pracy?smileCiekawe czy ,"niegłupia"Anka wskazałaby na siebie,a jeśli tak
      ,to jest głupia.
      • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 11.10.09, 23:33
        bikej5 napisała:

        > "Anna Anka powiedziała, że szwedzcy mężczyźni nie powinni być
        zmuszani do prac
        > domowych, jeżeli sami tego nie chcą."
        >
        > A jeśli kobiecie też się nie chce odkurzać,prać,prasować,myć
        naczynia i w
        > dodatku tak jak jej partner też pracuje(to się zdarza,wieszwink, a
        jednocześnie
        > nie stać ich na panią do sprzątania,to

        ... to znaczy, że zarabiają mniej niż pani do sprzątania.



        > kto" powinien być zmuszony" do tej
        > nużącej pracy?smile

        zmuszony nie powinien być nikt, ale prosty ekonomiczny rachunek
        wskazuje tego, kto powinien się tym zajmować.



        > Ciekawe czy ,"niegłupia"Anka wskazałaby na siebie,a jeśli tak
        > ,to jest głupia.

        głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża przymuszała do
        niskopłatnej pracy w domu.
        • taziuta Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 07:33
          grand_bleu napisała:

          > głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża
          przymuszała do niskopłatnej pracy w domu.


          A jak ktoś nie ma dobrze zarabiającego męża?
          • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 09:47
            taziuta napisał:

            > grand_bleu napisała:
            >
            > > głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża
            > przymuszała do niskopłatnej pracy w domu.

            >
            > A jak ktoś nie ma dobrze zarabiającego męża?


            nie ma w ogóle, czy ma, ale takiego, który zarabia mniej niż
            sprzątaczka?
          • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 09:55
            taziuta napisał:

            > grand_bleu napisała:
            >
            > > głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża
            > przymuszała do niskopłatnej pracy w domu.

            >
            > A jak ktoś nie ma dobrze zarabiającego męża?

            Nie ma męża w ogóle, czy ma, ale takiego, który zarabia mniej niż
            sprzątaczka?
        • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:07
          ..". to znaczy, że zarabiają mniej niż pani do sprzątania."
          Nie obraź się ,ale -w jakim świecie Ty żyjesz?Czy wiesz jakie są przeciętne
          zarobki w naszym kraju?Przypominam,że nie jest to Dania,ni
          SzwajcariasmileZałóżmy,że budżet 2-osobowej rodziny,to 3,5.tysiąca,czy wydanie 1/3
          na gospodynię domową jest roztropne?Jest głupie ,bo zakładam(ty chyba też?),ze
          są tzw.podstawowe wydatki,takie jak czynsz,jedzenie etc.smileO różnej maści
          kredytach już nie wspomnęsmile

          > "zmuszony nie powinien być nikt, ale prosty ekonomiczny rachunek
          > wskazuje tego, kto powinien się tym zajmować."

          "ekonomiczny rachunek" masz wyżej.Bo chyba nie mówimy tutaj o bogatych,czy
          zamożnych ludziach,bo takich w Polsce,nadal jest zdecydowana mniejszośćsmile


          >" głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża przymuszała do
          niskopłatnej pracy w domu"

          Wycięłaś kontekst,a zostawiłaś tę część ,która Ci pasowała,czy tak się
          polemizuje?Nieładnie!wink
          • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:39
            bikej5 napisała:

            > ..". to znaczy, że zarabiają mniej niż pani do sprzątania."
            > Nie obraź się ,ale -w jakim świecie Ty żyjesz?

            Póki co w socjalizmie, ale marzy mi się klasyczny kapitalizm z
            dominujaca klasą średnią, czyli sytuacją gdzie domiują małe rodzinne
            przedsiębiorstwa.

            Czy wiesz jakie są przeciętne
            > zarobki w naszym kraju?Przypominam,że nie jest to Dania,ni
            > Szwajcariasmile

            Wiem mamy socjalizm, będzie jeszcze gorzej.


            Załóżmy,że budżet 2-osobowej rodziny,to 3,5.tysiąca,czy wydanie 1/3
            > na gospodynię domową jest roztropne?

            Spójrz na to inaczej. Czy jest sens, żeby człowiek, który za godzinę
            przay otrzymuje 30, 50 lub wiecej zł wykonywał prace wartą zł 10?
            Przeciez to ewidentna strata. Sama policz (weźmy pod uwagę stawkę 30
            zł) :
            wykonując pracę domową wartą 10 zł traci zł. 20, ponadto wykonuje ją
            dłużej niz osoba zajmujaca sie tym zawodowo, przyjmijmy, że dwa razy
            dłużej, tak więc traci juz 50 zł. To prosty ekonomiczny
            rachunek. A przeciez wzięłam pod uwagę bardzo niską stawkę.

            > Jest głupie ,bo zakładam(ty chyba też?),ze
            > są tzw.podstawowe wydatki,takie jak czynsz,jedzenie etc.smileO różnej
            maści
            > kredytach już nie wspomnęsmile


            Nie, nie jest głupie, wystarczy policzyć ile zarobiłby, gdyby
            wykonywał czynności, które są lepiej płatne.
            Dodatkowy zysk, dałby ludziom pracę - sprzątaczkom, ogrodnikom itp.
            sam robiąc to co umie i lubi.

            >
            > > "zmuszony nie powinien być nikt, ale prosty ekonomiczny rachunek
            > > wskazuje tego, kto powinien się tym zajmować."
            >
            > "ekonomiczny rachunek" masz wyżej.Bo chyba nie mówimy tutaj o
            bogatych,czy
            > zamożnych ludziach,bo takich w Polsce,nadal jest zdecydowana
            mniejszośćsmile
            >

            Oczywiście, ze nie mówimu o bogatych, tylko o takich , których
            wynagrodzenie za gosdzine wynosi wiecej niż prosta praca
            sprzątaczki, czy ogrodnika, a takich chyba jest większość.



            > >" głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża
            przymuszała do
            > niskopłatnej pracy w domu"
            >
            > Wycięłaś kontekst,a zostawiłaś tę część ,która Ci pasowała,czy
            tak się
            > polemizuje?Nieładnie!wink

            A to przepraszam, postaram się więcej tego nie robić wink
            • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:19
              Zamykam tę dyskusję ,bo poprowadzi nas na manowce absurdu.Ja nie "żyję w
              socjalizmie" i jak na razie sprzątanie w domu nie rozpala mojego umysłu do tego
              stopnia,żebym drążyła ten temat w nieskończonośćsmile
              Wiem,tylko,że świat nie jest czarno-biały,a Ty zdaje się tak go postrzegasz.Co w
              niczym nie ujmuje przyjemności "spotkania "z Tobą. smile
              • grand_bleu bikej5 12.10.09, 12:31

                bikej5 napisała:

                > Zamykam tę dyskusję ,bo poprowadzi nas na manowce absurdu.Ja
                nie "żyję w
                > socjalizmie" i jak na razie sprzątanie w domu nie rozpala mojego
                umysłu do tego
                > stopnia,żebym drążyła ten temat w nieskończonośćsmile

                e tam w nieskończoność, gdybyś policzyła co się bardziej opłaca, to
                na pewno byś się ze mną zgodziła wink

                dziękuję za merytoryczna rozmowę, na forum to rzadkość.
      • vargtimmen Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 00:20

        Anka porównywała dwa systemy.

        Napisała: "amerykańscy ojcowie utrzymują rodziny".

        Potwierdzam, taki jest model anglosaski.

        Z drugiej strony, faktycznie, szwedzcy ojcowie są zmuszani propagandowo i przez
        wysokie podatki, do prac domowych, a kobiety - do pracy zarobkowej.

        Tak działają te dwa systemy. Który jest lepszy?
          • vargtimmen Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 00:36
            po_godzinach napisała:

            > > Tak działają te dwa systemy. Który jest lepszy?
            >
            > lepszy jest ten, gdzie oboje rodziców pracuje zarobkowo i oboje
            > partycypują w zajęcia domowe i wychowanie dzieci

            1) dlaczego?

            2) czy to przypadek, że taki system idzie w parze z wysokimi podatkami?
            • po_godzinach dlaczego? 12.10.09, 10:55
              > 1) dlaczego?

              dlatego, że oboje rodziców rozwijają się proporcjonalnie do swoich
              zdolności i możliwości, nie tylko ojciec

              dlatego, że dziecko potrzebuje obojga rodziców, nie tylko matkę,
              potrzebuje wzór męski i wzór damski

              szczególnie fatalnie wyglądają chłopcy w dorosłym wieku wychowywani
              tylko przez matkę
                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:01
                  humbak napisał:

                  > Ciekawe... taki model- wychowuje głównie matka- jest/był bardzo
                  częsty, a nie
                  > widać na ulicach chmar zniewieściałych samcówsmile

                  widać wielu nieodpępionych mężczyzn i wielu ropieszczonych przez
                  matki
                  • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 11:06
                    Akurat rozpieszczanie to inny temat. Nie jest związany z płcią osoby
                    wychowującej. Późne dzieci, jedynaki, dzieci wychowywane głównie przez dziadków itd.
                              • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 11:33
                                To akurat nie jest kwestia indywidualna. Próbka miarodajna statystycznie jest,
                                lub nie. Poza tym na tym właśnie podlega problem w dyskusji. Nie przekonasz
                                nikogo mówiąc- a tak wynika z mojego doświadczenia. Jeśli się nie ma dostępu do
                                sensownych badań, trzeba uzasadnić logicznie, zgodzisz się?
                                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:41
                                  nikogo nie przekonuję do niczego
                                  moje doświadczenie zyciowe i zawodowe uczy, ze często chłopcy,
                                  których nie wychowywał ojciec są rozpieszczeni, mało zaradni, mało
                                  samodzielni, roszczeniowi i w ogóle mięczaki smile

                                  brakuje w wychowaniu męskiego wzorca, jest tylko kobiecy - delikatny
                                  i łagodny

                                    • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 11:47
                                      Ojcowski autorytet, czy jakikowliek inny nie wymaga tak intensywnej obecności
                                      jak bezpośrednia opieka. Wzorce zachowania można zaszczepiać czasem spędzanym z
                                      dziećmi w czasie wolnym. Opieka jest dużo bardziej czasochłonna. Matka może być
                                      tak samo stanowcza jak ojciec to że nieraz brakuje im zdecydowania, czy są
                                      nadopiekuńcze nie wynika z cech płci, a raczej błędnego pojmowania roli
                                      rodzica... lub lenistwa.
                                      • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 12:01
                                        > Wzorce zachowania można zaszczepiać czasem spędzanym z
                                        > dziećmi w czasie wolnym.

                                        oczywiście, to jest sedno sprawy
                                        ale ciężko pracujący na utrzymanie rodziny ojciec jest zwykle w domu
                                        nieobecny, a jeśli jest obecny, to jest zmęczony

                                        na tym polega problem, że dziecko nie widzi ojca, bo spi, gdy ten
                                        wraca do domu
                                        • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 12:15
                                          Ha! To jednak nie jest nagminne, a równie zła jest sytuacja, gdy matka cały
                                          dzień z sobotą włącznie jest 12-14 godzin poza domem. Pomijam już że jest to
                                          układ zabójczy dla rodziny, nie tylko zły dla wychowania dziecka.
                                          • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 12:18
                                            > Ha! To jednak nie jest nagminne

                                            żeby utrzymac kilkuosobowa rodzinę, mężczyzna musi dużo i ciężko
                                            pracować
                                            pozytku, oprócz finansowego, nie maja z niego ani dzieci, ani zona

                                            > równie zła jest sytuacja, gdy matka cały
                                            > dzień z sobotą włącznie jest 12-14 godzin poza domem.

                                            oczywiście, jeśli pracują oboje, oboje mają więcej czasu dla siebie
                                            wzajemnie i dla dzieci
                                            • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 12:36
                                              > żeby utrzymac kilkuosobowa rodzinę, mężczyzna musi dużo i ciężko
                                              > pracować
                                              > pozytku, oprócz finansowego, nie maja z niego ani dzieci, ani zona

                                              Typowa rodzina to 4 osoby. W naszym modelu gospodarczym utrzymanie przez jedną
                                              osobę jest rzadko wykonalne. Ponad to w obecnym modelu dobre wykonanie jest mało
                                              wykonalne, bo dziecko przez długi czas pozostawione jest bez należytej opieki.
                                              • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 12:43
                                                tak
                                                dlatego dobrze by było zbudować system dobrych, małych, równiez
                                                prywatnych żlobków i przdszkoli, profesjonalnych niań - tak, aby
                                                mozna było koszty opieki nad dziećmi odliczac od podatku

                                                oraz zmienic prawo pracy tak, aby kobiety mogły byc zatrudniane na
                                                kawałek etatu po to, aby mogły rozwijac sie zawodowo, nie tracic
                                                kontaktu z zawodem (dyplomy dewaluuja sie w czasie) a dzieci miały w
                                                tym czasie dobra opiekę

                                                taki model jest w skandynawii, wielkiej brytanii i dobrze funkcjonuje
                                                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 12:47
                                                  obraz kobiety, która kilka lat zycia poświęciła na opieke nad
                                                  dziecmi, mężem i domem - w wieku lat 40 nie znajduje pracy, bo dawno
                                                  wypadła z rynku, dzieci juz jej nie potrzebują, bo sa duże, zostaje
                                                  sama z mężem, którego fizycznie nie ma
                                                  • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 13:10
                                                    Nie przesadzaj. Opieka nad dzieckiem jest najbardziej absorbująca przez jakieś
                                                    2-3 lata. Potem można spokojnie wrócić do aktywności zawodowej. Tyle tylko że w
                                                    ograniczonym zakresie. Mówisz cały czas o kraju w którym gospodarka jest
                                                    przeregulowana, a sektor publiczny działa fatalnie.
                                                  • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 13:16
                                                    nieporozumienie
                                                    myślałam, że mówimy o sytuacji, gdy kobieta opiekuje sie dziecmi i
                                                    domem wiele lat, wtedy powrót do zawodu jest prawie niemozliwy

                                                    jeśli mówimy o trzech latach, to zgoda, potem dziecko idzie do
                                                    przedszkola
                                                  • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 13:26
                                                    Idzie do przedszkola, rodzice zatrudniają nauczyciela, sami zajmują się jego
                                                    opieką itd. Faktem jest że dziecko z czasem potrzebuje mniej opieki. Mogą się
                                                    poza tym wymieniać opieką.
                                                  • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 13:35
                                                    humbak napisał:

                                                    > Idzie do przedszkola, rodzice zatrudniają nauczyciela, sami
                                                    zajmują się jego
                                                    > opieką itd. Faktem jest że dziecko z czasem potrzebuje mniej
                                                    opieki. Mogą się
                                                    > poza tym wymieniać opieką.


                                                    tak, dobrze jest, jeśli rodzice maja wiele możliwości opieki nad
                                                    dzieckiem do wyboru, tak zeby pogodzic dobra opieke z pracą zawodowa
                                                    obojga z nich
                                                • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 13:06
                                                  Tia. W UK zwłaszcza, gdzie socjał się sypie od lat.

                                                  > dlatego dobrze by było zbudować system dobrych, małych, równiez
                                                  > prywatnych żlobków i przdszkoli, profesjonalnych niań

                                                  > oraz zmienic prawo pracy tak, aby kobiety mogły byc zatrudniane na
                                                  > kawałek etatu po to, aby mogły rozwijac sie zawodowo, nie tracic
                                                  > kontaktu z zawodem (dyplomy dewaluuja sie w czasie) a dzieci miały w
                                                  > tym czasie dobra opiekę



                                                  Słucham? Zbudować co? Plan sześcioletni?smile Daj spokój. Wprowadzasz dodatkowe
                                                  regulacje, zwiększasz zakres obowiązków państwa i koszty jego utrzymania.
                                                  Zwiększasz więc opodatkowanie, które już w te chwili jest za duże. Nie możesz
                                                  przenosić rozwiązań z krajów, które mają kompletnie odmienną sytuację
                                                  gospodarczą. Na dodatek nie są to rozwiązania potrzebne. Wystarczy dać ludziom
                                                  możliwość, by sami mogli ustawić swą karierę tak, by przyłożyć należytą wagę do
                                                  wychowywania dzieci. Zmniejszyć obciążenia i regulację systemu pracy.
                      • grand_bleu Re: dlaczego? 12.10.09, 12:44
                        po_godzinach napisała:

                        > > Akurat rozpieszczanie to inny temat. Nie jest związany z płcią
                        > osoby
                        > > wychowującej.
                        >
                        > przeciwnie, to matki mają skłonność do rozpieczania synów

                        rozpieszczać, czy mądrze kochać, bo widzę różnicę?

                        jestem święcie przekonana, ze miłość, którą matka wkłada w syna,
                        ten, z nawiązką odda swojej kobiecie.

                        podobnie jak córka rozpieaszczona przez ojca (w tym przypadku to
                        słowo pasuje) nie powinna mieć kłopotów w przyszłych kontaktach
                        mesko-damskich.
                        Panowie, rozpieszczajcie swoje córki! wink))
              • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 11:43
                po_godzinach napisała:

                > > 1) dlaczego?
                >
                > dlatego, że oboje rodziców rozwijają się proporcjonalnie do swoich
                > zdolności i możliwości, nie tylko ojciec
                >

                Tylko, pod warunkiem, że założysz, że rozwój człowieka jest możliwy jedynie na
                etacie, a to nieprawda. Można być wspaniałym, świetnie rozwiniętym człowiekiem,
                pracując głównie w domu.


                > dlatego, że dziecko potrzebuje obojga rodziców, nie tylko matkę,
                > potrzebuje wzór męski i wzór damski
                >


                Czy wzorzec męski zmuszany do prac domowych, to jeszcze wzorzec męski? Tak,
                ojciec winien uczestniczyć w wychowaniu syna, ale na męski sposób, a nie na
                sposób unisex.



                >
                > szczególnie fatalnie wyglądają chłopcy w dorosłym wieku wychowywani
                > tylko przez matkę


                Oczywiście, ale nie mówimy o rodzinach rozbitych, tylko o tradycyjnych.
                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:47
                  > Tylko, pod warunkiem, że założysz, że rozwój człowieka jest
                  możliwy jedynie na
                  > etacie

                  skąd ten wniosek? kobieta zajmująca sie sama domem, mężem i dziećmi
                  nie będzie miała czasu ani siły pracować zawodowo czy to w domu, czy
                  poza nim

                  > Czy wzorzec męski zmuszany do prac domowych, to jeszcze wzorzec
                  męski?

                  ty - mężczyzna - nie wiesz, co to jest męski wzorzec?

                  > Oczywiście, ale nie mówimy o rodzinach rozbitych, tylko o
                  tradycyjnych.

                  oczywiście, mówimy o sytuacji, gdy mężczyzna jest fizycznie w domu
                  nieobecny, bo pracuje
                  • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 17:15
                    po_godzinach napisała:

                    > > Tylko, pod warunkiem, że założysz, że rozwój człowieka jest
                    > możliwy jedynie na
                    > > etacie
                    >
                    > skąd ten wniosek? kobieta zajmująca sie sama domem, mężem i dziećmi
                    > nie będzie miała czasu ani siły pracować zawodowo czy to w domu, czy
                    > poza nim


                    A kto Ci powiedział, że rozwój możliwy jest jedynie przez pracę zawodową? Np.
                    sprzedawczyni, sprzątaczki, urzędniczki?

                    >
                    > > Czy wzorzec męski zmuszany do prac domowych, to jeszcze wzorzec
                    > męski?
                    >
                    > ty - mężczyzna - nie wiesz, co to jest męski wzorzec?
                    >


                    Zdaje mo się, że wiem, dlatego pytanie było retoryczne.


                    > > Oczywiście, ale nie mówimy o rodzinach rozbitych, tylko o
                    > tradycyjnych.
                    >
                    > oczywiście, mówimy o sytuacji, gdy mężczyzna jest fizycznie w domu
                    > nieobecny, bo pracuje

                    "Jest nieobecny bo pracuje" - czyli jak obydwoje pracują, to nikt nie wychowuje?
                      • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 17:57
                        po_godzinach napisała:

                        > > A kto Ci powiedział, że rozwój możliwy jest jedynie przez pracę
                        > zawodową?
                        >
                        > jak ma rozwijac sie zawodowo kobieta - lekarz nie wykonujac zawodu?


                        A dlaczego musiałaby się rozwijać akurat zawodowo?
                        Czy człowiek nie może rozwijać się inaczej?
                          • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 18:09
                            po_godzinach napisała:

                            > > A dlaczego musiałaby się rozwijać akurat zawodowo?
                            >
                            > a jak inaczej ma sie rozwijac? jako kto?


                            Jako człowiek. Człowiek ma przymioty, wiedzę, umiejętności i zainteresowania i
                            inne takie, niezależnie od tego, czy pracuje zawodowo, czy nie. Może także
                            działać na rzecz ludzi i spraw poza etatem.
                            • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 18:23
                              > Jako człowiek. Człowiek ma przymioty, wiedzę, umiejętności i
                              zainteresowania i
                              > inne takie, niezależnie od tego, czy pracuje zawodowo, czy nie.

                              co rozwijalbys w sobie nie pracujc zawodowo?
                              • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 18:32
                                po_godzinach napisała:

                                > > Jako człowiek. Człowiek ma przymioty, wiedzę, umiejętności i
                                > zainteresowania i
                                > > inne takie, niezależnie od tego, czy pracuje zawodowo, czy nie.
                                >
                                > co rozwijalbys w sobie nie pracujc zawodowo?


                                Och, mam mnóstwo pomysłów. Oprócz tego, co robię, miałbym jeszcze ochotę na
                                wiele aktywności, wymienię trzy z brzegu: od tworzenia modeli i prognoz
                                finansowych, poprzez (wreszcie) aktywniejsze uprawianie malarstwa, do lotów na
                                spadolotni.
                                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 19:50

                                  > Och, mam mnóstwo pomysłów. Oprócz tego, co robię, miałbym jeszcze
                                  ochotę na
                                  > wiele aktywności, wymienię trzy z brzegu: od tworzenia modeli i
                                  prognoz
                                  > finansowych, poprzez (wreszcie) aktywniejsze uprawianie malarstwa,
                                  do lotów na
                                  > spadolotni.
                                  >
                                  >
                                  piszesz o hobby
                                  kobieta, ktora zajmuje sie domem, dziecmi i mezem ma na nie czas i
                                  sily?
                                  • grand_bleu Re: dlaczego? 12.10.09, 20:02
                                    po_godzinach napisała:

                                    > piszesz o hobby
                                    > kobieta, ktora zajmuje sie domem, dziecmi i mezem ma na nie czas i
                                    > sily?

                                    ma zdecydowanie większe szanse na uprawianie hobby niż kobieta zajmująca się
                                    domem, dziećmi i mężem oraz pracuąca w fabryce.
          • wylogowany.pielegniarz Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 01:03
            po_godzinach napisała:

            > > Tak działają te dwa systemy. Który jest lepszy?
            >
            > lepszy jest ten, gdzie oboje rodziców pracuje zarobkowo i oboje
            > partycypują w zajęcia domowe i wychowanie dzieci


            To takie czarno-białe chyba jednak nie jest. Kilka lat temu na przykład
            słyszałem o badaniach(chyba przeprowadzanych w Polsce), z których wynikało, że
            dzieci z domów, w których matka zajmuje się domem, rzadziej mają problemy z
            takimi rzeczami jak łamanie prawa czy sięganie po narkotyki.
            • tytanya Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 05:44
              A to ciekawe! Dlaczego ja mam zawsze do czynienia z wyjątkami???

              Matka- sąsiadka. Całe życie w domu z dziećmi, a syn kryminalista od
              18 roku życia i lubi wypić.


              słyszałem o badaniach(chyba przeprowadzanych w Polsce), z których
              wynikało, że
              > dzieci z domów, w których matka zajmuje się domem, rzadziej mają
              problemy z
              > takimi rzeczami jak łamanie prawa czy sięganie po narkotyki.
          • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 09:52
            po_godzinach napisała:


            > lepszy jest ten, gdzie oboje rodziców pracuje zarobkowo i oboje
            > partycypują w zajęcia domowe i wychowanie dzieci

            To klasyczny, socjalistyczny model rodziny.

            W normalnym kraju (czyt. nie w państwie opiekuńczym, gdzie poddatki
            wynoszą ponad połowę zarobionych pieniędzy), w sytuacji, kiedy dwoje
            ludzi pracuje, stać ich na zatrudnienie pomocy domowej.
          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 10:00
            W żadnym razie. To fatalny model. Jeśli i matka i ojciec pracuje, prawie pewnym
            jest że dziecko nie będzie miało należytej opieki. Zwłaszcza jeśli rodzice mają
            "dobrą pracę".
            Ja się zgodzę z Paczulą. O tym które z rodziców może więcej zarobić... ale nie
            do końca. Istotne jest jeszcze kto ma większe predyspozycje do opieki. Innymi
            słowy każda sytuacja jest inna;P
            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 10:57
              > Istotne jest jeszcze kto ma większe predyspozycje do opieki.

              czasem większe predyspozycje ma matka, czasem ojciec, czasem oboje
              podobne predyspozycje

              dziecko wymaga nie tylko opieki, ale przede wszystkim wychowania
              • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:01
                > dziecko wymaga nie tylko opieki, ale przede wszystkim wychowania

                Opieka nad dzieckiem to również wychowanie.


                > czasem większe predyspozycje ma matka, czasem ojciec, czasem oboje
                > podobne predyspozycje

                No i? A pisałem że jest inaczej?
                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:11
                  opieka to co innego, niż wychowanie, wychowanie to dawanie wzorów,
                  wymagania, kształtowanie postaw

                  > No i? A pisałem że jest inaczej?

                  nie pisałeś, że jest inaczej, to pokazuje, że żadna płeć nie jest
                  szczególnie predysponowana do wychowania dzieci
                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:17
                    > opieka to co innego, niż wychowanie, wychowanie to dawanie wzorów,
                    > wymagania, kształtowanie postaw

                    Łojojoj... w potocznym rozumieniu. Mówi się opieka nad dzieckiem, znaczy
                    karmienie, pilnowanie, wychowywanie, pomaganie w nauce i takie tam... si?


                    > nie pisałeś, że jest inaczej, to pokazuje, że żadna płeć nie jest
                    > szczególnie predysponowana do wychowania dzieci

                    Rili?:] Nosz przecie nabazgrałem jak wół, że decyzja kto ma opiekować się
                    dzieckiem powinna zależeć od tego, które z rodziców ma do tego większe
                    predyspozycje, oraz kto może więcej zarobićsmile
                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:24
                      > Łojojoj... w potocznym rozumieniu. Mówi się opieka nad dzieckiem,
                      znaczy
                      > karmienie, pilnowanie, wychowywanie, pomaganie w nauce i takie
                      tam... si?

                      nie, po prostu takie jest znaczenie słó opieka i wychowanie, czy ci
                      sie to podoba, czy nie

                      > Rili?:] Nosz przecie nabazgrałem jak wół, że decyzja kto ma
                      opiekować się
                      > dzieckiem powinna zależeć od tego, które z rodziców ma do tego
                      większe
                      > predyspozycje, oraz kto może więcej zarobićsmile

                      przeciez tak jest, rodzice sami decydują o tym, kto ma więcej czasu
                      poświęcać domowi, w czym więc problem?
                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:40
                        Łosz to uparta kreaturasmile A masz za karę;P


                        za Wiki:

                        Opieka – dawanie oparcia, wsparcia, zaspokajanie potrzeb (właściwości ludzkich,
                        będących potrzebą), których jednostka nie umie, nie może lub nie jest w stanie
                        samodzielnie zaspokoić, żeby zachować równowagę biologiczną i psychiczną,
                        przeżyć, zachować zdrowie, jakość życia, zapewnić prawidłowy rozwój (doprowadzić
                        jednostkę do dojrzałości) i ciągłość gatunku

                        za PWN:

                        opieka
                        1. «dbanie o kogoś, o coś»
                        2. «nadzór prawny ustanowiony przez sąd nad osobą małoletnią»
                        3. pot. «człowiek lub ludzie opiekujący się kimś»


                        Nie podpada?smile


                        > przeciez tak jest, rodzice sami decydują o tym, kto ma więcej czasu
                        > poświęcać domowi, w czym więc problem?

                        Proponuję rzucić okiem na inicjujący post.
                        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:53
                          > Łosz to uparta kreaturasmile A masz za karę;P

                          smile))
                          podaj znaczenie słowa wychowanie a sam zobaczysz różnicę

                          > Proponuję rzucić okiem na inicjujący post.

                          rzuciłam, pani anka opowiada bzdury
                          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:08
                            Ale zgodzisz się że słowo opieka też obejmuje wychowanie?

                            A co do pani Ani- chodzi o to, czy mężczyźni są tam przymuszani do wychowania
                            dzieci również wbrew predyspozycjom indywidualnym. Szczerze mówiąc z informacji
                            które stamtąd słychać jestem w stanie w to uwierzyć. Nie mówię oczywiście o
                            przymusie bezpośrednim.
                            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:13
                              > Ale zgodzisz się że słowo opieka też obejmuje wychowanie?

                              niechcętnie
                              opieka to dawanie jeść, usypianie, mycie, dbanie o zdrowie dziecka
                              wychowanie to proces kształtujący człowieka, dawanie wzorów zachowań

                              > A co do pani Ani- chodzi o to, czy mężczyźni są tam przymuszani do
                              wychowania
                              > dzieci również wbrew predyspozycjom indywidualnym.

                              totez usiłuję się dowiedzieć, kto zmusza mężczyzn do tego
                              • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:58
                                Opieka to dbanie o dziecko. Wychowanie pod to jak najbardziej podchodzi.

                                > totez usiłuję się dowiedzieć, kto zmusza mężczyzn do tego

                                Tam obowiązująca politpoprawność- bo co powiedzą sąsiedzi, ciemniak jesteś i tak
                                dalej.
                                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:03
                                  > Opieka to dbanie o dziecko. Wychowanie pod to jak najbardziej
                                  podchodzi.

                                  nie
                                  wychowanie
                                  1. «ogół zabiegów mających na celu ukształtowanie człowieka pod
                                  względem fizycznym, moralnym i umysłowym oraz przygotowanie go do
                                  życia w społeczeństwie»
                                  sjp.pwn.pl/lista.php?begin=wychowanie
                                  > Tam obowiązująca politpoprawność- bo co powiedzą sąsiedzi,
                                  ciemniak jesteś i ta
                                  > k
                                  > dalej.

                                  w każdym srodowisku jest kwestia "co powiedzą sąsiedzi", jesli ktoś
                                  zachowuje sie niezgodnie z powszechnie stosowana normą i albo ktos
                                  sie temu poddaje, albo nie, nie ma to nic wspólnego z przymusem
                                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:17
                                    > w każdym srodowisku jest kwestia "co powiedzą sąsiedzi", jesli ktoś
                                    > zachowuje sie niezgodnie z powszechnie stosowana normą i albo ktos
                                    > sie temu poddaje, albo nie, nie ma to nic wspólnego z przymusem

                                    Owszem, ale jeśli masz presję polityczno-medialną na życie wg konkretnego
                                    modelu, można mówić o nieprawidłowości. I nie mówię o tym konkretnym modelu.
                                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:21
                                      > Owszem, ale jeśli masz presję polityczno-medialną na życie wg
                                      konkretnego
                                      > modelu, można mówić o nieprawidłowości. I nie mówię o tym
                                      konkretnym modelu.


                                      takiej presji chyba nie da sie uniknąć
                                      raz jest to presja równouprawnienia, raz przeciwnie
                                      od siły jednostki zalezy, czy sie jej podda, czy nie

                                      ważne, jakie są konsekwencje niepoddania się, w szwecji ich nie ma
                                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:30
                                        Dlaczego niby jest nie da się tego uniknąć? Niech politycy odstosunkują się po
                                        prostu od tego tematu, a publicyści zdejmą klapki z oczu.
                                        Problem właśnie w tym, czy one są, czy ich nie ma. Autor wątku sugeruje że jest.
                                      • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 14:21
                                        po_godzinach napisała:

                                        >
                                        > ważne, jakie są konsekwencje niepoddania się, w szwecji ich nie ma

                                        nie ma? acha ...

                                        "Wobec lawiny krytyki, jaką wywołała, Anna Anka zdecydowała się
                                        na rezygnację z obywatelstwa szwedzkiego.

                                        – Amerykańskie wartości i wolność słowa bardziej mi odpowiadają –
                                        oświadczyła. – Tu nikt cię nie poddaje ostracyzmowi z powodu twoich
                                        poglądów. A w Szwecji ludzie nie mają swobody ich wyrażania. Anna
                                        Anka zapowiada, że kiedy następnym razem przyjedzie do Szwecji,
                                        weźmie ze sobą kask, by chronić głowę, gdyby zaczęto w nią rzucać
                                        jajkami."
                                            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 18:24
                                              vargtimmen napisał:

                                              >
                                              > Nie, nie bzdura. Ostracyzm, publiczny pręgierz i blokowanie karier
                                              za pewne
                                              > poglądy jest w Szwecji normą.
                                              >
                                              >
                                              bzdura, nikt nie zamyka ust pani anka
                                              ale jej krytykom tez nikt ust nie zamyka
                                              • vargtimmen Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 18:39
                                                po_godzinach napisała:

                                                > vargtimmen napisał:
                                                >
                                                > >
                                                > > Nie, nie bzdura. Ostracyzm, publiczny pręgierz i blokowanie karier
                                                > za pewne
                                                > > poglądy jest w Szwecji normą.
                                                > >
                                                > >
                                                > bzdura, nikt nie zamyka ust pani anka


                                                bo się nie da smile

                                                > ale jej krytykom tez nikt ust nie zamyka


                                                W przytoczonym cytacie na początku, jest omówiona sytuacja dziennikarki, która
                                                "przyznała się" że przez 12 lat była gospodynią domową. I tu się rodzi pytanie,
                                                czy narzucająca i despotyczna mentalność krytyków tej dziennikarki nie jest,
                                                przypadkiem, chora?
                                                Ostracyzm za głoszenie legalnych i nie-nienawistnych poglądów lub życie rodzinne
                                                wg swojego ulubionego modelu jest legalny, ale jest brzydki.
                • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:12
                  humbak napisał:

                  > > dziecko wymaga nie tylko opieki, ale przede wszystkim wychowania
                  >
                  > Opieka nad dzieckiem to również wychowanie.
                  >
                  >
                  > Niekoniecznie.Posadzenie dziecka przed tv na długie godziny,lub odgrodzenie
                  tegoż ścianą zabawek nie nazwałabym opiekąsmile
              • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:12
                po_godzinach napisała:

                > > Istotne jest jeszcze kto ma większe predyspozycje do opieki.
                >
                > czasem większe predyspozycje ma matka, czasem ojciec, czasem oboje
                > podobne predyspozycje
                >
                > dziecko wymaga nie tylko opieki, ale przede wszystkim wychowania

                Wychowania, słusznie!
                Ile czasu na wychowanie dziecka mają rodzice, jeśli oboje pracują i
                zawodowo i w domu? Czy przemęczenie i frustracja nie przekładają
                się na cierpliwość lub jej brak w stosunku do dziecka?

                Wychowanie dziecka, szczególnie małego, to trudna i odpowiedzialna
                praca - powinna być pracą pierwszoplanową, a nie wykonywaną po
                godzinach lub spychaną na państwo.

                Dlaczego praca przy dziecku, jego wychowanie, jest deprecjonowane
                przez lewicę?
                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:17
                  dziecko lepiej się rozwija, jeśli od wczesnego wieku część czasu
                  przebywa z innymi dziećmi i z innymi, niż rodzice dorosłymi osobami

                  dlatego należy rozwijać system przedszkoli, profesjonalnych
                  opiekunek, umozliwiać kobietom pracę na kawałek etatu w sytuacji,
                  gdy są małe dzieci po to, żemy wdrażac dziecko do samodzielności,
                  odpowiedzialności i umiejętności społecznych a kobietom dawać szansę
                  rozwoju równiez zawodowego
                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:25
                    Sugerujesz że przebywanie w obecności innych dzieci ma miejsce tylko w
                    szkołach/przedszkolach. I dlaczego niby jakikolwiek człowiek- niezależnie od
                    płci nie mógłby się spełniać poświęcając się opiece nad dzieckiem?
                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:30
                      > Sugerujesz że przebywanie w obecności innych dzieci ma miejsce
                      tylko w
                      > szkołach/przedszkolach.

                      bez rodziców? tak

                      I dlaczego niby jakikolwiek człowiek- niezależnie od
                      > płci nie mógłby się spełniać poświęcając się opiece nad dzieckiem?

                      przecież każdy może poświęcać się, czemu chce, ja nie wierzę, że z
                      poświęcania się może wyjść coś dobrego
                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:43
                        > bez rodziców? tak

                        Sru... całe moje życie legło w gruzach. Muszę się zastanowić gdzie byli moi
                        rodzice jak sobie rowerkiem z kolegami po okolicy jeździłem... może w dętce się
                        schowali?smile

                        > przecież każdy może poświęcać się, czemu chce,

                        Lodzio miodzio.

                        ja nie wierzę, że z
                        > poświęcania się może wyjść coś dobrego

                        A czemuż to? To jest wiara, czy skutek procesu myślowego?
                              • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:21
                                > w przedszkolu jest opieka

                                No dobrze. Więc teraz nie widzę różnicy wychowawczej między pobytem w
                                przedszkolu, a wychowywaniem przez rodziców/rodzica w domu.

                                > tak, znaczenie słowa poświęcenie sugeruje jednak rezygnację

                                Poświęcenie się jakiejś czynności to po prostu zajęcie się z zaangażowaniem.
                                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:26
                                  > No dobrze. Więc teraz nie widzę różnicy wychowawczej między
                                  pobytem w
                                  > przedszkolu, a wychowywaniem przez rodziców/rodzica w domu.

                                  napisałam, że dzieci lepiej sie rozijają, jeśli od wczesnego wieku
                                  uczą sie przebywać w róznych środowiskach a nie tylko z rodzicami,
                                  gdy część czasu spędzają z innymi ludźmi, niz rodzice, to jest
                                  potwierdzone

                                  > Poświęcenie się jakiejś czynności to po prostu zajęcie się z
                                  zaangażowaniem.

                                  poświęcić się — poświęcać się
                                  1. «zrezygnować z czegoś dla czyjegoś dobra, dla jakiejś sprawy»
                                  2. «wybrać sobie coś jako zawód lub cel życia»
                                  sjp.pwn.pl/lista.php?begin=po%B6wi%EAcenie
                                  mojej percepcji bliższa jest pierwsza definicja, twojej pewnie
                                  druga smile
                                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:19
                                    > napisałam, że dzieci lepiej sie rozijają, jeśli od wczesnego wieku
                                    > uczą sie przebywać w róznych środowiskach a nie tylko z rodzicami,
                                    > gdy część czasu spędzają z innymi ludźmi, niz rodzice, to jest
                                    > potwierdzone

                                    Potwierdzone jest że dziecko powinno mieć różnych opiekunów, w tym takich,
                                    którzy robią to zawodowo?

                                    Bosz... nie mojej percepcji bliższa jest druga, tylko słowo w różnych
                                    kontekstach ma różne znaczenie.
                                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:32
                                      > Potwierdzone jest że dziecko powinno mieć różnych opiekunów, w tym
                                      takich,
                                      > którzy robią to zawodowo?

                                      potwierdzone jest to, że dziecko lepiej sie rozwija, jeśli od
                                      wczesnego wieku ma kontakt z róznymi srodowiskami, nie tylko z
                                      rodzicami.
                                      • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:37
                                        po_godzinach napisała:

                                        > > Potwierdzone jest że dziecko powinno mieć różnych opiekunów, w
                                        tym
                                        > takich,
                                        > > którzy robią to zawodowo?
                                        >
                                        > potwierdzone jest to, że dziecko lepiej sie rozwija, jeśli od
                                        > wczesnego wieku ma kontakt z róznymi srodowiskami, nie tylko z
                                        > rodzicami.

                                        Przez kogo potwierdzone? podaj źródło.
                                          • grand_bleu jakich bodźców? 12.10.09, 13:59
                                            po_godzinach napisała:

                                            > > Przez kogo potwierdzone?
                                            >
                                            > przez psychologów wieku dziecięcego
                                            >
                                            > tak juz jest, że im wiecej róznorodnych bodźców działa na
                                            człowieka,
                                            > tym lepiej on sie rozwija


                                            czy wiesz ile lat miał Stanisław Ignacy witkiewicz, kiedy poszedł do
                                            szkoły? - 14 !!!
                                            czy St. Ignacy Witkiewicz byłby tym kim był, gdyby chodził do zobka
                                            i przedszkola, a oboje rodzice zajeci byliby pracą zawodową i
                                            sprzątaniem domu?

                                            a Tadeusz Kantor? a Miłosz, Boy-Żeleński, Wańkowicz, Wojtyła,
                                            Kisielewski, Piłsudski, inni ... podaj nazwisko (jedno nazwisko!)
                                            wielkiego Polaka, wielkiej indywidualności, wychowanego
                                            przez żłobek i przedszkole. Udowodnij, że model przez Ciebie
                                            proponowany jest lepszy.
                                                  • grand_bleu Pozwolę sobie przypomnieć, 13.10.09, 12:04
                                                    że rozmawiamy o małych dzieciach ... jaką korzyść dziecko czerpie z
                                                    przebywania w żłobku???
                                                    Pierwsze lata w przedszlu też bywają dla dzieci traumatycznym
                                                    przeżyciem - widziałam dzieci płaczące i siłą odrywane od matek.
                                                    Nie jestem przeciwna przedszkolom, sama wysłałam tam syna, ale
                                                    dopiero wtedy, gdy do niego dojrzał, czyli w wieku 5 lat i tylko na
                                                    cztery godziny (bez leżakowania).

                                                    Są różne sposoby pokazywania dzieciom świata, ale wszystko musi być
                                                    w swoim czasie i dopasowane do wieku, czyli nic na siłę - dziecko
                                                    musi mieć poczucie bezpieczeństwa.
                                        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 15:02
                                          humbak napisał:

                                          > To jest twoim zdaniem kontakt z różnymi środowiskami? 5x8 albo
                                          więcej w tygodni
                                          > u
                                          > pobytu w szkole/przedszkolu?

                                          co jest takie trudne do zrozumienia?
                                          że rodzice to jedno środowisko, dziadkowie drugie, obcy ludzie
                                          trzecie, czwarte i piate?
                                          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 16:07
                                            Nie zrozumiałaś moich intencji. Rodzice pracują. Dziecko idzie do szkoło. Rano
                                            wstaje wraca... powiedzmy koło drugiej. Rodzice wracają 4-6 obiadek, praca
                                            domowa, w formie rozrywki najczęsciej tivi bądź komputer, potem spanko. Kto
                                            wychowuje dziecko?
                                            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 16:15
                                              humbak napisał:

                                              > Nie zrozumiałaś moich intencji. Rodzice pracują. Dziecko idzie do
                                              szkoło. Rano
                                              > wstaje wraca... powiedzmy koło drugiej. Rodzice wracają 4-6
                                              obiadek, praca
                                              > domowa, w formie rozrywki najczęsciej tivi bądź komputer, potem
                                              spanko. Kto
                                              > wychowuje dziecko?

                                              skrytykowałes moja propozycję wiekszych możliwości pracy kobiet na
                                              kawałek etatu
                                              • humbak Re: "Niegłupia"? 13.10.09, 07:19
                                                Nie. Skrytykowałem wprowadzanie dodatkowych regulacji. Osiągnięcie tego przez
                                                ich zmniejszenie i obniżenie obciążeń jest jak najbardziej pożądane. Tyle że nie
                                                dla kobiet. Dla wszystkich obywateli jako ogółu.
                      • grand_bleu po_godzinach 12.10.09, 12:04
                        po_godzinach napisała:

                        > > Sugerujesz że przebywanie w obecności innych dzieci ma miejsce
                        > tylko w
                        > > szkołach/przedszkolach.
                        >
                        > bez rodziców? tak

                        sugerujesz, że dziecko lepiej rozwija się bez rodziców???
                • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:24
                  "Dlaczego praca przy dziecku, jego wychowanie, jest deprecjonowane
                  przez lewicę?

                  Ależ bynajmniej.Tak długo jak robi to kobieta/mężczyzna z
                  własnej,nieprzymuszonej woli.
                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:50
                    Noooo... przy wysokim opodatkowaniu, jakie jest preferowane przez lewicę,
                    wychowywanie dziecka jako główne zajęcie jest mało realne w przeciętnej rodzinie.
                    • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:02
                      humbak napisał:

                      > Noooo... przy wysokim opodatkowaniu, jakie jest preferowane przez lewicę,
                      > wychowywanie dziecka jako główne zajęcie jest mało realne w przeciętnej rodzini
                      > e.
                      czyli model ,który obecnie istnieje,to wina lewicy?Chyba żartujesz!smileChyba ci
                      nie muszę przypominać kto i od ilu lat rządzi w naszym kraju...
                  • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:59
                    bikej5 napisała:

                    > "Dlaczego praca przy dziecku, jego wychowanie, jest deprecjonowane
                    > przez lewicę?
                    >
                    > Ależ bynajmniej.

                    Nie jest? To dlaczego o kobiecie zajmującej sie dzieckiem, domem
                    mówi sie, że nie pracuje?
                    Dlaczego jest taka presja na wykonywanie choćby najgłupszych,
                    najprostszych prac, ale na etacie? czy pracując w domu (zajmując się
                    dzieckiem), matka nie wykonuje jednej z najbardziej odpowiedzialnych
                    prac?
      • grand_bleu nie zrozumiałaś 12.10.09, 11:51
        po_godzinach napisała:

        > > szwedzcy mężczyźni zmieniający pieluchy
        > dzieciom są żałośni w tym przejawie równouprawnienia.
        >
        > ojciec przewijający własne dziecko to żałosny widok?

        nie jest żałosny ojciec przewijający własne dziecko (to akurat
        piękny widok), tylko przymus przewijania jako przejaw
        równouprawnienia.
        IMHO to przykład niezbyt trafny, ja - jako przykład - podałabym
        odkurzanie. Nie mówię o sporadycznym (awaryjnym) wykonywaniu tej
        czynności, tylko o zasadzie ... no sorry, ale meżczyzna biegajacy po
        domu ze ścierką nie bardzo mi się podoba smile