A.Waligórski - Sparring

17.12.09, 08:08
I to wcale nie jest aluzja do walki nejman - gołotasmile


Sparring

Raz jeden bokser Rene Pantera,
Co przeciwników jak pluskwy deptał,
Wynajął sobie sparring-partnera,
A tym partnerem był jeden Dreptak.
Właśnie ich widać w trakcie sparringu:
A w kącie się trzęsie Dreptak-nieszczęśnik,
A przed nim stoi dynamit ringu,
Rene Pantera, wśród zwałów mięśni.
Dreptak oczkami od niezabudek
Błękitniejszymi patrzy błagalnie,
A ten Pantera bęc go w podbródek,
Albo go w ucho co chwilę walnie,
Ewentualnie w dołek dosoli,
Lebo-li w nerki atak przypuści,
Albo go prostym przytentegoli
I Dreptakowi krew z nosa puści!
Oj, nieprzyjemnie tak dać się pobić,
Bo to i boli, i jak niezdrowo,
Ale tym niemniej trzeba zarobić
Na Dreptaczęta i Dreptakową.
Więc biedny Dreptak z bólu aż piszczy,
Lecz nie narzeka ani nie sarka,
Tylko mu oko wciąż mocniej błyszczy.
Jedno. Z drugiego została szparka.
Aż kiedy bokser zęba mu wybił,
Zastosowawszy bombę oddolną,
To Dreptak pisnął: - Ty frędzlu rybi!
I kopnął gościa tam gdzie nie wolno.
Straszna zaczęła się tragedyja,
Ogólny Korsuń i Beresteczko,
Bo bokser krzyczał: - O mamma mija!
A potem rzężąc, biegał w kółeczko.
Chwilami kicał, chwilami padał,
Właził na słupy, jak jakieś kicie,
Albo znienacka na ringu siadał,
Lecz wnet się zrywał z obłędnym wyciem...
A Dreptak sobie pił oranżadę,
W duszy roztrząsał zaś myśl upartą:
- Czy warto było tracić posadę?
Bracie Dreptaku! Jej bohu, warto!!!


    • ex.mila Doskonały dzień na czytanie poezji 17.12.09, 09:13
      nie powiem dlaczego (chociaż limeryki Waligórskiego trudno nazwać poezją), bo im
      mniej o sobie na public tym dla mnie lepiej.

      będę wklejać aż albo mi się znudzi albo aż bikej mnie opierdoli, że i tak nikt
      tego nie czytasmile



      Czemu głosowałem na socjalistów



      Niesprawiedliwy - bić się chce za sprawiedliwość.
      Życie miałem niegodne, lecz wybieram godność.
      Ja, sam nieczuły, chciałbym, żeby świat był czuły.
      Ja, ślepiec, krzyk podnoszę przeciw swej ślepocie.

      Człowiek, dziwaczne zwierzę, pieści swoje mrzonki,
      Zmaga się z człowieczeństwem o swój słodki zbytek.
      Choćby pozostał taki, niechaj dobre prawa
      Panują i powszechna chęć życia w harmonii.

      Głosujmy przeciw naszej człowieczej naturze,
      Znad wszystkich urn wyborczych przyzywając Boga,
      Żeby dał nam porzucić grzeszność zatwardziałą
      I uczynił z nas mędrców z odmienioną twarzą.


      Ja nawet nie wiem czy ten wiersz jest na moją korzyść czy nie, ale chyba właśnie
      o to chodzi, że mi się po prostu podoba. Biografia Pana poety też mi nic nie
      mówi, i szczerze- za leniwa jestem, żeby w niej grzebać. Na razie wystarczy mi
      to, co juz wiem. A jak mi się zachce cos więcej poczytać, to szerokim łukiem
      ominę opinie jego przeciwników.

      Wiem doskonale, ze Waligórski pisał pamflety na Michnika i Kuronia, co nie
      zmienia mojej opinii o jego skleconek o dreptaku i opowieściach babci
      pimpusiowej. Niektóre są naprawdę genialne.

      Nie jestem ani komunistką ani antykomunistką, ale jestem antyideowcem - Conrad
      pisał o sobie, że jest antyideowcem (anty-ideowczynią jakby powiedział kurkiew)
      - ale wcale mnie to nie krępuje. Jesli miałabym sobie koniecznie wybrać jakąś
      ideologię to jestem anty-anty-komunistką i antyfaszystką. Chociaż bycie
      antyfaszystą to przymus a nie żadna ideologia.


      Ułatwię jednak tym, którzy jednak chcieliby pogrzebać w biografii artysty
      koniecznie.


      Vachel Lindsay (1879-1931) - studiował w Hiram College, chicagowskim
      Artystycznym Institute i nowojorskiej School of Art; wędrował przez
      florydę, Georgię, śpiewając swoje wiersze i ballady,, stając się bardem
      pokrzywdzonych; spopularyzował folklor murzyński wśród białych poetów.




      • ex.mila Tak - jestem zdeklarowaną anty-antykomunistką 17.12.09, 10:08
        Od dzisiaj. Zapiszę sobie tę datę w pamiętniku.
        • ex.mila I przy okazi anty-antyfeministką 17.12.09, 10:12
          chociaż nie jestem feministką.


          Od dzisiaj moja ideologia to anty- anty. Co anty to jakaś zaraza.
Pełna wersja