remez2 17.12.09, 16:41 Na sobie. Myślałem, że jestem twardszy. Wymiękam. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ex.mila Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 16:43 remez2 napisał: > Na sobie. Myślałem, że jestem twardszy. Wymiękam. Twardszy od czego/kogo? Odpowiedz Link
bikej5 Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:13 tytanya napisała: > Spokojnie > > Jesteś w sam raz. więcej,jest bardzo cierpliwy Odpowiedz Link
veglie Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:23 remez2 napisał: > Na sobie. Myślałem, że jestem twardszy. Wymiękam. podaj powód.....wymiękania? Odpowiedz Link
taziuta Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:30 veglie napisał: > remez2 napisał: > > > Na sobie. Myślałem, że jestem twardszy. Wymiękam. > > podaj powód.....wymiękania? Hunwejbini? Odpowiedz Link
veglie Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:37 taziuta napisał: > veglie napisał: > > > remez2 napisał: > > > > > Na sobie. Myślałem, że jestem twardszy. Wymiękam. > > > > podaj powód.....wymiękania? > > Hunwejbini? ...z UPR od miki? Odpowiedz Link
taziuta Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:44 manny-jestem napisał: > Piszesz o sobie? Ja nie jestem fanatykiem. Dopuszczam, że i wśród prawicowców trafiają się (wiem, trudno w to uwierzyć) uczciwi ludzie... Odpowiedz Link
manny-jestem Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:46 Przypomnij wlasna anegdote o wariacie i pomysl o tym co wlasnie napisales. Odpowiedz Link
veglie Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:45 manny-jestem napisał: > Piszesz o sobie? Coś Ty!To o Tobie. Odpowiedz Link
remez2 Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:39 podaj powód.....wymiękania? Myślałem, że mam większe pokłady wewnętrznego spokoju. Ale okazało się, że rozmowa z zegarynką jest ponad moje siły. Odpowiedz Link
manny-jestem Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:45 Jak ktos nie potrafi przemyslec wlasnych pogladow to tak sie wlasnie konczy. Odpowiedz Link
veglie Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:46 manny-jestem napisał: > Jak ktos nie potrafi przemyslec wlasnych pogladow to tak sie wlasnie konczy. Więc odejdź od klawiaturki i przemyśl. Odpowiedz Link
remez2 Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:54 Jak ktos nie potrafi przemyslec wlasnych pogladow to tak sie wlasnie konczy. Proszę, skoro całe Twoje jestestwo domaga się uzewnętrznienia w postaci postów, popracuj nad logiką, że o ortografii nie wspomnę. Ja rozumiem, że moja prośba stanowi poważne obciążenie Twojego intelektu ale spróbuj. Odpowiedz Link
veglie Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 21:00 remez2 napisał: > Jak ktos nie potrafi przemyslec wlasnych pogladow to tak sie wlasnie konczy. > > Proszę, skoro całe Twoje jestestwo domaga się uzewnętrznienia w postaci postów, > popracuj nad logiką, że o ortografii nie wspomnę. Ja rozumiem, że moja prośba > stanowi poważne obciążenie Twojego intelektu ale spróbuj. Dałeś mu do myślenia.Chyba w google szuka....odpowiedzi? Odpowiedz Link
tojajurek Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:55 Jak można "przemyśleć własne poglądy", skoro już się je ma? Gdyby sie jednak ich nie miało, to nie byłoby nad czym przemyśliwać. Ten dylemat logiczny muszę gruntownie przemyśleć, inaczej bowiem "to" się może skończyć, czymkolwiek "to" jest. Ratunku! Poproszę o kaftan z długimi rękawami! Odpowiedz Link
veglie Re: Zawiodłem się srodze. 17.12.09, 20:51 remez2 napisał: > podaj powód.....wymiękania? > Myślałem, że mam większe pokłady wewnętrznego spokoju. Ale okazało się, że > rozmowa z zegarynką jest ponad moje siły. Rozumiem......ale trzeba być wytrzymałym......zegarynka many znowu nadaje na ultrakrótkich..... Odpowiedz Link