damakier1 18.12.09, 13:05 Jakbym widziała Pana Czesia: deser.pl/deser/1,97052,6866179,Zlosliwy_kot_powrocil_.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
olga_w_ogrodzie Re: Dla forumowych kociarzy 18.12.09, 17:53 no to moja Nicolka choć w latach dużo bardziej, niż Pan Czesio, posunięta, też podobnie fika. a dziś poznało się jednego yorka. się myślało, że one - takie maleńkie, to może i równie niemądre, jak znane mi onegdaj ratlerki. a tu nie. przemiły ten york Benio i sprawia wrażenie mądrego pieska. się zakochało w minut 5 w nim. się tak bardzo chciałoby mieć psa znów. a najlepiej dwa. albo więcej. i kociczkę choć jedną jeszcze dodatkowo. Odpowiedz Link
tytanya Re: Dla forumowych kociarzy 18.12.09, 17:55 Nie wiem kim jest Pan Czesio,ale KOT cwana bestia. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Dla forumowych kociarzy 18.12.09, 18:05 Tu się zaczyna historia Pana Czesia: forum.gazeta.pl/forum/w,89226,95050556,99060027,Upor_i_konsekwencja.html Odpowiedz Link
tytanya Re: Dla forumowych kociarzy 18.12.09, 18:09 Aha Ciut sporo tego, a ja wychodzę właśnie,ale jeżeli to jest KOT, a jest, to ukłony ode mnie. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Dla forumowych kociarzy 18.12.09, 18:13 polecam lekturę. historie Pana Czesia, Wrony, innych podopiecznych Damy - wciągające bardzo i urokliwie, z wdziękiem i sprawnością spisane. mnie zwykle humor poprawiają. Odpowiedz Link
tytanya Re: Dla forumowych kociarzy 18.12.09, 21:22 Z przyjemnością jutro poczytam na spokojnie. Odpowiedz Link
tojajurek Mam od lat problem kotopoznawczy 18.12.09, 21:17 W zamierzchłych czasach, gdy byłem szczylem, a ludzie czytywali książki, przebojem rynku dziecięco-młodzieżowego był Hugh Lofting i jego cykl powieści o doktorze Doolittle. Czytałem je wszystkie bardzo uważnie i po wielokroć. Otóż już w pierwszym tomie pojawia się postać pana Mugginsa (jeśli zapamiętałem dobrze nazwisko), który przedstawiony jest jako "karmiciel kotów". Nic więcej o zajęciu tego pana nie wspomniano. I tu pojawia się pytanie, które od początku nie dawało mi spokoju. Co on właściwie robił? Przychodził do domów i podtykał kotom pod nos smaczne kąski? Czy karmił może koty bezpańskie na ulicy? Albo we własnym domu? Gdzie wyuczył się zawodu? Czy ktoś mu płacił za karmienie kotów, czy może robił to społecznie? Czemu nie karmił (jak sie można domyślać) innych zwierząt? Nie potrafił, czy nie lubił? Same znaki zapytania. Problem do dziś niewyjaśniony. Można dostać kota. Odpowiedz Link
tytanya Re: Mam od lat problem kotopoznawczy 18.12.09, 21:23 ToTtyJurku! czy my jesteśmy rówięsnikami???? tojajurek napisał: > W zamierzchłych czasach, gdy byłem szczylem, a ludzie czytywali > książki, przebojem rynku dziecięco-młodzieżowego był Hugh Lofting i > jego cykl powieści o doktorze Doolittle. Czytałem je wszystkie > bardzo uważnie i po wielokroć. Odpowiedz Link
tytanya Re: Mam od lat problem kotopoznawczy 18.12.09, 21:28 Mathew Muggins jest asystentem doktora, więc nie tylko karmi koty. Odpowiedz Link
tojajurek Re: Mam od lat problem kotopoznawczy 18.12.09, 21:56 tytanya napisała: > ToTtyJurku! czy my jesteśmy rówięsnikami???? Wykluczone. Ja uczyłem jeść trawę dinozaury. To zresztą jest najnowsze odkrycie ortodoksji katolickiej. A w kwestii kotów i czytelnictwa. Czytałaś Rosnyego "Kot olbrzymi, tygrys Kzamów"? Odpowiedz Link
tojajurek Re: Mam od lat problem kotopoznawczy 18.12.09, 22:19 A znasz tegoż autora "Walkę o ogień"? Bo tamto jest ciągiem dalszym. Obie są o czasach, które jednak słabo pamiętam. Według "Walki o ogień" zrobiono film o tym samym tytule. Świetny. Odpowiedz Link