olga_w_ogrodzie
18.12.09, 21:59
się zastanawiam czasem nad granicami, które są dla mnie nie do
przekroczenia, ale...
gdyby ktoś zaszantażował.
np. , że coś złego moim bliskim się stanie, jeśli nie skoczę na
bungee.
no byłoby to trudne, gdy się ma lęk wysokości, ale musiało by się to
zrobić.
ale już zjeść żabę , na przykład.
albo zamordować zwierzę.
lub człowieka.
gdyby chodziło o mnie, nie uległabym chyba.
ale, gdyby o bardzo bliską osobę ?
co, nawet w tym wypadku, byłoby granicą nie do przekroczenia ?
się nie wie, bo siebie chyba do końca człowiek nie zna, póki nie
jest pod murem postawiony.