Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg?

18.12.09, 23:32
A co, ja też chcę być trendy!
No więc do czego lewicowcom potrzebne są: Bóg, wiara i religia?
Bo patrząc na to forum, widać, że bardziej potrzebne są lewicy niż prawicywink
    • tojajurek Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 18.12.09, 23:35
      Czy lewicowcy to inaczej mańkuci?
      O kogo właściwie Ci chodzi?
    • dolor Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 18.12.09, 23:37
      Ja tam raczej nie jestem lewicowiecuncertain Ale chyba głównie do tego, do czego
      odpukiwanie w niemalowane drzewo.
    • jola.iza1 Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 18.12.09, 23:45
      Dasz linka??
      Tak, żebym mogła sprawdzić, że jest potrzebny( nie mylić z KK)smile
    • turbo-dymo-man Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 18.12.09, 23:45
      Tym, którzy wierzą, do tego samego co "prawicowcom"!
      Tym, którzy nie wierzą, nie jest potrzebny!!!
    • wariant_b Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 18.12.09, 23:50
      Bo to bardzo wygodne pojęcie.
      Można powiedzieć: "O Jezu!", "wola boska i skrzypce", albo Bóg wi co.
    • woda_woda Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 18.12.09, 23:54
      Może do kontestacji?
    • vargtimmen Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 19.12.09, 00:08

      Będzie troszkę karykaturalnie, o lewicy, jako formacji:

      Do ognistego zwalczania.

      Do wyjaśniania, skąd się bierze zło w świecie.

      Do dowodzenia wyższości (umysłowej i moralnej) NAS oświeconych nad NIMI
      zabobonnymi.*)

      Do powoływania się na religię, celem zapewnienia bezkarności swoim ulubieńcom.

      Do konstrukcji zabawnych**) dowcipów.


      *) - nie dotyczy Napieralskiego
      **) - dotyczy tylko niektórych
      • dolor Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 19.12.09, 00:15
        E tam, jakby lewica chciała jeszcze Allaha zwalczać równie ogniście, i innych
        bogówuncertain
        • vargtimmen Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 19.12.09, 00:22
          dolor napisał:

          > E tam, jakby lewica chciała jeszcze Allaha zwalczać równie ogniście, i innych
          > bogówuncertain

          Kadzidełka i hare Kriszna i owszem, czemu nie, ale akurat Allah - tu jest trochę
          dwuznacznie - bo z jednej strony przyzwoicie - antyamerykańsko i
          antykapitalistycznie, ale z drugiej, pewne postulaty feminizmu i
          równouprawnienia pozostają w tyle za zasadniczo poprawną, ogólną świadomością
          świata muzułmańskiego.
          • dolor Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 19.12.09, 00:27
            No cóż, świadomość świata muzułmańskiego jest postępowa odrobinę
            średniowiecznie. Ale jeśli pastafarianizm ma być także zwalczany, to ja protestuję!
          • hummer Wymienione przez Ciebie zachowania są stare 19.12.09, 01:07
            Tybetańczycy kiedyś to było wojownicze plemię walczące z otaczającymi. Zmienili się.
            W Judaizmie karą za cudzołóstwo była śmierć i to wcale nieprzyjemna. Ile osób
            kamieniuje się obecnie w Izraelu? Tam nawet kary śmierci nie ma.

            Muzułmanom pomogli chrześcijanie. Ta wiara szła w kierunku kultu rozumu. Pewnie
            wróci kiedyś do tego nurtu.

            Chrześcijaństwo też się zmieniło. Nie płoną w Europie stosy za różnicę zdań w
            dyskusji.

            Dać tylko czas, a będzie normalnie. Najgorsi są konserwatyści.
            • dolor Re: Wymienione przez Ciebie zachowania są stare 19.12.09, 04:13
              Nie tylko czas, oni nie uczynili tego dobrowolnie.
    • imasumak A czy lewicowiec nie może wierzyć w Boga? 19.12.09, 00:17
      Poważnie pytam.
      Ja na przykład jestem zdecydowanie apolityczna, co nie oznacza oczywiście, że
      nie mam żadnych poglądów na otaczającą mnie rzeczywistość.
      Nie wiąże tego jednak z faktem, że od lat jestem również agnostyczką.
    • hummer Wiara jest dodatkiem 19.12.09, 00:25
      Dziwne pytanie, sugeruje, jakoby ktoś o przekonaniach lewicowych nie mógł
      wierzyć w ideały.
      Wiara jest dodatkiem, a liczy się życie i stosunek do innych ludzi.
      Czy to tak trudno pojąć?
      • dolor Re: Wiara jest dodatkiem 19.12.09, 00:38
        Też chyba nie to. W ideały to nihilista nie może, każdy inny ...owiec już tak,
        od komunisty po faszystę. Między dowolnym bogiem, a ideałem, różnica już może
        być spora.
        • hummer Bóg jest bytem abstrakcyjnym 19.12.09, 00:46
          dolor napisał:

          Czymś niepoznawalnym. Można się starać coś niepoznawalnego z założenia próbować
          zrozumieć, można olać i starać się zrozumieć ludzi.
          • dolor Re: Bóg jest bytem abstrakcyjnym 19.12.09, 00:52
            No można, sporo tych abstrakcyjnych bytów jest, zwłaszcza w kulturze masowej.
            • hummer Re: Bóg jest bytem abstrakcyjnym 19.12.09, 00:57
              dolor napisał:

              > No można, sporo tych abstrakcyjnych bytów jest, zwłaszcza w kulturze masowej.

              I wierzysz w nie?
              • dolor Re: Bóg jest bytem abstrakcyjnym 19.12.09, 01:40
                Abstrakcyjnym, czyli:
                - będącym wynikiem abstrahowania, ogólnym, a nie konkretnym: Mówili o pojęciach
                abstrakcyjnych, takich jak wolność, sprawiedliwość i dobro,czy
                - niemającym związku z rzeczywistością, nierealnym: Gdy nowy cywilny wykładowca
                zapytał, co zrobić, jeżeli studenci uczelni wojskowej nie będą chcieli go
                słuchać, oficerowie ze śmiechem wyjaśnili mu, że mówi o zupełnie abstrakcyjnym
                problemie?

                W większość nie, ale żeby w żadne, to pewnie jeszcze mi się nie udaje, choć się
                staram.
    • taziuta Do niczego... 19.12.09, 02:36
      wylogowany.pielegniarz napisał:
      Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg?

      > No więc do czego lewicowcom potrzebne są: Bóg, wiara i religia?

      Dokładnie do niczego. Żyję sobie od, ho ho ho ilu lat, i nigdy nie
      odczuwałem ich braku. smile

      > Bo patrząc na to forum, widać, że bardziej potrzebne są lewicy niż
      > prawicywink


      Włażą mi mrówki do domu. Znajduję je w cukrze, w herbacie, we
      wszystkim. Zaglądam do lodówki, a tam też mrówki. Wcale ich nie
      chciałem, i do niczego mi nie są potrzebne. Tyle, że same nachalnie
      pchają się w moje życie. Z Bogiem i jego symbolami jest podobnie. smile
      • olga_w_ogrodzie Re: Do niczego... 19.12.09, 02:42
        a ja myślę, że Bóg się nie pcha.
        czeka i jest dobrocią.
        ludzie się pchają z hasłami o Bogu będąc jednocześnie tak bardzo
        daleko od Niego.

        moi rodzice byli niewierzący.
        byłam mała, nikt mnie nie indoktrynował, nie namawiał - sama
        podreptałam do kościoła i na religię się zapisałam.
        nikt w domu nie wiedział.
        • taziuta Re: Do niczego... 19.12.09, 02:50
          olga_w_ogrodzie napisała:

          > a ja myślę, że Bóg się nie pcha.
          > czeka i jest dobrocią.
          > ludzie się pchają z hasłami o Bogu będąc jednocześnie tak bardzo
          > daleko od Niego.


          OK., jeśli z taką myślą, że Bóg istnieje i jest dobrocią,
          jest Ci dobrze, to no problem. Różni ludzie na różne sposoby starają
          się sobie robić dobrze, i ten sposób (wiara w dobrego Boga) jest
          równie dobry jak każdy inny. smile

          Gdyby wiara ograniczała się do tego co napisałaś, nie stanowiłaby
          w niczym problemu dla tych, którzy nie wierzą. Natomiast jak dobrze
          wiesz, w imię wiary wielu wierzących stara się innym (niewierzącym)
          układać życie (stanowić prawo) wg zasad/kodeksu z tej wiary
          wypływających. I to są te mrówki, które znajduję nawet
          w lodówce, chciał, nie chciał...
          • olga_w_ogrodzie Re: Do niczego... 19.12.09, 02:57
            najdalsza jestem od prób narzucania.
            znam bardzo dobrych ludzi, którzy nie są wierzący, ale postępują
            tak, że Bóg zapewne się uśmiecha do nich,
            znam też deklarujących wiarę hipokrytów i ta ich 'wiara', to , jak
            dla mnie, o kant rozbić.
            • dolor Re: Do niczego... 19.12.09, 04:17
              Bo ważne, żeby, jeśli już nie da się inaczej, bogów wymyślali ci lepsi.
        • bikej5 Re: Do niczego... 19.12.09, 17:54
          olga_w_ogrodzie napisała:

          > a ja myślę, że Bóg się nie pcha.
          > czeka i jest dobrocią.
          >
          a ja myślę,że boga nie ma.Nikt na nas nie czeka i nie ma dobroci w pojęciu
          abstrakcyjnym.Jesteśmy my,ludzie i to na naszych barkach spoczywa
          odpowiedzialność za to co dobre i złe.
    • remez2 Aby w Niego wierzyli jeżeli 19.12.09, 08:41
      mają taka potrzebę oraz aby czytając niektóre wpisy* mogli przekonać się, że
      prawdą jest, iż "jeżeli Pan Bóg chce kogoś pokarać .."
      ----------------
      * nie dotyczy założyciela wątku
      "W związku z przypadkami łamania Regulaminu, nie możesz założyć nowego wątku na
      tym forum." Dziękuję Ci Gazeto - kandydat na jednego z 200 wspaniałych.
    • wariant_b Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 19.12.09, 12:55
      wylogowany.pielegniarz napisał:
      Bo patrząc na to forum, widać, że bardziej potrzebne są lewicy niż prawicywink


      Może tak działa brak autocenzury?

      Łatwiej rozważać teoretycznie, niż praktycznie.
    • wariant_b Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 19.12.09, 15:03
      Pomyślmy o tym, siadając do tradycyjnej, wigilijnej szynki.
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,1840676.html
      • tytanya Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 19.12.09, 18:14
        U mnie nie jest tradycyjna. smile
    • bikej5 Re: Do czego lewicowcom potrzebny jest Bóg? 19.12.09, 18:01
      wylogowany.pielegniarz napisał:

      > A co, ja też chcę być trendy!
      > No więc do czego lewicowcom potrzebne są: Bóg, wiara i religia?
      > Bo patrząc na to forum, widać, że bardziej potrzebne są lewicy niż prawicywink

      absolutnie do niczego,zbędny bagaż-ot co-
Inne wątki na temat:
Pełna wersja