Dżingle bell, dżingle bell, do usrania... :/

19.12.09, 11:52
Jeszcze trochę, a wyłączę radio i włączę po Świętach...
    • tytanya Re: Dżingle bell, dżingle bell, do usrania... :/ 19.12.09, 13:10
      Nie znoszę Last Christams.
      • tytanya Re: Dżingle bell, dżingle bell, do usrania... :/ 19.12.09, 13:10
        Christmas
    • dolor No to specjalnie dla Ciebie 19.12.09, 16:23
      www.youtube.com/watch?v=Snz8x2MLdw8
      • taziuta Doceniam intencje, ale... 19.12.09, 16:50
        dolor napisał:
        Re: No to specjalnie dla Ciebie

        Nie podobają mi się żarty z koranu (w sedesie), i podobnie nie
        podobają mi się żarty z terroryzmu. Szczególnie amerykańskie żarty.
        Terroryzm nie wziął się znikąd, to broń słabych/biednych, których
        nie stać na odpowiedź agresorowi za pomocą agresora broni,
        bo jest ona dla nich zwyczajnie zbyt droga...
        • wylogowany.pielegniarz Re: Doceniam intencje, ale... 19.12.09, 17:07
          Jak powszechnie wiadomo, islamscy terroryści to bida z nędzą.
        • dolor Re: Doceniam intencje, ale... 19.12.09, 17:10
          Że niby terroryzm sprowokowany? Nie bardzo wiem, co usprawiedliwia zabijanie
          cywilów, odpowiedzialność zbiorowa nigdy do mnie nie trafiała (także biblijna).
          No i ta prowokacja talibów np. do pierwszych ataków terrorystycznych na czym
          niby miała polegać?
          A śmiać się trzeba z wszystkiego, święte krowy tylko szkodzą. Karykatury
          Mahometa też są ok. I papieża, i Lenina, i mnie.
          • taziuta Re: Doceniam intencje, ale... 19.12.09, 17:19
            dolor napisał:

            > No i ta prowokacja talibów np. do pierwszych ataków
            terrorystycznych na czym niby miała polegać?


            To nie talibowie zostali sprowokowani, lecz alkhaida, której
            talibowie udzilili gościny. A dlaczego jej udzielili? Zapewne przez
            głupotę, uznaliby dzisiaj, ale kto z fundamentalistów przyzna się
            do głupoty? Zostali omamieni przez Bin Ladena, zapewne...

            > A śmiać się trzeba z wszystkiego...

            Może z wyjątkiem ofiar naszych zbrodniczych uczynków?
            Na Irak napadliśmy bez powodu. Tj., wszystkie oficjalne były
            sfałszowane, jak dziś wiemy. W rewanżu za 3.000 ofiar napaści na
            WTC, z którą to napaścią Irak nie miał nic wspólnego, przyczyniliśmy
            się do śmierci 600.000 Irakijczyków. Głupio jakoś się teraz z nich
            śmiać, nie uważasz?
            • dolor Re: Doceniam intencje, ale... 19.12.09, 17:46
              taziuta napisał:

              >przyczyniliśmy
              > się do śmierci 600.000 Irakijczyków. Głupio jakoś się teraz z nich
              > śmiać, nie uważasz?


              Nie. Ani z żołnierzy, ani terrorystów, ani z tych, którzy wtedy rządzili i do
              tego doprowadzili. Ani z irackiego ministra propagandy. Że napaść na Irak była
              zbrodniczą głupotą, twierdziłem od początku (więc się chyba nie przyczyniałem,
              nawet jeśli ktoś mnie będzie chciał wysadzić za to, że jestem Polakiem).
              Samobójcze ataki terrorystyczne także. Ahmed to terrorysta, (martwy terrorysta)
              nie cywilna ofiara ataku.
              To tyle z patetycznej obrony brzuchomówcy. (a przy okazji, ktoś wie, czy Glanc
              się wreszcie zabił?)
    • wylogowany.pielegniarz Re: Dżingle bell, dżingle bell, do usrania... :/ 19.12.09, 17:11
      Na szczęście w tym roku jakby większe opanowanie, jeśli chodzi o Last Christmas.
      Ale jest jeszcze kilka takich standardowy kawałków.
Pełna wersja