Ten House to nie byle kto

21.12.09, 21:17
Widziałem w księgarni "Co dr House wie o medycynie" oraz "Dr House i filozofia
- wszyscy kłamią." Wygląda, że wypada go znać, a ja jakoś nie umiem się zmusićuncertain
    • jola.iza1 Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 21:24
      dolor napisał:
      >Wygląda, że wypada..
      Jak słyszę to słowo, to wiem na bank, nic mi nie wypada.
      Nie oglądałam, nie oglądam, nie będęsmile
      I niech Taziuta spokojnie ogląda, Jemu wypadasmile
      • dolor Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 21:31
        No nie wiem, Platona czy choćby Kołakowskiego też wypada znać. Może tego Housa
        też, skoro tyle książek o nim piszą?
        • jola.iza1 Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 22:01
          Tiaa, jeszcze wypada znać Dröschera, Danekina wspomnienia i
          Ojca Malachiasza??
          No bez jaj,ale jajniki mam i nic mi nie wypadasmile
          Piszą, bo majoM inne wyjście??
    • bazoooka Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 21:47
      jeden odcinek, zdaje się, kiedyś oglądałeś.
      wszystkie inne są mniej więcej takie same. streszczenie, dla przypomnienia:
      tu
      forum.gazeta.pl/forum/w,69731,94900277,94918103,Re_house_czy_dexter_.html
      i tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,69731,94900277,94918067,Re_house_czy_dexter_.html
      czyli znasz.

      ps. a wypadać to sobie może dysk albo sztuczna szczęka i parę innych rzeczy, o! ;p
      • wylogowany.pielegniarz Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 22:02
        Bądźmy szczerzy, nie dla chorób pacjentów i leczenia ich, ludzie oglądają ten
        serial.
        • bazoooka Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 22:10
          to w sumie ciekawe pytanie byłoby - dlaczego ludzie oglądają ten serial.
          nie wiem jak inni, ale ja oglądałam kawałek drugiej i trzeciej serii głównie
          dlatego, że czekałam aż wreszcie house się ośmieszy, skompromituje,
          spektakularnie pomyli. a że parę razy się doczekałam, to i trochę pooglądałam.
          no i, wbrew pozorom, nie uważam house'a za serial kompletnie zły. to co mnie
          denerwowało, to schematyczność odcinków, papierowość niektórych postaci i
          wyraźny podział na gwiazdę (house) - i tło (reszta pracowników). ale było też
          parę fajnych rzeczy, naprawdę celnych ripost i ciekawych wątków.
          • wylogowany.pielegniarz Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 22:18
            Może to i ciekawe pytanie, dlaczego ludzie oglądają ten serial. Choć mam jedno
            ciekawsze i to właśnie to pytanie zasługuje na jakąś poważną analizę, nawet w
            formie książki, a nie psychoanalizy fikcyjnej postaci.
            Chodzi mianowicie o to, dlaczego ludzie podziwiają takiego człowieka jak House i
            dlaczego chcieliby być tacy jak on - czyli generalnie pozytywna, powszechna
            fascynacja poniżaniem, obrażaniem i pomiataniem innymi ludźmi.
            • bazoooka Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 22:21
              no to ja mam jeszcze ciekawsze pytanie: a dlaczego ludzie fascynują się i
              podziwiają takiego człowieka jak dexter - seryjnego zabójcę ćwiartującego zwłoki? smile
              • wylogowany.pielegniarz Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 22:49
                Nie oglądałem ani jednego odcinka Dextera. Ale nie słyszałem, żeby ktoś chciał
                być seryjnym mordercąsmile
                • bazoooka Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 23:14
                  pierwszym lepszym seryjnym mordercą to może i nikt, ale być takim jak dexter to
                  już inna sprawa. znam takich, co by chcieli smile


                  a ogólnie chodzi, jak sądzę, o fascynację postaciami, którym 'wolno więcej', bo
                  ich paskudne cechy równoważone są innymi przymiotami umysłu albo charakteru.
                  House byłby (a w zasadzie jest) zwykłym chamem, ale wybacza mu się więcej, bo
                  jest też wybitnym, niekonwencjonalnym lekarzem, któremu zależy na pacjentach.
                  Dexter wprawdzie seryjnie zabija - ale tylko innych seryjnych zabójców, których
                  nie potrafi złapać policja. a na co dzień jest uroczym, niepozornym gościem,
                  kochającym (na swój sposób - bo psychopata przecież nie ma uczuć, ale się stara)
                  najbliższych.
    • wylogowany.pielegniarz Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 22:11
      Ja nawet przekartkowałem tę drugą pozycję. Ale nawet kartkowanie mnie znudziło.
      W Gazecie też były analizy:

      wyborcza.pl/1,76842,7096828,Dr_House_zdiagnozowany.html
      wyborcza.pl/1,101976,7062780,Diagnoza_doktora_House_a.html
    • wylogowany.pielegniarz Re: Ten House to nie byle kto 21.12.09, 22:42
      Hugh Laurie - poznałem go w Czarnej Żmii i bardzo lubiłem ten serial. Dlatego
      zawsze kojarzył mi się z takim typowym brytyjskim humorem. Zresztą robił dużo
      skeczy ze Stephenem Fry'em(który też występował w Czarnej Żmii). I już chyba
      zawsze tak mi się będzie kojarzył. Tym bardziej jestem pod wrażeniem tego, jak
      ten rasowy Angol stworzył tę amerykańską postać.


      A tutaj doktor House z innej stronysmile
      www.youtube.com/watch?v=vwlJVNn3n1A
      Skecz z Fry'em:
      www.youtube.com/watch?v=hNoS2BU6bbQ

      A tutaj z Czarnej Żmii:
      www.youtube.com/watch?v=MT52HhtJ6kU&feature=related
      • olga_w_ogrodzie Re: Ten House to nie byle kto 22.12.09, 02:52
        nigdy nie oglądało się ni kawałka doktora tego.
        i jakoś dziwnie, im częściej się widywało, że tak duzo o nim piszą,
        tym bardziej się nawet zerknąć nie chciało.
        choć -'Czarną żmiję' jak najbardziej- uwielbiałam.
        z najsmętniejszego nastroju ten Laurie wydobywał.
        • taziuta Re: Ten House to nie byle kto 22.12.09, 05:21
          olga_w_ogrodzie napisała:

          /.../
          > z najsmętniejszego nastroju ten Laurie wydobywał.

          No i dla niego właśnie ten serial oglądam. I patrzę na to jak na
          komedię, bo na poważnie tych wszystkich pomyłek diagnoz brać nie
          sposób. Jeśli tak miałaby wyglądać diagnostyka u mistrzów, to
          strach pomyśleć, jak to wygląda u zwykłych konowałów... smile
          • imasumak Re: Ten House to nie byle kto 22.12.09, 17:55
            Weź pod uwagę Taziu, że do Hausa na oddział trafiają najbardziej skomplikowane
            przypadki, których zdiagnozowanie w krótkim czasie (są to ludzie przeważnie
            umierający), to nie lada wyczyn.
            Fachowcy twierdzą, że ten serial to medyczny maisterstick.
            • taziuta Re: Ten House to nie byle kto 22.12.09, 19:45
              imasumak napisała:

              > /.../ których zdiagnozowanie w krótkim czasie (są to ludzie
              > przeważnie umierający), to nie lada wyczyn.


              Jako laik odbieram to raczej, że umierający w większości przypadków,
              to oni się stają po tym jak trafią do House'a. Najpierw ich prawie
              utrupia, a potem (dopiero) znajduje właściwą diagnozę... smile
        • wylogowany.pielegniarz Re: Ten House to nie byle kto 22.12.09, 17:36
          olga_w_ogrodzie napisała:


          > choć -'Czarną żmiję' jak najbardziej- uwielbiałam.
          > z najsmętniejszego nastroju ten Laurie wydobywał.


          No i Stephen Fry jako generał Melchett z kapitanem Darling przy boku w czwartej
          seriismile

          www.youtube.com/watch?v=3C5zb195n84
          www.youtube.com/watch?v=IDQ1ljlnSjU&feature=fvw
          czy jako Wellington w trzeciej seriismile

          www.youtube.com/watch?v=dy7lm9hmGWc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja