a ludzie wciąż się chcą spowiadać.

22.12.09, 22:28
pojechało się dziś do apteki najtańszej, a skoro na tej
Świętokrzyskiej się było, no to się pomaszerowało na Krakowskie
Przedmieście i Rynek obejrzeć dekoracje.
masa lampeczek na latarniach, drzewa światełkami opatulone, fontanny
z migającymi żaróweczkami...
/przy okazji - wcale się nie wiedziało, że na Krakowskim ustawiono
ławeczki chopinowskie, które grają - ładne to/

choinka przez Zamkiem Królewskim, jak dla mnie, ohydna - oplątana
szczelnie światełkami tak, że wygląda, jak sztywny, całkiem niezywy
stożek wielki.

za to na Rynku - ślicznie.
jarmark - drewniane domeczki ładne w których się handluje różnymi
fikuśnymi przedmiotami, ozdóbkami, artystycznymi wyrobami, a także
grzanym piwem i winem, pierogami, wędlinami i mięsiwem ciekawie
przyrządzanym.

się też zaszło do Bazyliki Archikatedralnej Św. Jana Chrzciciela i
do Sanktuarium Matki Boskiej, a tam wielgaśne kolejki do
konfesjonałów.
się zadziwiło, że stali w nich głównie młodzi ludzie.
się samej spowiedź w konfesjonale dawno odrzuciło - się inaczej
spowiada, niemniej, szacunek ludzie owi wzbudzili we mnie - byli
tacy cierpliwi, z twarzami jakby uduchowionymi, spokojnymi.

się pomodliło było cichutko i wycofało.
    • damakier1 Re: a ludzie wciąż się chcą spowiadać. 22.12.09, 23:08
      Ale miałaś piękny dzień!
Pełna wersja