Ateiści i wierzący, pliz!

25.12.09, 19:25
Nie daję rady przeczytać długaśnego wątku, co to zainspirowany Kamforą i moim forum (jestem zaszczycona).
Czy ktoś się podejmie zwięźle streścić głowne poglądy tej dyskusji?
Bardzo proszę smile
    • humbak Re: Ateiści i wierzący, pliz! 25.12.09, 22:04
      Z mojego pkt. widzenia chodzi o to czy istnienie Pana Bozi da się stwierdzić za pomocą empirii. Spór nadal nie rozstrzygnięty. Nie odważę się ocenić która strona przeważa. Czuję się jednak nieco przytłoczony liczbą oponentówsmile
      • taziuta Re: Ateiści i wierzący, pliz! 25.12.09, 22:23
        humbak napisał:

        > /.../ Czuję się jednak nieco przytłoczony liczbą oponentówsmile

        A ja zdziwiony brakiem chętnych, którzy chcieliby Cię wesprzec.
        Najwidoczniej wyznawcy Twojej wiary uważają, że świetnie sobie
        radzisz. Zgaduję, że jesteś przekonujący dla nich...
        • humbak Re: Ateiści i wierzący, pliz! 25.12.09, 22:28
          Tia...
          Spadaj gadzinosmile
        • humbak Re: Ateiści i wierzący, pliz! 25.12.09, 22:52
          Żeby nie było wątpliwości- sądzę że twoja interpretacja nie jest właściwa i osobom wierzącym tu obecnym po prostu nie chce się śledzić sporu. Natomiast twoje ujęcie zjadliwe jest... i znów: ty gadzino. Nie ma w tym nic złego zresztą.
          • taziuta Re: Ateiści i wierzący, pliz! 25.12.09, 22:58
            humbak napisał:

            > /.../ Natomiast twoje ujęcie zjadliwe jest... i znów: ty gadzino.
            > Nie ma w tym nic złego zresztą.

            Nic złego w zjadliwym ujęciu, czy w 'gadzinie'? smile
            • humbak Re: Ateiści i wierzący, pliz! 25.12.09, 22:59
              Ani w jednym, ani w drugim.tongue_out
      • dolor Re: Ateiści i wierzący, pliz! 25.12.09, 23:29
        A z mojego: czy Bóg stworzył człowieka, czy też człowiek stworzył wszystkich
        bogów (bo że większość, chyba jest bezsporne). Chwilowo jednak też nie mam siły
        wgryzać się w tamten wątek.
    • digesta.st Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 14:24
      Naprawdę sądzisz Kamu, że którenbądź pogląd w wątku tym wyrażony byłby dla
      Ciebie odkrywczy? Znasz je wszystkie. Wszyscy znamy je aż do bólu. Nie czytałem,
      więc nie wiem czy mój pogląd jest tam uwzględniony.
      Mój jest następujący a i pewnie najmniej Cię interesujący. Ale uważam, że
      wymiana poglądów na ten temat, to międlenie w sieczce.
      Bez urazy, panowie i panie zabierający tam głos.
      • taziuta Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 17:06
        digesta.st napisał:

        > /.../ Znasz je wszystkie. Wszyscy znamy je aż do bólu. Nie
        > czytałem. /.../ uważam, że wymiana poglądów na ten temat,
        > to międlenie w sieczce...


        Brzmisz całkiem tak, jakbyś uważał, że wszystko co było do
        powiedzenia, już zostało powiedziane, i żadna dyskusja nie ma szans
        wnieść niczego nowego...

        Może masz rację, ale czy to nie już/jeszcze w XIX wieku jakiś
        mądrala powiedział, że człowiek wynalazł już wszystko co było do
        wynalezienia? smile
        • digesta.st Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 17:59
          Taziuto!,
          wiem, że bardzo uprościłem.
          Ale czy nie wydaje Ci się, że w sferze słowa i filozofowania wszystko jest
          plagiatem, w znaczeniu, wszystko zostało nazwane, powiedziane?

          Przyznaję Ci jednakoż, dyskurs to przyjemna sprawa.
          • taziuta Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 18:03
            digesta.st napisał:

            > /.../
            > Ale czy nie wydaje Ci się, że w sferze słowa i filozofowania
            > wszystko jest plagiatem, w znaczeniu, wszystko zostało nazwane,
            > powiedziane?

            Nie uważam tak, bo"
            1) nawet jeśli b. wiele zostało już powiedziane, to niewielu zna
            to "wszystko", o którym piszesz;
            2) Z pewnością nie wszystko zostało jeszcze powiedziane - patrz mój
            post powyżej. smile
            • digesta.st Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 18:09
              Ha,
              Taziuto,
              z Tobą zawsze przegram.
          • wariant_b Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 19:21
            digesta.st napisał:
            > Ale czy nie wydaje Ci się, że w sferze słowa... wszystko zostało
            > nazwane, powiedziane?

            Czy wydaje Ci się, że to Twoje stwierdzenie jest oryginalne?
            • digesta.st Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 19:43
              To z kategorii tych, "nigdy nie mów nigdy"wink

              Nie obrócę tego w żart i odpowiem ci otwarcie.
              Tylko gdy mówię treści pospolite, proste i zwyczajne, czuję się swobodnie. Np.
              pospałbym jeszcze, to jabłko jest kwaśne, cholera, znowu się żarówka przepaliła,
              idt, itd.

              Ale gdybym zabrał głos w dziedzinie polityki, religii, pogody, każde swe zdanie
              uznałbym za banalne. Umiem wykrztusić, za kim, za czym jestem, kogo, co,
              popieram. Uzasadniać nie potrafię. Mam blokadę.
              • dolor Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 19:58
                Ha, ale zabieranie głosu w pewnych dyskusjach pozwala nie tylko uczyć innych,
                ale naprawdę poważnie się zastanawiać, co sam wiesz, dlaczego, i na ile to jest
                przekonujące.

                Ps. Kto napisze streszczenie o co chodziło w tym wątku?
                • digesta.st Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 20:06
                  Zabieranie głosu w pewnych dyskusjach moim zdaniem jest dyktowane nieprzepartą
                  chęcią zabrania głosu w tych dyskusjach właśnie. Uważam, że w polemice nikt
                  jeszcze nikogo nie przekonał, wręcz przeciwnie, umacniał się w swoich poglądach
                  szukając dla nich poparcia. Koledze B, przyznaję, nie ja to wymyśliłem.

                  Poglądy ewoluują w starciu z samym sobą a inspiracją jest lektura, obserwacja
                  lub nieopatrznie rzucone przez kogoś zdanie.
                  • dolor Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 22:53
                    Oj, a mnie kilka razy przekonano, niestety w mniej istotnych kwestiach. Ale
                    utwierdzanie się w swoim w konfrontacji z cudzym też wiele warte.
                    • digesta.st Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 23:45
                      Mnie też przekonano nawet razy więcej niż kilka, ale w rzeczach sprawdzalnych;
                      że woda jest mokra, że jak przyszyję guzik wokół jednej dziurki, to nie zapnę,
                      że na lodzie nie warto wciskać hamulca do dechy, itd.

                      dolor napisał:

                      > Oj, a mnie kilka razy przekonano, niestety w mniej istotnych kwestiach.
                      > Ale utwierdzanie się w swoim w konfrontacji z cudzym też wiele warte.
                      • ex.mila myślałam 27.12.09, 23:50
                        nie już poszedłeś spać

                        a mnie zdążyłam powiedzieć ci dobranoc

                        teraz z czystym sumieniem mówię dobranoc

                        i do jutra

                        i dziękuję


                        za wszystko


                        • digesta.st Re: myślałam 27.12.09, 23:58
                          No to do jutro, Agato.
                          Jeszcze trzy minuty.
                          • ex.mila Re: myślałam 28.12.09, 00:08
                            digesta.st napisał:

                            > No to do jutro, Agato.
                            > Jeszcze trzy minuty.


                            na co?

                            ja wiem, że już dawno minęły

                            ale na co one były przeznaczone?

                            te trzy minuty?
                            • digesta.st Re: myślałam 28.12.09, 06:20
                              Strasznie denerwujące nie dostać odpowiedzi na pytanie.
                              Odpowiedź brzmiałaby banalnie, gdybym tych trzech promili nie przekroczył.
                              Zegnaliśmy się do jutra wszak,
                              a było to 3 minuty aż.
                              • ex.mila Re: myślałam 28.12.09, 07:57
                                digesta.st napisał:

                                > Strasznie denerwujące nie dostać odpowiedzi na pytanie.
                                > Odpowiedź brzmiałaby banalnie, gdybym tych trzech promili nie przekroczył.
                                > Zegnaliśmy się do jutra wszak,
                                > a było to 3 minuty aż.


                                mam okropnego kaca. nikogo nie obwiniam. nie wypiłam w święta ani kropli. i się
                                zemściło.

                                i wcale się nie gniewam, że mnie tak znienacka opuściłeś. wrócisz. zawsze wracająsmile
                • wariant_b Re: Ateiści i wierzący, pliz! 27.12.09, 22:54
                  > Ps. Kto napisze streszczenie o co chodziło w tym wątku?

                  Mogą streścić swój udział. Sprawdzałem wartość polemiczną humbaka.
                  Test wypadł pomyślnie mimo znacznej rozbieżności stanowisk.

                  Swoje poglądy w temacie mogę streścić następująco:
                  Jeśli Bóg istnieje w takim sensie, w jakim rozumiem istnienie, to nie jest on
                  Bogiem, jeśli w innym, to nie istnieje on dla mnie.


                  Boga traktuję jako limes: Bóg jest granicą ludzkiej niewiedzy.
                  a nie osobliwość (wtedy nie istniałby dla mnie).

                  Intuicja matematyczna z pamięci, argumenty teologiczne z googli.
                  • tojajurek Wymieniać poglądy zawsze warto 28.12.09, 00:30
                    Aczkolwiek przypomina się tu znane powiedzenie Słonimskiego, który
                    nie lubił wymieniać poglądów, gdyż zawsze - jak uważał - na tym
                    tracił.
                    Jednak nie do końca się z nim zgadzam. Wymiana poglądów pozwala na
                    dwie całkiem fajne rzeczy: uporządkować własne i pożartować z
                    cudzych.
                    Albo serio pożartować wewogle.
                    Na przykład - w związku z własnie odbytym Bożym Narodzeniem - nasuwa
                    się taka refleksja wielce zabawna. Jeżeli Jezus sie urodził na co
                    najmniej pięć lat przed Chrystusem (na co zgadzają sie wszyscy
                    kościelni historycy), to wszystkie daty są do dupy, włącznie z
                    datami wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie. Dziwne, czemu
                    watykańskim funkcjonariuszom jakoś nie spędza to snu z powiek?
                    Ale do historii Harrego Pottera to czepiają się jak wściekli.
                    • ex.mila Re: Wymieniać poglądy zawsze warto 28.12.09, 00:37
                      nigdy nie widziałam cię tak zaangażowanego w przemijanie. żeby nie powiedxieć-
                      nigdy.

                      dostrzegłeś pierwszy siwy włos na swojej skroni?
    • hummer Nie wiem czy będzie to streszczenie :) 27.12.09, 19:12
      ka.mu napisała:

      > Nie daję rady przeczytać długaśnego wątku, co to zainspirowany Kamforą i moim f
      > orum (jestem zaszczycona).
      > Czy ktoś się podejmie zwięźle streścić głowne poglądy tej dyskusji?
      > Bardzo proszę smile

      W Święta był Ci u nas Francuz - ateista. Jako, że chciał poznać, jak żyją Polacy
      wybrałem się z nim i siostrą do Katedry na pasterkę.

      Tam był biskup Marian i biskup Włodzimierz. Pierwszy to KK drugi to GK. Ten
      pierwszy wdrapał się na ambonę i gadał coś o komunistach, oraz o tym, że we
      Wrocławiu jest za mało kościołów i nie wiedzieć czemu wrocławianie nie chcą ich
      budować więcej, gdyż uważają, że jakieś 150 kościołów na 600 000 miasto
      wystarczy, z czego i tak nawet w święta większość świeci pustkami. Naubliżał
      wierzącym, że czynią niczym komuniści. Ten drugi przypomniał, że też obchodzi
      święta 25 ale swojego kalendarza, życzył ludziom wszystkiego najlepszego w
      Święta i całym Nowym Roku i zaprasza 7 stycznia (25 grudnia) do siebie, jakby
      kogoś ciekawiło i chciał posłuchać przecudnych śpiewów. A na 19 stycznia na
      Bulwarze na Wyspie Piaskowej będą świętować Święto Jordanu i też jak ktoś ma
      ochotę to może zobaczyć z czym to się je.

      Francuz ateista zrozumiał li tylko, że ten pierwszy z okazji świąt pieprzył o
      komunistach smile A, że był gospodarzem, co podkreślił biskup Włodzimierz, który
      podziękował za zaproszenie, to mu wolno było, tylko się pytał, dlaczego z okazji
      Świąt, ktoś gada o komunistach.
      • hummer A tu macie foty biskupów wrocławskich. 27.12.09, 19:26
        Włodzimierza i Mariana smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja