olga_w_ogrodzie
26.12.09, 23:43
ustawione na parapecie drzewko szczęścia zdechło mi zmrożone będąc
zimnem, które wpuszczałam okna na noc otwierając.
a rosło tak bujnie...
było takie wesołe, że się nawet rozmnożyło za sprawą kociczki, która
listek mu urwała była,
a ten wpadł do doniczki, gdzie fikus benjamina rośnie i z listka
maleńkie drzewko wyrasta.
ale co z tego - się wolało mieć wielkie szczęście, a to takie
maleńkie...
no i wiadomo wszak, że :
www.youtube.com/watch?v=_Z524KeouH8