ex.mila
30.12.09, 15:28
Czarna wołga się nie liczy, bo ją sobie każdy przypisuje. Bez względu na to
czy ma 10 czy 60 lat.
Straszenie znaczyło - nie wpuszczaj do domu pod żadnym pozorem
-cyganów/rumunów (kiedyś jedna taka wtargnęła do mojego domu chociaż błagałam,
żeby się wynosiła, i ze nie mam mamy w domu- miałam 1- lat_
-świadków jehowy (nigdy nie zapomnę jak moja babcia przepędza ich laską na
cztery wiatry- chociaż musieli iść przez osnieżona pola, żeby dotrzeć do jej
zagrody i sprzedać dobrą nowinę)
Miałam to nieszczescie że zawsze jak jechałam z domu do wraszawy to zawsze się
jakiś przysiadł i nie było żadnego sposóbu, żeby go spławić
-elektryków/hydraulików itd. Bo wiadomo, że to złodzieje.
Sprawdziło się. Kiedyś jeden taki hydraulik okradł całą Hożą, bo wiedział
kiedy dzieci są same w domu.
Wiem, bo moją przyjaciółkę ze studiów też, chociaż nie da się o niej
powiedzieć, że była wtedy dzieckiem.
a teraz kim się straszy dzieci? poza Świadkami Jehowy?