Czym/kim straszyli was w dzieciństwie?

30.12.09, 15:28
Czarna wołga się nie liczy, bo ją sobie każdy przypisuje. Bez względu na to
czy ma 10 czy 60 lat.


Straszenie znaczyło - nie wpuszczaj do domu pod żadnym pozorem

-cyganów/rumunów (kiedyś jedna taka wtargnęła do mojego domu chociaż błagałam,
żeby się wynosiła, i ze nie mam mamy w domu- miałam 1- lat_

-świadków jehowy (nigdy nie zapomnę jak moja babcia przepędza ich laską na
cztery wiatry- chociaż musieli iść przez osnieżona pola, żeby dotrzeć do jej
zagrody i sprzedać dobrą nowinę)

Miałam to nieszczescie że zawsze jak jechałam z domu do wraszawy to zawsze się
jakiś przysiadł i nie było żadnego sposóbu, żeby go spławić

-elektryków/hydraulików itd. Bo wiadomo, że to złodzieje.

Sprawdziło się. Kiedyś jeden taki hydraulik okradł całą Hożą, bo wiedział
kiedy dzieci są same w domu.

Wiem, bo moją przyjaciółkę ze studiów też, chociaż nie da się o niej
powiedzieć, że była wtedy dzieckiem.


a teraz kim się straszy dzieci? poza Świadkami Jehowy?
    • wariant_b Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 15:59
      Mickiewiczem:

      Zbrodnia to niesłychana,
      Pani zabija Pana.
      Zabiwszy, grzebie w gaju
      Na łączce, przy ruczaju.
      Grób liliją zasiewa
      Zasiewając tak śpiewa:
      ...

      • ex.mila Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 16:05
        wariant_b napisał:

        > Mickiewiczem:
        >
        > Zbrodnia to niesłychana,
        > Pani zabija Pana.
        > Zabiwszy, grzebie w gaju
        > Na łączce, przy ruczaju.
        > Grób liliją zasiewa
        > Zasiewając tak śpiewa:
        > ...
        >



        A co tam u Belmondo?

        - staruszek jest po wylewie. Będzie chodził o lasce.

        - ale będzie miał dziecko. to był tylko wylew spermy.


        Nie powiem z jakiej to lektury.



    • taziuta Pójdę w świat za oczy i nie wrócę... 30.12.09, 16:06
      ex.mila napisała:
      Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie?

      > Czarna wołga się nie liczy,...

      Do czarnej wołgi wrócę poniżej, a teraz odpowiem na pytanie z tutyłu
      postu. Otóż moja mama nas straszyła (gdy byliśmy jeszcze w wieku
      przedszkolnym), że jak nie będziemy grzeczni, to pójdzie sobie w
      świat za oczy i nie wróci. I pamiętam przynajmniej jeden taki
      przypadek, że wyszła z domu tak jak stała, w fartuszku kuchennym
      i prawie dotarła do furtki, nim ją dogoniliśmy i strasznie
      przepraszaliśmy (nie pamiętam oczywiście za co) i prosiliśmy,
      żeby nas nie opuszczała. smile

      A co do czarnej wołgi, to w wieku już szkolnym, ale niewiele
      mądrzejszym, rzucaliśmy się z kolegami śnieżkami na podwórku,
      i w pewnej chwili zobaczyliśmy nadjeżdżającą czarną wołgę.
      No i oczywiście w naszej głupocie zaczęliśmy w nią rzucać,
      dla odmiany. Byłoby mi się zapewne upiekło, gdyby z samochodu nie
      wysiadł mój ojciec, który właśnie z jakimś ważnym gościem jechał do
      naszego domu na kolację... uncertain
      • ex.mila Re: Pójdę w świat za oczy i nie wrócę... 30.12.09, 16:11
        taziuta napisał:

        > ex.mila napisała:
        > Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie?
        >
        > > Czarna wołga się nie liczy,...
        >
        > Do czarnej wołgi wrócę poniżej, a teraz odpowiem na pytanie z tutyłu
        > postu. Otóż moja mama nas straszyła (gdy byliśmy jeszcze w wieku
        > przedszkolnym), że jak nie będziemy grzeczni, to pójdzie sobie w
        > świat za oczy i nie wróci. I pamiętam przynajmniej jeden taki
        > przypadek, że wyszła z domu tak jak stała, w fartuszku kuchennym
        > i prawie dotarła do furtki, nim ją dogoniliśmy i strasznie
        > przepraszaliśmy (nie pamiętam oczywiście za co) i prosiliśmy,
        > żeby nas nie opuszczała. smile

        zabierałam się do tego kilka razy. Ale wystarczyło wspomnieć, żeby gnom zamierał
        z przerażenia. Nie potrzeba było do tego faruszka. N ie posiadam.

        ale przyznaję się bez bicia, że kilka razy mówiłam że sobie pójdę w śiat, na
        drugą stronę tęczy i wrócę dopiero jak się uspokoi. I odkręcałam to w ciągu
        minuty - bo widziałam po wyrazie jej twarzy że woli cygana, świadka Jehowy i
        hydraulika w czarnej wołdze razem wziętych niż to.
        >
        >
      • ex.mila Re: Pójdę w świat za oczy i nie wrócę... 30.12.09, 16:17
        Byłoby mi się zapewne upiekło, gdyby z samochodu nie
        > wysiadł mój ojciec, który właśnie z jakimś ważnym gościem jechał do
        > naszego domu na kolację... uncertain

        za to cię właśnie tak ulubiłam. właśnie za to.

        Dzzisiaj przeczytałam w Europejce Gretkowskiej że powiedziała do jakiegoś
        prawicowego pismaka - "weź się pan pierdol frajerze" (bo nieustajacych atakach
        na ni nią za co potem 20 brukowców odsądzało ją od czci i wiary a tVP zabroniło
        jakiegokolwiek zapraszania.

        Już nie będę miała żadnych oporów żeby tak napisać, jak będę miała na to ochotę,
        co nie zmienia faktu, że zabieram ci prawi, żeby to wycinaćsmile
        • marouder.eu I pan dziennikarz zgodzil sie z Maniuela, ze.. 30.12.09, 17:06
          ..w stosunku do niej jest frajerem, ktory winien sie sam pjordolic?smile
          No, ja bym sie na takie jej dicta usmiechnal szeroko z uwagi na znajdujaca sie w
          poleceniu pewna nieciaglosc w zwiazku z uzyciem tytulu "pan" poprzedzajacym obelgesmile
          Manka prawie we wszystkim, co robi jest rownie "autentyczna"smile
        • bikej5 Dobre,bo mięsiste. 30.12.09, 18:20
          Dzzisiaj przeczytałam w Europejce Gretkowskiej że powiedziała do jakiegoś
          prawicowego pismaka - "weź się pan pierdol frajerze"
          • ex.mila Re: Dobre,bo mięsiste. 30.12.09, 18:38
            bikej5 napisała:

            > Dzzisiaj przeczytałam w Europejce Gretkowskiej że powiedziała do jakiegoś
            > prawicowego pismaka - "weź się pan pierdol frajerze"

            Gdybym była Gretkowską to bym tak mówiła za każdym razem gdyby mi sie tylko
            zamarzyło. Niestety nie jestem. Zazdroszczę jej.
      • jola.iza1 Re: Pójdę w świat za oczy i nie wrócę... 30.12.09, 17:16
        A mnie wręcz przeciwniesmile
        " Jeśli ci nie pasuje, możesz iść w świat, spakujemy Ci najpotrzebniejsze rzeczy". Trzeba przyznać, że razy kilka się wybrałam, szybciutko wracałam. Przeniosłam to straszenie na dzieci, a dzieci na wnuki, działasmile
      • ex.mila wróć 30.12.09, 17:23
        byle szybko
    • bikej5 Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 18:19
      Rarycą, Babcią mnie straszyła.A kto to był,nie mam zielonego pojęcia.
      Bałam się jednak,a przecież o to chodzi?smile
      • ex.mila Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 18:44
        bikej5 napisała:

        > Rarycą?

        co to?
        • bikej5 Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 22:08
          ex.mila napisała:

          > bikej5 napisała:
          >
          > > Rarycą?
          >
          > co to?

          nie wiem,zapewne jakaś mutacja Baby Jagi.
    • gat45 Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 18:28
      Niczym. Miałam bogatą wyobraźnię i straszyłam się sama. Otoczenie
      mnie próbowało od tych lęków uwolnić, a nie na odwrót.
      • ex.mila Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 18:46
        gat45 napisała:

        > Niczym. Miałam bogatą wyobraźnię i straszyłam się sama. Otoczenie
        > mnie próbowało od tych lęków uwolnić, a nie na odwrót.


        a ja miałam taką ciotkę która wsuwała czarną rękawiczkę na szczotce do pokoju
        dziecięcego.

        Niestety jeszcze żyje.
    • damakier1 Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 18:41
      Nie pamiętam, żeby mnie czymś specjalnie w dziecięctwie straszono, a
      i moja córka niczym specjalnym straszona nie była. Ale przypomniały
      mi się dwie historyjki ze strachami dzieckowymi związane:

      Przyszła do mnie moja sześcioletnia wtedy córka z wyciągniętą rączką
      pokazując jakąś maleńką krostkę na dłoni i z niepewną miną spytała -
      mamo, co to? - o, szósty palec ci rośnie! - powiedziałam z
      kretyńską niefrasobliwością, a mój mąż, na przestraszone i
      bezradne "tato, to naprawdę szósty palec???" - z kamienną miną
      odrzekł - tak, dzieciom często wyrastają szóste palce. Tak sobie
      przez pewien czas żartowaliśmy, aż nasz mała córeczka znikła w swoim
      pokoju. Dopiero kiedy usłyszałam z za drzwi rozpaczliwy płacz i
      znalazłam ją bezradnie szlochającą wciśniętą w najciemniejszy kątek,
      zrozumiałam jacy byliśmy okrutni i głupi. Bardzo długo trwało, żeby
      uwierzyła że to tylko głupi żart i dała sie przeprosić.

      Graliśmy kiedyś u naszych przyjaciół w brydża, a ich synek co chwila
      wyprawiał jakieś dzikie harce i potwornie nam przeszkadzał. Gdy
      wpadł z wrzaskiem w czasie jakiejś trudnej rozgrywki, mój mąż nie
      wytrzymał i powiedział groźnie: Maciek, bo cię poprucham!
      W ten to prosty sposób nasi przyjaciele zyskali niezwykle skuteczne
      narzędzie wychowawcze, bo przez długie lata wystarczyło
      powiedzieć "bo przyjdzie pan Rysiek i poprucha", a Maciek grzeczniał
      w mgnieniu oka. Teraz ten Maciek ma juz dwóch swoich synków i mówił
      nam, że próbował to "pruchanie" zastosować, ale nie działa.

      Na mojego wnuczka nie działają żadne strachy i pogróżki, oprócz
      jednej: trzy dni bez komputera!
      • ex.mila Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 19:14
        damakier1 napisała:

        no niestety (a może na szczęście) dzieci są bardziej przenikliwe niż dorośli.
    • tytanya Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 20:25
      Frankensteinem. big_grin

      Taki mój małoletni wujek.
      • ex.mila Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 22:21
        tytanya napisała:

        > Frankensteinem. big_grin
        >
        > Taki mój małoletni wujek.

        Wiesz za co dostałam pierwsze lanie? To chyba było osttanie - no dobra,
        przedostatnie.

        Z biblioteki mojego wujka ja i moja siostra stryjeczna wyciągnęłyśmy ksiązkę o
        seryjnych mordercach. ja miałam 12 ona 11 lat. Spędzałam wtedy wakacje u
        stryjostwa w Warszawie. Siedzialyśmy u wujka pod biurkiem i czytałyśmy o BTK,
        kubie rozpruwaczu, albercie fishu, richardzie ramirezie i zdzisławie marchwickim.

        na szczęście przyłapał nas jak już byłyśmy przy Teoderze Bundy'msmile

        ale i tak było nieciekawiesmile
        • tytanya Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 22:26
          Nie! Za to bym dziecka nie zbiła.smile
          • ex.mila Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 22:32
            tytanya napisała:

            > Nie! Za to bym dziecka nie zbiła.smile

            Oj nie wiem. Moja ma 11 i jakbym ja przyłapała na takiej lekturze to nie byłabym
            zachwycona. Wręcz przeciwnie,.

            Chociaz z drugiej strony nie wiem czy lepiej, ze jestem spokojna, że czyta
            pamiętniki Miley Cyrus zamiast podkradac mi horrory.
            • tytanya Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 22:37
              Co jest złego w horrorach?
              • ex.mila Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 22:46
                tytanya napisała:

                > Co jest złego w horrorach?

                Masz dzieci?
                • tytanya Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 22:49
                  Mam, jedna starą sztukę.smile
                  • ex.mila Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 22:53
                    tytanya napisała:

                    > Mam, jedna starą sztukę.smile

                    jak miała 10 lat to dawałas jej do czytania horrory?

                    Ta rozmowa zrobiła się jałowa.

                    Nic z niej nie wyniknie.

                    miej osttanie słowo jesli chcesz.
                    • tytanya Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 22:59
                      No to będę miała.
                      Nigdy nie ingerowałam w to, co czyta moja córka.smile

                      Ewentualnie to z nią potem dyskutowałam.
                      • ex.mila Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 23:05
                        tytanya napisała:

                        > No to będę miała.
                        > Nigdy nie ingerowałam w to, co czyta moja córka.smile
                        >
                        > Ewentualnie to z nią potem dyskutowałam.

                        Piękniejszego ostatniego słowa sama bym nie wymyśliła.
                        • tytanya Re: Czym/kim straszyli was w dzieciństwie? 30.12.09, 23:09
                          No to pa. W tym wątku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja