I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku?

01.01.10, 23:47
Ja, poza zimowym spacerem, z fotela na kanapę, z kanapy na fotel, a
po drodze przed komputer... Sennie, rozmemłanie... Na dobrą sprawę
mógłby ten rok cały taki być. Takiego, spokojnego sobie życzę. No,
ale ja stara baba, zasłużona emerytka, to moge takiego gnuśnienia
sobie życzyć. Wy bądźcie dzielni, energiczni, przedsiębiorczy i
wydajni. Ojczyzna Was potrzebuje!
    • hummer Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 03:14
      damakier1 napisała:

      > Ja, poza zimowym spacerem, z fotela na kanapę, z kanapy na fotel, a
      > po drodze przed komputer... Sennie, rozmemłanie... Na dobrą sprawę
      > mógłby ten rok cały taki być. Takiego, spokojnego sobie życzę. No,
      > ale ja stara baba, zasłużona emerytka, to moge takiego gnuśnienia
      > sobie życzyć. Wy bądźcie dzielni, energiczni, przedsiębiorczy i
      > wydajni. Ojczyzna Was potrzebuje!

      Wpierw rozbijałem się taksówkami. Ja jak doszedłem do wniosku, że mogę już
      samemu jeździć, to pojechałem do Poznania i właśnie wróciłem. W końcu można się
      napić piwa smile

      Ogólnie ze znajomymi smile
      Wpadł jeszcze kumpel na obiad. Zobaczył smalec, obiad zjadł, o smalcu
      powiedział, że bierze i sobie poszedł smile
      • taziuta Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 06:06
        hummer napisał:

        > Wpadł jeszcze kumpel na obiad. Zobaczył smalec, obiad zjadł, o
        > smalcu powiedział, że bierze i sobie poszedł smile

        To dobrze, że nie masz żony...
      • remez2 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 10:38
        Ja jak doszedłem do wniosku, że mogę już samemu jeździć, to pojechałem do
        Poznania i właśnie wróciłem. W końcu można się napić piwa smile

        A 24 h to pan Pikuś?
        • hummer Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 12:48
          remez2 napisał:

          > Ja jak doszedłem do wniosku, że mogę już samemu jeździć, to pojechałem do
          > Poznania i właśnie wróciłem. W końcu można się napić piwa smile

          > A 24 h to pan Pikuś?

          Pomyśl o przeszczepie wątroby, jeśli lampkę szampana i 3 piwa trawisz przez
          ponad 24 godziny smile
          • remez2 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 13:00
            Pomyśl o przeszczepie wątroby, jeśli lampkę szampana i 3 piwa trawisz przez
            ponad 24 godziny smile

            Sorki, że przyjąłem dla Ciebie swoją miarę ale jestem pewien, że gdybym w
            Sylwestra wypił lampkę szampana i 3 piwa, to ten facet w lustrze śmiałby się ze
            mnie do następnego Sylwestra. sad
            • hummer Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 13:09
              remez2 napisał:

              > Pomyśl o przeszczepie wątroby, jeśli lampkę szampana i 3 piwa trawisz przez
              > ponad 24 godziny smile

              > Sorki, że przyjąłem dla Ciebie swoją miarę ale jestem pewien, że gdybym w
              > Sylwestra wypił lampkę szampana i 3 piwa, to ten facet w lustrze śmiałby się ze
              > mnie do następnego Sylwestra. sad

              Odwoziłem kumpelę. Myślisz, że normalna kobieta wsiadłaby do auta, z pijanym
              kierowcą? Gorzej było z jej bratem. Bawił się do 12 w południe. Więc jak
              przyszedł o 18 na obiad, to nie kazałem mu się zbliżać do kuchenki, by się
              przypadkiem nie zapalił smile

              Zresztą popatrz na godzinę mojego wcześniejszego postu. Wpadłem do Poznania
              tylko na kawę i poznałem się z chłopem kumpeli. Całkiem fajny gość smile
              • remez2 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 13:19
                Wprawdzie moja głowa już dobrze funkcjonuje ale zrozumienie Twoich układów
                towarzyskich znacznie przerasta moje możliwości. smile
                • hummer Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 13:23
                  remez2 napisał:

                  > Wprawdzie moja głowa już dobrze funkcjonuje ale zrozumienie Twoich układów
                  > towarzyskich znacznie przerasta moje możliwości. smile

                  Spokojnie smile Nie jesteś jedynym
                  forum.gazeta.pl/forum/w,89824,105065607,105068079,Re_I_jak_Wam_minal_pierwszy_dzien_Nowego_Roku_.html
                  • remez2 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 13:38
                    Teraz jest mi znacznie raźniej. smile
                    • hummer Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 15:08
                      remez2 napisał:

                      > Teraz jest mi znacznie raźniej. smile

                      Zdziebko pokręcony jestem. Ale to ja nie Ty, więc się nie martw smile
                • hummer Czego nie rozumiesz? 03.01.10, 02:46
                  remez2 napisał:

                  > Wprawdzie moja głowa już dobrze funkcjonuje ale zrozumienie Twoich układów
                  > towarzyskich znacznie przerasta moje możliwości. smile

                  Układy się opierają na dawaniu nie mniej niż dostaję. Jestem wampirem
                  energetycznym. Wysysam energię, przetrawiam i wypluwam z siebie to co zapładnia
                  innych. By żyć trzeba być wśród ludzi.

                  Daję siebie i tego oczekuję od innych.
    • taziuta Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 06:45
      damakier1 napisała:
      >
      Ja, poza zimowym spacerem, z fotela na kanapę, z kanapy na fotel,
      > a po drodze przed komputer... Sennie, rozmemłanie... Na dobrą
      > sprawę mógłby ten rok cały taki być. Takiego, spokojnego sobie
      > życzę. No, ale ja stara baba, zasłużona emerytka, to moge takiego
      > gnuśnienia sobie życzyć. Wy bądźcie dzielni, energiczni,
      > przedsiębiorczy i wydajni. Ojczyzna Was potrzebuje!


      Miałem ciut dłuższe może spacery, bo jeszcze do rodziców (drzwi
      obok), do siłowni i wieczorem na drinka, ale w sumie dzień minął
      mi dość podobnie. Psów już nie mam, więc nic mnie na dwór nie
      ciągnęło. Ale dziś już ruszę się zdomu, by zobaczyć co nowego
      w zaprzyjaźnionych marketach z napojami, no i by odkuć łódkę,
      bo w nocy było trochę mrozu... smile
      • digestast Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 08:11
        Masz własną siłownię, Żuczku?
        To po co Ci tabletki na uspokojenie?
        Ja, gdy nie mam pod ręką śrubki od odpadniętego noska w okularach i śrubokrętu
        nie namagnesowanego, czyli jestem w tłumie, nie zawiodła mnie jeszcze mantra.
        Powtarzam na okrągło: "zamienił stryjek siekierkę na kijek".
        A ta śrubka wyżej wtrącona - maksymalna koncentracja lub zapisanie kilka kartek
        zdaniem, "dupek franek" też odwodzi moje myśli od spraw nieprzyjemnych i
        wyprasza za drzwi z ciała mego irracjonalne rozedrganie. Są jednak momenty, że
        może mi pomóc jedynie wyjście z zamkniętego pomieszczenia.
        O! Korki! Zmora. Paniczny lęk nakręca się we mnie jak sprężyna w zegarku, gdy
        widzę, że przede mną kroi się stanie w długim korku.
        A dzisiaj wyspany jestem jak cholera.

        Cześć Ci w Nowym Roku Taziuto.
        Cześć Wam Panie i Panowie.
        • 1zorro-bis Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 08:42
          na dalszym obzarstwie....Juz nie moge!!!
        • digestast Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 08:49
          Temu dwa lata zacząłem opalać drzwi z olejnicy. Drzwi jest dużo i jeszcze kilka
          przede mną, a jedne to są tylko częściowo opalone.
          Kilka cudeniek mi się odsłoniło. Ale w związku z powyższym tematem, tj.
          poniższym, na temat uspokojenia, to myślę, że Was też zachwyci maestria
          rzemieślnicza w wykonaniu implantu w drewnie, które i tak miało być farbą olejną
          zapaćkane.

          Takie perfekcyjne dzieło wprawia mnie w zachwyt. Mógłbym się zapamiętać w takiej
          pracy.

          https://wstaw.org/images/free/2010/01/02/419c70ccf9f70f7477a5c6ecea6046.jpeg
          • damakier1 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 10:44
            > Temu dwa lata zacząłem opalać drzwi z olejnicy. Drzwi jest dużo i
            jeszcze kilka
            > przede mną, a jedne to są tylko częściowo opalone.
            Bierz się żwawo do roboty, bo warto! Ja mam całą stolarke w domu tak
            zrobioną, no ale mój mąż zaczął opalać czterdzieści lat temu.
            Takich cudeniek, jak na zdjęciu mam pół piwnicy...
            • digestast Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 11:01
              Damo smile))
              To zaledwie zaczyn.
              Gdy jedne drzwi obdarłem, już zobaczyłem, że szlifować je trzeba koniecznie.
              Kupiłem taką bez pochłaniacza. Szajs. Kupiłem z pochłaniaczem, też nie da rady.
              Drzwi są profilowane, pełno w nich załamań, trzeba by razem z futryną wyjmować i
              fachowcom dawać. Jedne, dwoje, pół biedy. ale, zaraz policzę. 10 drzwi plus
              futryna po drzwiach do spiżarni, które to drzwi wywaliłem a spiżarnię
              przerobiłem. Tym co powstało, to się szczycić mogę. Każdy pierwszy gość, przede
              wszystkim tam właśnie zagląda zaciekawiony. Cymes.
              Przez tę spiżarnię, nie opuściłbym już tego mieszkania.
              Zapominam grać w totka. A jak już kupon kupię, to znajduję go po kilku miesiącach.

              Wszystkiego dobrego. Pozdrowienia dla męża. Uściski dla czworonogów.
              • damakier1 Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to próbuj 02.01.10, 14:28
                czyli - nie poddawaj się! Jak ci tak cudnie poszło ze spiżarnią, to
                i z drzwiami poradzisz. A czy prowadzałbyś pełen dumy gości do
                spiżarni, gdyby Ci ją zrobił na zamówienie jakiś fachowiec? Na
                zachętę wklejam drzwi zrobione po amatorsku. "Na wejściu" były
                pokryte niezliczonymi pokładami białej emalii kładzionej przy okazji
                remontów przez wiele, wiele lat:
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2105871,2,1,Drzwi.html
                Twoje drzwi pewno jaką snycerka są zdobione i stąd tyle załamań i
                zakamarków, ale jak będziesz cierpliwy... Mój mąż przy takich
                zakamarkach wspomaga się chemią (soda kaustyczna).
                No, to mozna powiedzieć, że na ten Nowy Rok znalazłam Ci zajęcie.
                Serdeczności! - ode mnie, męża i czworonogów smile


                PS. Czy mógłbyś mi w sposób przystępny dla debilki komputerowej
                wytłumaczyć, jak zrobić, żeby wkleić po prostu obrazek (tak, jak Ty
                zrobiłeś)?
                • digestast Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 02.01.10, 16:56
                  No, wprost nie chce mi się wierzyć, że to rękodzieło amatorskie.
                  Piękne. Potem zobaczysz moje, straszne, a inni się zachwycają, może dlatego, że
                  z samymi dziwolągami się zadaję od przedszkola poczynając.

                  Jak wstawiam fotkę (jeśli dobrze zrozumiałem pytanie, bez tych obok pierdołków?)

                  P - prawy przycisk myszy
                  L - lewy przycisk myszy

                  - P klikam na fotkę.
                  - rozwija się menu z różnymi opcjami.
                  - L klikam na "Zapisz obrazek jako...
                  - otworzy Ci się okno Zapisz obrazek.
                  Interesuje Cię tylko:
                  * pierwszy górny pasek, z boku nazwany "Zapisz w:"
                  ptaszkiem rozwijasz sobie menu i decydujesz się, gdzie Twój obrazek będzie
                  leżakował. Na dobrą sprawę powinnaś zdecydować się na "Moje obrazy" lub na "Moje
                  dokumenty". Jeśli z aparatu przerzucasz, to "Moje bieżące dokumenty".
                  Gdy się zdecydujesz, gdzie chcesz mieć obrazek, klikasz L na tę opcję. Np. "Moje
                  obrazy", ale!!! to nie wszystko. W dolnym pasku "Nazwa pliku" wpisujesz
                  sobie co chcesz. np. picuś-glancuś i w przycisku z prawej strony L klikasz na
                  "Zapisz".
                  Zamykasz okno, bo nie będzie Ci już potrzebne.

                  - Zainstaluj sobie takie coś: wstaw.org/
                  Możesz skopiować ten link i wkleić w pasek z adresami i naciskasz "enter" (To
                  jest ten pierwszy pasek w oknie a każdy adres zaczyna się: ...)
                  Gdy otworzy Ci się mądrze nazwany Hosting Fotek, Obrazków, Zdjęć...
                  Ty zobaczysz "wstaw.org", L klikasz na "przeglądaj". Rozwija ci się znowu
                  menu. Wybierasz to, co wybrałaś poprzednio. W naszym przypadku "Moje obrazy" i
                  "picuś-glancuś" i L klikasz na "Otwórz". Gdy w pustym okienku pojawi się
                  cokolwiek, L klikasz na "WSTAW". Czekasz, aż pojawi się obrazek a pod nim
                  linki. Ja wybieram zawsze "bezpośredni link do obrazka".
                  Z przycisków BBCode wybieram przycisk IMG i tam wklejam skopiowany link z adresy
                  i oto proszę:
                  https://wstaw.org/images/free/2010/01/02/fad11f7252a3264f5a701b779905f7.jpeg
                  L klikam na link. Pokazuje się obrazek. L klikam na adres obrazka


                  Dopytaj, jeśli mętnie napisałem
                  • damakier1 Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 04.01.10, 22:30
                    > Dopytaj, jeśli mętnie napisałem
                    Napisałeś przecudnie klarownie i wszystko mi idzie jak z płatka do
                    momentu, kiedy dojdę do: > Z przycisków BBCode wybieram przycisk IMG
                    i tam wklejam skopiowany link z adres> y - Tutaj głupieję absolutnie
                    i dalej ani rusz. Może dlatego, że nie mam pojęcia, co to BBCode? I
                    gdzie ma jakie przyciski w ogóle, a IMG zwłaszcza?
                • digestast Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 02.01.10, 17:19
                  A oto moje dzieło. Nie wyobrażam sobie jak można amatorsko pozbyć się tych
                  białych plamek. Tłuste to, wałkuje się pod opalarką, pokost to?

                  wstaw.org/images/free/2010/01/02/8388361ff538b5716b37e6489a8277.jpeg
                  wstaw.org/images/free/2010/01/02/f606243e87e2160df8ac8a32aedf29.jpeg
                  wstaw.org/images/free/2010/01/02/b9b92c5753314c2f4ba060e6c79a6d.jpeg
                  wstaw.org/images/free/2010/01/02/94bc2e84db356ff95121d91534575c.jpeg
                  te drzwi prawie w całości pokryte jeszcze olejnicą od przedpokoju, a od pokoju
                  to sama olejnica. Myślę, kilka lat jeszcze by mi to zajęło.
                  • damakier1 Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 02.01.10, 18:24
                    Teraz to się śpieszę do przyjaciół zrobić parę roberków, ale jutro
                    pokażę Twoje fotki mężowi, to może coś na te białe plamki poradzi.
                    Dzięki za instrukcję fotkową, jutro zacznę ćwiczyć.
                  • woda_woda Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 02.01.10, 23:27
                    Cierpliwie smarować sodą kaustyczną i ściągać warstwa po warstwie
                    szpachelką, i znów smarować i do skutku. I drobniutkim papierkiem
                    ściernym następnie.
                    Jeśli farba była olejna, pójdzie łatwiej, jeśli ftalowa - trudniej,
                    ale da radę.
                    • woda_woda Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 02.01.10, 23:31
                      Aha, i nie opalarką przy czymś, co jest wartościowe i piękne smile
                      • yoma Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 03.01.10, 11:44
                        Hm, a łapy przed sodą zabezpieczyć jak?

                        Pytam, bo ja z kolei mam szafkę bardzo piękną, zamalowaną na biało olejno.
                        Opalarką nie da rady, bo rzeźbiona.
                        • woda_woda Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 03.01.10, 11:51
                          Na łapy łapawiczki smile

                          Ubytki uzupełniać klejem stolarskim z utartym pyłem drewnianym i
                          bejcą zbliżoną kolorem do oryginału.

                          Szlifować, ewentualnie bejcować i lakierować jakimś naturalnym
                          lakierem, do wyboru. Nie chemoutwardzalnym.
                          • yoma Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 03.01.10, 11:54
                            Soda łapawiczek nie zeżre?
                            • woda_woda Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 03.01.10, 11:58
                              Rób w bawełnianych, nie zeżre.
                              • yoma Re: Ubij, jeśli znasz ubój, a jak nie znasz, to p 03.01.10, 14:08
                                No to dzięki smile
                    • damakier1 Pytałam męża - 03.01.10, 18:59
                      jest tak, jak Woda pisze. Nic dodać, nic ująć. Cierpliwość, jeszcze
                      raz cierpliwość i upór - to podstawa sukcesu konserwatora amatora.
                      Działaj mozolnie i cierpliwie, a białe plamki w końcu zlezą. Wtedy
                      wklej zdjęcia na forum.
    • bikej5 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 11:08
      damakier1 napisała:

      > Ja, poza zimowym spacerem, z fotela na kanapę, z kanapy na fotel, a
      > po drodze przed komputer... Sennie, rozmemłanie... Na dobrą sprawę
      > mógłby ten rok cały taki być. Takiego, spokojnego sobie życzę. No,
      > ale ja stara baba, zasłużona emerytka, to moge takiego gnuśnienia
      > sobie życzyć. Wy bądźcie dzielni, energiczni, przedsiębiorczy i
      > wydajni. Ojczyzna Was potrzebuje!

      wcinałam pierniki w czekoladzie,byłam na spacerze z psem,tv(fajny film z
      Thorntonem)....i takie tam jeszczesmile
    • tytanya Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 11:13
      Nauczyłam się paru nowych rzeczysmile
    • yoma Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 13:10
      Wylazłam przez okno strychu grzebiąc łapami, odkopałam chałupę i poszłam do
      lasu... A, i drew narąbałam. Liśmy.
      • remez2 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 13:16
        A, i drew narąbałam. Liśmy.
        Oraliśmy - mówi mrówka.
        Kto?
        Wół i ja.
    • agnisia77 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 14:15
      Witam! Mam pytanko. Czy któraś z mam posiada niepotrzebne kody na konkurs z
      chusteczek cleanic kindii??? Jeśli tak to proszę bardzo o przesłanie na adres
      agnisia7@wp.pl a pozostałych proszę o głosowanie pomóżcie nam znaleźć się na
      ok 30 miejscusmile))
      www.akademiatroskliwejmamy.pl/konkurs/pokoj/9383 głosuj codzienniesmile
    • jola.iza1 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 14:17
      Poszłam tam i z powrotem, potem TU i znowu tam i powrotem.
      Tak od dwóch tygodni , a ile jeszcze to nie wiem.
      Jest dobrze, ponoć.
      • remez2 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 14:21
        Jest dobrze, ponoć.
        Dyrektywa na jutro - jest bardzo dobrze, kempa mać.
        • jola.iza1 Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 14:39
          jest bardzo dobrze, kempa mać.
          I trwa mać, ponoć.
    • bazoooka Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 02.01.10, 15:38
      do 14-tej spanie
      do 17-tej muzyka, czytanie
      potem Inne Przyjemności
      potem film, czytanie
      mogłabym tak codziennie. a tu powoli czas wracać do skrzeczącej, szarej...
    • halinamenda Re: I jak Wam minął pierwszy dzień Nowego Roku? 03.01.10, 14:02
      Bardzo miło, chociaż zabrakło mi czasu na sprawdzenie jak bawili się moi
      ububieni znajomi.
Pełna wersja