Dla odmiany, nie o polityce :)

09.01.10, 22:05
Czy wiecie że?
Że karma dla zwierząt, którą kupujecie w różnych smakach, np. z
wołowiny, czy z tuńczyka, czy z jagnięciny, itd., to jedno i to
samo? Producenci gwarantują, że jest w niej minimum 15% (np.)
danego składnika, i nie kłamią! Tyle, że jest w niej
15% wołowiny, 15% tuczyka, 15% wątróbki, itd. smile

Jedyna różnica to różne kolory i maszynki, przez które karmę
przepuszczają, by nadać różne kształty...
    • tytanya Re: Dla odmiany, nie o polityce :) 09.01.10, 22:06
      I KOTY to wiedzą, bo wybierają świeże mięskosmile
      • taziuta Re: Dla odmiany, nie o polityce :) 09.01.10, 22:14
        tytanya napisała:

        > I KOTY to wiedzą, bo wybierają świeże mięskosmile

        Jak im dać wybór...

        Moje od zawsze jedzą Perfect Fit 'In home', bo to kanapowce,
        natomiast dla zewnętrznych kupuję whiskas'a i ostatnio Carrefour'a.
        Od czasu do czasu kroję im ciut (tym zewnętrznym) ze skrawków
        boczusia, który można dostać za grosze, ale o świeżym mięsku nigdy
        nie pomyślałem. Może dlatego, że sam je (od razu) zjadam. smile
        • hummer Re: Dla odmiany, nie o polityce :) 09.01.10, 22:21
          taziuta napisał:

          > tytanya napisała:
          >
          > > I KOTY to wiedzą, bo wybierają świeże mięskosmile
          >
          > Jak im dać wybór...
          >
          > Moje od zawsze jedzą Perfect Fit 'In home', bo to kanapowce,
          > natomiast dla zewnętrznych kupuję whiskas'a i ostatnio Carrefour'a.
          > Od czasu do czasu kroję im ciut (tym zewnętrznym) ze skrawków
          > boczusia, który można dostać za grosze, ale o świeżym mięsku nigdy
          > nie pomyślałem. Może dlatego, że sam je (od razu) zjadam. smile

          Polecam udziec wołowy z Lidla.
          Ostatnio preparowałem, rozpadł się jak tuńczyk na włókna. Rzadko mam do
          czynienia z tej klasy wołowiną.

          Koty też nie pogardzą.
          • taziuta Re: Dla odmiany, nie o polityce :) 09.01.10, 22:28
            hummer napisał:
            > Polecam udziec wołowy z Lidla.
            > Ostatnio preparowałem, rozpadł się jak tuńczyk na włókna.

            Dawaj przepis!
            • hummer Re: Dla odmiany, nie o polityce :) 10.01.10, 00:55
              taziuta napisał:

              > hummer napisał:
              > > Polecam udziec wołowy z Lidla.
              > > Ostatnio preparowałem, rozpadł się jak tuńczyk na włókna.
              >
              > Dawaj przepis!

              Dam jak go powtórzę kilka razy
              Może udziec był z cielęciny smile
          • tytanya Re: Dla odmiany, nie o polityce :) 10.01.10, 05:43
            Zależy. Moja Kotka nie lubiła wołowiny, a uwielbiała schab.smile
    • veglie Re: Dla odmiany, nie o polityce :) 10.01.10, 10:54
      taziuta napisał:

      > Czy wiecie że?
      > Że karma dla zwierząt, którą kupujecie w różnych smakach, np. z
      > wołowiny, czy z tuńczyka, czy z jagnięciny, itd., to jedno i to
      > samo? Producenci gwarantują, że jest w niej minimum 15% (np.)
      > danego składnika, i nie kłamią! Tyle, że jest w niej
      > 15% wołowiny, 15% tuczyka, 15% wątróbki, itd. smile
      >
      > Jedyna różnica to różne kolory i maszynki, przez które karmę
      > przepuszczają, by nadać różne kształty...

      Są karmy i "karmy".....jest Eukanuba i jest Chapii.Wszystko zależy ile np.na psa
      zamierzamy wydać.smile
      • yoma Re: Dla odmiany, nie o polityce :) 10.01.10, 22:22
        Moja MArcel ma chamskie podniebienie, im droższa karma, tym bardziej jest be smile
        • taziuta Re: Dla odmiany, nie o polityce :) 10.01.10, 22:27
          yoma napisała:

          > Moja MArcel ma chamskie podniebienie, im droższa karma, tym
          > bardziej jest be smile

          Moje koty, tak zewnętrzne jak i wewnętrzne, najbardziej lubią
          skrawki boczku wędzonego, które kupuję w cenie 9,99 za kilogram,
          czyli ca 2 razy taniej niż "In Home"... smile
Pełna wersja