Co dziś robaczki robicie?

14.01.10, 10:29
Taziuta na kursie, ja się heluję, a Wy?
    • humbak Re: Co dziś robaczki robicie? 14.01.10, 10:31
      To nie lepiej troszkę się podtlenkowo azotować?smile
      A ja jakieś g warte dokumenty produkuję w nieznacznej ilości. Lubię zimę, ale w
      pracy mojej to jest fatalny okresuncertain
    • bazoooka Re: Co dziś robaczki robicie? 14.01.10, 11:22
      taziuta na kursie, znaczy, przestanie wynajdować i zachwalać tanie wina dla
      bezrobotnych? bu.

      a ja się zbieram, żeby dopełnić resztki obowiązków i zafundować sobie
      przedłużony weekend, pewnie ostatni możliwy.
      • hummer Re: Co dziś robaczki robicie? 14.01.10, 11:33
        bazoooka napisała:

        > taziuta na kursie, znaczy, przestanie wynajdować i zachwalać tanie wina dla
        > bezrobotnych? bu.

        W to bym nie wierzył smile

        > a ja się zbieram, żeby dopełnić resztki obowiązków i zafundować sobie
        > przedłużony weekend, pewnie ostatni możliwy.

        To tak jak u mnie, w końcu zaczynam pracować na swoje. Cały zeszły rok, to praca
        dla innych. Dostałem w kość aż miło smile
        • 1zorro-bis Re: Co dziś robaczki robicie? 14.01.10, 13:01
          pije.
          • taziuta Re: Co dziś robaczki robicie? 14.01.10, 15:29
            1zorro-bis napisał:

            > pije.

            Od rana pijesz? Co? smile
    • damakier1 Nie ma to, jak być emerytką, 14.01.10, 17:04
      czyli przedstawicielką tej wyrzuconej za burtę grupy biedaków
      pozbawionych przez bezduszne liberalne rządy opieki wszelakiej.
      Otóż ja-emerytka z mym mężem-emerytem przedpołudnie spędziliśmy na
      zakupach, gdzie nabyliśmy ser na pyszny sernik na jutro, na brydża z
      naszymi przyjaciółmi-emerytami. Przed chwilą wróciłam z parku, gdzie
      ze dwie godzinki Wrona się wyhasała i naprzynosiła mi mnóstwo
      patyków. Teraz sobie wypiję kawkę i poczytam książkę o Jerzym
      Dobrowolskim, a mój mąż upiecze rzeczony sernik.
      Da sie tę zimę jakoś przetrwać.
      • hummer Re: Nie ma to, jak być emerytką, 14.01.10, 17:12
        Zaczęłaś tak, że już myślałem, że Ci emeryturę zmniejszono, stosując
        odpowiedzialność zbiorową smile
        • damakier1 Re: Nie ma to, jak być emerytką, 14.01.10, 17:26
          I bez tego mam mniejszą niż ci, którym zmniejszono, po zmniejszeniu.
          • hummer Re: Nie ma to, jak być emerytką, 14.01.10, 17:34
            damakier1 napisała:

            > I bez tego mam mniejszą niż ci, którym zmniejszono, po zmniejszeniu.

            No to będzie następny Ukaz, by Tobie zwiększyć.

            Tak, by wystarczyło na drobne przyjemności (teatr, kino, życie towarzyskie,
            wycieczki), a jednocześnie nie odebrało rozumu.
            • damakier1 Hummer na prezydenta!!! 14.01.10, 18:03
              hummer napisał:

              > No to będzie następny Ukaz, by Tobie zwiększyć.
              • hummer Re: Hummer na prezydenta!!! 14.01.10, 18:04
                damakier1 napisała:

                > hummer napisał:
                >
                > > No to będzie następny Ukaz, by Tobie zwiększyć.

                Nie mógłbym smile
                • damakier1 Re: Hummer na prezydenta!!! 14.01.10, 19:00
                  Tylko na chwilę - podniósłbyś mi emeryturę i mógłbyś abdykować.
                  • hummer Re: Hummer na prezydenta!!! 14.01.10, 19:10
                    damakier1 napisała:

                    > Tylko na chwilę - podniósłbyś mi emeryturę i mógłbyś abdykować.

                    Ale w brew pozorom, nie ma we mnie instynktu władczości. Raczej jest instynkt -
                    błazna. smile


                    Jeszcze, by Ci mędrcy tego świata obniżyli pod moim władaniem. Nie mogę smile
    • tojajurek Re: Co dziś robaczki robicie? 14.01.10, 18:01
      Cały dzień się zastanawiałem czy by nie odkurzyć chałupy.
      Z przyczyn proceduralnych, dalszą część zastanawiania się w
      przedmiotowej sprawie przełożyłem na jutro.
      • hummer Re: Co dziś robaczki robicie? 14.01.10, 18:03
        tojajurek napisał:

        > Cały dzień się zastanawiałem czy by nie odkurzyć chałupy.
        > Z przyczyn proceduralnych, dalszą część zastanawiania się w
        > przedmiotowej sprawie przełożyłem na jutro.

        To mamy podobnie. Jutro dzień luzikowy, więc i nie będzie martwego lasu w chałupie.
Pełna wersja