Rozumiecie za co odznaczać Stańczaka?

19.01.10, 19:17
Pojechał na kontrakt, w bardzo niebezpieczny teren, i został zabity.
Zasłużył na medal? Dlatego, że tam pojechał, czy dlatego, że zabity?
Jeśli to drugie, to ciut dziwny wyróżnik, jeśli to pierwsze, to co
z medalami dla wszystkich innych, którzy jadą na kontrakty w takie
niebezpieczne miejsca?

fakty.interia.pl/raport/porwanie-polaka/news/odznaczyc-piotra-stanczaka-apel-do-prezydenta,1426470
    • hummer Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 19:22
      taziuta napisał:


      > fakty.interia.pl/raport/porwanie-polaka/news/odznaczyc-piotra-stanczaka-apel-do-prezydenta,1426470

      Który sam zapodałeś.

      Udał się tam służyć swoją wiedzą i doświadczeniem wtedy, kiedy już prawie nikt inny nie chciał tam pracować. (...) Przeciwdziałać terroryzmowi można na dwa sposoby. Jeden to wysyłanie wojsk, odgradzanie się zasiekami z drutu kolczastego i tarczą antyrakietową. Drugi to pomoc w likwidowaniu różnic rozwojowych i poszukiwanie szans dla mieszkańców obszarów, na których werbuje się i szkoli terrorystów (...).
      • taziuta Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 19:27
        hummer napisał:

        > Który sam zapodałeś.

        Nie żartuj. Pojechał walczyć z terrorystami?! A nie dla kasy?...
        W takim razie co z tymi pozostałymi, których tam nie zabito?
        • hummer Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 20:11
          taziuta napisał:

          > hummer napisał:
          >
          > > Który sam zapodałeś.
          >
          > Nie żartuj. Pojechał walczyć z terrorystami?! A nie dla kasy?...
          > W takim razie co z tymi pozostałymi, których tam nie zabito?

          Niestety nie chcę komentować tego postu. Ale może inni Ci pomogą.
        • damakier1 Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 21:15
          > Nie żartuj. Pojechał walczyć z terrorystami?! A nie dla kasy?...
          Nie chcę się spierać o odznaczenie Stańczaka. Ale zadziwiło mnie
          Twoje pytanie: A nie dla kasy?. Czyżbyś uważał, że nie
          można
          odznaczać ludzi jeśli za swą pracę pobierali
          wynagrodzenie? Wyobraź sobie, że nawet Wincenty Pstrowski,
          pośmiertny laureat Orderu Budowniczego Polski Ludowej, nie fedrował
          tak dzielnie za darmo.
          • taziuta Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 22:14
            damakier1 napisała:

            > /.../ Ale zadziwiło mnie
            > Twoje pytanie: A nie dla kasy?. Czyżbyś uważał, że nie
            > można
            odznaczać ludzi jeśli za swą pracę pobierali
            > wynagrodzenie?...

            OK., żołnierze też otrzymują żołd, i też są odznaczani. Ale oni tam
            rzeczywiście jadą walczyć o coś/z kimś. Natomiast na kontrakt nie
            jedzie się walczyć z terrorystami, a jedynie dla kasy.
            Taka różnica...
            • taziuta Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 22:15
              taziuta napisał:

              > OK., żołnierze też otrzymują żołd, i też są odznaczani. Ale oni
              > tam rzeczywiście jadą walczyć o coś/z kimś. Natomiast na kontrakt
              > nie jedzie się walczyć z terrorystami, a jedynie dla kasy.
              > Taka różnica...

              Dorabianie pośmiertnie ideologii jest ciut niesmaczne, wg mnie.
              • hummer Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 23:07
                taziuta napisał:

                > taziuta napisał:
                >
                > > OK., żołnierze też otrzymują żołd, i też są odznaczani. Ale oni
                > > tam rzeczywiście jadą walczyć o coś/z kimś. Natomiast na kontrakt
                > > nie jedzie się walczyć z terrorystami, a jedynie dla kasy.
                > > Taka różnica...
                >
                > Dorabianie pośmiertnie ideologii jest ciut niesmaczne, wg mnie.

                Ta dyskusja też, wg. mnie.
                Człowiek nie żyje. Ciszej panie nad tą trumną.
                • taziuta Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 23:15
                  hummer napisał:

                  > taziuta napisał:
                  > > Dorabianie pośmiertnie ideologii jest ciut niesmaczne, wg mnie.

                  > Ta dyskusja też, wg. mnie.
                  > Człowiek nie żyje. Ciszej panie nad tą trumną.

                  Hmm, miej pretensję do pomysłodawców pośmiertnego odznaczania tego
                  człowieka...
                  • hummer Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 23:18
                    taziuta napisał:

                    > hummer napisał:
                    >
                    > > taziuta napisał:
                    > > > Dorabianie pośmiertnie ideologii jest ciut niesmaczne, wg mnie.
                    >
                    > > Ta dyskusja też, wg. mnie.
                    > > Człowiek nie żyje. Ciszej panie nad tą trumną.
                    >
                    > Hmm, miej pretensję do pomysłodawców pośmiertnego odznaczania tego
                    > człowieka...

                    Odznaczenie, to nie hańba. Szczególnie, że ten pan nie popełnił z tego co wiemy
                    niczego, co byłoby karygodne.
                    • taziuta Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 23:25
                      hummer napisał:
                      > > > Człowiek nie żyje. Ciszej panie nad tą trumną.

                      > > Hmm, miej pretensję do pomysłodawców pośmiertnego odznaczania
                      > > tego człowieka...

                      > Odznaczenie, to nie hańba. Szczególnie, że ten pan nie popełnił z
                      > tego co wiemy niczego, co byłoby karygodne.

                      Hej, czegoś nie rozumiem. Czyli 'hałas' nad tą trumną, by nadać
                      odznaczenie jest ok., ale poddawanie w wątpliwość sensu tego
                      odznaczenia, już nie, bo 'ciszej nad tą trumą'?
                      • hummer Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 23:27
                        taziuta napisał:

                        > hummer napisał:
                        > > > > Człowiek nie żyje. Ciszej panie nad tą trumną.
                        >
                        > > > Hmm, miej pretensję do pomysłodawców pośmiertnego odznaczania
                        > > > tego człowieka...
                        >
                        > > Odznaczenie, to nie hańba. Szczególnie, że ten pan nie popełnił z
                        > > tego co wiemy niczego, co byłoby karygodne.
                        >
                        > Hej, czegoś nie rozumiem. Czyli 'hałas' nad tą trumną, by nadać
                        > odznaczenie jest ok., ale poddawanie w wątpliwość sensu tego
                        > odznaczenia, już nie, bo 'ciszej nad tą trumą'?

                        Czy ten "hałas" dobrze mówi o zmarłym czy źle?
                        • taziuta Re: Odpowiedź masz w artykule 19.01.10, 23:51
                          hummer napisał:

                          > Czy ten "hałas" dobrze mówi o zmarłym czy źle?

                          A czy krytyka tego pomysłu z odznaczeniem źle mówi o zmarłym?
                          Raczej o pomysłodawcach. Nawet zdecydowanie o nich, nie o nim...
                          • hummer Wyjaśnię Ci to obrazkowo. 19.01.10, 23:56
                            taziuta napisał:

                            > hummer napisał:
                            >
                            > > Czy ten "hałas" dobrze mówi o zmarłym czy źle?
                            >
                            > A czy krytyka tego pomysłu z odznaczeniem źle mówi o zmarłym?
                            > Raczej o pomysłodawcach. Nawet zdecydowanie o nich, nie o nim...

                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,82090852,82090852,Lewica_europejska_poniosla_niepowetowana_strate.html
                            kataryna.blox.pl/2008/07/Hiena-cmentarna.html
                            • taziuta Sorki, ale nie zrozumiałem... 20.01.10, 00:16
                              hummer napisał:
                              Re: Wyjaśnię Ci to obrazkowo.

                              Niestety nie czumam, co ma piernik do wiatraka...
                              Krytyka pomysłu z odznaczeniem w niczym nie uwłacza pamięci
                              zmarłego, wg mnie. I tyle.
                              • hummer Nie ty jeden nie zrozumiałeś. 20.01.10, 00:25
                                taziuta napisał:

                                > hummer napisał:
                                > Re: Wyjaśnię Ci to obrazkowo.
                                >
                                > Niestety nie czumam, co ma piernik do wiatraka...
                                > Krytyka pomysłu z odznaczeniem w niczym nie uwłacza pamięci
                                > zmarłego, wg mnie. I tyle.

                                forum.gazeta.pl/forum/w,396,105936898,105938400,Coz_zapalczywosc.html
                                Przynajmniej pogadałem sobie miło z Giwi. Ona zrozumiała o co chodzi, tylko jej
                                się tytuł postu założycielskiego nie podobał.

                                Inaczej byłoby to na innym forum niż obecne.
    • a-siek Oczywiście 19.01.10, 21:15
      Lis w Wujcem postanowili wyjść z medialnego niebytu.
      • damakier1 Nie wydaje mi się. 19.01.10, 22:12
        a-siek napisała:

        > Lis w Wujcem postanowili wyjść z medialnego niebytu.
        >
        A masz na to jakieś argumenty? Tak mnie ta Twoja uwaga zastanowiła,
        że aż poszperałam trochę w necie i wyszło mi, że obydwaj mają
        całkiem pokaźne osiągnięcia i nie mają powodu czuć
        się "niespełnieni" i jakoś nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek
        pchali sie do mediów.
        Tak, że ta uwaga może i błyskotliwa, ale bez pokrycia.
        • a-siek Pytanie 19.01.10, 22:45
          czy to oni nie pchali się do mediów, czy to wyborcy ich puścili z
          wartkim nurtem historii?
          • damakier1 Re: Pytanie 19.01.10, 23:29
            > czy to oni nie pchali się do mediów, czy to wyborcy ich puścili z
            > wartkim nurtem historii?
            >
            No nie wiem, czy tak bardzo "puścili" - Bogdan Lis jest posłem na
            Sejm, a Henryk Wujec choć już działalność parlamentarną i ściśle
            polityczną zakończył, to jest przewodniczącym Stałej Konferencji
            Ekonomii Społecznej, ściśle współpracuje z Ministerstwem Pracy więc
            nie wydaje się, żeby byli tak bardzo za burtą.
            • hummer Re: Pytanie 19.01.10, 23:37
              damakier1 napisała:

              > > czy to oni nie pchali się do mediów, czy to wyborcy ich puścili z
              > > wartkim nurtem historii?
              > >
              > No nie wiem, czy tak bardzo "puścili" - Bogdan Lis jest posłem na
              > Sejm, a Henryk Wujec choć już działalność parlamentarną i ściśle
              > polityczną zakończył, to jest przewodniczącym Stałej Konferencji
              > Ekonomii Społecznej, ściśle współpracuje z Ministerstwem Pracy więc
              > nie wydaje się, żeby byli tak bardzo za burtą.

              Najlepszy jest ten od III króli, jak mu tam? Chyba Kropiwnicki.
              Ten to już jest za burtą.
            • a-siek Re: Pytanie 19.01.10, 23:45
              Skoro mają tak poukładane życie zawodowe i polityczne, to czemu
              angażują się w debilne i zarazem medialne tematy?
              • hummer Re: Pytanie 19.01.10, 23:50
                a-siek napisała:

                > Skoro mają tak poukładane życie zawodowe i polityczne, to czemu
                > angażują się w debilne i zarazem medialne tematy?

                Dla mnie to nie jest medialny temat i dyskusja nad nim, raczej jest wymuszona,
                nie przez wnioskodawców, a przez komentatorów.
                • a-siek Re: Pytanie 19.01.10, 23:56
                  Ktoś wywołał temat, ktoś go nagłośnił ... tylko w jakim celu?
                  • hummer Re: Pytanie 20.01.10, 00:12
                    a-siek napisała:

                    > Ktoś wywołał temat, ktoś go nagłośnił ... tylko w jakim celu?

                    Tego nie wiem.
                    By uszanować rodaka, tak jak szanuje się kapitana statku, który schodząc ostatnim ginie pod wodą? Też na kontrakcie.

                    Jest nieskończenie wiele domysłów. I nigdy nie będziemy wiedzieć, który jest prawdziwy. Tak naprawdę nie wiemy nawet po co faktycznie ten pan tam był.

                    Wiemy jedno, ten pan nie żyje, nie zrobił niczego złego (może zrobił ale o tym nie wiemy, a poza tym o zmarłych mówi się albo dobrze, albo wcale), wdowie od przybytku nie ubędzie. I tak straciła męża, dzięki głupim konfliktom wywołanym przez panów tego świata.
                  • damakier1 Re: Pytanie 20.01.10, 00:59
                    > Ktoś wywołał temat, ktoś go nagłośnił ... tylko w jakim celu?
                    >
                    Tak już jest, że nie da się zgłosić pomysłu, bez wywołania tematu.
                    Jak się zgłosi pomysł prezydentowi, to ukaże się o tym informacja.
                    Tak sie też stało. Żadnego nagłośnienia nie zauważyłam. Dopiero
                    Taziuta nagłosnił go na forum. Jak chcesz wiedzieć w jakim celu, to
                    go spytaj.
                • tojajurek No, nie wiem... 20.01.10, 00:47
                  Sprawa ma - moim zdaniem - dwie warstwy.
                  Pierwsza, to sposób wystąpienia o odznaczenie. W normalnym trybie
                  występuje się o to z pismem do Prezydenta, przez jego Kancelarię.
                  Pismo tak zasłużonych działaczy na pewno potraktowano by z uwagą.
                  Ewentualnie można zainspirować do takiego wystąpienia jakąś
                  odpowiednią instytucję czy organizację.
                  Ci faceci jednak pobiegli ze swoim pomysłem do mediów. Żeby
                  zabłysnąć. Dość paskudne.
                  Drugą sprawą jest jednak śmierć pana Stańczaka. Może to zabrzmi
                  staroświecko i naiwnie, ale jednak był naszym rodakiem i stanowił za
                  granicą jakąś cząstkę naszego narodu. Nie lekcewarzyłbym tego. No i
                  został w bandycki sposób uprowadzony, przeżył miesiące strachu i
                  upokorzenia. Kto wie jak był katowany zanim został bestialsko
                  zabity. I uważam, że trudno o lepszy sposób podkreślenia naszej z
                  nim solidarności (jakie to już zepsiałe słowo!), jak nadanie
                  odznaczenia w imieniu Państwa. A do tego przecież to odznaczenie nie
                  przywróci życia zmarłemu, ale będzie dla jego rodziny widomym
                  znakiem pamięci, wsparcia, uhonorowania i szacunku.
                  Dla wielu ludzi jest to ważne wydarzenie z przezydentem na czele, o
                  którym rodzina będzie mogła chwalić się latami.
                  Jestem ZA. Zdecydowanie.
              • taziuta Re: Pytanie 19.01.10, 23:58
                a-siek napisała:

                > Skoro mają tak poukładane życie zawodowe i polityczne, to czemu
                > angażują się w debilne i zarazem medialne tematy?

                Też uważam ten pomysł za chybiony, ale rozumiem, iż wielu uznaje,
                że to nie jest debilny temat. To wolny kraj, wolno mieć debilne
                pomysły...

                P.S.
                Asiek, zauważam, że ostatnio masz podejrzanie zbliżone poglądy
                do moich. Czy to może raczej ja do Twoich?... smile
              • damakier1 Re: Pytanie 20.01.10, 00:53
                > Skoro mają tak poukładane życie zawodowe i polityczne, to czemu
                > angażują się w debilne i zarazem medialne tematy?
                >
                Nie mam pojęcia. Może oni uważają ten temat za ważny i godny
                podjęcia? Ja tego pomysłu nie zamierzam bronić. Ale nie uważam, żeby
                każdego z kim sie nie zgadzamy trzeba było zaraz wdeptać w glebę.
                Nasza tak zwana klasa polityczna roi się od przeróżnych cwaniaków
                lansujących się do obrzydliwości, więc jak się znalazło dwóch panów
                unikających publicznego całowania się z Dodą, machania sztucznymi
                penisami i pchania się do Tańca z gwiazdami po to tylko, żeby
                zaistnieć i dobrze sie sprzedać - to można uznać, że wymyślili coś
                niemądrego, ale nie ma potrzeby doszukiwać się w tym niskich pobudek.
    • veglie Re: Rozumiecie za co odznaczać Stańczaka? 21.01.10, 21:08
      taziuta napisał:

      > Pojechał na kontrakt, w bardzo niebezpieczny teren, i został zabity.
      > Zasłużył na medal? Dlatego, że tam pojechał, czy dlatego, że zabity?
      > Jeśli to drugie, to ciut dziwny wyróżnik, jeśli to pierwsze, to co
      > z medalami dla wszystkich innych, którzy jadą na kontrakty w takie
      > niebezpieczne miejsca?
      >
      > fakty.interia.pl/raport/porwanie-polaka/news/odznaczyc-piotra-stanczaka-apel-do-prezydenta,1426470

      Nie każdy "wraca" z kontraktu z głową pod pachą.
Pełna wersja