Zimno, jakoś...

26.01.10, 07:21
Zimno, jakoś. Nie wiem, czy nie trzeba by już włączyć CO...
smile

    • tytanya Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 07:22
      Bardzo zimno. sad
      • taziuta Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 07:25
        tytanya napisała:

        > Bardzo zimno. sad

        U Was ponoć było minus 34 stopnie?!
        • tytanya Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 07:31
          Teraz jest -25 sad
    • humbak Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 07:31
      Uważaj, bo jak przetrzymasz jeszcze z 5 stopni, to nie odpali.
      • taziuta Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 07:36
        humbak napisał:

        > Uważaj, bo jak przetrzymasz jeszcze z 5 stopni, to nie odpali.

        Na łodzi włączyłem dopiero przed-przedwczoraj(*), po nocce,
        gdy było minus 19 stopni. I odpaliło! smile

        (*) wcześniej wyrabiała sama grzałka elektryczna...
        • humbak Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 07:46
          A to na napędowy normalnie hula?
          • 1zorro-bis Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 07:49
            u mnie minus 17....
          • taziuta Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 07:54
            humbak napisał:

            > A to na napędowy normalnie hula?

            Na wiatr hula, bo to żaglówka. smile

            Natomiast ogrzewanie gazowe, normalnie, kabinowe, ale oszczęczam
            gaz, bo butla 11 kg wystarcza na tydzień, przy takich mrozach...
            • humbak Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 08:08
              Niaha... myślałem że masz napęd taki i taki że tak się fachowo wyrażę.
              • taziuta Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 09:46
                humbak napisał:

                > Niaha... myślałem że masz napęd taki i taki że tak się fachowo
                > wyrażę.

                No jasne, że silnik(*) też tam jest, wbudowany.
                Do manewrów, by zacumować i odcumować, ale pływa się na żaglach.

                (*) Volvo penta MD2. Stary, ale jary. smile
    • hummer Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 07:58
      taziuta napisał:

      > Zimno, jakoś. Nie wiem, czy nie trzeba by już włączyć CO...
      > smile

      Zamierzasz się czadzić?
      • taziuta Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 08:02
        hummer napisał:

        > Zamierzasz się czadzić?

        Siebie? A w życiu! smile
    • olga_w_ogrodzie Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 09:10
      polazłam rano do kiosku.
      prawie czułam jak mróz się do płuc wdziera przy oddychaniu.
      postanowiłam dziś już nie wychodzić więcej wcale.
      w jednym pokoju miałam okno otwarte w nocy i już mi trzeci kwiat
      zamarzł tej zimy, bo gapkowato go z parapetu nie zdjęłam przy tym
      wietrzeniu.
      • damakier1 Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 12:49
        > w jednym pokoju miałam okno otwarte w nocy i już mi trzeci kwiat
        > zamarzł tej zimy, bo gapkowato go z parapetu

        O Matko Przenajświętsza! Przy tych mrozach całą noc masz otwarte
        okno?
        Nie ma takich grzechów, żeby zadawać sobie taka pokutę.
        • yoma Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 13:38
          Yyyyyy.... jak by ci tu.... ja też....
    • bikej5 Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 14:51
      taziuta napisał:

      > Zimno, jakoś. Nie wiem, czy nie trzeba by już włączyć CO...
      > smile
      >
      tegoroczny limit drzewa mamy już na wyczerpaniu,dzisiaj dokupiliśmy kolejne
      metry-mam dosyć tych mrozów!smile
      • taziuta Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 14:54
        bikej5 napisała:

        > tegoroczny limit drzewa mamy już na wyczerpaniu,dzisiaj
        > dokupiliśmy kolejne metry-mam dosyć tych mrozów!smile

        Mam podobnie z drewnem kominkowym. Normalnie palimy raz, może dwa
        w roku, bo to tyle zachodu, i wydawało się, że mamy zapas na wiele
        lat, i nagle bęc, pusto. Teraz podbieramy rodzicom. smile
        • bikej5 Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 15:02
          taziuta napisał:

          > bikej5 napisała:
          >
          > > tegoroczny limit drzewa mamy już na wyczerpaniu,dzisiaj
          > > dokupiliśmy kolejne metry-mam dosyć tych mrozów!smile
          >
          > Mam podobnie z drewnem kominkowym. Normalnie palimy raz, może dwa
          > w roku, bo to tyle zachodu, i wydawało się, że mamy zapas na wiele
          > lat, i nagle bęc, pusto. Teraz podbieramy rodzicom. smile

          Jaki "zachód"?Sama przyjemność...a rodzice zapewne dzielnie marzną?!wink
          • taziuta Re: Zimno, jakoś... 26.01.10, 15:06
            bikej5 napisała:

            > Jaki "zachód"?Sama przyjemność...a rodzice zapewne dzielnie
            marzną?!wink

            A skąd?! Im też donosimy, w końcu to ich drewno. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja