a może by tak dla odmiany

01.02.10, 22:45
co dobrego o przedstawicielu KK ?

" - Nie miałem racji sugerując, że moja wypowiedź z 25 stycznia tego
roku przekazana telefonicznie szefowi portalu Pontifex Bruno Volpe,
została przez niego zmanipulowana. Nie mając dostępu do tekstu
opublikowanego przez portal Pontifex ze względu na awarię mojego
internetu, starałem się bronić przed zarzutami formułowanymi przez
dziennikarzy. Niemniej jednak to ja sam powiedziałem w rozmowie z
redaktorem Volpe, że "Szoah jest pomysłem Żydów". Oczywiście, to
moje niefortunne zdanie, wynik jakiegoś skrótu myślowego, nie wyraża
moich poglądów - napisał Pieronek w oświadczeniu."

się mi podoba bardzo, gdy kogo stać na przyznanie się do błędu,
wyjaśnienie, przeprosiny.
poza wszystkim - tym, co w tych przeprosinach najważniejsze jest, to
chyba jeszcze nigdy nie słyszałam o przepraszaniu dziennikarzy czy
pracowników mediów za oskarżenie o manipulację.
dotąd, to wciąż były tylko gadki, że dziennikarz wyjął z kontekstu,
że gazeta manipuluje, że w tv przekręcili, że jakiś polityk czy inny
artysta wcale nie powiedział tego, co powiedział itd.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7517098,Bp_Pieronek_zmienia_zdanie__Portal_Pontifex_jednak.html
    • tojajurek No, nie wiem... 01.02.10, 23:42
      Rzeczywiście zakorzenił się - wśród naszych polityków i innych
      ważnych osobistości - zwyczaj łgania w żywe oczy i w zaparte. Pijany
      kierowca łże, że nażrał się jabłek a wódki w życiu nie pił,
      gwałciciel twierdzi, że to jego zgwałcono, złodziej krzyczy, że
      oskarżenie to napaść polityczna itd.
      Na tym tle nie wydaje mi się specjalnym wyczynem, że facet
      postawiony w obliczu dowodów, iż powiedział to co powiedział -
      przyznaje się do nieprzemyślanych wypowiedzi, spowodowanych niestety
      (jak się wydaje) ujawnieniem prawdziwych postaw. Zwłaszcza, że gość
      zawodowo trudni się pouczaniem innych jak mają żyć i myśleć
      bogobojnie i z ewangeliczną miłością bliźnich.
      • olga_w_ogrodzie Re: No, nie wiem... 01.02.10, 23:55
        tak.
        tylko chodzi mi o to, że inni w obliczu dowodów nawet,
        dalej pieprzą o jabłkach.
        i nawet zostają uniewinnieni.
        • taziuta Jeśli to ma być pochwała kk... :/ 02.02.10, 07:04
          olga_w_ogrodzie napisała:

          > tak.
          > tylko chodzi mi o to, że inni w obliczu dowodów nawet,
          > dalej pieprzą o jabłkach.
          > i nawet zostają uniewinnieni.

          No tak, na tle tych, którzy wybierają 'zaparte', Pieronek to anioł.
          Ale jak słusznie zauważył Jurek, anioł przyłapany na kłamstwie...

          Jeśli to miała być pochwała kk, to ciut nieudana. Choć z drugiej
          strony, cały kościół to instytucja oparta na kłamstwie, bo przecież
          Bóg nie istnieje! smile
          • damakier1 Im mniej się wie, tym więcej się wie na pewno. 02.02.10, 11:23
            taziuta napisał:
            cały kościół to instytucja oparta na kłamstwie, bo przecież
            > Bóg nie istnieje! smile
            Skąd masz tę niezłomną pewność? Nigdy nie spotkałeś niczego, co by
            nią zachwiało? Parę razy zdarzyło mi sie słuchać prof. Łukasza
            Turskiego, znakomitego fizyka teoretyka.Zafascynował mnie tak
            bardzo, że poszukałam tez jego publikacji (takich feliotonowych, na
            moja głowę) i mój ateizm mocno sie nadwątlił.
            W ogóle wygląda na to, że my, ludzie, wiemy stanowczo za mało, żeby
            w kwestii Boga wydawać kategoryczne sądy. Więcej pokory!
            • hummer Re: Im mniej się wie, tym więcej się wie na pewno 02.02.10, 12:21
              damakier1 napisała:

              > W ogóle wygląda na to, że my, ludzie, wiemy stanowczo za mało, żeby
              > w kwestii Boga wydawać kategoryczne sądy. Więcej pokory!

              Pokora i przyda się Pieronkowi i Taziucie. Ogólnie przydaje się każdemu. Mi też
              jej bardzo często brakuje.

              Problem nie polega na tym czy Bóg istnieje czy nie. Obojętnie czy istnieje czy
              nie, Bogu to zwisa co o nim sądzimy.

              Problem, polega na tym, że nie widzimy drugiego człowieka. On istnieje naprawdę
              i nie zwisa mu czy darzymy go sympatią, czy też przeciwnie.

              A najgorsze gdy krzywdzi się innych w imię miłosierdzia.
            • taziuta Nie potrzebuję ułudy... 02.02.10, 13:22
              damakier1 napisała:
              Re: Im mniej się wie, tym więcej się wie na pewno

              > taziuta napisał:
              > > cały kościół to instytucja oparta na kłamstwie, bo przecież
              > > Bóg nie istnieje! smile

              > Skąd masz tę niezłomną pewność? /.../


              Nie mam pewności, że nie istnieje jakaś siła sprawcza, ale z
              pewnością nie w postaci tych wszystkich bajek, z wiarą związanych.
              W każdym razie braku wiedzy/pewności nie muszę wypełniać ułudą. smile

              > W ogóle wygląda na to, że my, ludzie, wiemy stanowczo za mało,
              > żeby w kwestii Boga wydawać kategoryczne sądy. Więcej pokory!


              Całe moje wykształcenie i lektura i doświadczenie mówi mi,
              że Bóg to wymysł cżłowieka. A już z pewnością jest nim kośiół
              katolicki. Zakłamana instytucja, która nawet swoim kapłanom
              nakazuje życie wbrew ludzkiej naturze, czyli w celibacie,
              że o jej nieziemskiej zachłanności nie wspomnę...
              • damakier1 Re: Nie potrzebuję ułudy... 02.02.10, 17:24
                > Całe moje wykształcenie i lektura i doświadczenie mówi mi,
                > że Bóg to wymysł cżłowieka.

                Moje też. Ale wiem, że całe nasze wykształcenie, lektura i
                doświadczenie to zbyt mało, żeby wiedzieć na pewno. Przy czym
                pisząc "nasze", mam na mysli nie tylko Ciebie i mnie, ale ludzi w
                ogóle.

                Co do religii, zwłaszcza katolicyzmu i jego prominentnych
                przedstawicieli w Polsce, to sporu między nami nie ma.
          • olga_w_ogrodzie Re: Jeśli to ma być pochwała kk... :/ 02.02.10, 17:46

            taziuta napisał:

            > No tak, na tle tych, którzy wybierają 'zaparte', Pieronek to anioł.
            > Ale jak słusznie zauważył Jurek, anioł przyłapany na kłamstwie...
            >
            nie uważam, by był aniołem, choć od lat, wg mnie, odstaje od wielu
            innych księży.
            na korzyść.

            nie wiem czy skłamał czy też zbyt pochopnie, bez przemyślenia,
            zareagował.
            lecz, jeśli nawet skłamał, to twierdzę, że w tłumie osób publicznych,
            które robią i gadają głupstwa do końca lecąc w zaparte, Pieronek
            zachował się porządnie.
            tylko tyle.


            > Jeśli to miała być pochwała kk, to ciut nieudana. Choć z drugiej
            > strony, cały kościół to instytucja oparta na kłamstwie, bo
            przecież
            > Bóg nie istnieje! smile

            nie.
            to nie miała być pochwała KK, którego działania bardzo często mi się
            nie podobają.
            to było zauważenie, iż ten ksiądz KK nie jest, jak wielu innych
            księży, nie jest jak wielu polityków czy innych osób publicznych, bo
            umie przyznać się do błędu i przeprosić.

            Ty zawsze to potrafisz, Taziuto ?

            • taziuta Re: Jeśli to ma być pochwała kk... :/ 02.02.10, 20:44
              olga_w_ogrodzie napisała:

              > taziuta napisał:

              > > Jeśli to miała być pochwała kk, to ciut nieudana.

              > nie. to nie miała być pochwała KK, którego działania bardzo często
              > mi się nie podobają.

              > to było zauważenie, iż ten ksiądz KK nie jest, jak wielu innych
              > księży, nie jest jak wielu polityków czy innych osób publicznych,
              > bo umie przyznać się do błędu i przeprosić.

              > Ty zawsze to potrafisz, Taziuto ?


              Co do Pieronka, to zgadzam się, że zwykle odstaje in plus, na tle
              biskupów katolickich. A co do mnie, to nie o mnie ten wątek, prawda?

              W każdym razie, wielokrotnie już, przy różnych okazjach, na różnych
              forach przyznawałem się do błędu i przepraszałem. Ale, nie będąc
              małostkowym, nie prowadzę rejestru, więc jeśliby ktoś poprosił
              o dowód, to go nie mam... smile
    • tytanya Re: a może by tak dla odmiany 02.02.10, 08:00
      Hmmm.. Przyznał się, bo mu grozili procesem, a to nie Polska.
      • hummer Re: a może by tak dla odmiany 02.02.10, 08:36
        tytanya napisała:

        > Hmmm.. Przyznał się, bo mu grozili procesem, a to nie Polska.

        Hmmm... Cały czas twierdzę, że bez rozumnego pojmowania, nie ma wiary.
      • olga_w_ogrodzie Re: a może by tak dla odmiany 02.02.10, 17:49
        skąd wiesz, że grozili mu procesem i że z tego powodu przeprosił ?

        a w Polsce, to się wciąż słyszy o sądzeniu się jednych z drugimi, bo
        ktoś kogoś oskarża o pomówienia, o nazwanie głupkiem czy szmatą.
        • taziuta Re: a może by tak dla odmiany 02.02.10, 20:45
          olga_w_ogrodzie napisała:

          > skąd wiesz, że grozili mu procesem i że z tego powodu przeprosił ?

          Była taka informacja na portalu gazeta.pl, że grozili procesem...
          • tytanya Re: a może by tak dla odmiany 02.02.10, 22:29
            Dokładnie tak.
            • tytanya Re: a może by tak dla odmiany 02.02.10, 22:31
              Co więcej, jest o tym informacja w artykule linkowanym na początku
              wątku:

              "
              Włoski portal katolicki Pontifex ogłosił 27 stycznia, że przekazał
              sprawę sporu z biskupem Tadeuszem Pieronkiem adwokatowi, by - jak
              wyjaśniono - podjąć ewentualne kroki prawne dla obrony swych
              interesów i wizerunku, któremu słowa krakowskiego biskupa
              wyrządziły "szkody".
              • olga_w_ogrodzie Re: a może by tak dla odmiany 02.02.10, 22:59
                źle się wyraziłam.
                chodziło mi o to, skąd wadomo, że przyczyną przeprosin była groźba
                procesu.
                no skąd to kto może na pewno wiedzieć ?
                • tytanya Re: a może by tak dla odmiany 02.02.10, 23:04
                  Ręki sobie nie dam uciąć, ale palec już tak. smile
                • hummer Olgo. 02.02.10, 23:24
                  olga_w_ogrodzie napisała:

                  > źle się wyraziłam.
                  > chodziło mi o to, skąd wadomo, że przyczyną przeprosin była groźba
                  > procesu.
                  > no skąd to kto może na pewno wiedzieć ?

                  Jeśli się tak mogę zwrócić do Ciebie. Szanuję Twoją Wiarę, ale nie rozumiem, wstawiania się za hierarchami. Oni nie mają takiego języka, jak mój. Nim coś wyduszą z siebie trwa to dekadami, stuleciami. A Pieronek to nie byle wikary z Pcimcia Dolnego lub Górnego. To facet, który był uczony przez lata, jak przemawiać.
                  • olga_w_ogrodzie Re: Olgo. 02.02.10, 23:59
                    wstawianie się ?
                    ja tylko zauważam, że potrafił wycofać się z tego, co powiedział i
                    przeprosić.

                    nie wstawiam się za hierarchami.
                    mówię o zachowaniu jednego z reprezentantów kościoła, które mi się
                    spodobało.
                    cenię tego typu zachowania - ktoś zawinił, ale stać go na uznanie
                    swej winy i przeprosiny.

                    natomiast tu,
                    gdy coś dotyczy jakiekolwiek księdza, to od razu trzeba na nie.
                    Ks. Tischner też był be ?

                    tak, jak nigdy nie podobało mi się to, co wyczyniają rydzykowcy czy
                    ks. Jankowski, tak potrafię cenić paru innych księży, a nie
                    wszystkich wrzucać do jednego kotła, bo to KK.
                    • hummer Re: Olgo. 03.02.10, 00:09
                      Przeczytaj to co napisałem wcześniej.

                      Nawet zwykły ksiądz jest po studiach wyższych, gdzie retoryka jest nauczana. To
                      nie jest młokos, którego poniosło.
                      • olga_w_ogrodzie Re: Olgo. 03.02.10, 00:15
                        przecież czytałam.
                        uważam, iż ponieść może każdego.
                        nie jest to dobre, ale, gdy się zdarzyło,
                        dobrze umieć przyznać się do błędu.
                        • hummer Re: Olgo. 03.02.10, 00:20
                          olga_w_ogrodzie napisała:

                          > przecież czytałam.
                          > uważam, iż ponieść może każdego.
                          > nie jest to dobre, ale, gdy się zdarzyło,
                          > dobrze umieć przyznać się do błędu.

                          Znikam spać.
                          Mnie jakoś rzadko ponosi, jeśli chodzi o sprawy zawodowe. Wczoraj i dziś mnie
                          poniosło. Nie odpuszczę pewnej firmie z Poznania. Ździebko przegięli.
                        • witekjs Re: Olgo. 03.02.10, 08:53
                          Są zawody, w których jedna wypowiedź kończy karierę, lub dyskwalifikuje.
                          Takich, zaskakujących wypowiedzi biskup Pieronek miał już kilka...
                          • tytanya Re: Olgo. 03.02.10, 09:02
                            Ale on już jest emerytem...
Pełna wersja