hummer 15.02.10, 15:16 za umożliwienie mi możliwości pisania tu i nie kasowanie moich wiadomości. To tak, jakbym tego wcześniej nie zrobił. Dziękuję Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
hummer Re: Zaczniesz?? 15.02.10, 15:26 jola.iza1 napisała: > Wreszcie ?? Nie pamiętam, czy dziękowałem Taziucie Jakbym tego nie uczynił, to dziękuję uniżenie A Ty już podziękowałaś Taziucie, że możesz pisać? Hmmm? Odpowiedz Link
jola.iza1 Re: Zaczniesz?? 15.02.10, 15:34 Jakby Ci tu powiedzieć?? Taziuta, to raczYj mnie powinien dziękować, ale mało kumaty jest Więcej powiem, ja bardziej niekumata, no to podziękuję, a co mi taam, mnie to rybka. I masz rację, ale zwróć uwagę, że stopień zrozumienia, potocznie zwanym empatią jest niewielki, animozje wręcz przeciwnie Odpowiedz Link
hummer Re: Zaczniesz?? 15.02.10, 15:58 Niedawno miałem takie zdarzenie. Po sylwestrze przychodzi do mnie kumpel. Jest u mnie jego siostra. Wpadł coś zjeść. Patrzy się, jest słoik smalcu. No to do mnie, kupisz sobie, a ja ten biorę. To dałem mu jeszcze bochen chleba, by nie jadł samego smalcu i sobie poszedł. Siostra aż karpika zrobiła. Ostatnio sobie siedzimy ze znajomymi większą grupą. I siostra mówi, że brat jej chamieje i opisuje tę sytuację. A na to druga kumpela mówi - to ja Ci dam całą zgrzewkę tego smalcu. Uśmialiśmy się wszyscy. A prawda jest taka, że lubimy, by wszyscy się czuli u nas jak u siebie w domu. Wyobraźcie sobie, że jest nalot i jakieś 20 osób w jednej chałupie. Jak zaczną sobie panować i dziękować za wszystko, to się zrobi kuriozalnie i sztucznie. Jak ktoś chce czegoś się napić czy zjeść to idzie do kuchni. Odpowiedz Link
tojajurek Ale umoczyłem! 15.02.10, 15:34 Nie podziękowałem, a rozpycham się tu, jak kaczka w bajorze. Wstyd mi. Trzeba to jakoś nadrobić. Czego chcesz od nas Tadziu za Twe hojne dary, Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary...? Dalej nie pamiętam. Odpowiedz Link
damakier1 O rany, ale się przpypierdzielacie! 15.02.10, 15:59 Każdy może się pomylić, nie mieć racji, coś głupio napisać, czy coklowiek bądź. Ale nie ma potrzeby, żeby zaraz z tego powodu wątek ze złośliwościami zakładać. Jesteście jędze! Odpowiedz Link
bikej5 Re: O rany, ale się przpypierdzielacie! 15.02.10, 16:17 damakier1 napisała: > Każdy może się pomylić, nie mieć racji, coś głupio napisać, czy > coklowiek bądź. Ale nie ma potrzeby, żeby zaraz z tego powodu wątek > ze złośliwościami zakładać. Jesteście jędze! pardon-lekkie złośliwości w mym mniemaniutrochę pieprzu się przyda na tym forum,bo zaczyna wiać nudą i nie dziwota,że niektórzy forumowicze biorą sprawy w swoje ręce Odpowiedz Link
damakier1 Re: O rany, ale się przpypierdzielacie! 15.02.10, 17:13 ale moja połajanka w konwencji "trochę pieprzu" sie chyba mieści? Odpowiedz Link
hummer Odpowiem cytatem :) 15.02.10, 16:18 damakier1 napisała: > Każdy może się pomylić, nie mieć racji, coś głupio napisać, czy > coklowiek bądź. Ale nie ma potrzeby, żeby zaraz z tego powodu wątek > ze złośliwościami zakładać. Jesteście jędze! Cytat "Dr Tadeusz Żeleński, 26 lat, syn Władysława i Wandy, rodem z Warszawy, lekarz, zamieszkały w szpitalu Świętego Łazarza na ulicy Kopernika, doprowadzony przez c.k. ajenta cyw. pol. Nyklulacza oraz c.k. kaprala policyjnego Golenia dnia 8 XI 1901 o godzinie 1/2 rano, z powodu, iż tenże, idąc chodnikiem od ulicy Siennej ku głównej poczcie, nie wymawiając żadnych wyrazów, krzyczał w okropny sposób, tak iż się ludzie mogli przerazić nawet w odleglejszych ulicach. Po stwierdzeniu tożsamości puszczono wolno". Ten Tadeusz Żeleński wrzeszczący tak strasznie to Boy, który jeszcze wtedy Boyem nie był. Co go tak zaszokowało? Był zakochany w żonie Przybyszewskiego, Dagny, która właśnie została zastrzelona przez swego kochanka, Emeryka, w Tyflisie. Żeleński strasznie to przeżył. Cytuję powyższy protokół nie po to ażeby zabawić czytelnika kosztem wybitnego pisarza, który wybitny, a ot, jak się zachował. [...] Chodzi mi po prostu o to, żeby z górny nie przesądzać i jednak cokolwiek mitygować się z rzucaniem na kogoś kamyków i ferowaniem ocen pochopnych. Jan Zbigniew Słojewski (Hamilton) "Pod znakiem Lwa i Armaty, Czytelnik ISBN-83-07-00811-5, Warszawa 1984, str. 155 Odpowiedz Link
damakier1 Re: Odpowiem cytatem :) 15.02.10, 17:18 Nie wydaje mi się, żeby ten cytat pasował do całej sytuacji. A Twoją konkluzję:" Chodzi mi po prostu o to, żeby z górny nie przesądzać i jednak cokolwiek mitygować się z rzucaniem na kogoś kamyków i ferowaniem ocen pochopnych." można z powodzeniem zastosować w dwie strony. W sumie - wyście się powyzłośliwali, ja sie trochę odzłosliwiłam i jest tak, jak chciała Bikej - trochę pieprzu w nudne słodkości. Odpowiedz Link
hummer Re: Odpowiem cytatem :) 15.02.10, 17:33 damakier1 napisała: > Nie wydaje mi się, żeby ten cytat pasował do całej sytuacji. > A Twoją konkluzję:" Chodzi mi po prostu o to, żeby z górny nie > przesądzać i jednak cokolwiek mitygować się z rzucaniem na kogoś > kamyków i ferowaniem ocen pochopnych." można z powodzeniem > zastosować w dwie strony. To jest cytat. Podałem źródło. Doskonałe felietony. Żadna tam moja konkluzja. Jam cham i barakuda nie mająca własnych przemyśleń. Każde z nas tutaj ma skrzynkę. Publiczne personalne napominanie o etykiecie moim zdaniem do zachowań objętych etykietą nie należy. Ale jam cham i barakuda jest. Nawet Kozacy napisali swój radosny list do Sułtana w odpowiedzi na jego flaki. Cytat Ja, sułtan, syn Mehmeda, brat Słońca i Księżyca, wnuk i namiestnik Boga, Pan królestw Macedonii, Babilonu, Jerozolimy, Wielkiego i Małego Egiptu, Król nad Królami, Pan nad Panami, znamienity rycerz, niezwyciężony dowódca, niepokonany obrońca miasta Pańskiego, wypełniający wolę samego Boga, nadzieja i uspokojenie dla muzułmanów, budzący przestrach, ale i wielki obrońca chrześcijan — nakazuję wam, zaporoskim Kozakom, poddać się mi dobrowolnie bez żadnego oporu i nie kazać mi się więcej waszymi napaściami przejmować. Sułtan turecki Mehmed IV Pozwoli Pani, że nie zacytuję listu Kozaków zaporoskich, który był odpowiedzą. Białogłowe tu są, a i pewnie dzieci zaglądają. pl.wikipedia.org/wiki/Pismo_Kozaków_zaporoskich_do_sułtana_Mehmeda_IV Odpowiedz Link
damakier1 Re: Odpowiem cytatem :) 15.02.10, 20:04 Nie uważasz, że za wielkie armaty na drobne w sumie potknięcie? Odpowiedz Link
hummer Re: Odpowiem cytatem :) 15.02.10, 22:52 damakier1 napisała: > Nie uważasz, że za wielkie armaty na drobne w sumie potknięcie? Cytat Największym powodem do chwały nie jest to, że nigdy nie upadamy, ale to, że potrafimy się po upadku podnieść. Konfucjusz. Jak do tej pory, to widzę, że ludziom bardziej zależy na spódnicy, która zaplątała się między nogami, niż na powiedzeniu gospodarzowi. Przepraszam. Przepraszam, to takie słowo z takiego samego zestawu, jak dziękuję. Odpowiedz Link
hummer Re: Nim zacznę zacznę chciałbym podziękować 15.02.10, 22:44 yoma napisała: > Hummer > > niekasowanie Tak już mam Odpowiedz Link
yoma Re: Nim zacznę zacznę chciałbym podziękować 16.02.10, 09:39 Skoro to jest wątek do czepiania się, to się czepiam Odpowiedz Link
hummer Re: Nim zacznę zacznę chciałbym podziękować 16.02.10, 10:23 Czepiłaś mnie się słusznie. Więc jest Ci wybaczone. Odpowiedz Link
taziuta Re: Nim zacznę zacznę chciałbym podziękować 16.02.10, 10:58 hummer napisał: > Czepiłaś mnie się słusznie. Więc jest Ci wybaczone. Prawdziwy filozof wybacza również niesłuszne czepiactwo! Odpowiedz Link
hummer Re: Nim zacznę zacznę chciałbym podziękować 16.02.10, 11:59 taziuta napisał: > hummer napisał: > > > Czepiłaś mnie się słusznie. Więc jest Ci wybaczone. > > Prawdziwy filozof wybacza również niesłuszne czepiactwo! Gdyż czepiactwo jest oznaką inteligencji. Odpowiedz Link
bikej5 Re: Nim zacznę zacznę chciałbym podziękować 16.02.10, 18:20 hummer napisał: > taziuta napisał: > > > hummer napisał: > > > > > Czepiłaś mnie się słusznie. Więc jest Ci wybaczone. > > > > Prawdziwy filozof wybacza również niesłuszne czepiactwo! > > Gdyż czepiactwo jest oznaką inteligencji. > > żartujesz? Odpowiedz Link
hummer Re: Nim zacznę zacznę chciałbym podziękować 16.02.10, 18:30 bikej5 napisała: > żartujesz? Zależy czego się czepiasz, jak i gdzie Odpowiedz Link
hummer Zapomniałem o najważniejszym 16.02.10, 22:54 hummer napisał: > bikej5 napisała: > > > żartujesz? > > Zależy czego się czepiasz, jak i gdzie KIEDY Kiedy się człek czepi w wirze dyskusji, to inaczej niż po miesiącu. Wtedy masz rację Odpowiedz Link