Na poprawę humoru, dla mięsożernych :)

28.02.10, 07:38
Przepis na kotleciki cielęce.
Tak mi się przypomniało, bo pochwaliłem się córce i poprosiła o
przepis, więc dzielę się nim też z Wami. A co mi tam. smile

Bierze się, tj. kupuje (kradzież w Auchan surowo wzbroniona!)
kotlety w foremce, najlepiej. W razie gdyby górka cielęca nie była
pokrojona na kotlety, to kroimy w poprzek włókien, tak na ok. 1,5 cm
grubości. Tłuczkiem roztłukujemy mięso, tak aby po operacji miało
ok. 1 cm grubości.

W miseczce przygotowujemy przyprawę. Na 2 kotlety (ok. 250 g mięsa
razem) wziąłem 2 małe ząbki czosnku, wydusiłem je w wyciskarce,
dosypałem pół płaskiej łyżeczki soli i utłukłem czosnek z solą
(roztarłem). Dosypałem odrobinę pieprzu, oraz po pół płaskiej
łyżeczki następujących przypraw: kamis'a ‘kebab-gyros’ (ale pewnie
innej firmy też będzie ok.), majeranek, bazylia, czomber i lubczyk.
Zalałem olejem z pestek winogron, tak aby uzyskać półpłynną
konsystencję, wymieszałem i połową w/w przyprawy posmarowałem mięso
z jednej strony.

Patelnię z olejem z pestek winogron (tyle oleju aby pokryć całą
powierzchnię, czyli nie za mało, ale i nie za dużo) bardzo mocno
rozgrzałem, wrzuciłem mięso, posmarowaną stroną na dół i pozostałą
połową przyprawy posmarowałem mięso z drugiej strony.

I piekłem przez ok. 4 minuty, przewracając mięso co minutę. Po
pierwszej minucie zmniejszyłem ‘ogień’ z 10 na 8 w skali 1 do 12.
Widelcem sprawdzałem, czy jest miękkie. Jak stwardnieje, to już za
późno, i trzeba przystąpić do smażenia kolejnej porcji,
może za drugim razem się uda. smile

Mięso musi być mięciusieńkie, z różowym środkim, rozpływające się
w ustach. Smak przyprawy oceńcie sami. Modyfikacje dozwolone. smile
    • hummer Re: Na poprawę humoru, dla mięsożernych :) 28.02.10, 08:42
      Taziu co to za cielęcina, że tłuczkiem musisz w nią walić? smile
      • taziuta Re: Na poprawę humoru, dla mięsożernych :) 28.02.10, 09:44
        hummer napisał:

        > Taziu co to za cielęcina, że tłuczkiem musisz w nią walić? smile

        Pyszna!
        Tłucze się, żeby wzrokowo mieć jej więcej. smile
        • hummer Re: Na poprawę humoru, dla mięsożernych :) 28.02.10, 09:56
          taziuta napisał:

          > hummer napisał:
          >
          > > Taziu co to za cielęcina, że tłuczkiem musisz w nią walić? smile
          >
          > Pyszna!
          > Tłucze się, żeby wzrokowo mieć jej więcej. smile

          Szkoda, że już nie produkują Frań.

          Jakbyś przepuścił taki kotlecik przez franię to miałbyś jeden kotlet na całą
          rodzinę smile
          • taziuta Się Zając nie śmiej! 28.02.10, 10:16
            hummer napisał:

            > taziuta napisał:
            >
            > > hummer napisał:
            > >
            > > > Taziu co to za cielęcina, że tłuczkiem musisz w nią walić? smile
            > >
            > > Pyszna!
            > > Tłucze się, żeby wzrokowo mieć jej więcej. smile
            >
            > Szkoda, że już nie produkują Frań.
            >
            > Jakbyś przepuścił taki kotlecik przez franię to miałbyś jeden
            > kotlet na całą rodzinę smile

            Najwyraźniej nie wiesz, że prawdziwy sznycel po wiedeńsku robi się z
            cielęciny, roztłuczonej na cienki placek. smile

            poprostugotuj.home.pl/index.php?page=11&recipe=399
            • hummer Re: Się Zając nie śmiej! 28.02.10, 10:22
              Ano nie wiedziałem, ale już wiem smile

              Trzeba było od razu napisać, że robiłeś sznycle po wiedeńsku smile
              • taziuta Re: Się Zając nie śmiej! 28.02.10, 10:23
                hummer napisał:

                > Ano nie wiedziałem, ale już wiem smile
                >
                > Trzeba było od razu napisać, że robiłeś sznycle po wiedeńsku smile

                Nie, one są zbyt kaloryczne. Ja robię cielęcinę saute. smile
                • hummer Re: Się Zając nie śmiej! 28.02.10, 10:27
                  Cóż mi pozostaje dodać.
                  Smacznego.
    • humbak Re: Na poprawę humoru, dla mięsożernych :) 28.02.10, 10:48
      Kurcze, ja tam w hipermarketach boję się mięsa kupować. Zawsze szukam jakiegoś poprawnego mięsnego.
      • jola.iza1 Re: Na poprawę humoru, dla mięsożernych :) 28.02.10, 11:20
        humbak napisał:

        > Kurcze, ja tam w hipermarketach boję się mięsa kupować. Zawsze szukam jakiegoś
        > poprawnego mięsnego.
        Tyż tak mam, ogólnie w marketach kupuję tylko "cudawianki", których nie ma w innych sklepachsmile
      • taziuta Re: Na poprawę humoru, dla mięsożernych :) 28.02.10, 12:25
        humbak napisał:

        > Kurcze, ja tam w hipermarketach boję się mięsa kupować.

        Górka cielęca to takie jasno-różowe mięso. Nie da się go podrobić,
        tego koloru. A jak przestaje być jasno-różowe, to go nie wrzucasz
        do koszyka, i tyle.
        • humbak Re: Na poprawę humoru, dla mięsożernych :) 28.02.10, 23:55
          Oj, nie wiem czy nie przedłużają użyteczności. Poza tym cholira wie skund uny mają to mięso. Fakt że namierzenie dobrego sklepu nie jest łatwe, ale mnie się zdaje warte zachodu.
    • damakier1 Co za znamienne przejęzyczenie! :)) 28.02.10, 11:31
      taziuta napisał:

      > Bierze się, tj. kupuje (kradzież w Auchan surowo
      wzbroniona!)
      > kotlety w foremce,
      • jola.iza1 Re: Co za znamienne przejęzyczenie! :)) 28.02.10, 11:33
        Może Taziuta bierze, a kasę małżonka ??smile
      • taziuta Żadne przejęzyczenie! 28.02.10, 12:27
        damakier1 napisała:
        Re: Co za znamienne przejęzyczenie! smile)
        > taziuta napisał:
        >
        > > Bierze się, tj. kupuje (kradzież w Auchan surowo
        > > wzbroniona!) kotlety w foremce,

        Ha, ha, ha.
        Toż to moja zwykła 'maniera' pisania,
        a specjalnie dla Ciebie dołożyłem kradzież... wink
        • damakier1 Re: Żadne przejęzyczenie! 28.02.10, 20:11
          Ha, ha, ha. Doskonale wiedziałam, że to specjalnie dla mnie. smile)
          Wiesz, jak się baba w sądzie tłumaczyła - sędzia pyta: czemu pani
          brała te wszystkie towary z półek i nie płaciła?
          - Panie sędzio, w każdym kucharskim przepisie było napisane "weź
          kilo mąki, weź kostkę masła..." No to brałam.
    • olga_w_ogrodzie Re: Na poprawę humoru, dla mięsożernych :) 28.02.10, 21:13
      kotlety sojowe zrobione jak panierowane schabowe - są naprawdę
      smaczne.
      do tego kapusta z grzybami i śliwkami suszonymi.

      dziś był dokument z BB.
      jak czas ten mija - Brigitte już prawie 80-letnia, o kulach... - dla
      mnie, w swoim czasie, ideał kobiecej urody.
      a teraz też - zadbana pani bez naciągów, choć, osobiście, wcale
      takowych nie potępiam.

      czytałam jej autobiografię i się mi nie podobało, ale to, co w tym
      dokumencie mówiła - bardzo podobało się.
      no i akurat jej wycofanie się z filmu w wieku 39-ciu lat ledwo,
      zajęcie na full zwierzakami, fundacja dla tychże i konsekwencja duża
      w zakresie tej działalności - dobra robota.
      • hummer BB nigdy nie udawała 28.02.10, 21:33
        olga_w_ogrodzie napisała:

        Bardzo podobała mi się ta panika w Toronto, kiedy przyszła Pani BB.

        Jesteś szczęściarą. Ja by się czuć dobrze muszę jeść mieso - tak jak Dalai Lama. Zresztą tego faktu ów Pan nie ukrywa.

        BB ma rację. Jeśli już zwierzęta mają ginąć to nie dla zasuszonych penisów na chiński rynek.
        • olga_w_ogrodzie Re: BB nigdy nie udawała 28.02.10, 21:58
          widziałeś więc.
          Toronto się mi też podobało - władzy lęk przed starszą panią o
          kulach i kamerami.

          ja rozumiem, że się mięso je.
          nic u nikogo na siłę, choć można, gdy się chce - tak powolutku.
          ale futerko mam stare bardzo, sztuczne, a wygląda dobrze.
          kożuszek sztuczny i też dobrze.
          małych foczek nie trzeba zabijać, misiów okaleczać, by tańczyły,
          słoni dla kłów, ptaków zabijać, by był nowy, wypchany eksponat...



          • hummer Pełna zgoda 28.02.10, 22:37
            olga_w_ogrodzie napisała:

            > widziałeś więc.
            > Toronto się mi też podobało - władzy lęk przed starszą panią o
            > kulach i kamerami.

            BB była piękna jak zawsze. Tak - oglądałem.

            > ja rozumiem, że się mięso je.
            > nic u nikogo na siłę, choć można, gdy się chce - tak powolutku.
            > ale futerko mam stare bardzo, sztuczne, a wygląda dobrze.
            > kożuszek sztuczny i też dobrze.
            > małych foczek nie trzeba zabijać, misiów okaleczać, by tańczyły,
            > słoni dla kłów, ptaków zabijać, by był nowy, wypchany eksponat...

            Nasz problem ma jednak głębsze korzenie.

            Księga Rodzaju 1, 1-31

            Szczególnie wersy 28-31

            Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi".

            I rzekł Bóg: "Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem.

            A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona". I stało się tak.

            A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.
            I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty.
            • olga_w_ogrodzie Re: Pełna zgoda 28.02.10, 23:06
              nie wierzę ani w Adama, ni w Ewę.
              nie wierzę w takie gadki Boga, jak cytowane przez Ciebie - jeśli
              jest Bóg, jak wierzyć chcę,to jest Samą Dobrocią.
              Sama Dobroć nie chciałaby męki swego Syna.
              i nie jest mściwy Bóg.
              i, jak powiedziałam jednemu księdzu, który przewodził pielgrzymce do
              Rzymu : Jezus to by się zapłakał, gdyby widział co się wyrabia -
              kościoły ociekające złotem i blichtrem. Niespecjalnie, jak sądzę,
              Jezusowi o to szło.
              się ksiądz oburzył i inni pielgrzymi też.

              może sobie własną wiarę stworzyłam, ale, jak BB, gatunek ludzki
              uważam za najbardziej obrzydliwy - jesteśmy manipulantami, którzy
              zabijają w imię "Gott mit uns" , wykorzystujemy najsprawniejsze w
              przyrodzie umysły, by mordować, a tymczasem zwierzęta nie po to
              zabijają inne stworzenia - dla samego zabijania i nie tworzą mitów i
              usprawiedliwień.
              • hummer Spokojnie :) 28.02.10, 23:15
                Wers 29

                I rzekł Bóg: "Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i
                wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one
                pokarmem
                ".

                To my ludzie stwierdziliśmy, że mamy jeść naszych mniejszych braci. W Księdze
                Rodzaju jest zapisane, że "korzonki".

                Też będę się starał ograniczać mięso w swym pokarmie.

                Ale nie wymagaj tego ode mnie natychmiast i na stałe. smile
                • olga_w_ogrodzie Re: Spokojnie :) 28.02.10, 23:31
                  moim zdaniem jest Bóg dla wszystkich ludzi.
                  jest dobry.
                  zostawił wybór.
                  nie wiem co Mu się pomyliło, by niektóre zwierzęta żyły w trwodze,
                  że inne je zjedzą, bo muszą.
                  człowiek nie musi.

                  a Jezus - czy to Bóg czy nie - istniał wszak, dla niektórych tylko
                  jako postać historyczna On jest, ale był rewolucjonistą - w takim
                  świecie powiedzieć "Nadstaw drugi policzek" - to odwaga i prawość.

                  • taziuta Spokojnie, to tylko odwieczny łańcuch pokarmowy :) 01.03.10, 08:11
                    olga_w_ogrodzie napisała:

                    > nie wiem co Mu się pomyliło, by niektóre zwierzęta żyły w trwodze,
                    > że inne je zjedzą, bo muszą.


                    Nic się nikomu nie pomyliło, to się nazywa łańcuch pokarmowy.
                    Nie było człowieka, który Boga wymyślił (przedtem Go nie było!),
                    a też się zwierzaki pożerały, i żyły w trwodze...
                • jola.iza1 Re: Spokojnie :) 28.02.10, 23:36
                  Hummer, co Ty wypisujesz??smile
                  Księga Powtórzonego Prawa 14:
                  " 3 Nie będziecie jedli nic obrzydliwego. 4 Oto zwierzęta, które możecie jeść: wół, baran, koza, 5 jeleń, gazela, daniel, koziorożec, antylopa, bawół i kozica.
                  6 Możecie jeść wszelkie zwierzę o rozdzielonym kopycie, to jest parzysto rozłożonej racicy, i które przeżuwa. 7 Nie będziecie jeść spośród tych, które przeżuwają albo mają kopyto, to jest rozdzieloną racicę, jak wielbłąd, zając i królik. Te przeżuwają, lecz nie mają podzielonych kopyt - uważać je będziecie za nieczyste. 8 Wieprz, który ma racicę rozdzieloną, lecz nie przeżuwa, jest nieczysty, mięsa jego jeść nie będziecie i padliny jego się nie dotkniecie.
                  9 Z tego, co jest w wodzie, będziecie spożywali wszystko, co ma płetwy i łuski. 10 A nie będziecie spożywali nic z tego, co nie ma płetw i łusek. Uważać to będziecie za nieczyste. 11 Wszelkie ptactwo czyste jeść możecie; 12 tych zaś spośród ptaków jeść nie będziecie: orła, sępa czarnego, orła morskiego, 13 * wszelkich odmian kani, sępa i sokoła, 14 żadnego gatunku kruka, 15 strusia, sowy, mewy, żadnej odmiany jastrzębia, 16 puszczyka, ibisa, łabędzia, 17 pelikana, nurka, ścierwika, 18 bociana, żadnej odmiany czapli, dudka i nietoperza. 19 Każdy owad skrzydlaty jest dla was nieczysty, nie będziecie go spożywać. 20 Wszelkie ptactwo czyste możecie spożywać. 21 Nie będziecie spożywać żadnej padliny. Dasz to do spożycia przychodniowi w twej miejscowości albo sprzedasz obcemu, bo ty jesteś narodem świętym dla Pana, Boga twego. Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki"
                  Nie staraj się, jedz co lubisz a będzie ci danesmile
                  Moja wnusia od urodzenia nie je mięsa, guzik ją obchodzą biblijne nakazy i zakazy. Ja też wolę roślinne, ale tylko dlatego, że wolę.
                  Nie staraj się Hummer smile
                  • olga_w_ogrodzie Re: Spokojnie :) 28.02.10, 23:49
                    a powiedz,
                    zjadłabyś znajomą Ci kurę, królika, jagniątko ?
                    się z nimi kolegujesz, znasz, nawet imiona nadajesz i potem pałą w
                    łeb i do kotła ?
                    • jola.iza1 Re: Spokojnie :) 28.02.10, 23:56
                      Olgo miła, kwiaty to narządy rozrodcze roślin, lubisz dostawać??
                      A chciałabyś, by obcinali innym?? Dojdziemy do absurdu, serio seriosmile
                      Nie przepadam za mięsiną i tyle, jednocześnie nie wściekam na komary
                  • hummer Wiedziałem, że na Cię mogę liczyć :) 28.02.10, 23:58
                    jola.iza1 napisała:
                    > 21 Nie będziecie spożywać żadnej padliny. Da
                    > sz to do spożycia przychodniowi w twej miejscowości albo sprzedasz obcemu, bo t
                    > y jesteś narodem świętym dla Pana, Boga twego
                    . Nie będziesz gotował koźlęcia w
                    > mleku jego matki"
                    > Nie staraj się, jedz co lubisz a będzie ci danesmile
                    > Moja wnusia od urodzenia nie je mięsa, guzik ją obchodzą biblijne nakazy i zaka
                    > zy. Ja też wolę roślinne, ale tylko dlatego, że wolę.
                    > Nie staraj się Hummer smile
                    >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja