A propos przemocy

02.03.10, 08:02
Wiecie, co w przemocy jest najgorsze? Nie ból, bo ból zaraz
przechodzi. Najgorsze jest upokorzenie. Podeptanie godności.
I dlatego nie może być usprawiedliwienia dla przemocy.
Wiem, to truizm, choć nie dla wszystkich...

Ale nie byłbym sobą, gdybym nie wyciągnął od razu daleko idących
wniosków, z tej konstatacji. smile

Otóż, jak pamiętacie, przy różnych okazjach kościół, oraz kościelne
dziady (np. Marek Jurek) bronią przemocy, podkreślając jej funkcję
wychowawczą, np. przy wychowywaniu dzieci. I z ich punktu widzenia,
mają oczywiście rację. Wychowują dzieci na karne, uległe istoty,
bez charakteru, które zawsze będą się bać Boga, czyli swojego
plebana. Bez zdeptania ich godności, mogło by się to nie udać.

Jasne, że nie wszystkie charaktery da się w ten sposób złamać,
ale jasne też jest, że kościołowi wystarczy, jeśli do wiary w Boga
przyznaje się 95% Polaków...

No i jasne jest też, że nie tylko dzięki przemocy kościół osiąga
tak spektakularny wynik, ale dla jakiejś przyczyny nie włącza się on
aktywnie w masowe potępienie przemocy (przez wszystkie parafie),
czemuś...

No to już wiecie czemu, wg mnie.
    • humbak Re: A propos przemocy 02.03.10, 09:55
      Możesz udowodnić obecność upokorzenia i podeptania godności? Bo ja jakoś tego nie widzę. To tak a propos truizmusmile
      Acha, twojej tezie przeczy film Haneke'go;P
      • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 10:01
        humbak napisał:

        > Możesz udowodnić obecność upokorzenia i podeptania godności? Bo ja
        > jakoś tego nie widzę.

        Najwyraźniej nie zdarzyło Ci się (poza okazjonalnymi klapsami) być
        ofiarą przemocy, czy to fizycznej, czy psychicznej, i tego poczucia
        bezsiły, że nie możesz nic zrobić, żeby to przerwać, jakoś się
        wyrwać. I bardzo dobrze, oczywiście.

        Może więc poczytaj cosik na ten temat?
        • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 10:02
          taziuta napisał:

          > /.../ I bardzo dobrze, oczywiście.

          Bardzo dobrze, że nie zdarzyło Ci się być ofiarą przemocy, ofkoz. smile
        • humbak Re: A propos przemocy 02.03.10, 10:07
          Acha... nie wiem czy zauważyłeś, ale tendencja jest taka że klapsy są również uważane za przemoc w rodzinie. Więc pytam, co jest w nich upokarzającego, jeśli są zasłużone?
          • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 10:15
            humbak napisał:

            > Acha... nie wiem czy zauważyłeś, ale tendencja jest taka że klapsy
            > są również uważane za przemoc w rodzinie. Więc pytam, co jest w
            > nich upokarzającego, jeśli są zasłużone?

            Granica jest bardzo cienka. Często klaps to wynik stresu, frustracji
            osoby, która go wymierza, a wówczas klapnięty ma poczucie krzywdy,
            i upokorzenia właśnie. Już nie mówiąc o tym, że mamy do czynienia
            z relacją silny człowiek, używający swej przewagi fizycznej,
            a mały i/lub słaby człowiek, który nie ma w tej konfrontacji
            żadnej szansy...
            • humbak Re: A propos przemocy 02.03.10, 10:24
              Tu nie chodzi o walkę przecież. Klaps ma jedno jedyne zadania. Dać do zrozumienia że czyny mają częstokroć przykre następstwa. Rodzice odpowiadają za ochronę dzieci przed właściwymi następstwami ich czynów, jeżeli jest to potrzbne. Jest jednak konieczne by dziecko rozumiało że takie następstwa są. Czasem wystarczy pouczenie, czasem jakaś lekka kara dyscyplinarna. Myślę że ów klaps też bywa usprawiedliwiony. Rzecz w tym by nie tracić umiaru. Ani w jedną ani w drugą stronę.
              A w kontekście tej sprawy nie podoba mi się to co zwykle. Rolę państwa należy ograniczać. Urzędnicy, pracownicy socjalni nie są właściwymi ludźmi do podejmowania decyzji o życiu cudzych dzieci.
          • damakier1 Re: A propos przemocy 12.03.10, 16:11
            humbak napisał:

            > Acha... nie wiem czy zauważyłeś, ale tendencja jest taka że klapsy
            są również u
            > ważane za przemoc w rodzinie. Więc pytam, co jest w nich
            upokarzającego, jeśli
            > są zasłużone?
            Zaraz by Ci te wątpliwości przeszły gdybyś zawalił coś w pracy, a
            szef wymierzyłby Ci zasłużonego klapsa.
            • humbak Re: A propos przemocy 12.03.10, 16:29
              Trudno się ustosunkować do tak abstrakcyjnej wizji. Poza tym pisałem tu w pewnym poście w czym rzecz- jak ja zawalę, poniosę konsekwencje. Nie jednokroć bardziej bolesne niż klaps.
              • damakier1 Re: A propos przemocy 12.03.10, 16:56
                Klaps, to klaps - żadna abstrakcja. Oczywiście, że poniesiesz
                konsekwncje, ale nie zostaniesz upokorzony. Ale skoro tak trudno Ci
                wyobrazić sytuacje z klapsem, spróbuj tak: zawaliłeś coś w pracy i
                dostałeś po premii, albo nawet naganę. Nie będziesz szczęśliwy, ale
                zrozumiesz. A jak się poczujesz, jeśli za to samo szef zbeszta Cię
                jak gówniarza, w dodatku przy innych?
                Nikt tu nie pisze, że dziecko ma nie ponosić konsekwencji swoich
                czynów i zachowań. Nikt nie twierdzi, że nie powinno być ukarane.
                Mowa jest tylko o tym, że każda kara fizyczna, w tym również klaps,
                oprócz bólu, niesie ze sobą też upokorzenie. A upokarzać niewolno
                nikogo, ani dorosłego, ani dziecka.
                • humbak Re: A propos przemocy 12.03.10, 19:13
                  Jesteś tu już drugą osobą twierdzącą że dziecko dostające klapsa jest upokorzone. Proszę o uzasadnienie. Ja upokorzenia nie czułem jak zdarzyło mi się dostać w tyłek. Czułem że oberwało mi się bo zrobiłem coś nie tak. I wiedziałem co.
                  • woda_woda Re: A propos przemocy 12.03.10, 19:18
                    Ja upokorzenia nie czułem jak zdarzyło mi się dostać
                    > w tyłek.

                    To znaczy, że równiez nie czułbyś się upokorzony, gdyby pracodawca
                    dał ci zasłużenie w tyłek.
                    • humbak Re: A propos przemocy 12.03.10, 19:23
                      Pracodawca może mnie zwolnić jak naprawdę zawalę. Pomijając że mogę wylądować w sądzie oskarżony przez prokuratora. Co proponujesz wobec paro, czy paronastoletniego Humbaka co by było adekwatne do takiej kary?
                    • hummer Re: A propos przemocy 12.03.10, 19:24
                      woda_woda napisała:

                      > Ja upokorzenia nie czułem jak zdarzyło mi się dostać
                      > > w tyłek.
                      >
                      > To znaczy, że równiez nie czułbyś się upokorzony, gdyby pracodawca
                      > dał ci zasłużenie w tyłek.

                      A Humbak robi coś nie tak, że pytasz?
        • humbak Re: A propos przemocy 02.03.10, 10:08
          > Może więc poczytaj cosik na ten temat?

          Mam problem z naukami humanistycznymi. Łatwo nimi manipulować, pod własną ideologię.
          • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 10:18
            humbak napisał:

            > Mam problem z naukami humanistycznymi. Łatwo nimi manipulować, pod
            > własną ideologię.

            Cóż, życzę Ci w takim razie abyś nigdy nie musiał na własnej skórze
            doświadczyć tego, o czym nie chcesz poczytać...
            • humbak Re: A propos przemocy 02.03.10, 10:25
              Nie widzę związku.
              • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 21:10
                humbak napisał:

                > Nie widzę związku.

                Jasne, że nie widzisz. Od pierwszego Twojego postu jest to jasne...
                Przemoc to upokorzenie, to podeptanie godności. Poczytaj, jeśli sam
                tego nie doznałeś, i tyle.
                • humbak Re: A propos przemocy 02.03.10, 21:20
                  Tak, wlepienie dziecku parę razy w tyłek odbiera mu godność. Bo tak. Nie znam się i nie wiem co mówię. No to ziu do innego wąta.
                  • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 21:26
                    humbak napisał:

                    > Tak, wlepienie dziecku parę razy w tyłek odbiera mu godność.
                    > Bo tak. Nie znam się i nie wiem co mówię. No to ziu do innego wąta.

                    Cały czas sprowadzasz problem przemocy w rodzinie do klapsa dla
                    dziecka, które było niegrzeczne, które wie/rozumie, za co ten klaps.
                    Może jednak na chwilę oderwij się od tego 'przykładu' i skup
                    przemocy, o której jest ten wątek?

                    pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc
                    • humbak Re: A propos przemocy 02.03.10, 21:34
                      Ziutek, to Ty napisałeś że każda przemoc jest zła. Widzimy na przykładach z Zachodu że została ona rozszerzona również do tego właśnie klapsa. Ja naprawdę nie bez powodu "panikuję".
                      • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 21:43
                        humbak napisał:

                        > Ziutek, to Ty napisałeś że każda przemoc jest zła. Widzimy na
                        > przykładach z Zachodu że została ona rozszerzona również do tego
                        > właśnie klapsa. Ja naprawdę nie bez powodu "panikuję".

                        Tyle, że tym 'klapsem' przesłaniasz sedno problemu. Oprócz klapsa
                        istnieje jak najbardziej realny problem gnojenia słabszych przez
                        silniejszych, zwany przemocą. I może do tego się odnieś?
                        • tytanya Re: A propos przemocy 02.03.10, 21:46
                          Ale to wcale nie trzeba dawać klapsów.

                          taziuta napisał:

                          Oprócz klapsa istnieje jak najbardziej realny problem gnojenia
                          słabszych przez silniejszych, zwany przemocą.
                        • humbak Re: A propos przemocy 02.03.10, 21:55
                          Jak to się mówi- jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Przecież to konserwatyści są za biciem dzieci, nie?
            • jola.iza1 Re: A propos przemocy 02.03.10, 10:28
              Taziuto, moja córka w wieku lat pięciu doznała wielkiej przemocy z mojej strony, ani ja tego nie żałuję, ani ona nie ma o to do mnie pretensji. Przy obecnych pomysłach na "przemoc" cienko bym śpiewała.
    • grand_bleu Re: A propos przemocy 02.03.10, 11:20

      > I dlatego nie może być usprawiedliwienia dla przemocy.

      Jest jeden (sic!) przypadek, który przemoc usprawiedliwia -
      obrona własna
      .
      • grand_bleu Re: A propos przemocy 02.03.10, 12:11
        grand_bleu napisała:

        >
        > > I dlatego nie może być usprawiedliwienia dla przemocy.
        >
        > Jest jeden (sic!) przypadek, który przemoc usprawiedliwia -
        > obrona własna
        .
        >

        Może dojaśnię, określenie "obrona własna" obejmuje obronę
        wszystkiego co moje tzn. mojego mężczyzny, mojej kobiety, moich
        dzieci, mojego dobytku smile
      • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 14:09
        grand_bleu napisała:

        >
        > > I dlatego nie może być usprawiedliwienia dla przemocy.
        >
        > Jest jeden (sic!) przypadek, który przemoc usprawiedliwia -
        > obrona własna
        .

        Oczywiście, tyle że użycie siły w obronie własnej to nie przemoc.
    • antyprawak Re: A propos przemocy 02.03.10, 18:02
      Przemocą można sobie wychować konformistyczne roboty. Marek Jurek
      dobrze o tym wie. Potem takie roboty będą zdolne bez namysłu
      wykonywać wcześniej wprowadzone instrukcje.
      Znamienne, że konserwatyści, którzy tak niedawno odmawiali tych
      samych praw dla ateistów oraz kobiet, dziś odmawiają tych praw dla
      dzieci.

      I co tu sądzić o rodzicach, którzy bronili dziś możliwości bicia
      dzieci pod sejmem. Następne pokolenie robotów?
      Paranoja.
      • wylogowany.pielegniarz Re: A propos przemocy 02.03.10, 20:37
        Czy, gdyby powstała jakaś ustawa, w której do jednego worka wrzucono by
        homoseksualizm i pedofilię, to rozumiem, że przeciwników takiej ustawy można by
        nazwać obrońcami pedofilów?
        • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 20:53
          wylogowany.pielegniarz napisał:

          > Czy, gdyby powstała jakaś ustawa, w której do jednego worka
          > wrzucono by homoseksualizm i pedofilię,

          Homoseksualizm i pedofilię?! Dobrze się dziś czujesz?!...
          • wylogowany.pielegniarz Re: A propos przemocy 02.03.10, 20:57
            taziuta napisał:

            > wylogowany.pielegniarz napisał:
            >
            > > Czy, gdyby powstała jakaś ustawa, w której do jednego worka
            > > wrzucono by homoseksualizm i pedofilię,
            >
            > Homoseksualizm i pedofilię?! Dobrze się dziś czujesz?!...


            Mnie się zdaje, że to Ty masz dzisiaj jakieś kłopoty z kojarzeniem i wszystko
            trzeba wykładać łopatologiczniesmile
            • taziuta Re: A propos przemocy 02.03.10, 21:12
              wylogowany.pielegniarz napisał:

              > Mnie się zdaje, że to Ty masz dzisiaj jakieś kłopoty z kojarzeniem
              > i wszystko trzeba wykładać łopatologiczniesmile

              No to się nie leń i wykładaj!
    • wylogowany.pielegniarz Co za bzdury 02.03.10, 20:30
      Dla równowagi brakuje tylko jakiegoś ultrakonserwatysty, który wygłosi podobny
      pogląd, tyle że z drugiej strony, gdzie będzie udowadniał, że niebicie dzieci
      powoduje, że wyrastają one na zepsutych ludzi, którzy nie szanują nikogo.
      • taziuta To są bzdury? 02.03.10, 20:38
        wylogowany.pielegniarz napisał:
        Re: Co za bzdury

        Te słowa masz na myśli?

        "Wiecie, co w przemocy jest najgorsze? Nie ból, bo ból zaraz
        przechodzi. Najgorsze jest upokorzenie. Podeptanie godności."
        • wylogowany.pielegniarz Re: To są bzdury? 02.03.10, 20:50
          Na podstawie tego, co napisałem, łatwo wywnioskować, co uważam za bzduręsmile
          • taziuta Re: To są bzdury? 02.03.10, 20:51
            wylogowany.pielegniarz napisał:

            > Na podstawie tego, co napisałem, łatwo wywnioskować, co uważam za
            > bzduręsmile

            Łatwo autorowi, ale mi już nie...
            • humbak Re: To są bzdury? 02.03.10, 21:05
              Ja! Ja wiem! Serio! Pomóc!? Mogę? Hę?
              • taziuta Re: To są bzdury? 02.03.10, 21:13
                humbak napisał:

                > Ja! Ja wiem! Serio! Pomóc!? Mogę? Hę?

                Pomagaj, proszę, jak najbardziej!
                • humbak Re: To są bzdury? 02.03.10, 21:21
                  "Przemocą można sobie wychować konformistyczne roboty. Marek Jurek
                  dobrze o tym wie. Potem takie roboty będą zdolne bez namysłu
                  wykonywać wcześniej wprowadzone instrukcje.
                  Znamienne, że konserwatyści, którzy tak niedawno odmawiali tych
                  samych praw dla ateistów oraz kobiet, dziś odmawiają tych praw dla
                  dzieci."


                  "Dla równowagi brakuje tylko jakiegoś ultrakonserwatysty, który wygłosi podobny
                  pogląd, tyle że z drugiej strony, gdzie będzie udowadniał, że niebicie dzieci
                  powoduje, że wyrastają one na zepsutych ludzi, którzy nie szanują nikogo."

                  O. Pomogłem?smile
                  • taziuta Re: To są bzdury? 02.03.10, 21:28
                    humbak napisał:

                    > O. Pomogłem?smile

                    Nie...

                    forum.gazeta.pl/forum/w,89824,108077165,108120002,Re_A_propos_przemocy.html
                    • humbak Re: To są bzdury? 02.03.10, 21:35
                      sad No cóż, dobrymi chęciami droga do piekła.... a nie, chciałem powiedzieć że starałem się.
    • antyprawak Re: A propos przemocy 06.03.10, 23:34
      Oni również demonstrowali pod sejmem w obronie bicia dzieci?

      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100306/CHELM/847022129
    • antyprawak Re: A propos przemocy 12.03.10, 01:25
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7653159,Doradca_Katarzyny_Hall_instruowal__jak_bic_dzieci_.html

      Edukacja panie, edukacja
      • taziuta Re: A propos przemocy 12.03.10, 02:43
        antyprawak napisał:

        > /.../ "Doradca_Katarzyny_Hall_instruowal__jak_bic_dzieci..."

        > Edukacja panie, edukacja

        Ten fragment jest uroczy:

        "Publikacja dotyczy wychowania do posłuszeństwa, które jest
        podstawą demokracji
        . Stawiam w niej tezę, że kary cielesne nie
        są metodą wychowania, ale wymuszania podporządkowania w sytuacjach,
        gdzie nie możemy dojść do porozumienia z dzieckiem - mówi
        portalowi."

Inne wątki na temat:
Pełna wersja