taziuta
02.03.10, 08:02
Wiecie, co w przemocy jest najgorsze? Nie ból, bo ból zaraz
przechodzi. Najgorsze jest upokorzenie. Podeptanie godności.
I dlatego nie może być usprawiedliwienia dla przemocy.
Wiem, to truizm, choć nie dla wszystkich...
Ale nie byłbym sobą, gdybym nie wyciągnął od razu daleko idących
wniosków, z tej konstatacji.
Otóż, jak pamiętacie, przy różnych okazjach kościół, oraz kościelne
dziady (np. Marek Jurek) bronią przemocy, podkreślając jej funkcję
wychowawczą, np. przy wychowywaniu dzieci. I z ich punktu widzenia,
mają oczywiście rację. Wychowują dzieci na karne, uległe istoty,
bez charakteru, które zawsze będą się bać Boga, czyli swojego
plebana. Bez zdeptania ich godności, mogło by się to nie udać.
Jasne, że nie wszystkie charaktery da się w ten sposób złamać,
ale jasne też jest, że kościołowi wystarczy, jeśli do wiary w Boga
przyznaje się 95% Polaków...
No i jasne jest też, że nie tylko dzięki przemocy kościół osiąga
tak spektakularny wynik, ale dla jakiejś przyczyny nie włącza się on
aktywnie w masowe potępienie przemocy (przez wszystkie parafie),
czemuś...
No to już wiecie czemu, wg mnie.