Jeśli koran, to i biblia i tora, itd...

05.03.10, 15:01
"To absolutnie konieczne, żebyśmy zabronili rozpowszechniania
Koranu w celu obrony i wzmocnienia naszej cywilizacji i konstytucji -
twierdził" /Geert Wilders/
.

Jestem za, a w ślad za koranem również za zakazem rozpowszechniania
biblii, tory, i wszystkich innych ksiąg, w których znajdują się
wersy, które oszołomy mogą wykorzystać do podburzania wiernych
do zbrodni.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7629440,holenderski_posel_pokaze_swoj_antyislamski_film_w.html
    • vargtimmen Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 16:02
      taziuta napisał:

      > "To absolutnie konieczne, żebyśmy zabronili rozpowszechniania
      > Koranu w celu obrony i wzmocnienia naszej cywilizacji i konstytucji -
      > twierdził" /Geert Wilders/
      .
      >
      > Jestem za, a w ślad za koranem również za zakazem rozpowszechniania
      > biblii, tory, i wszystkich innych ksiąg, w których znajdują się
      > wersy, które oszołomy mogą wykorzystać do podburzania wiernych
      > do zbrodni.
      >

      No to chyba trzeba zacząć od pism Marksa, a Ewangeliom nic nie grozi.
      • manny-jestem Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 16:05
        które oszołomy mogą wykorzystać do podburzania wiernych
        > do zbrodni.==

        I think we think alike Tim smile

        I powinienem chyba najpeirw sprawdzic Twoje posty na watkach zeby nie napisac
        tego samego smile
        • vargtimmen Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 16:20
          manny-jestem napisał:

          > które oszołomy mogą wykorzystać do podburzania wiernych
          > > do zbrodni.==
          >
          > I think we think alike Tim smile
          >
          > I powinienem chyba najpeirw sprawdzic Twoje posty na watkach zeby nie napisac
          > tego samego smile


          smile))

          Co by nie zrozumiał ktoś, kto się może nie znać na autoironii, zakoduję: GMTA wink

          A co sądzisz o sprawie tego Holendra?

          Ciekawy casus - nie widziałem jeszcze tych jego antymuzułmańskich filmów (myślę,
          że warto obejrzeć), ale zdaje mi się, że on naprawdę szerzy nienawiść religijną.
          Z drugiej strony, otwarcie wskazuje na realne problemy, a których zabrania mówić
          politpoparwność. Najlepszym dowodem, że problem jest, jest wyrok śmierci, który
          wydała na niego Al Kaida.
          • manny-jestem Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 16:36
            Wildeers szerzy nienawisc? Cos Ty. Jego film zawieral sceny z faktycznych
            wydarzen. Pokazywanie faktow to szerzenie nienawisci?
            • vargtimmen Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 16:44
              manny-jestem napisał:

              > Wildeers szerzy nienawisc? Cos Ty. Jego film zawieral sceny z faktycznych
              > wydarzen. Pokazywanie faktow to szerzenie nienawisci?

              No właśnie, tego nie wiem jeszcze, co jest w tym filmie. Samo pokazywanie faktów
              oczywiście jest w porządku, ale sposób doboru, interpretacje, wprost wiążące np.
              terroryzm z zapisami Koranu, komentarze - mogą być dyskusyjne.

              Problem ważny i ciekawy - bo terroryzm islamski i problemy muzułmanów z
              adaptacją do norm zachodnich - to fakty, ale jest też dużo normalnych
              muzułmanów, których nie można prześladować za samo ich wyznanie.
              • manny-jestem Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 17:14
                Tak, ale mozna to obrocic i napisac ze problem islamskiego terroru dzisiaj jest
                rzeczywisty i nie mozna go marginalizowac albo relatywizowac tym ze wiekszosc
                muzulmanow to normalni ludzie.
                • vargtimmen Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 17:38
                  manny-jestem napisał:

                  > Tak, ale mozna to obrocic i napisac ze problem islamskiego terroru dzisiaj jest
                  > rzeczywisty i nie mozna go marginalizowac albo relatywizowac tym ze wiekszosc
                  > muzulmanow to normalni ludzie.


                  No tak, ale ten Holender, de facto, postuluje kryminalizację islamu.

                  Uznanie głównej księgi religijnej za zbrodniczą = cząstkowy zakaz praktykowania
                  religii, jako zbrodniczej.
                  • manny-jestem Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 17:59
                    Postuluje kryminalizacje ksiegi czy prkatyk z niej wynikajacych?


                    Zreszta "ten Holender" prawdopodobnie wygra czerwcowe wybory. Zobaczymy wiec jak
                    bedzie o wygladalo w praktyce.
                    • vargtimmen Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 18:07
                      manny-jestem napisał:

                      > Postuluje kryminalizacje ksiegi czy prkatyk z niej wynikajacych?
                      >

                      Samej księgi. Zakaz rozpowszechniania Koranu, jak on postuluje, czy Biblii, to
                      byłby cząstkowy zakaz praktyk.


                      >
                      > Zreszta "ten Holender" prawdopodobnie wygra czerwcowe wybory.

                      Demokracja demokracją, ale prawo prawem.

                      > Zobaczymy wiec jak bedzie o wygladalo w praktyce.

                      Jeśli wygra, to będzie oznaczało, że społeczne postrzeganie islamu się pogarsza,
                      co winno być dzwonkiem alarmowym muzułmanów i ich przywódców duchowych.
                      • manny-jestem Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 18:14
                        vargtimmen napisał:


                        > Samej księgi. Zakaz rozpowszechniania Koranu, jak on postuluje, czy Biblii, to
                        > byłby cząstkowy zakaz praktyk.==

                        Jesli to postuluje to ja sie z takim postulatem nie zgadzam.
                        >

                        >
                        > Demokracja demokracją, ale prawo prawem.==

                        Prawo ma to do siebie ze jsie moze zmienic.

                        > Jeśli wygra, to będzie oznaczało, że społeczne postrzeganie islamu się pogarsza
                        > ,
                        > co winno być dzwonkiem alarmowym muzułmanów i ich przywódców duchowych.==

                        Mysle ze taki dzwonek jest potrzebny.
                        >
    • manny-jestem Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 16:04
      Rozumiem ze wszelkie rpace Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina itd... takze.

      które oszołomy mogą wykorzystać do podburzania wiernych
      > do zbrodni.
      • hummer Jeśli uznajesz ich za Bogów, to tak. 05.03.10, 16:40
        manny-jestem napisał:

        > Rozumiem ze wszelkie rpace Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina itd... takze.
        >
        > które oszołomy mogą wykorzystać do podburzania wiernych
        > > do zbrodni.

        Każdy wierzy w to co chce. Nie mam nic do Twoich Bogów.
        • manny-jestem Re: Jeśli uznajesz ich za Bogów, to tak. 05.03.10, 18:15
          Ty moze nie, ale Ziutus jak widac tak.
          • hummer Re: Jeśli uznajesz ich za Bogów, to tak. 05.03.10, 18:17
            manny-jestem napisał:

            > Ty moze nie, ale Ziutus jak widac tak.

            Nie zauważyłem, by Taziuta wspominał o owych Bogach.
      • taziuta Nie, Maniek, nie pokumałeś :) 05.03.10, 18:49
        manny-jestem napisał:

        > Rozumiem ze wszelkie rpace Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina itd...
        > takze.

        > które oszołomy mogą wykorzystać do podburzania wiernych
        > > do zbrodni.

        Filozofia i systemy polityczne to jedno, a religia to drugie.
        Poczytaj sobie trochę, a na pewno zrozumiesz różnicę.
        Wierzę w Ciebie!

        Acha, ten wątek jest o świętych księgach religijnych, i sensie czy
        bezsensie ich zakazywania. smile
        • manny-jestem Re: Nie, Maniek, nie pokumałeś :) 05.03.10, 18:54
          Roznice miedzy marksizmem a innymi religiami widza jedynia fanatyczni jihadowcy
          marksizmu Ziutus.
          • tojajurek Re: Nie, Maniek, nie pokumałeś :) 05.03.10, 19:08
            manny-jestem napisał:

            > Roznice miedzy marksizmem a innymi religiami widza jedynia
            fanatyczni jihadowcy
            > marksizmu Ziutus.

            Coś mi się wydaje, że nie czytałeś pism Marksa i Engelsa, nie
            zgłębiałeś historii gospodarczej Europy XIX wieku. Może nawet nie
            słyszałeś, że ekonomia polityczna nie jest wymysłem komuchów?
            To co napisałeś, to nawet nie są poglądy, tylko tania demagogia.
            Wysiliłbyś się lepiej, bo można odnieść wrażenie, że lekceważysz
            rozmówców.
            • manny-jestem Re: Nie, Maniek, nie pokumałeś :) 05.03.10, 19:12
              Przypuszam ze Marksa i Engelsa przeczytalem wiecej niz Ty i Ziutus wspolnie.

              Forumowiczow lekcewazy Ziutus uprawiajac swoja tania antykoscielna demagogie.

              Ciebie to oczywiscie nie razi.
              • taziuta Każda religia to zło, zło, zło... :) 05.03.10, 19:21
                manny-jestem napisał:

                /.../
                > Forumowiczow lekcewazy Ziutus uprawiajac swoja tania antykoscielna
                > demagogie.

                Hej, dlaczego tanią?
                Wiesz ile wysiłku/czasu/energii mnie ona kosztuje?!

                No i nie antykościelną, lecz antyreligijną, w tym antyislamską.
                Każda religia to zło, zło, zło... smile
                • manny-jestem Re: Każda religia to zło, zło, zło... :) 05.03.10, 19:23
                  Szczegolnie zla jest ta antyreligijna dewocja.
                  • taziuta Re: Każda religia to zło, zło, zło... :) 05.03.10, 19:32
                    manny-jestem napisał:

                    > Szczegolnie zla jest ta antyreligijna dewocja.

                    Biedactwo, tyle zła na świecie!
                    Masz szczęście, że mieszkasz w hamerykańskiej dziczy. smile

                    A wracając do tematu wątku? Zakazać koranu, czy nie?
                    A jeśli zakazać, to tylko koranu, czy również innych ksiąg?
                    • manny-jestem Re: Każda religia to zło, zło, zło... :) 05.03.10, 19:44
                      Ziutus chcesz wrocic do czasow palenia ksiag?
                      • taziuta Re: Każda religia to zło, zło, zło... :) 05.03.10, 20:37
                        manny-jestem napisał:

                        > Ziutus chcesz wrocic do czasow palenia ksiag?

                        Ja nie. To ten holenderski polityk chce. Ja tylko pytam...
              • tojajurek Re: Nie, Maniek, nie pokumałeś :) 05.03.10, 19:44
                No, no - samozadowolenie to juz połowa sukcesu. Ale między
                czytaniem, a rozumieniem treści, jest spora różnica - mniej wiecej
                jak między piciem w Szczawnicy, a szczaniem w piwnicy.
                U Ziutka mnie wiele rzeczy razi i nie jesteśmy z jednej bajki. Ale
                zgadzam sie, że pozbawionym sensu uproszczeniem jest stawianie na
                jednej płaszczyźnie ideologii politycznej wyrosłej na gruncie
                ekonomii, z religią (jakakolwiek) wyrosłą na gruncie wiary w siły
                nadprzyrodzone.
                A jakby już to chcieć na siłę porównywać - to wiecej milionów ludzi
                zabito w imię Boga, niż w imię ideologii marksistowskiej.
                I wszystkich w "słusznej sprawie".
                Ja przynajmniej żadnej z tych idei nie zamierzam bronić, ale staram
                sie wszystkie zrozumieć bez zacietrzewienia. Czego i Tobie życzę.
                • manny-jestem Re: Nie, Maniek, nie pokumałeś :) 05.03.10, 19:53
                  No wlasnie Jurku. Czytanie ze zrozumieniem jest najwazniejsze. ja nie
                  porownywalem tresci ideologii a jedynie wiare wyznawacow.
            • vargtimmen Re: Nie, Maniek, nie pokumałeś :) 05.03.10, 22:43
              tojajurek napisał:

              > manny-jestem napisał:
              >
              > > Roznice miedzy marksizmem a innymi religiami widza jedynia
              > fanatyczni jihadowcy
              > > marksizmu Ziutus.
              >
              > Coś mi się wydaje, że nie czytałeś pism Marksa i Engelsa, nie
              > zgłębiałeś historii gospodarczej Europy XIX wieku. Może nawet nie
              > słyszałeś, że ekonomia polityczna nie jest wymysłem komuchów?
              > To co napisałeś, to nawet nie są poglądy, tylko tania demagogia.
              > Wysiliłbyś się lepiej, bo można odnieść wrażenie, że lekceważysz
              > rozmówców.


              Marksizm, jak i inne tego typu ideologie, opierają się na pewnych z góry
              przyjętych założeniach. Marksizm nie jest teorią naukową. Na ile próbował być,
              na tyle został sfalsyfikowany w Gułagach. Marksizm jest światopoglądem, opartym
              na paru aksjomatach, których konsekwencje, w działaniu, doprowadziły tylko do
              wielkich zbrodni lub wielkich porażek.

              Co najważniejsze: w swoich pismach, Marks wzywał do przemocy na wielką skalę, na
              tle klasowym i narodowościowym. To wezwanie doczekało się odzewu. Marks
              współodpowiada za masowe mordy w XX wieku.
          • hummer Nic dodać nic ująć 05.03.10, 19:14
            manny-jestem napisał:

            > Roznice miedzy marksizmem a innymi religiami widza jedynia fanatyczni jihadowcy
            > marksizmu Ziutus.

            Zasmuciłeś Tima, który równicy nie widzi. Marksizm czy np. chrześcijaństwo -
            różnicę widzi jedynie Taziuta.
            • manny-jestem Re: Nic dodać nic ująć 05.03.10, 19:22
              Ok Masz mnie czesciowo smile

              Chodzi o roznice w milosci do swojego Boga smile Marksisci sa tak samo wierzacy pod
              tym wzgledem jak i chrzescijanie. Choc lepsza analogia byliby satanisci wink
              • hummer Re: Nic dodać nic ująć 05.03.10, 19:50
                manny-jestem napisał:

                > Ok Masz mnie czesciowo smile
                >
                > Chodzi o roznice w milosci do swojego Boga smile Marksisci sa tak samo wierzacy po
                > d
                > tym wzgledem jak i chrzescijanie. Choc lepsza analogia byliby satanisci wink

                Nie wierzę w Boga. W ogóle w żadne ideologie.
                Żyjemy tak krótko, że może nam się tylko wydawać.

                Kochajmy się i słuchajmy muzyki. Nic więcej nie potrzeba.
        • vargtimmen Re: Nie, Maniek, nie pokumałeś :) 05.03.10, 22:48
          taziuta napisał:

          > manny-jestem napisał:
          >
          > > Rozumiem ze wszelkie rpace Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina itd...
          > > takze.
          >
          > > które oszołomy mogą wykorzystać do podburzania wiernych
          > > > do zbrodni.
          >
          > Filozofia i systemy polityczne to jedno, a religia to drugie.

          Wilder nie krytykuje metafizycznych odniesień Koranu, tylko jego przesłanie
          społeczne: wezwanie do przemocy wobec "niewiernych" - ludzi, którzy w Koran nie
          wierzą. Pod tym względem, islam jest dużo łagodniejszy od marksizmu, który,
          pismami Marksa, zachęcał do krwawych rewolucji / wojen domowych, na tle majątkowym.

          Gdzieniegdzie skutecznie.
          • taziuta Deja vue? :) 05.03.10, 22:57
            vargtimmen napisał:


            > /.../ Pod tym względem, islam jest dużo łagodniejszy od marksizmu,
            > który, pismami Marksa, zachęcał do krwawych rewolucji / wojen
            > domowych, na tle majątkowym.

            Wydaje mi się, że temat fałszywki z pismami Marksa już
            przerabialiśmy. No ale jeśli chcesz, to dawaj jeszcze raz cytat,
            skąd wziąłeś tę zachętę do krwawych rewolucji...
            • grand_bleu Re: Deja vue? :) 06.03.10, 11:32
              taziuta napisał:

              > vargtimmen napisał:
              >
              >
              > > /.../ Pod tym względem, islam jest dużo łagodniejszy od
              marksizmu,
              > > który, pismami Marksa, zachęcał do krwawych rewolucji / wojen
              > > domowych, na tle majątkowym.
              >
              > Wydaje mi się, że temat fałszywki z pismami Marksa już
              > przerabialiśmy.

              Tak, i zostało Ci wykazane, że Marks zachęcał do przemocy. Wręcz do
              niej wzywał.
              • taziuta Re: Deja vue? :) 06.03.10, 12:31
                grand_bleu napisała:

                > taziuta napisał:
                > > Wydaje mi się, że temat fałszywki z pismami Marksa już
                > > przerabialiśmy.

                > Tak, i zostało Ci wykazane, że Marks zachęcał do przemocy. Wręcz
                > do niej wzywał.

                Nie pamiętam. Pamiętam, że moja prośba o to wyjaśnienie została bez
                odpowiedzi. A może ją przegapiłem? Jeśli możesz, to wklej ją i
                tutaj. smile
                • grand_bleu Re: Deja vue? :) 08.03.10, 20:08
                  Przegapiłeś smile
            • vargtimmen Re: Deja vue? :) 06.03.10, 23:11
              Małe kompendium myśli marksistowskiej:

              pl.wikipedia.org/wiki/Dyktatura_proletariatu

              Karol Marks posługując się terminem "dyktatura" miał na myśli przejęcie
              środków produkcji, jak i instytucji państwowych przez reprezentantów klasy
              robotniczej, którzy zastąpią dawnych reprezentantów klas posiadających (obalenie
              "dyktatury burżuazji"). W tym okresie porewolucyjnym miało dojść do wytworzenia
              się zupełnie nowych struktur władzy, możliwie demokratycznych i umożliwiających
              wszystkim robotnikom udział w zarządzaniu zarówno środkami produkcji, jak i
              państwem.

              W zakresie postępowania z obaloną burżuazją najbardziej wyczerpującej wypowiedź
              została udzielona w Manifeście komunistycznym i Zasadach komunizmu, tłumacząc,
              iż w zasadzie rewolucja i dalsze zmiany powinny odbywać się bezkrwawo,
              niemniej nie można wykluczyć, że dotychczasowe klasy posiadające będą stawiały
              opór przemianom, także stosując przemoc.
              W takim wypadku twórcy marksizmu
              uważali klasę robotniczą za uprawnioną do przedsięwzięcia tzw. środków
              nadzwyczajnych, wliczając w to terror.
              Zalecali jednak stałą kontrolę
              społeczeństwa nad zastosowanymi środkami [1]. Za dobry przykład dyktatury
              proletariatu, chociaż nie doskonały model, uważali Komunę Paryską.

              Podkreślali stały kontakt jej rządu z masami oraz realizowanie ich oczekiwań, a
              z drugiej strony całkowitą obieralność i odwoływalność jej funkcjonariuszy,
              kolegialność organów władzy oraz szczególne zainteresowanie przejmowaniem
              kontroli nad zakładami pracy przez pracowników [2]. Także Engels, pytany o
              dokładne znaczenie terminu "dyktatura proletariatu" wskazywał, że najlepiej
              można go zrozumieć studiując dzieje Komuny [3].



              Czyli: albo burżuje oddają majątek po dobroci, albo się go weźmie siłą.
              Implementacja marksizmu w Rosji potwierdza to, że wariant siłowy był brany
              bardzo serio.
              • taziuta Re: Deja vue? :) 07.03.10, 07:28
                Zgodzisz się, że jest różnica między tymi dwoma zdaniami?


                "...pismami Marksa, zachęcał do krwawych rewolucji / wojen
                domowych, na tle majątkowym."



                > Czyli: albo burżuje oddają majątek po dobroci, albo się go weźmie
                > siłą.

                • humbak Re: Deja vue? :) 07.03.10, 11:20
                  Acha, wychodzisz z założenia że burżuje wychowani konserwatywnymi metodami mieli złamany charakter i nie stawiali by oporu złodziejom?
                  • taziuta Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 12:43
                    humbak napisał:

                    > Acha, wychodzisz z założenia że burżuje wychowani konserwatywnymi
                    > metodami mieli złamany charakter i nie stawiali by oporu
                    > złodziejom?

                    Złamany charakter w tym sensie, że być posłusznym kapitalistycznym
                    wartościom, czyli również obronie swego do upadłego? smile

                    Ale nawet wówczas pokonywanie oporu nie musiało być krwawe.
                    A poza tym, Marks wcale nie 'zachęcał do krwawych rewolucji',
                    a jedynie dopuszczał, że tak to się może skończyć,
                    i akceptował to, tak jak się 'akceptuje' trzęsienie ziemi.

                    Ja tam widzę różnice między tymi sformułowaniami - zachęcać
                    lub ze smutkiem stwierdzać, że coś może być nieuchronne...


                    P.S.
                    Nigdy mi się nie chciało studiować Marksa, ale czy on przypadkiem
                    nie pisał coś o odpłatnej nacjonalizacji? Bo wiesz, jeśli burżuji
                    zapłacić za jego majątek, to sobie może kupić inny, za granicą. smile
                    • humbak Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 12:46
                      Jaką granicą, skoro rewolucja miała być światowa?smile
                      Jaka nacjonalizacja odpłatna, skoro państwo majątku nie wytwarza? Nie miało by za co kupić.
                      I jak nie zachęca, skoro mówi że będzie konieczna przemoc, jeśli nie oddadzą po dobroci? Kto odda bez zagrożenia? Jak unaocznić zagrożenie?
                      • taziuta Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 12:50
                        humbak napisał:

                        > Jaką granicą, skoro rewolucja miała być światowa?smile
                        > Jaka nacjonalizacja odpłatna, skoro państwo majątku nie wytwarza?
                        > Nie miało by za co kupić.

                        Bez przesady. A podatki? Pieniądze z podatków można by wykorzystać
                        na odszkodowania.

                        > I jak nie zachęca, skoro mówi że będzie konieczna przemoc, jeśli
                        > nie oddadzą po dobroci? Kto odda bez zagrożenia? Jak unaocznić
                        > zagrożenie?

                        OK., dla Ciebie 'zachęca do krwawych rozpraw', a wg mnie,
                        wręcz ubolewa, że może/musi do nich dojść. Interpretacja zależy
                        od poglądów interpretującego, i z tym się chyba zgodzisz? smile
                        • humbak Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 13:09
                          > Bez przesady. A podatki? Pieniądze z podatków można by wykorzystać
                          > na odszkodowania.

                          A podatki to co?smile Poza tym musieliby w takim razie zrezygować z celi na które normalnie je wydają. A to dopiero byłby syfsmile Chyba że mówisz o kredycie. Tylko jaki bank udzieli kredytu na jego wykupienie?

                          > OK., dla Ciebie 'zachęca do krwawych rozpraw', a wg mnie,
                          > wręcz ubolewa, że może/musi do nich dojść. Interpretacja zależy
                          > od poglądów interpretującego, i z tym się chyba zgodzisz? smile


                          Ubolewanie że ludzie bronią swej nietykalności osobistej, ideologicznej i majątkowej? I Ty mowisz coś o złamanych charakterach?
                          • taziuta Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 13:15
                            humbak napisał:

                            > Ubolewanie że ludzie bronią swej nietykalności osobistej,
                            > ideologicznej i majątkowej? I Ty mowisz coś o złamanych
                            > charakterach?

                            No dobra, zakłamany charakter, to dość powszechna przypadłość.
                            Ale to jeszcze nie 'zachęta do krwawych rewolucji', prawda? smile
                            • humbak Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 13:42
                              Może i nie do końca, ale zdecydowanie może być tak pojęte. Poodpada więc pod kategoria na których podstawie chcesz eliminować pisma religijne.
                              • taziuta Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 14:00
                                humbak napisał:

                                > /.../ Poodpada więc pod kategoria na których podstawie chcesz
                                > eliminować pisma religijne.

                                Ja chcę eliminować?! To jakiś tam Holender chce. Ja tylko zauważam,
                                że jeśli koran to i inne. A najlepiej żadne, oczywiście. smile
                                • humbak Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 14:18
                                  No dobrze. To Ty sugerowałeś że chcąc wyeliminować Koran, należy wyeliminować też inne święte księgi, ale święte księgi komunizmu już nie.
                                  • taziuta Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 14:24
                                    humbak napisał:

                                    > No dobrze. To Ty sugerowałeś że chcąc wyeliminować Koran, należy
                                    > wyeliminować też inne święte księgi, ale święte księgi komunizmu
                                    > już nie.

                                    Bo mi się wszystko z wszystkim (jeszcze) nie kojarzy...
                                    Apelowałem o konsekwencję, ale mowa była o religiach i ich księgach.

                                    Święte księgi filozofów / ideologów to inna bajka. smile
                                    • humbak Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 14:29
                                      Czemu?
                                      • taziuta Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 07.03.10, 17:25
                                        humbak napisał:

                                        > Czemu?

                                        Bo religia to jeden pies, a filozofia to drugi/inny.
                                        Poczytaj definicje w wiki, to się przekonasz. smile
                                        • humbak Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 09.03.10, 06:50
                                          Definicje definicjami. Jak dla mnie to i to ideologia. Jedna wywodzi prawa i zasady od jakiejś istoty ponadnaturalnej, druga z umysłu człowieka. Poza tym co się stało z twierdzeniem że każda przemoc jest zła?
                                          • taziuta Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 09.03.10, 07:25
                                            humbak napisał:

                                            > /.../ Poza tym co się stało z twierdzeniem że każda przemoc jest
                                            > zła?

                                            Nadal aktualne. smile

                                            Czepiam się przekręcania słów/sensu, przez konserwatystów. Jasne, że
                                            w oparciu o przemyślenia Marksa, różni zbrodniarze wymordowali
                                            miliony ludzi, ale przede wszystkim to były poyeby, ci zbrodniarze.
                                            Wybili się, i zaczęli rządzić nie dlatego, że Marks tak chciał, lecz
                                            dlatego, że byli bardziej bezwzględni od swoich towarzyszy, których
                                            w większości po prostu zabili. Winić trzeba więc socjopatów, a nie
                                            ideologię.

                                            Podobnie, jest z wiarą. W tym sensie masz rację. Można z Biblii
                                            wywieść miłość bliźniego, a można i wojny krzyżowe czy konkwistę...
                                            • humbak Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 09.03.10, 09:00
                                              > Podobnie, jest z wiarą. W tym sensie masz rację. Można z Biblii
                                              > wywieść miłość bliźniego, a można i wojny krzyżowe czy konkwistę...

                                              NOsmile

                                              > Czepiam się przekręcania słów/sensu, przez konserwatystów.

                                              Tylk przez nich?smile
                                              • taziuta Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 09.03.10, 09:21
                                                humbak napisał:

                                                > > Czepiam się przekręcania słów/sensu, przez konserwatystów.
                                                >
                                                > Tylk przez nich?smile

                                                Jasne, że poglądy wpływają na odbiór idei 'przeciwnika'.
                                                Ale jeśli mnie masz na myśli, to zdarza mi się zrozumieć (przy małej
                                                pomocy przyjaciół smile) czasami, że błądzę i się wycofać.
                                                Natomiast prawaki (bez wskazywania palcem na P. czy T. suspicious)
                                                brną, ile by im nie tłumaczyć...
                                                • hummer Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 09.03.10, 09:41
                                                  taziuta napisał:

                                                  > humbak napisał:
                                                  >
                                                  > > > Czepiam się przekręcania słów/sensu, przez konserwatystów.
                                                  > >
                                                  > > Tylk przez nich?smile
                                                  >
                                                  > Jasne, że poglądy wpływają na odbiór idei 'przeciwnika'.
                                                  > Ale jeśli mnie masz na myśli, to zdarza mi się zrozumieć (przy małej
                                                  > pomocy przyjaciół smile) czasami, że błądzę i się wycofać.
                                                  > Natomiast prawaki (bez wskazywania palcem na P. czy T. suspicious)
                                                  > brną, ile by im nie tłumaczyć...

                                                  Jakby ci ktoś całe życie tłukł prawdę objawioną, to też byś brnął.
                                                  • taziuta Re: Zachęcał, rzeczywiście zachęcał? 09.03.10, 09:53
                                                    hummer napisał:

                                                    > Jakby ci ktoś całe życie tłukł prawdę objawioną, to też byś brnął.

                                                    A co z samodzielnym myśleniem, tak przez niektórych zalecanym innym?
                                                    smile
                • vargtimmen Re: Deja vue? :) 08.03.10, 23:50
                  taziuta napisał:

                  > Zgodzisz się, że jest różnica między tymi dwoma zdaniami?
                  >
                  >
                  > "...pismami Marksa, zachęcał do krwawych rewolucji / wojen
                  > domowych, na tle majątkowym."

                  >
                  >
                  > > Czyli: albo burżuje oddają majątek po dobroci, albo się go weźmie
                  > > siłą.



                  Tak, jest subtelna różnica. On chciał otwarcie zaboru własności, dyktatury
                  proletariatu... przemocy. Ofiary miały do wyboru oddać dorobek pokoleń
                  dobrowolnie lub w walce. Obydwa warianty niosły gwałt.

                  Ale Engels, drugi z ojców marksizmu, nie ukrywał rewolucyjnego zapału:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,89824,104459877,105178790,Nadal_nie_wierzysz_.html
                  powtórzę tamte cytaty, ze źródłami:

                  Engels w art. "Democratic Panslavism," zatwierdzone do
                  druku przez Marksa:


                  To the sentimentalist slogans of brotherhood which are here offered us in the
                  name of the counterrevolutionary nations of Europe [including the Slavs], we
                  reply that hatred of Russia was and still is the first revolutionary passion of
                  the Germans; that since the Revolution [of 1848], hatred of the Czechs and
                  Croats has been added to it, and that we, along with the Poles [= good Slavs]
                  and Magyars [= Hungarians], will only be able to secure the Revolution
                  through the most determined terror against these Slavic peoples.
                  . .



                  Then it's war. "A ceaseless fight to the death"
                  [quoting the pan-Slavist
                  Bakunin] with Slavdom, which betrays the Revolution, a battle of
                  annihilation and ruthless terrorism
                  • hummer Czasami zastanawiam się czy nie byli to Aniołowie, 09.03.10, 04:01
                    przy rewolucyjnym zapale innych. smile

                    Konserwatyści wcale nie są lepsi od Marksa i Engelsa.

                    > Tak, jest subtelna różnica. On chciał otwarcie zaboru własności, dyktatury
                    > proletariatu... przemocy. Ofiary miały do wyboru oddać dorobek pokoleń
                    > dobrowolnie lub w walce. Obydwa warianty niosły gwałt.
                    >
                    > Ale Engels, drugi z ojców marksizmu, nie ukrywał rewolucyjnego zapału:

                    superszmaja.com/
                    my-uczennice-vii-lo.atspace.com/
                    • vargtimmen Re: Czasami zastanawiam się czy nie byli to Anioł 10.03.10, 03:13
                      hummer napisał:

                      > przy rewolucyjnym zapale innych. smile
                      >
                      > Konserwatyści wcale nie są lepsi od Marksa i Engelsa.

                      Na pewno nie w oczach komunistów.
            • manny-jestem Jakiej falszywki? 08.03.10, 15:26
              Marks niby nie nawolywal? Czytales Marksa kiedykolwiek?
              • taziuta Re: Jakiej falszywki? 08.03.10, 16:45
                manny-jestem napisał:

                > Marks niby nie nawolywal? Czytales Marksa kiedykolwiek?

                Nie czytałem Marksa, ale i nie wierzę prawakom, że czytali. smile
                Jak coś wiesz o tym, że nawoływał to daj linka.
                • grand_bleu Re: Jakiej falszywki? 08.03.10, 20:07
                  Manifest Komunistyczny polecam.
                  • hummer Re: Jakiej falszywki? 08.03.10, 21:40
                    grand_bleu napisała:

                    > Manifest Komunistyczny polecam.

                    Zdam się na Twą skromność smile
      • antyprawak Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 19:44
        > Rozumiem ze wszelkie rpace Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina itd...
        takze.
        >
        > które oszołomy mogą wykorzystać do podburzania wiernych
        > > do zbrodni.

        To wtedy trzeba by było zakazać również wszystkich prac związanych z
        liberalizmem. W ramach tej doktryny politycznej również popełniano
        zbrodnie.
        Bo jeśli doktryny Marksa to religia, to doktryny liberalizmu
        (gospodarczego) tym bardziej. Dowodem na to są bardzo liczne grupy
        wyznawców, fanatycznie wyznających zasady tej doktryny smile
        • taziuta Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 20:40
          antyprawak napisał:

          > Bo jeśli doktryny Marksa to religia, to doktryny liberalizmu
          > (gospodarczego) tym bardziej. Dowodem na to są bardzo liczne grupy
          > wyznawców, fanatycznie wyznających zasady tej doktryny smile

          No i dokrtrynalny liberalizm też prowadzi do zbrodni - patrz napaść
          jankesów na Irak...
          • antyprawak Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 22:36
            Lub, liberalizm niesiony na czołgach w Chile.
    • humbak Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 20:52
      No ale czemu pytasz forumowiczów a nie Wildersa?smile
      • taziuta Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 22:02
        humbak napisał:

        > No ale czemu pytasz forumowiczów a nie Wildersa?smile

        Nie znam holenderskiego...
        • humbak Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 22:40
          Oni tam z angielskim stoją bardzo dobrze w większości.
          • taziuta Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 05.03.10, 22:44
            humbak napisał:

            > Oni tam z angielskim stoją bardzo dobrze w większości.

            No dobra, nie chce mi się szukać jego adresu mailowego, czy bloga,
            czy forum, na którym się udziela, po angielsku. smile
            • humbak Re: Jeśli koran, to i biblia i tora, itd... 06.03.10, 09:52
              No widzisz? Wyżywasz się na wirtualnych znajomych za jakiegoś Holendra, a wiadomo że oni są dziwni;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja