Świat jest, był i będzie lewicowy :)

13.03.10, 18:41
I nie pomogą tu żadne złe moce.

Zachwyt nad prawicą na całym świecie był chwilowy. W Polce, obecnie, to mniej niż 3 promile. Wiem, że trudno jest uwierzyć, iż czarne jest czarne. Ale żadne krzyki i płacze tego nie zmienią.

Bozia uczyniła nas zwierzętami stadnymi, jednocześnie indywidualistami. Warto o tym pomyśleć, miast ośmieszać się na różnych forach.

"Moje", "ja", "żądam" czy "udowodnij" nie robi już wrażanie nawet na Administracji.

To tak w ramach wieloletniej znajomości. Ku rozwadze.
    • humbak Pszpszm... 13.03.10, 20:03
      A oso chosi?
      • hummer Tak mnie naszło powiedzieć coś :) 13.03.10, 20:23

        • humbak Achaaaa... no to i ja walnę... 13.03.10, 20:36
          Ta marchewka jest okrągła i jest ona rzodkiewką. Tak mówię Zygfryd Pośladek, herbu Rózga (nie mylić z hrabią Rózga Zenonem Półdupkiem).
          • hummer Re: Achaaaa... no to i ja walnę... 21.03.10, 09:31
            humbak napisał:

            > Ta marchewka jest okrągła i jest ona rzodkiewką. Tak mówię Zygfryd Pośladek, he
            > rbu Rózga (nie mylić z hrabią Rózga Zenonem Półdupkiem).

            I zobacz, wątek się całkiem rozsądnie rozwinął. A zaczął się od walnięcia.
    • antyprawak A Polska? 13.03.10, 21:54
      Partia rządząca - prawicowa, partia koalicyjna - prawicowa,
      największa partia opozycyjna - prawicowa.
      Widział ktoś kraj, w którym lewica byłaby tak zmarginalizowana? Albo
      w ogóle nie miała swojej reprezentacji w parlamencie krajowym? (bo
      do tego to zmierza)
      • tytanya Re: A Polska? 13.03.10, 22:06
        Może to wina partii tzw. lewicowych?
        • taziuta Re: A Polska? 13.03.10, 22:17
          tytanya napisała:

          > Może to wina partii tzw. lewicowych?

          A może to efekt 'coming out'u' Polaków, którzy uwierzyli, że nie
          muszą się już czaić, mogą być sobą - tak, jesteśmy konserwatystami,
          w swej masie. Tak, wierzymy w niepokalane poczęcie. Tak, dulszczyzna
          to nasza druga natura. Tak, pedały i żydy do gazu. Tak, zapomnijcie
          o Wersalu...
          • tytanya Re: A Polska? 13.03.10, 22:20
            To też.
            Od dawna powtarzam,że mamy w sumie konserwatywne społeczeństwo.

            Nie zmienia to faktu, iż poparcie dla lewicy powinno byc wyższe niż
            jest i to juz wina partii.crying
            • taziuta Re: A Polska? 13.03.10, 22:32
              tytanya napisała:

              > Nie zmienia to faktu, iż poparcie dla lewicy powinno byc wyższe
              > niż jest i to juz wina partii.crying

              Wina Kwaśniewskiego. To on namieszał w głowach SLD-owcom.
              To przez niego odsunięto Millera i innych 'starych', a w to miejsce
              wybrano 'młodych', nieważne, że głupich...
              • tytanya Re: A Polska? 13.03.10, 22:33
                Nie tylko. Oni wszyscy za blisko prawicy gdy przychodzi co do czego.
                • taziuta Re: A Polska? 13.03.10, 22:42
                  tytanya napisała:

                  > Nie tylko. Oni wszyscy za blisko prawicy gdy przychodzi co do
                  > czego.

                  Może nie tyle prawicy, co pragmatyzmu.
                  Czyli też populiści, pies im wszystkim mordy lizał...
                  • tytanya Re: A Polska? 13.03.10, 22:46
                    Nie wplątuj w to psów. To porządne stworzenia.smile
                    • taziuta Re: A Polska? 13.03.10, 22:57
                      tytanya napisała:

                      > Nie wplątuj w to psów. To porządne stworzenia.smile

                      Resztka przyzwoitości nie pozwoliła mi napisać
                      'je.bał ich chudy Mojżesz'. smile
                      • veglie Re: A Polska? 13.03.10, 23:08
                        taziuta napisał:

                        > tytanya napisała:
                        >
                        > > Nie wplątuj w to psów. To porządne stworzenia.smile
                        >
                        > Resztka przyzwoitości nie pozwoliła mi napisać
                        > 'je.bał ich chudy Mojżesz'. smile

                        Mojżesza też nie wplątuj......bo będziesz posądzony o.....wink
        • antyprawak Re: A Polska? 15.03.10, 18:34
          tytanya napisała:

          > Może to wina partii tzw. lewicowych?

          To nie jest tak, że za wszystko odpowiada lewica.
          AWS rządziło przez kilka lat i zdążyło się przez ten czas tak
          skompromitować, że zniknęło ze sceny politycznej. Aby potem wrócić
          pod postacią PIS i PO.
          PIS rządził przez 2 lata, rządził tak, że powinien skończyć na
          śmietniku historii. A osiągnął lepszy wynik w wyborach, niż przed
          dojściem do władzy. PO rządzi od dwóch lat i również afery nie są
          jej obce. Czy wyobraża sobie ktoś, co by się działo gdyby Sobiesiak
          nie dzwonił do Chlebowskiego, tylko do jakiegoś posła SLD? Czy
          tolerancja w mediach dla tego typu zachowań jak ta z Sobiesiakiem,
          byłaby taka jak dziś? W każdej partii były afery, kłamstwa,
          oszustwa. SLD się tutaj nie wyróżniało.
          Po prostu lewicy wolno mniej.
          • hummer Re: A Polska? 19.03.10, 20:39
            antyprawak napisał:


            > Po prostu lewicy wolno mniej.

            Ano mniej. I to z jednego powodu. Lewica nastawiona jest na innych. Jeśli na
            siebie, to staje się prawicą.
        • hummer Re: A Polska? 22.03.10, 19:48
          tytanya napisała:

          > Może to wina partii tzw. lewicowych?

          Że nie idą po trupach i nie wykrzykują frazesów?
    • olga_w_ogrodzie Re: Świat jest, był i będzie lewicowy :) 13.03.10, 23:58
      że stadne, to się zgadzam.
      że każdy sobie rzepkę skrobie indywidualnie - też i dlatego komuna
      nie ma prawa bytu, bo nie uwzględnia faktu, iż człowiek będzie
      dobrze pracował, gdy pracuje dla siebie i tyle jego, ile wypracuje.

      dla stada i każdemu po równo, to już nie.

      a komuny to chcą ci, którzy oczekują kasy za brak wysiłku,
      a za nierobienie nic, dopłat z podatków tych, którzy coś robią.
      • vargtimmen wolny wybór :) 14.03.10, 00:13

        Dokładnie tak Olgo.

        W dodatku, sprawa była tu już omawiana, jest kardynalna różnica między wspólnotą
        / związkiem wolnych ludzi, a opartym na przymusie kołchozie komunistycznym.

        Wymuszanie posłuszeństwa stadu / szacunek dla wolności i własności drugiego - to
        odróżnia komunę od liberalizmu.

        forum.gazeta.pl/forum/w,89824,104471551,104471551,Wspolnota.html
        • taziuta Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 07:19
          vargtimmen napisał:
          Re: wolny wybór smile

          > Dokładnie tak Olgo.
          >
          > W dodatku, sprawa była tu już omawiana, jest kardynalna różnica
          > między wspólnotą / związkiem wolnych ludzi, a opartym na przymusie
          > kołchozie komunistycznym.
          >
          > Wymuszanie posłuszeństwa stadu / szacunek dla wolności i własności
          > drugiego - to odróżnia komunę od liberalizmu.


          Słusznie piszesz, ale nie wiem dlaczego ograniczasz się do
          porównywania liberalizmu do 'komuny', jedynie. Były w historii
          przecież jeszcze i inne systemy, przed nim, też już zdechłe.
          /np. niewolnictwo, feudalizm/

          Bo przecież nie chodzi Ci chyba o 'skrót myślowy',
          że współczesne partie socjaldemokratyczne, to 'komuna'? smile
          • vargtimmen Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 09:07
            taziuta napisał:

            > Słusznie piszesz, ale nie wiem dlaczego ograniczasz
            > się do porównywania liberalizmu do 'komuny',
            > jedynie. Były w historii przecież jeszcze i inne
            > systemy, przed nim, też już zdechłe.
            > /np. niewolnictwo, feudalizm/
            >

            Hm, dlatego się ograniczyłem, że piszę o wg mnie najważniejszym obecnie
            wyborze społeczno-politycznym: ile państwowego przymusu i kontroli, a ile
            swobodnej działalności jednostek.


            > Bo przecież nie chodzi Ci chyba o 'skrót myślowy',
            > że współczesne partie socjaldemokratyczne, to 'komuna'? smile

            Nie partie socjaldemokratyczne nie dążą już do komunizmu explicite, czyli
            zniszczenia własności prywatnej przedsiębiorstw, ale dążą do coraz ściślejszej
            kontroli tej własności przez państwo i do coraz większej kontroli państwa nad
            gospodarką i aktywnością ludzi.

            Obecnie, około 50% owoców ludzkiej pracy zarobkowej zabiera i rozdziela państwo.
            A i tak się zadłuża na potęgę. To oznacza, że własność jest jeszcze prywatna,
            ale już tylko najwyżej w połowie, że obywatel jest już, co najmniej, w połowie
            ubezwłasnowolniony ekonomicznie. A żądaniom przywilejów i rozdawnictwa państwa
            nie ma końca, takoż pomysłom na nowe regulacje. Partie socjaldemokratyczne,
            zapewne, będą się odżegnywać od komunizmu, ale powoli na popychają w kierunku
            wszechwładzy państwa i coraz wyższych obciążeń prywatnej własności, czyli, de
            facto, do zmniejszania siły prawa własności.

            Skutki widać... w Europie, od dawna widać spadek roli małych biznesów, na rzecz
            wielkich molochów, które mogą wygrać z państwową biurokracją, lub się nawet nią
            posłużyć, by za pomocą lobbyingu wyciąć konkurencję.
            Widać postępujące bankructwo państwa opiekuńczego: coraz głośniej tyka bomba
            demograficzna, emerytalna (w wielu krajach, liczba emerytów przekroczy niedługo
            liczbę pracujących), bankrutujące systemy opieki zdrowotnej, zadłużone budżety
            (Włochy, Belgia - rzędu dług publiczny to około 100% PKB), bardzo już wolny
            wzrost gospodarczy w ostatniej dekadzie, a teraz głębokie spadki PKB. To są
            właśnie skutki socjaldemokratycznego modelu.

            W tej sytuacji, moja odpowiedź na Twoje pytanie jest taka: socjaldemokracja nie
            jest komunizmem, ale powoduje powolne duszenie kapitalizmu i powoli przesuwa nas
            w kierunku miękkiej odmiany komunizmu, być może nawet nie w pełni świadomie, lub
            świadomie, lecz cynicznie. Dlatego też, zniewolenie i typowe dla komunizmu
            problemy z niewydolnością gospodarczą, też pojawiają się proporcjonalnie powoli.
            Ale się pojawiają, niestety, coraz większe.

            Dlatego tak ważne jest uświadomienie sobie, między czym a czym wybieramy, choćby
            każdy z wyborów był tylko małym kroczkiem. Kolektyw kontrolujący wszystkich,
            łupiący produktywnych, wspierający postawy roszczeniowe i pasywne, zdejmujący z
            ludzi odpowiedzialność za siebie, czy swobodna twórczość i praca jednostek,
            wolnych by pomnażać dobra, odpowiedzialnych za siebie i swoje wybory,
            organizujących się i dających innym wedle własnej woli.

            Taki wybór mamy. Kroczek w kierunku niewoli i nieodpowiedzialności, jazdy na
            koszt innych lub kroczek w przeciwną stronę.
            • taziuta Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 09:21
              vargtimmen napisał:

              > taziuta napisał:

              > > Bo przecież nie chodzi Ci chyba o 'skrót myślowy',
              > > że współczesne partie socjaldemokratyczne, to 'komuna'? smile

              > Nie partie socjaldemokratyczne nie dążą już do komunizmu
              > explicite, czyli zniszczenia własności prywatnej przedsiębiorstw,
              > ale dążą do coraz ściślejszej kontroli tej własności przez państwo
              > i do coraz większej kontroli państwa nad gospodarką i aktywnością
              > ludzi.


              Wybacz Tim, ale to co robisz to propagandowa manipulacja.
              Jak się mają te dwa zdania (to powyższe i poniższe) do siebie? sad

              > > > W dodatku, sprawa była tu już omawiana, jest kardynalna
              > > > różnica między wspólnotą / związkiem wolnych ludzi, a opartym
              > > > na przymusie kołchozie komunistycznym.


              A propos kontroli nad aktywnością, to nie wiem sąd to wziąłeś.
              Może jakiś link?

              Co do kontroli nad gospodarką, to też jakieś nieporozumienie.
              Przypominam, że za kontrolę, przy okazji obecnego kryzysu, wzięli
              się również liberałowie...
              • vargtimmen Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 09:49
                taziuta napisał:

                > vargtimmen napisał:
                >


                > Wybacz Tim, ale to co robisz to propagandowa manipulacja.
                > Jak się mają te dwa zdania (to powyższe i poniższe) do siebie? sad

                Pierwsze chronologicznie zdanie pochodzi z krótkiego postu, w którym porównuję
                ekstrema, by wyostrzyć przekaz.

                Drugie chronologicznie zdanie jest odpowiedzią na Twoje pytanie o miejsce
                socjaldemokracji w schemacie.

                >
                > A propos kontroli nad aktywnością, to nie wiem sąd
                > to wziąłeś. Może jakiś link?
                >

                Chodzi o koncesje, pozwolenie, regulacje, ingerujące w biznes, kontrolną
                biurokrację. Sam klaskałeś Sobiesiakowi, gdy narzekał na podejście państwa do
                biznesu, więc chyba wiesz o czym piszę.

                A druga sprawa: podatki i składki. To zabieranie owoców pracy ludzi i
                dysponowanie nimi przez aparat państwa.

                > Co do kontroli nad gospodarką, to też jakieś nieporozumienie.
                > Przypominam, że za kontrolę, przy okazji obecnego
                > kryzysu, wzięli się również liberałowie...

                Jak o sobie mówią, ale nie wedle tego, jak robią.

                Rzecz jest jednak istotnie skomplikowana. Skoro państwo jest już tak mocno
                obecne w gospodarce i tak mocno zadłużone, to z przyczyn technicznych, by
                państwo nie upadło zaraz z hukiem, rządy muszą brnąć dalej. To kolejna cecha
                socjalizmu: raz przyznany przywilej trudno odebrać, raz utraconą wolność trudno
                odzyskać, raz rozbudowany aparat biurokratyczny trudno zredukować.
                • taziuta Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 10:08
                  vargtimmen napisał:

                  > taziuta napisał:
                  >
                  > > Wybacz Tim, ale to co robisz to propagandowa manipulacja.
                  > > Jak się mają te dwa zdania (to powyższe i poniższe) do siebie? sad

                  > Pierwsze chronologicznie zdanie pochodzi z krótkiego postu, w
                  > którym porównuję ekstrema, by wyostrzyć przekaz.

                  Tyle, że to zakłamane porównanie, bo w obu przypadkach mamy do
                  czynienia z wolnym wyborem wolnych ludzi. Przypomnę, że tak
                  liberałowie, jak i socjaldemokraci działają w porządku
                  demokratycznym. Gdzie tu ekstrema, poza Twoim porównaniem
                  w stylu 'zaplute karły reakcji'?...
                  • hummer Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 10:21
                    taziuta napisał:

                    > Gdzie tu ekstrema

                    Skoro myślisz inaczej to jesteś ekstremistą. smile
                    • taziuta Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 10:28
                      hummer napisał:

                      > taziuta napisał:
                      >
                      > > Gdzie tu ekstrema
                      >
                      > Skoro myślisz inaczej to jesteś ekstremistą. smile

                      Na to wychodzi... wink
                      • hummer Tak swoją drogą. 14.03.10, 10:48
                        taziuta napisał:

                        > > Skoro myślisz inaczej to jesteś ekstremistą. smile
                        >
                        > Na to wychodzi... wink

                        Liberał powołał Radę złożoną z Liberałów.
                        RRP nam się szykuje. Rzeczpospolita Rad Polskich.

                        Tak otwarcie czerpać z Marska i to zarówno Premierze jak i Prezydencie.
                        Prezydent ma odpowiednią radę cztery razy bardziej liczną. W końcu on Ci jest
                        prezydentem.

                        Polska krajem Rad stoi.
                      • vargtimmen Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 15:40
                        taziuta napisał:

                        > hummer napisał:
                        >
                        > > taziuta napisał:
                        > >
                        > > > Gdzie tu ekstrema
                        > >
                        > > Skoro myślisz inaczej to jesteś ekstremistą. smile
                        >
                        > Na to wychodzi... wink

                        Wychodzi na to, że dajesz się chętnie podprowadzać na boczek.

                        Komunizm - to zero prywatnej własności i wolności jednostki. To jest ekstremum.
                        Socjaldemokracja - to 30-40% prywatnej własności... na dzień
                        dzisiejszy.
                        • hummer Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 15:45
                          vargtimmen napisał:

                          > Wychodzi na to, że dajesz się chętnie podprowadzać na boczek.
                          >
                          > Komunizm - to zero prywatnej własności i wolności jednostki. To jest
                          ekstremum.

                          Czyli prawdziwy komunizm nie istnieje poza klasztorami i różnymi sektami.
                          Nie wiedziałem, że np. Franciszkanie to komuniści.
                          I jakoś sobie żyją od wieków smile
                  • vargtimmen Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 15:34
                    taziuta napisał:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    > > taziuta napisał:
                    > >
                    > > > Wybacz Tim, ale to co robisz to propagandowa manipulacja.
                    > > > Jak się mają te dwa zdania (to powyższe i poniższe) do siebie? sad
                    >
                    > > Pierwsze chronologicznie zdanie pochodzi z krótkiego postu, w
                    > > którym porównuję ekstrema, by wyostrzyć przekaz.
                    >
                    > Tyle, że to zakłamane porównanie, bo w obu
                    > przypadkach mamy do czynienia z wolnym
                    > wyborem wolnych ludzi.

                    Nie, Taziuto. W obydwu przypadkach (komunizmy, socjaldemokracji), można co
                    najwyżej mówić o wolnym wyborze większości i jej dyktacie wobec mniejszości,
                    wobec sporej grupy jednostek myślących inaczej. A ja pisałem o wolnym wyborze
                    człowieka. Marks to nazwał dyktaturą proletariatu, w socjaldemokracji - to, pod
                    względem prawa i podatków, dyktatura większościowej politycznej klienteli i
                    biurokratycznego aparatu.

                    Z państwa nie da się łatwo wypisać, zwłaszcza, że model państwa opiekuńczego
                    jest dosyć rozpowszechniony. A państwo stosuje przymus prawny i ekonomiczny
                    wobec wszystkich aktywnych ekonomicznie obywateli.

                    > Przypomnę, że tak
                    > liberałowie, jak i socjaldemokraci działają w
                    > porządku demokratycznym.

                    Oprócz dyktatury uzależnionej od państwa większości, to, że jakiś proces zaczyna
                    się w demokratycznym państwie prawa, nie oznacza, że się w nim skończy.

                    > Gdzie tu ekstrema, poza Twoim porównaniem
                    > w stylu 'zaplute karły reakcji'?...

                    Ekstrema, przypadki ekstremalne na linii ustrojowej - to wolnościowy XiX wieczny
                    kapitalizm i komunizm, to porównanie zasygnalizowałem.
                    • hummer Czyli co w zamian? 14.03.10, 16:13
                      vargtimmen napisał:

                      > Z państwa nie da się łatwo wypisać, zwłaszcza, że model państwa opiekuńczego
                      > jest dosyć rozpowszechniony. A państwo stosuje przymus prawny i ekonomiczny
                      > wobec wszystkich aktywnych ekonomicznie obywateli.

                      To nie żadna dyktatura ale życie we wspólnocie. Nikt nie zmusza by być Polakiem. Wolna wola, można wyjechać, można złożyć obywatelstwo i być bezpaństwowcem. Ale i tak nie uniknie się Państwa, gdyż wszystko co się znajduje na terenie RP opisane jest polskim prawem. Czyli zasadami uzgodnionymi przez większość obywateli, by można było normalnie żyć.

                      Jedyny sposób uniknąć prawa polskiego, to zostać zakonnikiem i nie opuszczać murów klasztornych. Ale i tam komuna dopiero dopada. Wszystko jest wspólne i delikwent nie ma nic prywatnego.

                      W państwie niedobrze w zakonie niedobrze i jak tu żyć?

                      Żyjemy we wspólnej przestrzeni. Nie da się żyć inaczej. Nie istnieje coś takiego jak moje. Ziemia została rozparcelowana. Można mieć jakiś kawałek na własność - ale za własność też trzeba zapłacić państwu, bo ktoś musi tą własność uznać. Inaczej przyjdę ja i powiem to moje. Bym nie przyszedł i nie powiedział, że to moje, potrzebny jest cały aparat państwowy. Teraz jeśli opuścisz swoją własność to wkroczysz na własność innych. Choćby idąc drogą publiczną, na którą się zrzuca reszta, nie Ty.
                    • taziuta Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 16:27
                      vargtimmen napisał:

                      > Ekstrema, przypadki ekstremalne na linii ustrojowej - to
                      > wolnościowy XiX wieczny kapitalizm i komunizm, to porównanie
                      > zasygnalizowałem.

                      Tyle, że żyjemy w wieku XXI.
                      To jest, my żyjemy, bo Ty ciągle chyba nie...
                      • vargtimmen Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 16:51
                        taziuta napisał:

                        > vargtimmen napisał:
                        >
                        > > Ekstrema, przypadki ekstremalne na linii ustrojowej - to
                        > > wolnościowy XiX wieczny kapitalizm i komunizm, to porównanie
                        > > zasygnalizowałem.
                        >
                        > Tyle, że żyjemy w wieku XXI.
                        > To jest, my żyjemy, bo Ty ciągle chyba nie...

                        Hm, którego dzisiaj mamy? smile

                        Tak serio, podałem Ci moją krytykę socjaldemokracji i państwa opiekuńczego,
                        wychodząc z dwu przesłanek:

                        -ideologicznych - odwołując się do zasady wolności jednostek od przymusu
                        stosowanego przez kolektyw

                        -pragmatycznych - odwołując się do coraz wyraźniej widocznej niewydolności
                        państwa opiekuńczego

                        Masz pełne prawo widzieć to inaczej. Pamiętaj jednak, że głosując na
                        socjaldemokratów, głosujesz za tym, żeby innym zabrano więcej z tego, co
                        wypracują. Głosując na liberałów, głosuję za tym, żeby Tobie więcej zostało z
                        tego, co wypracujesz. Ot, taka drobna różnica.
                        • hummer Re: Jakiś ograniczony, ten Twój wybór... 14.03.10, 16:56
                          vargtimmen napisał:

                          > Masz pełne prawo widzieć to inaczej. Pamiętaj jednak, że głosując na
                          > socjaldemokratów, głosujesz za tym, żeby innym zabrano więcej z tego, co
                          > wypracują. Głosując na liberałów, głosuję za tym, żeby Tobie więcej zostało z
                          > tego, co wypracujesz
                          . Ot, taka drobna różnica.

                          Jaka bezinteresowna postawa. By Taziuta miał więcej, ktoś zagłosuje na liberała.
                          A może Taziuta zamiast więcej bogactw, chce mieć więcej świętego spokoju? Święty
                          spokój to też jest wartość i to bezcenna.
      • hummer Re: Świat jest, był i będzie lewicowy :) 14.03.10, 04:21
        olga_w_ogrodzie napisała:

        > że stadne, to się zgadzam.
        > że każdy sobie rzepkę skrobie indywidualnie - też i dlatego komuna
        > nie ma prawa bytu, bo nie uwzględnia faktu, iż człowiek będzie
        > dobrze pracował, gdy pracuje dla siebie i tyle jego, ile wypracuje.
        >
        > dla stada i każdemu po równo, to już nie.

        Po równo to nigdy nie będzie, bo prócz rzeczy wspólnych każdy robi coś
        indywidualnego dodatkowo. Razem wychodzi, że robi się coś naprawdę sensownego. W
        środę zapieprza np. ktoś przez 16 godzin, by ustalić warunki, dobrać parametry.
        W czwartek i piątek zapieprzają inni. Już po 8 godzin, bo ktoś ze wspólnoty
        zapieprzał przez 16 dzień wcześniej. To co robią nie jest indywidualne,
        realizują coś wspólnie. Za jakiś czas ktoś inny będzie zasuwał przez 16 - 24
        godzin, by na tym co sprawdzi mogło pracować stado innych.

        A teraz wyobraźmy sobie każdego pracującego indywidualnie. Każdy zapieprza po 16
        godzin dziennie, nie ma czasu na własne przemyślenia, analizę tego co zrobił.
        Mało tego nie dzieli się tym co robi z innymi, nie ma obcej inspiracji. A może
        wpadł w pętlę i się miota - n-ludzi robi to samo, a nie dzieląc wynikami stoją w
        miejscu?
        Dla Ciebie komuna to kibuc. Dla mnie to natychmiastowy, wewnętrzny przepływ
        informacji. Każdy wykorzysta ją indywidualnie, ale wie o czymś, że to warto
        robić, a tego nie. Komuna zawodzi przy braku zaufania. Jeden po drugim robi to
        samo i dostaje to samo. I stoją w miejscu, choć są bardzo liberalni.

        > a komuny to chcą ci, którzy oczekują kasy za brak wysiłku,
        > a za nierobienie nic, dopłat z podatków tych, którzy coś robią.

        Pomyśl jak mrówka czy inny owad stadny smile Wbrew pozorom nie są takie pracowite.
        Ale kto nie widział kopca mrówek czy termitów? Albo kto nie miał do styczności z
        osami? Efekty ich pracy widać.

        Tylko dzięki temu, że działają wspólnie.

        PS
        Dziwne ale o tym czy się robi czy się leży to mówią głównie prawicowcy. Droga
        wolna, można coś robić samemu - nikt tego nie broni.
    • antyprawak Re: Świat jest, był i będzie lewicowy :) 16.03.10, 00:19
      Francuzi wybrali lewicę.

      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,7660815,Francuscy_socjalisci_wygrywaja_wybory_regionalne.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja