vargtimmen
14.03.10, 00:45
Dawno nie było tu nic o UE, twórczość własna też jakby kuleje na tym forum.
Pozwolę sobie, zatem, skorzystać z uprzejmości tego miejsca i wkleić małą,
zaangażowaną politycznie parafrazkę nieśmiertelnego wiersza Tuwima, którą
popełniłem na okoliczność wejścia w życie nieszczęsnego Traktatu Lizbońskiego.
Może bracia i siostry w grafomanii też się zachęcą i coś napiszą?
Eurokomisja
Stoi na czele Eurokomisja
Światła, wybitna, sprytna jak lis tak
A przed nią misja
Stoi natchniona, wstecznych nie słucha
Żar prometejski z jej łona bucha
Buch - jak wspaniale
Uch - jak wspaniale
Puff - jak wspaniale
Uff - jak wspaniale
Jak bęben pusta, jak balon dęta
A jeszcze dmuchają EU-prezydenta
Zadań bez liku im nastawiali
Zadbać o mleko i wytop stali
I by dać każdemu mężczyźnie męża
A eutanazje święcili księża
A potem zmóc potęgę dolara
Aby burżujów dosięgła kara
I wyprostować krzywiznę bananów
Paniom zapewnić zarobki panów
Zakazać żarówek, bo ludzie jak dzieci
Cały europrąd by chcieli wyświecić
Podatkiem obłożyć węgla dwutlenek
Pigułka nakarmić każdą z panienek
Zadbać, by rosły nam euro-świnki
Niesłuszne w sieci blokować linki
A zadań wszystkich jest chyba z czterysta
Tak na początek, to rzecz oczywista
Lecz choćby stworzyć milion etatów
Na każdym zatrudnić po stu eurokratów
I każdy sterał pisaniem swe ciało
To tych przepisów wciąż będzie za mało
Nagle - cud
Nagle - miód
Euro - w ruch
Traktat - buch
Najpierw
Z umiarem
Jak słoń
Delikatnie
Jednoczy
Komisja
Narody
Bratnie
Wymyśla przepisy i wdraża je z cicha
By gdzieś lud ciemny nie poparł Giertycha
Lecz coraz to szybciej i coraz śmielej
Mnoży ustawy, i stawia cele
A po co? A po co? A po co? Bo tak!
Bo władza, bo władza, bo władza ma smak
Pokrętnie, pod stołem, podstępem, pod włos
I zwiększa, wciąż zwiększa, swój wpływ na nasz los
I ciągle powiększa i manko to, i myto to
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to,
Gładko tak, lekko tak pisze ustawy
Jak gdyby ludzkie nie były to sprawy
Nie regulacje kosztowne, złożone
Lecz fraszki, igraszki, zabawy w salonie
A skądże to, a jakże to, a po co tak prą?
A kto to to, a co to to, a co to za rząd?
Że rządzi, że mąci, ze czuwa, czuj-czuj?
Kto wprawił go w ruch, cóż to był za zbój?
To pieniądz, co z tyłu pociąga za sznurki
Na sznurkach zaś lalki, posłuszne figurki
Nagroda i groźba, i projekt rozkwita
Bo twardą ma rękę euroelita
Imperium powstaje święte to, i rzymskie to
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...