Hurt locker - niefajny film obejrzałem...

20.03.10, 23:44
Obejrzałem dziś niefajny film. Jakoś zero emocji we mnie wzbudził.
Ot, okupanci rozbrajają bomby. Przy okazji zabijają partyzantów.
Są lepiej uzbrojeni, mają lepszy sprzęt, easy cake...

Wcale się nie dziwię, że nikt tego nie chciał wziąć do dystrybucji,
zanim akademia filmowa w kraju okupantów nie nagrodziła go Oskarem.
    • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 20.03.10, 23:53
      Jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu że nie oceniasz filmowej wartości filmusmile
      A ja se dziś odlota obejrzałem;P A w planie jest jeszcze Passing Strange, ale chyba już dziś nie podołamsmile
      • taziuta Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 20.03.10, 23:55
        humbak napisał:

        > Jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu że nie oceniasz filmowej
        > wartości filmusmile

        Hmm, niezależnie od mocy mojej antyamerykańskiej fobii, wiele ich
        filmów mi się całkiem podoba. Ale ten to gniot, tak oceniam jego
        filmową wartość. smile
        • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 20.03.10, 23:58
          Ziutku, ja nie mówię o tym, kto ten film stworzył, tylko o czym traktujesmile
          Co do tego że mówimy o okupantach to się zgadzam. Ale że walczą z partyzantami się nie zgodzę. Oni mają tyle wspólnego z partyzantami co ja z mistrzostwem w grze w ping pongasmile
          • taziuta Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 00:07
            humbak napisał:

            > /.../ Ale że walczą z partyzantami się nie zgodzę. Oni mają tyle
            > wspólnego z partyzantami co ja z mistrzostwem w grze w ping pongasmile

            Tia, walczący z okupantem nie mają nic wspólnego z partyzantami...
            • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 00:12
              Nie, jeśli nie walczą o wolność kraju/ludzi, oraz zabijają masowo cywili, którzy bywają nawet celem ataku.
              • taziuta Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 00:20
                humbak napisał:

                > Nie, jeśli nie walczą o wolność kraju/ludzi,

                Piszesz to z pozycji sympatyka okupantów, którzy wiedzą lepiej o co
                walczą ci, którzy z nimi walczą?

                > oraz zabijają masowo cywili, którzy bywają nawet celem ataku.

                Terroryzm to broń słabych i upokorzonych, jak już w innym wątku
                pisałem. Nie usprawiedliwiam go, ale bez zrozumienia skąd się
                bierze, i kto jest winny tym atakom (podpowiadam - okupant,
                tak na wszelki wypadeksmile), nie da się z nim skończyć...
                • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 01:36
                  > Piszesz to z pozycji sympatyka okupantów, którzy wiedzą lepiej o co
                  > walczą ci, którzy z nimi walczą?

                  Que? Sorki, ale to nie ma nic do rzeczy. Mówimy nie o opinii Amerykanów o zamachowcach, ale o naszej opinii o nich.

                  > Terroryzm to broń słabych i upokorzonych, jak już w innym wątku
                  > pisałem.

                  Patrz, że w trakcie wojny w Ojropie większość partyzantów nie atakowała cywili. Dziwne, nie?

                  > Nie usprawiedliwiam go,

                  Byś nie usprawiedliwiał, ale usprawiedliwiasz.

                  >ale bez zrozumienia skąd się
                  > bierze, i kto jest winny tym atakom (podpowiadam - okupant,
                  > tak na wszelki wypadeksmile), nie da się z nim skończyć...

                  Przemyśl to jeszcze raz. Kto finansuje "bojowników", kim oni są, kogo atakują. Zastanów się też jakby wyglądała sytuacja w Iraku, gdyby amerykanie teraz wyszli. Gdy atakowali byłem przeciw, ale teraz wyjście doprowadziło by do jeszcze większej katastrofy.
                  • taziuta Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 02:06
                    humbak napisał:

                    > Patrz, że w trakcie wojny w Ojropie większość partyzantów nie
                    > atakowała cywili. Dziwne, nie?

                    Może dlatego, że w Ojropie był czytelniejszy obraz, kto swój,
                    a kto wróg. W Iraku zaś oprócz walki z okupantem mamy jeszcze waśnie
                    religijne i etniczne (które wybuchły po tym, jak okupanci bezmyślnie
                    rozwiązali iracją armię i policję, które wcześniej potrafiły je
                    utrzymywać w ryzach).

                    > /.../
                    > Zastanów się też jakby wyglądała sytuacja w Iraku, gdyby
                    > amerykanie teraz wyszli.

                    Wiem jak sytuacja wyglądała, zanim weszli Amerykanie, Angole i
                    Polacy. Reżim od czasu do czasu rozprawiał się krwawo z opozycją,
                    jak to reżimy mają w zwyczaju, ale poza tym panował tam spokój, jak
                    to pod rządami krwawych reżimów. Reżimów ni lepszych ni gorszych od
                    tych, które cieszą się wsparciem USA na całym świecie,
                    tak dla przypomnienia...
                    • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 02:16
                      > Może dlatego, że w Ojropie był czytelniejszy obraz, kto swój,
                      > a kto wróg. W Iraku zaś oprócz walki z okupantem mamy jeszcze waśnie
                      > religijne i etniczne (które wybuchły po tym, jak okupanci bezmyślnie
                      > rozwiązali iracją armię i policję, które wcześniej potrafiły je
                      > utrzymywać w ryzach).


                      Dodaj fakt że bojowników nie importowano, a celem była wolność ludzi.



                      > Wiem jak sytuacja wyglądała, zanim weszli Amerykanie, Angole i
                      > Polacy. Reżim od czasu do czasu rozprawiał się krwawo z opozycją,
                      > jak to reżimy mają w zwyczaju, ale poza tym panował tam spokój, jak
                      > to pod rządami krwawych reżimów. Reżimów ni lepszych ni gorszych od
                      > tych, które cieszą się wsparciem USA na całym świecie,
                      > tak dla przypomnienia...

                      Tia... ale teraz już nie ma powrotu. Chyba się z tym zgodzisz?
                      • taziuta Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 02:28
                        humbak napisał:

                        > Dodaj fakt że bojowników nie importowano, a celem była wolność
                        > ludzi.

                        Widocznie różnych komentatorów słuchamy. Ja słyszałem, że tych
                        importowanych to tam już wytłuczono, na spółkę, Amerykańce i
                        Irakijczycy. Teraz Irakijczycy tłuką się między sobą, szyici
                        z sunnitami, głównie, ale nie tylko. Acha, i każde z walczących
                        tam ugrupowań twierdzi, że chodzi mu o wolność ludzi...

                        > Tia... ale teraz już nie ma powrotu./.../

                        Do władzy Husajna już nie, bo go powieszono, ku gawiedzi uciesze.
                        Ale jak tylko Amerykanie się stamtąd wyniosą, to nie wróżę ichniej
                        demokracji długiego żywota. Będzie nowy reżim, i raczej nie pro-
                        amerykański...
                        • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 09:41
                          > Do władzy Husajna już nie, bo go powieszono, ku gawiedzi uciesze.
                          > Ale jak tylko Amerykanie się stamtąd wyniosą, to nie wróżę ichniej
                          > demokracji długiego żywota. Będzie nowy reżim, i raczej nie pro-
                          > amerykański...

                          Do powrotu tyranii potrzebna jest silna organizacja. Pytanie, czy którakolwiek jest zdolna do czegoś takiego bez długiej i krwawej wojny domowej. I pomyśl jaki miało by to wpływ na region- choćby temat Kurdów.
                          • hummer Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 09:43
                            humbak napisał:

                            > Do powrotu tyranii potrzebna jest silna organizacja. Pytanie, czy którakolwiek
                            > jest zdolna do czegoś takiego bez długiej i krwawej wojny domowej. I pomyśl jak
                            > i miało by to wpływ na region- choćby temat Kurdów.

                            Amerykanie zostawią po sobie jakiegoś tyrana dobrze zorganizowanego. Nie po to
                            utopili w Iraku tyle kasy, by pozwolić na rządy demokratyczne.
                            • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 10:24
                              To już inna sprawa. Ktoś musi zadbać o interesy Hamerykańskich firm, co nie?smile
    • damakier1 Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 20.03.10, 23:54
      Oglądało mi sie ciężko, ale jestem pod wrażeniem. Rzeczywiście
      pokazał, co to jest ta wojna. I pokazał, że ofiarami wojny są
      nietylko zabici, ale również ci, którzy przeżyli.

      • taziuta Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 20.03.10, 23:58
        damakier1 napisała:

        > Oglądało mi sie ciężko, ale jestem pod wrażeniem. Rzeczywiście
        > pokazał, co to jest ta wojna. I pokazał, że ofiarami wojny są
        > nietylko zabici, ale również ci, którzy przeżyli.

        A ta wojna to tak sama z siebie się niby wzięła?
        Rozumiem, że zwykły żołnierz wypełnia rozkazy, i przeżywa ją tak
        zwyczajnie, po ludzku, ale to samo można powiedzieć o zwykłych
        żołnierzach waffen SS...
        • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 00:01
          Właśnie. Zdecydowanie nie piszesz o filmiesmile
          • taziuta Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 00:11
            humbak napisał:

            > Właśnie. Zdecydowanie nie piszesz o filmiesmile

            Piszę, jak najbardziej.
            Piszę o jego fałszu, i zakłamaniu.
            Równie dobrze można by nakręcić film o problemach dowolnego
            żołnierza armii okupacyjnej, w dowolnym podbitym kraju.
            Jeśli się tylko abstrahuje od tego, co jego arma
            tam robi, i skąd się tam wzięła...
            • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 01:40
              Bynajmniej. Przykład z mojej strony- dużo mniej jaskrawy- Biała Wstążka. Film znakomity, choć z przedstawioną weń tezą ni huhu się nie zgadzam- płytka jest. A patrz, sam film takim w żadnym razie nie jestsmile Filmy mają różne aspekty. To rzecz pierwsza. Druga to to, że temat obiera autor, nie odbiorca. Czy film pokazał nieprawdę? Zajął się konkretnym zagadnieniem. Skoro dla Ciebie każdy film musi być polityczną agitką (czemu od razu piszę o agitce? bo widzę jak działają artyści) w którąś stronę, masz problem.
              • taziuta Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 01:56
                humbak napisał:

                > /.../ Skoro dla Ciebie każdy film musi być polityczną agitką
                > (czemu od razu piszę o agitce? bo widzę jak działają artyści)
                > w którąś stronę, masz problem.

                Hej, daleko nie każdy film jest dla mnie polityczną agitką.
                Tylko te z gruntu zakłamane, a takim dla mnie jest Hurt Locker...
                • humbak Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 02:18
                  Z gruntu zakłamane, bo poruszjące temat pod innym kontem niż byś oczekiwał?
                  • taziuta Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 02:31
                    humbak napisał:

                    > Z gruntu zakłamane, bo poruszjące temat pod innym kontem niż byś
                    > oczekiwał?

                    Jaki temat? Żołnierz okupacyjnej armii rozbrajający bomby podłożone
                    przez walczących z okupantem, i to jak rozbrajanie tych bomb staje
                    się dla niego nałogiem? Dla mnie to trąci 'produkcyjniakiem',
                    sorki...
    • scoutek Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 10:51
      taziuta napisał:

      > Obejrzałem dziś niefajny film. Jakoś zero emocji we mnie wzbudził.
      > Ot, okupanci rozbrajają bomby. Przy okazji zabijają partyzantów.
      > Są lepiej uzbrojeni, mają lepszy sprzęt, easy cake...

      nie taki znowu easy ten cake
      ale zeby wrocic z off do topic to powiem, ze mnie sie ten film podobal
      wojenny a kameralny, meski a zrobiony przez kobiete, pokazuje pewna czesc
      wojennego rzemiosla nieznana szerszej publicznosci
      a o to chodzi przy tworzeniu czegokolwiek by zwrocic publicznosci na cos uwage
      i to sie udalo
    • veglie Re: Hurt locker - niefajny film obejrzałem... 21.03.10, 12:00
      taziuta napisał:

      > Obejrzałem dziś niefajny film. Jakoś zero emocji we mnie wzbudził.
      > Ot, okupanci rozbrajają bomby. Przy okazji zabijają partyzantów.
      > Są lepiej uzbrojeni, mają lepszy sprzęt, easy cake...
      >
      > Wcale się nie dziwię, że nikt tego nie chciał wziąć do dystrybucji,
      > zanim akademia filmowa w kraju okupantów nie nagrodziła go Oskarem.

      Nie tylko Tobie się nie podobał:

      "Weterani z Iraku krytykują go za nieprawdziwe, ich zdaniem, pokazanie wojsk
      saperskich. Bohater filmu, dowódca oddziału, ukazany jest jako człowiek
      niezwykle impulsywny, kierujący się głównie instynktem. - Obraz naszej
      społeczności jest poniżający. Nie jesteśmy kowbojami, nie jesteśmy lekkomyślni.
      Jesteśmy zawodowcami - powiedział o filmie dyrektor Iraq and Afghanistan
      Veterans of America, organizacji weteranów obu wojen, Paul Rieckhoff.

      Weterani mają też zastrzeżenia do szczegółów. Żołnierze w filmie rozbrajają
      bomby własnoręcznie w specjalnych, ważących 35 kg kombinezonach przypominających
      stroje astronautów. Jednak większość bomb - podkreślają krytycy - rozbraja się
      na odległość, za pomocą zdalnie kierowanych robotów."....nie oglądałem i dlatego
      nie komentuję.






Inne wątki na temat:
Pełna wersja