silesius.monachijski2
31.03.10, 00:05
W poludnie zaprosilem kuzyna z zona do restauracji "Augustiner" w centrum
Monachium; zastalismy tam tlumy kibicow Mancheseru przybylych na mecz.
Zaprosilem ok. 10 fanow MU na "Massa" (litrowy kufel piwa), potem oni mnie i
kuzyna, i - co ciekawe: bylo tam tez duzo kibicow Bayernu, i nie bylo zadnych
rozrob, ani ustawek; rywalizacja polegala na tym, ze jedni i drudzy probowali
jak najglosnej spiewac swoje klubowe piosenki; zas policjanci: kiedy fanka MU
podarowala policjantowi pilnujacemu poradku emblemat MU, to fanka Bayernu
podbiegla, i zaczela policjanta obcalowywac; wielka frajda i smiech, Dopiero
co wrocilem z meczu - zaproszony przez U. Hoenessa na trybuny dla VIP-ow: GW
pisze, ze mecz byl taki sobie; co za bzdury!! swietny mecz, walka od
piewrwszej do ostatniej minuty, wiele sytuacji podbramkowych (m.in. poprzeczka
dla MU w II polowie), a GW: pal ich licho! Kolo mniesiedzial mer Manchesteru,
ktory w czasie meczu zdarl gardlo, kibicujac druzynie Sir Alexa Fergusana, a
po meczu zaprosil na skotcha; patrze na to z dystansem i zastanawiam sie,
dlaczego w Polsce, gdztie futbol jest na tak mizernym poziomie, nie mozna
kulturalnie kibicowac, i sie emocjonowac, trzymajac kciuki za swoja druzyne,
tylko trzeba organizowac ustawki i sie nap.... Nie wyobrazam sobie Mistrzostw
Europy w tak barbarzynskim kraju