imasumak 08.04.10, 15:33 traktują swoją własną wiarę tak niepoważnie? Chodzi mi konkretnie o rodzinę autorki zalinkowanego wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,567,109759295,109759295,Odmowilam_bratu_bycia_chrzestna_malpa_ze_mnie.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
hummer Re: Dlaczego niektórzy katolicy 08.04.10, 15:47 Ech Żyjąc w konkubinacie byliśmy świadkami na ślubie w kościele. Nie wiem po co, młodzi się uprali, a jednocześnie nie potrafili ani oni, ani reszta zgromadzonych odmówić choćby Ojcze Nasz. Groteska. Dlatego rozumiem tę kobietę. Raz z siebie zrobiłem małpę i nie zamierzam tego powielać. Ksiądz, który był świadkiem ślubu mrugał na nas byśmy przystąpili do komunii. Szkoda gadać. Odpowiedz Link
imasumak Re: Dlaczego niektórzy katolicy 08.04.10, 15:52 Wy akurat mogliście być świadkami na ślubie konkordatowym - świadek nie musi być wierzący. Natomiast co do pary młodej - bez komentarza. Odpowiedz Link
hummer Re: Dlaczego niektórzy katolicy 08.04.10, 16:24 imasumak napisała: > Wy akurat mogliście być świadkami na ślubie konkordatowym - świadek nie musi by > ć > wierzący. Natomiast co do pary młodej - bez komentarza. Problem w tym, że bardziej się orientowaliśmy o tym co się dzieje od praktykujących katolików. Mam kuzyna inkwizytoram takiego prawdziwego, co trzęsie biskupami w RP. Mam to za dużo powiedziane, gdyż od kilku lat jesteśmy w stanie "wojny". Jakby mógł, to by mnie spalił na stosie Co do ślubu. To jedyny sakrament, którego udzielają sobie młodzi. Klecha nie jest do niczego potrzebny, poza byciem świadkiem w imieniu Kościoła. Co do chrztów moje zdanie też jest sceptyczne. Rozumiem chrzest osoby świadomej i tego chcącej. Nie rozumiem chrztu niemowlęcia. Nawet niemowlę nie jest niczyją własnością. Chrzest to jeszcze małe piwo, gorzej z obrzezaniem. Tak się składa, że większość ludzi, dobrych ludzi, jakich poznałem w życiu to ateiści. Prawdziwy ateista jednak nigdy nie będzie drwił z wiary. Ma szacunek dla człowieka. Może wyśmiewać zabobony, nigdy postawę drugiego człowieka. Dla moich znajomych nie ma znaczenia czy jestem buddystą, chrześcijaninem czy starotestamentowcem. Liczy się jaki jestem, a nie w co mnie wpasowano wbrew mej woli. Odpowiedz Link
humbak Re: Dlaczego niektórzy katolicy 08.04.10, 15:48 Mnie się zdaje że większość tak naprawdę nie wyznaje wiary katolickiej, tylko praktykują jakąś taką obrzędową mieszankę rytuałów kościelnych i tradycji ludowo-religijnych. To samo jest przecież przy braniu ślubu. Ludzie nie wierzą za cholerę, ale ślub w kościele biorą. Po co i na co pytam? Na święta do kościoła łażą, choć na codzień mają go gdzieś. Po co? Jeszcze pijani potrafią przyleźć... uech obrzydlistwo Odpowiedz Link
imasumak Argument, który mnie zawsze rozwala: 08.04.10, 17:50 forum.gazeta.pl/forum/w,567,109759295,109775490,_.html Odpowiedz Link
tytanya Re: Argument, który mnie zawsze rozwala: 08.04.10, 18:08 Humbak dobrze napisał, że nie ma w tym wiary, a tylko takie uparte trzymanie się tradycji. Kiedyś poproszono mojego męża o to samo, a on stuprocentowym ateistą. Odpowiedz Link
manny-jestem Byc moze wlasnie traktuja bardziej niz myslisz 09.04.10, 14:51 Milosierdzie i przebaczenie. Odpowiedz Link
taziuta Re: Byc moze wlasnie traktuja bardziej niz myslis 09.04.10, 15:07 manny-jestem napisał: > Milosierdzie i przebaczenie. Maniuś, a dlaczego właściwie Ty nie chcesz miłosiernie przebaczyć 'komuchom'? Jakoś wybiórczo chrześcijaninem jesteś... Odpowiedz Link