imasumak
17.04.10, 23:39
zagrał na nosie politycznej i wojskowej potędze USA przylatując do
Krakowa nie informując nawet lotniska ;-D
Samolot delegacji premiera Maroka dotarł do Krakowa, ponieważ
skorzystał z
pasa lotu między trzema a sześcioma tys. metrów nad ziemią. To tzw.
pas lotu
VFR. Dzięki temu korytarzowi można ominąć chmurę z pyłem
wulkanicznym.
Lądujący niewielki samolot z delegacją Maroka bardzo ucieszył służby
lotniska
w Balicach. - Sami byliśmy zdziwieni, że samolot już się zbliża do
Krakowa i
patrzyliśmy na niego z dużym zainteresowaniem - mówi Jan Pamuła,
prezes portu
lotniczego w Balicach.